Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość karola1983

Chorobliwa zazdrosc

Polecane posty

Gość karola1983

Czy ja rzecywiscie przesadzam? Moj narzeczony(teraz juz byly, bo dzis rano mnie zostawil) wkurzal sie na mnie ze puszczam sobie strzalki z moimi znajomymi i ze sobie esemesuje z nimi. Powiedzial ze nie moze mi ufac, bo powinnam do niego tylko dzwonic i pisac, a nie sobie romansowac z kolegami z pracy! Nie czuje sie winna, bo uwazam ze nie robie nic zlego,tym bardziej ze to sa zwykle nic nie znaczace smsy. Czy powiinam przeprosic go i nie utrzymywac takich kontaktow ze znajomymi jak dotychczas. A moze to on jest dziwny? Przez ostatnie 2 tygodnie, chyba z 3 razy zrywal zareczyny a potem wracal. Zachowuje sie jak dzieciak. Jednego dnia mowi ze nie umie bezemnie zyc i chce spedzic ze mna reszte dni, a nastepnego robi mi sceny na ulicy i zrywa. Pomozcie mi! Co ja mam robic. Kocham GO, ale jego chorobliwa zazrosc zniszyla chyba nasz zwiazek(a moze nie jest za pozno). Ciagle byl podejzliwy i smiem twierdzic ze mi nie ufał. Byl zazdrosny o wszystko. Nigdy go nie zdradzilam, chcialam spedzic z nim reszte zycia.Ale chyba 4 wspolne lata beda misialy odejsc w zapomnienie.Moze poprostu mnie nie kochal. Co wy o tym sadzicie?A moze macie podobny problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym dala sobie z facetem spokój... Skoro juz teraz ci robi sceny o esemesy to co bedzie pózniej? -Bedzie sie wsciekal jak popatrzysz na jakiegos chlopaka czy porozmawiasz z kims innym niz on. Skoro uwaza, ze powinnas dzwonic tylko do niego tzn., ze mysli tylko o sobie i chce, abys cale swoje zycie tylko jemu podporzadkowala. Moim zdaniem nie warto pakowac sie w taki uklad, bo znam takie zwiazki i we wszystkich bylo tylko gorzej. No a jesli na dodatek zrywa zareczyny z powodu smsa, no to wybacz,ale jest calkiem niepowazny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mój to w ogóle
by nie okazywał zadrości :( Choćbym flirtowała na jego oczach :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja bym sie cieszyla
gdyby moj facet byl o mnie zazdrosny tak jak ja o niego:( a jestem bardzo i uwierz mi, ze chociaz nie ma sie podstaw to wszystko moze czlowieka doprowadzic do takiego stanu, jesli go kochasz to porozmawiaj z nim , powiedz, ze ograniczysz te sygnaly i smsy, wytlumacz, ze nic nie znacza one dla Ciebie...no bo jesli pozwolisz mu tak odejsc to troche jakby Ci wszyscy faceci byli wazniejsi od niego. A tak w zasadzie ile masz lat i Ci mezczyzni z pracy? czy oni maja kobiety lub zony i jakiej tresci bywaja te smsy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pójdź do niego i powiedz, że to Ty go zostawiasz :P Ja bym tak na Twoim miejscu zrobiła, choć nie sądzę, żebym kiedykolwiek na nim była...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karola1983
Mam 22 lata a on 24. Ci faceci sa w roznym wieku do trzydziestku paru lat, a wszyscy maja juz zony i dzieci a ja mam zasade nie wpieprzania sie w czyjes zwiazki. A smsy nie sa zadnej dziwnej tresci.Poprostu kolezenskie. Tak samo sygnaly.Nie jest ich niewiadomo ile. poprostu czasmi ktos napisze albo sie odezwie. Nie ma podowow zeby byc zazdrosny o to, bo ja nie czepiam sie jak do niego pikaja jakies kolezanki albo pisza do niego, bo to chyba naturalne ze kazdy ma w pracy jakies znajomosci. Wszystko bylo juz dobrze. Gadalam z nim tyle razy ze az trudno zliczyc. Wie ze go bardzo kocham i nie chce byc juz z nikim innym. Mielismy niedlugo razem zamieszkac. Ale on powiedial ze mi nie ufa, bo cos przed nim ukrywam. Jestem czysta i mu to tllumacze.Nie mam sobie nic do zarzucenia.Dzis kiedy wzial moj telefon (chociaz moim zdaniem nie powinien mi przetrzepywac komorki, ale mimo ze jestm temu przeciwna to on i tak to robi) i zobaczyl ze jest nieodbrane polaczenie od kumpa, to poprostu znowu wpadl w szał.I dlatego tak wyszlo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz co moj byly facet taki byl nic mu nie pasowalo o wszystko byl zazdrosny nawet o moja kuzynke powiedzialam mu spadaj bo tak sie nie da zyc ten ciagly strach zer jak sie dowie to wpadnie w szal sory ale dla takiego nie ma litosci....ale zrobisz jak uwazasz..pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karola1983
