Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość koralik 1976

jestem zalamana

Polecane posty

Gość koralik 1976

oto co zdarzylo sie dzis rano:moj maz przed wyjsciem do pracy (godz.05,00)stwierdzil ze sie zwolni bo juz tej pracy ma dosc!Problem ciagnal sie jakis czas ale dzis zdecydowal ze sie zwalnia i ze powie o tym w pracy!wszystko byloby dobrze gdyby byl kawalerem - niech robi co chce ale ja nie pracuje tylko wychowuje 3-letnia coreczke i z czego my bedziemy zyc?powiedzialam mu ze jest glupi i ze najpierw powinien czegos poszukac a potem sie zwolnic a on rzuca prace nie majac nowej!oczywiscie wsciekl sie na mnnie trzasnal drzwiami i wyszedl.wedlug niego jestem najgorsza bo sila go trzymam w tej pracy a ja jestem tylko rozsadna!mam juz swieta z glowy! a na koncie 3500 debetu!nie wiem co dalej bedzie !jestem zrozpaczona i zyc mi sie juz nie chce !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niestety ale takie zycie
polacy zyja cali w problemach, obsrani po same uszy dlugami :O pociesz sie ze nie ty pierwsza i nie ostatnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amellia29
moze naprawde juz nie ma siły,musisz zrozumiec :O tez calkiem niedawno mialam ten problem i tez facet mowil wytrzymaj niestety psycha mi siadla,calkiem sie rozchorowalam :( spedzilam miesiac w szpitalu po wszystkim mnie zwolnili a chora dalej jestem musze sie leczyc.... Wlasciwie nie oplacalo sie zwlekac ,gdybym odeszla wczesniej oszczedzila bym sobie bolu i kasy na leki a teraz coz.. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amellia29
Porozmawiaj z mezem i nie naciskaj, wspieraj go moze spokojna rozmowa mu pomoze rozladowac napiecie :( Wlasciwie czemu chce odejsc nie wytrzymuje psychicznie czy fizycznie ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój tato też ma już dosyć i robi to samo co Twój mąż, ale nie przechodzi od słów do czynów. Porozmawiaj z mężem, bądź dla niego wsparciem. A możesz zdradzić kim jest Twój mąż z zawodu? I czy faktycznie ta praca go tak osłabia? Może się po prostu sam wpędza w takie problemy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koralik 1976
nie wytrzymuje psychicznie tej pracy chociaz nie ma w niej zadnych wiekszych klopotow jest wiecej uparty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koralik 1976
jest kierowca tira i jezdzi po europie ! bywa w domu raz na tydzien ok 2 dni !bardzo dobrze zarabial i dlatego ja nie pracuje (zwolnilam sie po urodzeniu dziecka ) i teraz zostaniemy z niczym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mroz juz
kierowca to bardzo odpowiedzialne zajecie i moze dac w kosc trzeba to lubic :( sam jezdzi czy z kims bo jak sam albo z kims kogo sie nie lubi to tragedia :( to naprawde ciezka praca :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koralik 1976
jezdzi sam ale zdarza mu sie nic nie zjesc i po trasie przywozi mi pelna lodowke do domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koralik 1976
mieszkamy w takim miescie gdzie naprawde nie ma pracy nie iwiem co z nami bedzie !ciekawe czy juz sie zwolnil?serce mam w gardle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amellia29
Nie martw sie tak, mimo ze mieszkacie w malym miescie to jednak Kierowca Tira to bardzo dobry zawod a jeszcze z doswiadczeniem to skarb (czesto widze ogloszenia ze poszukuja)wiec maz napewno znajdzie prace oczywiscie moze pracodawca przeciez byc choc by z wawy przeciez to i tak bez roznicy. Mam znajomych ktorzy jezdza tirami i wiem ze nie maja problemow ze znalezieniem pracy wiec jezeli czuje sie wykorzystywany niech sie zwolni i poszuka czegos w wiekszym miescie,zarobi w tedy wiecej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koralik 1976
