Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jak to jest

p e s y m i s t k a

Polecane posty

Gość jak to jest

Powiedzcie mi, o co w tym chodzi??? Czy to prawda,że nasze życie jest zapisane i choćbyśmy nie wiem, co robili, to i tak tego nie zmienimy? Ja zaczynam obawiać się, że tak!!! Mój problem może Wam się wydać błachy, ale dla mnie wcale taki nie jest. Chodzi o całość, ale jak na chwile obecną chodzi o prace. Nigdy nie miałam szczęścia do pracy, zawsze trafiałam do najgorszych firm, gdzie pracowałam za grosze po 12g/h i patrzyłam na innych, mających satysfakcjonującą prace, fajne zarobki i czas na wszystko! Ja niestety nie miałam nic. Nie raz płakałam i pytałam losu za co, niestety odpowiedzi nigdy nie dostałam. Skończyłam studia zaoczne, znam dwa języki obce i jestem atrakcyjną osobą, ale niestety kiedy ide na rozmowe, zawsze mnie odrzucają! Nie rozumię dlaczego, bo poza kilkoma zdaniami nic o mnie nie wiedzą i najgorsze jest to, że nawet nie chcą wiedzieć! Wreszcie udało mi się znaleźć fajną prace, ale wiecie dlaczego mnie delikatnie ujmując "wyrzucili"? Bo miałam odmienne zdanie od dziewczyny, która byla kochanką prezesa! I tak oto skończyła się moja przygoda w miłej firmie, gdzie dosyć ciekawie zarabiałam i teraz znów muszę szukać pracy! W zeszłym tygodniu znalazłam ogłoszenie na necie, że szukają do pracy sekretarki, z biegłą znajomością angielskiego-więc zabrałam cv i list motywacyjny i pobiegłam do tej firmy jak na skrzydłach. Rozmawiałam z kadrową, która poinformowała mnie o wymaganiach firmy i obiecała,że zadzwonio dnia następnego umawiając mnie z szefem na rozmowe. Niestety nie zadzwoniła! Dziś pomyślałam,że dowiem się, czy znów jakaś córeczka znajomego otrzymała tę posade czy nadal szukają, i zadzwoniłam do tej firmy, i życzliwa kadrowa poinformowała mnie, że dzwoniła do mnie na kom i stacjonarny, ale nikt nie odebrał, więc mnie "odrzuciłą"!Bzdura, bo tak się skłąda,że czekałam na telefon i niestety ani na jeden, ani na drugi nikt nie zadzwonił i niech nie opowiada głupot, że nikt nie odebrał. Wiem, że ta praca już przepadła, bo mimo, że pani kadrowa stwierdziła,że w takim razie zadzwoni raz jeszcze,pewnie nie doczekam się tego telefonu. Dlatego pytam się DLACZEGO???? Co ja robie źle? To, że jestem osobą młodą, wykształconą ,a do tego atrakcyjną od razu dyskwalifikuje mnie jako dobrego pracownika? Czy zawsze firmy zatrudniają osoby "po znajomości" bądź szukają tak wykształconych i wyszkolonych, aby ich tylko nie znaleźć? Ja juz nie potrafie sobie z tym radzić. Najgorsze jest to, że mam znajomą, która mimo, że inteligencją nie grzeszy, ma szczęście-tak dokładnie-zawsze miała fajną prace, zajomowała ciekawe stanowiska i w niejednej firmie zdobyła takie doświadczenie, że nawet gdyby ją zwolnili, długo pracy szukać nie będzie, natomiast ja, ma wiecznie pod górke... Aż mi niedobrze się robi na samą myśl o tym :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to jest
no ładne pocieszenie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pleple
moze masz problemy z realna samoocena? bo sorry, ale ludzie z takimi atutami jak Twoje, zazwyczaj nie maja problemow z praca. Moze nie zawsze zarabiaja kokosy, ale bezrobocia raczej sie nie obawiaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pleple
tak tak, oczywiscie - lepiej ci podszywaczu?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No coz...
coz z tego, ze jestes wyksztalcona, znasz jezyki i jestes atrakcyjna....? Takich jak ty jest dzisiaj na peczki.....dla tego konkurencja jest ogromna!!! Podejrzewam, ze nie potrafisz sie sprzedac, sama atrakcyjnosc nie wystarczy. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej musisz wyroznic sie w jakis szczegolny sposob, zeby sie toba zainteresowali....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie martw się,ja miałam to samo skończyłam studia,dwa fakultety biegły angielski i też nie mogłam znaleźc pracy, niestety w polsce protekcja jest olbrzymia i dobrze jest mieć w rodzinie jakiegoś prezesa.Po roku bezskutecznego szukania pracy zebrałam się na odwagę i wyjechałam za granicę, zgłosiłam się do angielskiego biura pracy i odrazu dano mi ofertę,pracuję w tej firmie już czery lata otworzona filie w Polsce i do Londynu jeżdżę co jakiś czas. Musisz postawić na siebie, zacząć wierzyć we własne siły,bądź przebojowa i konkretna jeżeli masz dobra wykształcenia to napewno coś znajdziesz, życzę powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pleple
ja mam watpliwosci czy ludzi naprawde znajacych jezyki jest na peczki :D to ciagle wyjatki niestety, o czym przekonuje sie dosc czesto z racji wykonywanej pracy - znacznie czesciej spotykam osoby ktorym sie wydaje, ze jak jakos sie dogadaja to juz znaja jezyk niz rzeczywiscie nie majace z jezykiem problemow i poslugujace sie nim biegle Ci drudzy to naprawde ciagle okazy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to jest
