Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość no niestety ja tak mam

skąd sie bierze niska samoocena????

Polecane posty

Gość no niestety ja tak mam

i to nie wiem dlaczego?? :( Może jakis psycholog mi odpowie... albo ktoś kto ma też niską...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahhhhhhh
albo dlugi brak faceta albo kompletny jego brak...to tez wplywa na to bo nie ma nas kto kochac i tulic i calowac.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no niestety ja tak mam
kurcze... ja dziecinstwo miaslam super,jestem szczesliwą mężatką , dodam, ze niebrzydką ;) ale z omją samooceną jest strasznie!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale to o czym pisze ahhhhhh to jest chwilowe zwatpienie we wlasna wartość, mozna nazwac to \'sytuacyjnym\" znajdziesz faceta i znowu czujesz sie the best. a niskie poczucie wlasnej wartosci ktore utrzymuje sie mimo super faceta, przyjaciol, dobrej pracy etc jest spowodowane jak dobrze mówi TAAAA przegięciem w dzieciństwie. 1. głównie wina rodziców, którym zawsze było coś nie w smak z twoja osoba 2. do tego moze dojsc brak akceptacji ze strony otoczenia, tzn. w szkole kiedy np. miales odstajace uszy i byles posmiewiskiem. 1+2 = zerowa samoocena ktora ja wlasnie reprezentuje :) jest mi cholernie ciężko w życiu, to jest poważny problem, bo rzutuje na każdą dosłownie dziedzine życia, chore sa Twoje myśli, a myśli to wszystko co mamy. ja powoli sie staczam w dół. mam nadzieje, ze bedziesz dosc silny/silna zeby sie z tym uporac, choc samemu nie da rady :( na początek - grono zaufanych naprawde zaufanych przyjaciol ktorzy cie wysluchaja i postaraja sie pomoc potem Twoja wiara ( o ile taka masz, bo ja juz nie mam) w to ze sie uda a jak nie wyjdzie to tylko psychoterapia (ktora jest zajebiscie droga, na ktora mnie nie stac dlatego moje zycie jest tak beznadziejne i gównowarte) pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość suerinn
Gość no niestety ja tak mam
ooo fajnie, chetnie poczytam:) ale też bardzo chetnie porozmawiam z ludzmi o niskiej samoocenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pewnie stąd, że często oszukujesz innych i uważasz, że inni tak samo oszukują ciebie .... no i nie wiesz co prawda a co kłamstwem jest ... ;) a im się bardziej wkręcasz w kłamstwa, tym gorzej z tobą ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no niestety ja tak mam
oj lolek pudło!! nikogo nie oszukuje!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zagubiona_24
Własnie....dolanczam się do pytania autorki topicu, dlaczego tak sie dzieje??? Mam niską samoocenę i staram się z tym wlaczyć...nie mam pojecia skad to u mnie sie bierze:( Jestem fajną dziewczyna, ładną;) mam chopaka, przyjaciół, fajną szkołę, kochającą rodzinę, z pieniązkami tez nie mam problemów, to dlaczego czuje się gorsza........? Człowiek naprawdę jest dziwny.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O jakiej niskiej \"samoocenie mówicie\"? Oto słowa autorki topiku: \"ja dziecinstwo miaslam super,jestem szczesliwą mężatką , dodam, ze niebrzydką\". Gdzie tu zaniżanie własnej wartości?!:o O niskiej samoocenie można by mówić wówczas gdybyś obiektywnie miała sie dobrze, a wmawiała sobie ze jest źle. Może masz za dobrze i szukasz tej słynnej dziury w całym?;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moj chlopak tez tak ma...niestety. Juz byl u psychologa, z pewnych zachowan sie wyleczyl, ale niska samoocena mu zostala. Czesto jak sie poklocimy to sam mowi ze jest taki a taki, sam sie obraza...Znajomi czesto go wykorzystuja a pozniej jak on potrzebuje pomocy to oni odmawiaja i w taki sposob on juz nikogo o nia nie prosi, ale sam nadal pomaga...Czesto swoim lub moim kosztem. Wie, ze jest jaki jest, ale nie potrafi poprostu odmawiac innym a pozniej sam mowi ze jest baran itd.;) Proboje go czasem namawiac co ma robic, podpowiadac itd., ale gdzie tam...Raz, zebym go musiala wyslac na jakis kurs asertywnosci a dwa na podwyezszenie swojej samooceny, bo jak tak nadal bedzie, to on pojdzie z torbami niedlugo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niska samoocena -38
