Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sama nie wiem_o

decyzja życiowa

Polecane posty

Gość sama nie wiem_o

nie wiem co zrobić,jestem na 1 roku studiów na administracji i wszystko byłoby dobrze życie by się toczyło dalej gdyby nie propozycja wyjazdu do anglii do pracy przy starszych ludziach.z jednej strony bym chciała,dopiero jestem na 1 roku,dużo do stracenia nie mam, zarabiam marnie,a zdrugiej strony chciałabym miec wykształcenie,nie wiem czy tam jest jakaś uczelnia z j,polskim:) mam tu chłopaka którego kocham,jechałabym ze znajomą czyli rażniej,a jednak... co byscie zrobili na moim miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jechałabym
studiujesz na dziennych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama nie wiem_o
na zaocznych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jechałabym
myślałam że na dziennych. Teraz jest tyle możliwości wyjazdów zagranicznych z Uczelni ale niestety nie dotyczy się zaocznych! Ja sama wyjechałam po 3 roku na Sokratesa do Niemiec i tam zostałam na uczelni . Właśnie piszę prace dyplomową i pracuję!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama nie wiem_o
skończyć no właśnie a ja jestem dopiero na początku,i nie zawsze wykształcenie może zapewnic mi godziwą pracę w tej naszejPolsce,tak jak teraz zarabiam 700z kawałkiem a są też u mnie w pracy ludzie z mgr.nie ma reguły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama nie wiem_o
nie jechałabym>>>>> tzn. jesteś na uczelni niemieckiej wykładają tam po niemiecku? jak sobie poradziłaś z rozłąką z bliskimi,?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jechałabym
Ja zaczynałam studia germanistyczne więc z językiem nie miałam problemu. Jak przyjechałam na uczelnie niemiecką to myśleli że jestem niemką! Tak więc nie miałam żadnych problemów jedynie trzeba było przyzwyczaić sie do innego trybu nauki, bo u nas studiowanie jest na zasadzie szkółki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jechałabym
Tęsknię bardzo za swoją rodziną! przyjeżdzam do domu 4 razy w roku! Bo czas nie pozwala na częste wyjazdy to już trwa 3 lata , więc wszyscy przyzwyczailiśmy się już! Też miałaqm chłopaka ale postawiłam na naukę i spełnienie samej siebie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faktem jest, że sytuacja w naszym kraju jest ciężka i tak jak piszesz - często osoby po studiach pracują za śmieszne pieniądzę i ciężko im wtedy ułozyć sobie zycie na przyzwoitym poziomie. Z drugiej strony warto jednak to wykształcenie mieć. Myślę, że w Twojej sytuacji warto jednak najpierw dokończyć studia a później ewentualnie myśleć o jakimś wyjeździe - przecież nie jest powiedziane, że za te 4, 5 lat nie będzie jeszcze ciekawszych ofert pracy za granicą! A wykształcenie będziesz już mieć. Korzystne u Ciebie jest to, że studiując dziennie zdobywasz przy okazji doświadczenie zawodowe, a to będzie później procentować, uwierz mi. Wiem, że zarabiasz mało, ale ja po studiach poszłam na staż za 450 zł. (chociaż bardzo sie wahałam, zwłaszcza ze kupela ciągnęła mnie do Anglii ), zostałam i pracowałam za tą śmieszną kasę - ale teraz tak mi to procentuje, że plułabym sobie w brodę, gdybym wtedy zrezygnowała z tego stażu! Nadal się zresztą rozwijam i jak na razie wszelkie wyjazdy wyszły mi z głowy! Poza tym taki wyjazd teraz daje Ci małe szanse że później bedzie Ci sie chciało wracać i dokańczać studia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jechałabym
nie żałuję swojej decyzji jestem zadowolona z tego co już osiągnęłam. Tu w niemczech rozwinęłam skrzydła! oprócz niemieckiego skończyłam angielski na wysokim poziomie i nowogrecki! jednym słowem postawiłam na języki! Jako studentka mam zezwolenie na legalną prace tak więc jest ok!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama nie wiem_o
ale ja myśle o skończeniu szkoły tam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jechałabym
jeśli mogłabym ci doradzic to ucz się jeszcze tu w Polsce! skończ ale ucz się również języków! Ja mam na uczelni ludzi też z Polski którzy ukończyli studia w kraju a tu przyjechali dalej studiować i pracować ! tak jest super ! pracy dla studentów jest sporo i to dobrze płatnej a uczyć sie możesz jak chcesz i jak długo chcesz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To próbuj skończyć tam szkołe, nie rozumiem w takim razie skąd cały Twój dylemat \"jechać czy nie jechać\" skoro jesteś zdecydowana jechać i tam zdobyć wykształcenie. Pozostało Ci dowiedzieć się, w jaki sposób to zorganizować, ale tutaj już niestety nie mogę służyć radą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jechałabym