Dzieki Nala. Bardzo bym chciala byc taka silna i tak bez uronienia jednej lzy powiedziec koniec. Kocham Go, chociaz wiem jaki jest. Bardzo bym chciala o nim zapomniec i sie odkochac i zaczac zyc od nowa nowym zyciem, ale nie mam tyle sily. Gratuluje ze Tobe sie udalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale sokoro
on moze to Ty tez, dlaczego do niego ktos moze pisac a do Ciebie nie??? nie pojmuje tego:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli dlatego, że ciężko Ci jest się odkochać i zacząć żyć nowym życiem, wolisz się męczyć z takim gościem? W związku, w którym ktoś Cię ogranicza i nie pozwala mieć innych znajomych poza nim? Znajdź w sobie tę siłę... Sorry za kolokwializmy, ale dla mnie tak właśnie wygląda Twoja sytuacja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola 1983 wierze ze tez ci sie uda bo na dluzsza mete to jest nie do wytrzymania.ja tez tak myslalam az w koncu nazbierala sie we mnie taka zlosc wynikajaca ze slabosci na ta jego zazdrosc i powiedzialam koniec.smutno mi bylo ale postanowilam wytrzymac bo tak sie nie da i to jest chore z jego strony.pomogla mi duzo przyjaciolka i jakos to przetrwalam teraz ciesze sie ze tak wyszlo.trzymam kciuki za ciebie ze cos zmienisz.pozdrawiam trzymaj sie🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karola1983
No wlasnie ja tez tego nie rozumiem. On uwaza ze ja jestem kobieta i mi nie wypada, bo nie jestm zadna latwa panienka. Uwaza kazdego kumpla ze potencjalnego faceta, z ktorym moglabym go zdradzic. Jezeli tel jest w sprawie sluzbowej to zaraz sie denerwuje ze mia zawracaja glowe po godzinach pracy, a jezeli ktos pisze tak porpstu o niczym i ma nerwa, ze z kims utrzymuje blizsze kontaktty. Jezeli chodze smutna i przybita, a ktos z troski sie zapyta czy cos sie stalo i czy to cos z moim zyciem uczuciowym to zaraz podejzewa ze o naszym zyciu opowiadam wszsystkim do okola. To jest chore.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jestem zazdrosna
ale rozumiem, jesli moj facet tez jest chociaz jest to bardzo rzadko, rownie dobrze mozesz mu powiedziec, ze to, ze ma tyle kolezanek oznacza, ze jest kobieciarzem i chce kokietowac wszystkie laski, tak byc nie moze nie mozna zabraniac komus czegos co samemu sie robi!!! kobiecie nie wypada ladne mi co, a te kolezanki co do niego wypisuja to to nie sa kobiety??? wypisuj, a do nich nie powie, ze im tego nie wypada:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karola1983
DO NELA: Wiesz co my bylismy razem 4 lata i sie rozstalismy wlasnie przez to na 11 miesiecy. Jakos to przezylam i bardzo pomogli mi moi przyjaciele i rodzina. Ale po tych 11 miesiecach znowu sie pojawil i przyzekal ze sie zmienil i ze mnie kocha i takie tak. Uwerzylam mu i postanowilam jeszcze raz sprobowac.Ale widocznie charakterki sie nie zmieniaja. Ciezko mi teraz znowu to skonczyc. Bo wtedy nie bylo mi latwo i duzo czasu uplynelo zanim zaczelam normalnie zyc. Nie wiem ja ja to znowu przezyje i czy dam rade.