Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość chce w koncu pracowac

chce pracować!!!!

Polecane posty

no właśnie własnie. Niestety mało ludzi przewidziało obecna sytuację na rynku pracy. Ale popieram studia jak najbardziej. tylko co zrobic w sytuacji kiedy ma się dyplom w kieszeni i zero roboty? moze raczej spuścic troszke główkę i zacząc pracę jakąkolwiek?? Tylko ze niestety absolwenci uważaja sie za nie wiadomo kogo, i mysla ze jak skoncza uczelnie( nie wchodzę w wątek o prywatnych ) to pracodawcy będą się o nich bić. A tu niestety .........rzeczywistość....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uffffa
dziekuje za rady dziewczyny( czy chłopcy nie wnikam:)) ale właśnie uwiłam sobie gniazdko z mężem, mamy swoje mieszkanie i o wynajmie nie myśle bo to przecież bez sensu. Bede szukać na miejscu aż znajde! Poczekam do skończenia tych studiów..teraz piszę prace a między czasie bede badać rynek i będe węszyć jak się coś trafi to będe działać:) Fajnie że zdarzają się tutaj mądre kobitki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karakuliambrenda
a ty uffa tak sobie dajesz w kasze dmuchac... najezdzają na ciebie a ty kulisz uszy....głupota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do kwasia
to nie tak, że ludzie nie chcą pracować, niestety :( skończyłam studia, znam niemiecki, zaczęłam uczyć się angielskiego i co? no cóż, nigdzie mnie nie chcą, bo brak mi doświadczenia zawodowego. Ja też pracowałam w wakacje: wyjeżdżałam z dziećmi na kolonie, promocje, praca biurowa, ale nie jest to doświadczenie w zawodzie, w którym chcę znaleźć pracę :( dlatego wydaje mi się, że nie masz racji, jesteś trochę niesprawiedliwa. Zastanawia mnie tylko dlaczego tak wielu absolwentów studiów wyższych zostaje bez pracy... czyżby wszystkim nie chciało się tyłka ruszyć? chyba niezupełnie - niestety taką mamy rzeczywistość, taki kraj, takie możliwości. Ale to tylko moje zdanie, nie musisz się z nim zgodzić. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uffffa
wiesz co ty to jakas niedowartościowana jesteś, sama czepiasz się ludzi, oceniasz innych i nie dajesz szansy wypowiedziec się innym...jak one najeżdzają na mnie? przeciez piszą tylko co myślą o takiej sytuacji! A ja wcale nie kulę uszu tylko staram się przedstawić swoje argumenty...dziwna jesteś kobieto...wszystkich byś zaraz zjadła...fuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uffffa
i jeszcz jedno P.S do karakuliambrendy....jeśli pracujesz to współczuje ywoim współpracownikom....jestes apodyktyczna i ogólnie niemiła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wlasnie dowiedzialam sie ze moja kolezanka dostala prace w Michelin, bez znajomosci, za 3 miesiace wyjezdza do Francji na szkolenie i na dobry poczatek dostanie 3500zl na reke!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MIEETKI
słuchajcie prawda jest taka że trzeba mieć szczęście żeby trafić na dobrą prace...jedni ją dostają a inni szukają miesiącami mimo że mają kwalifikacje większe niż przeciętne! I to zalezy od znajomości, od farta i może od charyzmy od aparycji...cholera wie...nie ma recepty na znalezienie dobrej pracy...poprostu nie ma..... i na nic takie gadanie o wykształceniu o uporze o lenistwoe innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fakt faktem swietnie zna francuski i przede wszystkim tym sie kierowali. Warto inwestowac w jezyki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uffffa
a ja się dowiedziałam ,ze moja koleżanka szuka aktywnie pracy od pół roku i nigdzie jej nie chcą....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MIEETKI
moja kolezanka tez biegle zna francuski a roboty nie dostała bo nie spodobała się bo ma nadwage...przyjeli laseczke z długimi nogami i ładną buzią...umiejętności nie zawsze są brane pod uwagę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a to dziwne. Bo Agnieszka jest bardzo przecietna dziewczyna ale trzeba jej przyznac ze \"ma gadane\" i potrafi zareklamowac swoja osobe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem o tym tak
uffa, to zmienia postac rzeczy, skoro juz sie ustatkowalas - no to glupota zmieniac miejsce zamieszkania. To moze postaraj sie otowrazyc filie jakies gazety? Moze otworz firme specjalizujaca sie w kreacji wizerunku? A artykuly dziennikarskie mozna przesylac poczta mail ;) nie trac nadzieji, tylko dzialaj!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem o tym tak