a co chciałabyś tam studiować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bullet
Mozesz zaryzkowac, jednak lepiej byloby gdybys od samego początku zakladała, że będzie to wyjazd np. dla samego języka. Ja kiedys tak zrobilem kilka lat temu, oczywiscie wtedy bylo to teoretycznie trudniejsze ze wzgledow proceduralnych ale pracowalem legalnie. Nic specjalnego jednak caly czas uczylem sie jezyka calutki rok i oczywiscie w pracy mialem kontakt tylko z anglikami. Z wlasnego doswiadczenia, wiem ze nie warto zostawac dluzej, oczywiscie mowie o tego typu pracy, jesli sie zdecydujesz nie podpisuj zadnej dlugoterminowej umowy. Mozna jeszcze znalezc fajna prace ale oczywiscie jezyk to podstawa. W tym roku konczac studia wyjechalem do szkocji znalazlem fajna prace mimo ze papierkowa praca to swietnie mi sie pracowalo i naprawde nie bylo nudno. Jednak za duzo mam tu na miejscu zobowiazan dlatego wrocilem, poza tym nie wiem czy moglbym sie tam osiedlic na stale wszystko fajnie ale ciagle czegos mi brakowalo, najzwyczajniej tesknilem. Powrotu nie zaluje ale wyjazdow rozwniez bo to teraz procentuje tu na miejscu. Pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jechałabym
chyba poszłaś spać! na uczelniach zagranicą uczysz sie w języku danego kraju! Moja rada ....naucz się dobrze angielskiego zdaj egzamin międzynarodowy bo to jest potrzebne potem do przyjęcia na studia! nie musisz potem pocic się przy egzaminie który raczej jest obowiązkowy!A potem z górki! masz czas , napewno jesteś jeszcze młoda, trochę cierpliwości ! Ułóż sobie plan działania i dąż do jego realizacji , pochopne decyzje czasami mogą wszystko pogmatwać!.....pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sadfsag
wykształcenie. srać mi się chce na dźwięk tego słowa. kończe uczelnie i kierunek uważane za prestiżowe, bardzo trudno było się dostać i myślę że jedyne czego nas nauczyli to kombinować. poza tym mnóstwo zakuwania na pamieć rzeczy które przeciętnie inteligentny człowiek uważa za oczywiste, dużo stresu bo wykładowcom odpieprza, widziałem jak zdolniejsi ode mnie wylatywali tylko dlatego że mieli pecha. generalnie na studiach uczę się 1/3 tego co w liceum. i najlepsze jest to że po skonczeniu możemy liczyć na 1 miesiąc bezpłatnej praktyki + 3 miesiące stażu za 800 zl, a potem ewentualnie etat za 1800 brutto. wychodzi na to że przez najlepsze lata swojego życia nie jestes niezależna/y finansowo. jak dla mnie możesz śmiało jechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sadfsag
każdy kto studiował wie jakich bzdur musiał się uczyć i czy mimo wszystko uważacie się z powodu mgr za kogoś lepszego? ja jak będę miał własną firmę w ogóle nie będę się przejmował jakimiś tytułami przy zatrudnianiu ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama nie wiem_o
wcale nie podjęłam już decyzji tak jak ktoś z was napisał.daje 50 na 50.moj kraj proponuje mi życie za 700 z kawałkiem z czego550 na studia 50 na tel, na internet no i życie za całą resztę jak sobie o tym myśle to mam ochotę się pakowac i jechać ale znów jak myślę ze nie będzie przy mnie rodziny chłopaka to się załamuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz szanse
ja bym pojechała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama nie wiem_o
no a ja dalej nie mogę się zdecydowac czy jest ktoś tu kto był w podobnej sytuacji i załował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zrób bilans zysków i strat. Co jest cenniejsze dla Ciebie? 1) faceta zostawię - być może już do siebie nie wrócimy. 2) szkołę rzucę - za kilka lat mogę już być tak rozleniwiona i zmieniona, że nie być może nie bedzie mi sie chciało kontynuować. 3) pojadę do pracy - będzie pewnie o.k. ale takiej pracy jest caly czas pelno. Za rok, dwa, pięć zapotrzebowanie będzie takie samo jak dzisiaj. Wyjazd mógłby oznaczać spalenie za sobą niejednego mostu :-0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×