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karola, moja imienniczko :), z tego co piszesz, wynika, że dobrze wiesz co jest w Twoim związku nie tak, czyli wiesz też, że musisz to prędzej czy później zakończyć. Zwyczajnie się boisz, ale to sie da pokonać... Nie koncentruj się na rozmyślaniach jak Ci będzie ciężko po, tylko pomyśl raczej o tym, że w końcu będziesz wolna od toksycznego faceta... Czy to nie wspaniałe?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karolcia ma 100% racje!ja tez znim bylam jakis czas i sie rozstalam a potem znowu sie pojawil i obiecywal jak to on sie zmienil i na moment mu uwierzylam ale zaraz zrozumialam ze to nie ma sensu i teraz ciesze sie tym ze moge robic co mi sie podoba i nikt mi nie mowi ze jestem taka i taka...tobie tez sie uda...zbierz sily i zrob to jezeli ci to ciazy a zobaczysz ze pewnego dnia docenisz ta decyzje...wierze ze ci sie uda bo zycie w toksycznym zwiazku jest bardzo ciezkie...buziaki🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karola1983
Wiesz co NALA chyba masz racje. Ja tez przez te 11 miesiecy ozylam i chociaz nie mialam nikogo na stale to bylo mi dobrze, bo nikt mi niczego nie zabranial i nie czulam sie jak ptak zamkniety w klatce. Wiem i zdaje sobie sprawe z tego ze skoro teraz jest taki, to w przyszlosci mozby byc jeszcze gorzej. Wole juz byc chyba sama. Tylko ze to tak bardzo boli, ze osoba ktora kochasz tak Cie traktuje. Chyba nie zasluguje na takie traktowanie. nIe jestem przeciez czyjas wlasnoscia.Sama wiem co jest dla mnie dobre i co mam robic, z kim sie przyjaznic, jak ubierac i jak spedzac czas. Mam nadzieje ze kiedys bede szczesliwa tak jak Ty teraz. Wiem jednak ze trudno bedzie mi sie przestawic i byc z kims innym.Ale takie zycie ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karola1983
Karolcia! Wiem ze zyje w chorym zwiazku i wszyscy mi to mowia, tylko ze ja widzialam go przez rozowe okulary. Wiem ze to co robie jest zle i powinnam to zakonczyc, tylko musze sie przyzwyczaic z ta mysla, ze im pozniej tym bedzie mi gorzej. Tak sie boje..., ale rzeczywiscie to cudowne uczucie byc wolnym jak ptak-a nie czyjas wlasnosc-Przeciez zwiazek to nie wiezienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karola1983
Do PROSTY CHLOP: Wiesz co, jezeli chodzi o cierpliwosc to juz 5 lat wytrzymywalam te jego sceny zazdrosci i watpie zeby on sie zmienil-bo jezeli ktos juz taki jest to sie nie zmieni.Napewno nei zrezygnuje z moich znajomych tylko dlatego bo on ma jakies chore bezpodstawne podejzenia. Zreszta wszyscy dla niego to "buraki", nikogo nie lubi i nie toleruju, pomimo ze ich nie zna i nie zamienil z zadnym z nich ani slowa. na jakiej podstwie wiec twierdzi, ze to tacy zli ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karola, bardzo mądrze mówisz, teraz jeszcze teorię przekształć w praktykę i wyjdziesz z tego związku zwycięsko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i znowu zgadzam sie z karolcia:)karola na pewno jestes silna kobietka i dasz sobie rade:)trzymaj sie pozdrowionka dziewczyny:)🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karola1983
Dzieki Karolcia! Chyba musze bardziej w siebie uwierzyc i w to ze mi sie uda. Bo skoro dalam rade wtedy to dlaczego teraz mialoby mi sie nie udac.I wiem ze to bedzie mnie znowu wiele kosztoalo, to chyba warto.Zycie jest dlugie, a je nie chce sie meczyc. Ku jakiej idei sie tak poswiecac?Co nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prosty chłop