dz nie masz pojęcia o czym piszesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zabawna, Twój chłopak potrzebuje raczej czegoś w rodzaju treningu asertywności. Asertywność to coś wiecej niż słynna \"sztuka odmawiania\". W jego przypadku raczej indywidualna terapia u psychologa nie zda egzaminu.:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niska samoocena -38, pisze o niskiej samoocenie. Może Ty piszesz o czymś wiecej niż tylko zaniżanie własnej wartości?? Moze deprecha?:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no niestety ja tak mam
do >>> dz hej... ja naprawde mam niską samoocene... poeiedz mi co powiesz na to ze ja np.... w towarzystwie sie prawie nie odzywam bo wydaje mi sie ze za glupia jestem :( albo np... teraz od środy mam iść do nowej pracy biurowej, ale jak pomysle, ze bede miala kontakt z klientem i bede musiala odbierać telefony:( porażka!!! wydaje mi sie, ze jestem za glupia na taką prace:( (chociaż mam studia) ale co tam studia jak to tylko licencjat!!! ehhh samo życie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no niestety ja tak mam, zachowania w rodzaju nie odzywania sie wśród ludzi lub obawy przed kontaktami z klientami itp. wynikaja głównie z leku przed oceną. hmm,... człowiek boi sie, że inni uznaja go za \"innego\". A może to po prostu naturalny stres przed nowa pracą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no niestety ja tak mam
sama nie wiem... ale wiesz co...np dziś...myslalam, heh jestem za glupia, zeby iść glosować:( ale obciach jestem ,żałosna już nic nie pisze bo obciach!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no niestety ja tak mam
ale powiem Ci, ze...ludzie odbierają mnie za silną kobitke i pewną siebie, a to moja maska.... jeśli chodzi o urode to powiem nieskromnie że jestem ładną kobitką, ale wiem, ze uroda to nie wszystko!!! Jestem poprostu strasznie wrażliwa, wszystkim sie przejmuje:( Ciężko z tym żyć:( a jak zmienić moje nastawienie do życia??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niska samoocena -38
dz- odróżniam deprechę od niskiej samooceny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poilkj
Hej Ja tez mam bardzo niska samoocene ale wlasnego wygladu. Jesli chodzi o moje czyny to raczej mi wychodzi to co chce osiagnac, raczej. No oprocz jednego zakochania sie, bo juz mocno czuje sie samotny. Gdy bylem mlody tak do 16 roku zycia podobalem sie dziewczynom Nie mialem problemu ze znalezieniem jej. Nastepnie zaczelo sie liceum Dostalem tradzik, doslownie mega traddzik, zaczalem powoli tracic wiare we swoja urode Twarz wygladala coraz gorzej, cos okropnego!! Spowodowalo to ze stalem sie niepewny siebie, niesmialy zupelnieinna osoba niz przed liceum. Zaczynalem wytykac sobie nastepne wady, w koncu doszlo do mnie ze mqam odstajace uszy () wczesniej tez mialem ale bylem tak pewny siebie zze to do mnie nie docieralo) Wtedy juz mialem naprawde niska samoocene. W koncu studia moj stan nie zmienil sie Ale w koncu wyleczylem tradzik, zapuscilem dluzsze wlosy aby ukryc odstajacve uszy To mi zaczynalo pomagac, stawalem sie powoli coraz bardziej pewny siebie, zaczalem dostrzegac swoja atrakcyjnosc, choc jeszcze nie bylo super Myslalem wtedy ze jeszcze troche czasu i wyjde z tego dola Niestety, spotkalo mnie nastepne nieszczescie Lysienie Znowu czuje sie malo atrakcyjny, w gole sobie sie nie podobam, nie patrze w lustro w ogole, strasszne to wszystko Wiem ze z takim stanem cie3zko bedzie mi znalesc jakas dziewczyne. Prawie wychodzilem na prawsta ale teraz to bedzie krzywo Lysienia nie da sie zakamuflowac, niestety. Do tego dojda odstajace uszy Ach zycie jest do dupy Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Brak miłości
wychowanie :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytat
" Jak pamiętacie piękna kobieta i świetna aktorka jaką była Marylin Monroe popełniła samobójstwo, ponieważ nie umiała uwierzyć w swoje piękno i talent. Paradoksalnie do rzeczywistych ocen, stworzyła sobie świat męki i cierpienia będąc tak wspaniałą kobietą. Wynika z tego, że tzw. rzeczywistość nie ma tu nic do "powiedzenia". Ważne jest tylko to, jaki użytek zrobimy z tych informacji dla siebie. Jestem przekonana, że są mężczyźni, którym Marylin nie podobała się jako kobieta i tacy, którzy za nią szaleli. Tak samo będzie z nami. Zrobimy wrażenie, spodobamy się części mężczyzn jako kobiety i wśród tej części będziemy szukać swojej połowy na resztę życia. Jeżeli nie nauczymy się kochać siebie takimi, jakimi jesteśmy, to nie nauczymy się również kochać innych."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×