właśnie problem w tym, że nie umie się sprzedać! Tylko niestety nie potrafię być przemiłą słodką idiotką bo nie mam ochoty aby ktoś w ten sposób mnie traktował! Niestety jestem bezrobotna i już mam dosyć szukania pracy, ale jak już wspomniałam wcześniej mam dosyć tego, że nawet nikt nie chce "sprawdzić", czy rzeczywiscie jestem wykształcona, czy rzeczywiście znam języki obce, a to chyba coś jest nie tak! Bardzo chciałabym pracować, ale niestety nie wiem, gdzie robie błąd! Jestem miła i pracowita i wcale nie szukam pracy, gdzie będę zarabiac kokosy, ale też nie szukam pracy, gdzie będę robić 12g i nic z tego nie mieć! Ja już też zaczynam myśleć, że jedynym wyjściem jest wyjazd za granice, bo tutaj chyba bez potężnych "pleców" niczego nie uda mi się znaleźć> Tylko czy to jest wyjście???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pleple
a dlaczego nie? co zlego w wyjezdzie? za granica dla wyksztalconych jest sporo ciekawych ofert pracy, a placa jak wiadomo, o niebo lepsza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to jest
Tak dokładnie. Dużo osób mówi, że zna język obcy, a kiedy przyjdzie do rozmpowy, nie potrafią wydusić z siebie ani jednego sensownego zdania. Ja umie, ale co z tego? Co z tego, że staram się jak moge, że stale podnosze swoje kwalifikacje, że nie osiadam na laurach, skoro dla potencjalnego pracodawcy jestem...no właśnie nawet nie moge określic kim! Denerwuje mnie,że nikt nawet nie daje mi szansy, a jeśli już dają, to w zamian oferują prace darmową, bądź na takich warunkach, że kot by się uśmiał!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to jest
Tak, tylko to troche przykre, że we własnym kraju, nie ma miejsc pracy dla młodych ludzi :( Ze musimy wyjeżdżać za granice i być tam białymi murzynami, bo nasz rząd niestety nie daje nam możliwości. Jednak dla mnie najbardziej przykre jest to, że wszędzie liczą siętylko znajomości i nic więcej, a niestety ja takowych nie posiadam, bo gdyby to, pewnie teraz pisałabym do Was z pracy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pleple
jasne, bycze vory to jest to, ale dzis to jest bardzo droga zabawa, wiec sobie odpuscilam :D p.s. skad wiedziales, ze to lubilam? do autorki---> skoro nie chca Cie sprawdzac, zdobadz oficjalne potwierdzenia swoich umiejetnosci. A swoja droga to naprawde dziwne, ja nigdy nie mialam problemow, a biegle znam tylko jeden, a nie jak Ty, dwa jezyki obce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może zgłoś się do jakiejś agencji które pomagają znaleźć prace to tzw.łowcy głów,jeżeli piszesz prawdę o swoim wykształceniu to nie powinno być z tym problemu a jeśli chodzi o sprzedawanie się to nie masz grać słodkiej idiotki tylko masz pokazać się jako osoba wiedząca czego chce, konkretna i profesjonalna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to jest
problem w tym, że ja pokazuje jaka jestem i mimo to nie udaje mi się "zachwycić" potencjalnego pracodawcy! Szukam pracy na własną rękę, z pomocą znajomych i niestety nic! Załamuje się dlatego, że zaczynam myśleć, ze ani wykształcenie nie jest ważne, ani żadne umiejętności liczy się albo szczęście, albo znajomości, bo innego wyjścia nie widze. Nie wiem, czy ktoś mnie rozumie, bo z boku może się wydawać, ze przesadzam, że być moze wcale nie mam żadnego wykształcenia, ani nie znam języków obcych, ale niestety taka je prawda. Dziś rozmawiałam z koleżanką i ona również jest zszokowana, że mam takie problemy. Nie wiem tylko, czy to ja robie coś źle, czy to jakiś pech mnie przesladuje. Już mam dosyć i chce mi się wyć :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja miałam podobnie :O Skończyłam głupią psychologię na UŁ i wydawało mi się, że podbiję świat. Dupa :O Okazało się, że konkurencja jest przeogromna, że moje zagraniczne stypendium i znajomość języków nic nie znaczą. Do tego doszła świadomość, że ta psychologia to jedna wielka pomyłka, że mnie to kompletnie nie interesuje (chciałam zostać psychoanalitykiem, ale jestem za głupia;) ). Więc zaczęłam drugie studia, tym razem zaoczne. I kiedy uświadomiłam sobie, że tak naprawdę nie jestem nikim wyjątkowym, kiedy pogodziłam się jako tako ze swoją sytuacją, znalazłam robotę :classic_cool: :) Grunt to się nie załamywać, dużo rzeczywiście zależy od szczęścia i przypadku. Takie czasy nastały w naszym kraju i nie mamy na to zbytniego wpływu, no, chyba, że emigracja ;) Nie załamuj się. Na początek poszukaj pracy, która może nie jest zdekwatna do Twijego wykształcenia. Początki bywają trudne. Ja po studiach pracowałam w opiece społecznej za 650 zł miesięcznie, potem byłam kelnerką, ekspedientką i bileterką w kinie. Wyleczyłam się z ambicji, nabrałam pokory. Taka szkoła jest poniekąd dobra, uczy człowieka życia. Głowa do góry, nie załamuj się i pamiętaj, że wiara w siebie czyni cuda 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość etnaa
Aby poprawić jakość życia warto pracować nad inteligencją emocjonalną, tu jest fajny blog poświęcony tej tematyce: http://pozytywnezycie.blox.pl/html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×