Myślałem, że po zakładasz topik, abyśmy pomogli Ci zrozumieć, dlaczego twój chłopak zachowuje się tak a nie inaczej, ale wygląda na to, że Ty chcesz go po prostu zostawić tj. nie walczyć o ten związek. Jeśli szukasz opinii, które wesprą twoje postanowienie, to takich - jak widać - znajdziesz tu pełno. Najłatwiej napisać, żeby go olać, nie za bardzo rozumiem, co w tym jest takiego mądrego. Nie uważam, żeby twój facet był jakimś wyjątkowym przykładem ohydnego zazdrośnika. Wielu mężczyzn jest - z kobiecego punktu widzenia - chorobliwie zazdrosnych. Ale taka po prostu jest ich natura - panowie nie znoszą konkurencji. Na pewno znajdziesz kogoś, kto będzie miał gdzieś kto i ile razy do Ciebie dzwoni. Ale to też ma swoje wady. Zastanów się nad tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eh...meski punkt widzenia....jak zwykle zero zrozumienia dla kobiety...tylko ciekawe co bedzie jak w koncu obrazie sie o to ze idzie do kumpeli dalej bedziesz go bronil?szkoda zycia na chorobliwego faceta jest tylu normalnych facetow na swicie...a nie tylko jakis ktory chowa cie w zlotej klatce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karola1983
Do PROSTY CHLOP: Moze i masz racje, ale nie chodzi tu tylko o telefony ale o calosc-o to ze o wszytko jest zazdrosny i wszytkiego mi zabrania. czy rzeczywiscie te nieodebrane polaczenia i sms-y o zwyklej tresci sa powodem zeby zerwa zareczyny (i to pare razy w przeciagu tak niedugiego czasu)?? Skoro teraz jest taki, to moze za 5 lat, zlozy pozew rozwodowy, ze jakis kolega do mnie zadzwonil, albo ze napisal do mnie smsa tresci: "czesc karolina, co slychac?jak mija dzionek?" ??No chyba ze mam zle podejscie. Napisz prosze, moze sie myle i zle to odbieram :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karola --> RAJT :) NALA --> ja również się z Tobą zgadzam :) i gratuluję decyzji... prosty chłopie --> bzdurą jest fakt, że tak już jest męska natura, w takim razie Ty również? Żaden z moich przyjaciół mężczyzn tak się nie zachowywał w stosunku do mnie, bo od razu bym to przerwała, ani do żadnej swojej kobiety. Myślę, że prawdziwemu facetwi, ambitnemu, znającemu swoją wartość nie przyjdzie do głowy, żeby być zazdrosnym o zwykłego smsa, to jest patologi wynikająca z jakichś ogromnych kompleksów. Wielu z moich kolegów uważa, że jeśli ich kobieta wydaje się atrakcyjna innemu facetowi, to sprawia, że są zadowoleni i bardziej dowartościowani, że to właśnie ich wybrała a nie kogoś innego, zresztą nie dziwię się bo ja tez tak mam. Jeśli facet podoba się tylko i wyłącznie mnie i żadnej z moich znajomych to dopiero coś może być nie tak ;) Jest tylu wyjątkowych i mądrych facetów na świecie, że nie widzę powodu, żeby miała tracić czas z takim typem. Takie jest moje zdanie, więc je wypowiadam, a o to chyba prosiła karola1983, czyż nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola wszystko jest mozliwe takiego typa faceta sie juz nie zmieni on zawsze bedzie myslal ze gdzies go tam zdradzasz chociaz bedziesz mu powtarzac ze to nie prawda!i jeszcze te zerwane zareczyny czyz to nie jest chore zeby o taka glupote to zrobic?! karolcia-->🌻:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karola1983
Dzieki Karolcia. Tak o to mi wlasnie chodzi, zeby kazdy napisac to co mysli i to co czuje. Kazdy ma przeciez ma prawo do swoejego zdania i swojej opinii. I o to wlasnie chodzi na forum. Dzieki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karola1983
No wlasnie NALA. Ja uwazam tez ze to bzdrura. Gdyby jego pojejzenia byly rzeczywiscie uzasadnione i gdybym z kims krecila albo nie bylabym wobec niego ok, to rzeczywscie mialby powod zeby zrywac zareczyny. Po co wiec mi sie oswiadczal, skoro teraz znowu cos mu nie pasuje. Przeciez zna mnie juz 5 lat i wie jaka jestem.Nie zmienie swojego charakteru i sposobu bycia, tylko dlatego, ze on uwaza ze moge go zdradzic. Nigdy go nie zdradzilam i nie mialam nawet takiego zamiaru. A skoro o t omnie podejzewa,to mi nie ufa, a chyba zaufanie to jeden z elementow budowania fundamentu zwiazku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×