karakuliambrenda to naprawde dziwna osoba :) czepia sie wszystkich i ma pretensje, ze ktos sie czepia.... taka gowniara mi z niej wychodzi :) taka cwaniara z gimnazjum :) wszystko wie najlepiej i wszyscy dookola niej sa glupi :) och, ale bedziesz miala ciezko w zyciu :) Faceta tez nie masz, bo pisalas na innym topiku, jak ci fajnie samej :) no fakt, ktory by wytrzymal z taka dziwna osoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zalezy do jakiej pracy, jak przyjmują laskę która ma pusto w głowie to wiadomo do czego:D siiiiiiiiiuuuuuuuurrrrrr...umcumcumc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ostrygi ostre jak osty
tego jest teraz duuuuzo, ja bede zakladac swoj biznes - wlasnie o te dotacje chodzi - inaczej bym za nic nie wystartowala, ale nie bede pchac sie w sieci handlowe....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uffffa
:) myślałam o swojej firmie i to na poważnie....brakuje mi tylko części funduszów ...miałam na myśłi agencje reklamową...czyli blisko strzeliłaś:) Nie jestem typem kury domowej...teraz jestem na pełnym etacie zony ale mam nadzieje, że juzn iedługo coś się rozkręci...dzieki za miłe słowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uffffa
nie obgadujmy juz karakuliambrendy bo mi już jej szkoda...bidulka nikt jej nie lubi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem o tym tak
dowiedz sie o te fundusze i te dotacje, naprawde mozna dostac ladna kase na rozruch! Ja sie o to staram.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poczynilam juz pewne kroki w tym kierunku. Wiem ze wojewodzkie urzedy pracy maj pieniazki na takie przedsiewziecia. Jest mozliwosc otrzymania 10 tys, bezzwrotnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uffffa
tak wiem, że możn a dostać kaske ale z urzędasami to różnie bywa, teraz mi powiedzieli że narazie jeszcze nie udostepniają środków..no a oprócz tego zchodzi się z papierami...zanim się wszystko zgromadzi itd...a to im potem żle a tamten papier nie taki...nie jest łatwo trzeba się nachodzić za tym...no ale bez marudzenia!! trzeba zakasać rękawy....i zmagać się z przeciwnościami. Pomysł wydaje mi się dobry bo w tym mieście nie ma agencji reklamowej. Myślałam o agencji PR-u ale oni nawet nie wiedzą w urzędzie co to PR!! Dlatego postanowiłam uprościc i połączyć...w sumie a.rekl. może tez pełnić funkcje PR-owskie. Czasami mam wrażenie, że trafiłam do takiej dziury....ehhh zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ufffa-----> dziura? a co ja mam powiedzieć... w mojej \"dziurze\" nie masz szans na otworzenie jakiegokolwiek interesu, okolica tez odpada, najbliżej Białystok, ale nawet z tymi salonami ślubnymi to tez juz sprawa nieaktualna. Cholera, chcę coś kreatywnego zrobić, a nie mam nawet pomysłu na wstrzelenie się w miejscowy i okoliczny rynek! Myslałam, żeby dekorować sale i kościół na wesele, ale ludzie tutaj nawet o czymś takim nie myślą! Itd. ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na tej stronie napisane są miasta, gdzie sprawa jest nieaktualna: Białystok odpada. Szkoda, bo pomijając fundusze i chodzenie po urzędach przy załatwianiu, to chciałabym coś takiego prowadzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uffffa
arc de triomphe najbliżej Białystok? ... ja mieszkam w Ostrowi Maz....22 tys mieszkańców, pare zakładów państwowych i niewiele firm prywatnych bo jednak wszystko ucieka do Warszawki...bezrobocie kwitnie, studiujący raczej nie wracają bo brak perspektyw... różowo nie jest.... ale trzeba jakoś sobie radzić...przecież nie siąde i nie zaczne płakać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No widzisz, to fajnie :) Mnie pociagają rzeczy związane może niekoniecznie z modą, bo nie mam chociażby wykształcenia (no ale to nie musi być warunek do prowadzenia salonu), ale ogólnie takie \"sprawy\", gdzie można coś pięknego zrobić, pokazać... Brakuje mi chociażby wspólnika, jakiejś bratniej duszy, nie wiem, jak inaczej określić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ufffa-------> w moim miasteczku nie ma praktycznie żadnego prężnie działającego zakładu, oprócz mleczarni... Gdzie wiele osób stara się załapać do rozładowywania palet... Czytałam niedawno na forum o dziewczynie, która z koleżąnką daje korepetycje z angielskiego i wychodzi im ok. 500 zł na łebka, a pracują kilka godzin w tygodniu. Ja nawet na to nie mam obecnie perspektyw, bo zaniedbałam angielski, wiem, że to błąd... A czuję, że byłoby to opłacalne, bo ja np. zrezygnowałam z lekcji z powodu dojazdów (między innymi).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×