amelia bardzo ci dziekuje za dobre slowo ale najgorsze jest to ze on juz nie chce jezdzic !nie widze rozwiazania dla niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amellia29
jak juz wogole nie chce to zeczywiscie moze byc problem jezeli mieszkacie w malym miescie nawet jak cos znajdzie to pewnie malo platnego :O ale moze to tylko chwilowy kryzys. Z drugiej strony tak pomyslalam moze cos sie zdarzyllo.. moze przysna na trasie, co prawda nic sie nie stalo ale zdal sobie sprawe z kruchosci zycia z tego ze ma Ciebie i dziecko i ze moze nie warto sie tak narazac :( Pogadaj z nim spokojnie bez nerwow moze zeczywiscie lepiej byc z rodzina i biednie zyc niz przejechac sie na amen :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amellia29
rzeczywiscie*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koralik 1976
moze masz racje!najblizsze dni beda napewno ciezkie bo nie widze wyjscia! amelia jestes wspaniala osoba bo jako jedyna starasz sie mnie pocieszyc !dziekuje ci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amellia29
Nie ma za co dziekowac :) Wiesz tak sobie mysle i coraz bardziej mi sie zdaje ze cos musialo sie zdarzyc na trasie "cos" co sklonilo go do glebszej refleksji nad zyciem :( mozliwe ze sie czegos przestraszyl i nawet Ci o tym nie powie.... przeciez tak łatwo nie rezygnuje sie z pracy zwlaszcza ze perspektywy marne.. ale z drugiej strony moze kasy bedzie mniej ale za to bedzie z wami :) Dodam od siebie tyle ze najmilej wspominam lata malzenstwa te ktore byly bardzo biedne, mielismy siebie i milosc :) pozniej to juz nie to samo wieczna pogon za kasa coraz wieksza :( brak czasu,stres,kłotnie.. kiedys mimo ze nie mielismy niczego bylo lepiej :) Powodzenia Wam zycze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koralik 1976
my tez czesto miewamy kryzysy i klocimy sie czesto !nie jest latwe to zycie !czuje sie taka bezsilna i swiadomosc ze nie ma perspektyw na poprawe!coz nam pozostaje ?jakos to wszystko przyzyc wkoncu mam dziecko ktore mnie potrzebuje i kocha!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kazde małżeństwo
przechodzi kryzys - wiadomo. Nie rozumiem tylko tego dlaczego sie ciagle kłócicie jeżeli twój mąż jest tak malo w domu. Ciagłe kłotnie do niczego dobrego nie prowadzą. Musisz spokojnie porozmawiać z mężem dlaczego chce się zwolnic z pracy, przeciez chyba macie zaufanie do siebie i o wszystkich kłopotach rozmawiacie. Dziecko ma 3 latka to juz może iść do przedszkola, może ty idź do pracy... Trzeba znaleź jakies rozwiazanie z tej przykrej dla męza sytuacji. Ważne żebyście rozmawiali, rozmawiali, rozmawiali ... Małżeństwo to nie tylko dobre chwile, ale równiez te złe, nie sztuka byc razem jak wszystko jest ok, sztuka zostac i trwać razem gdy jest niedobrze... wtedy wiemy, że możemy na sobie polegac, powodzenia :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koralik 1976
powiedzial ze robi 2 ostatnie kursy i koniec z tym!nie wiem czy mam w to wierzyc czy nie bynajmniej nie zapowiada sie dobrze!moj maz jest czlowiekeim bardzo nerwowym i trudno z nim rozmawiac zaraz sie denerwuje i krzyczy albo wychodzi z domu a ja czuje sie jakby mi wbijal noz w serce bo chce mu pomoc a do niego nic nie dociera!ma wielka dume meska ,upartosc i nerwy !ma naprawde trudny charakter!nie iweim co bedzie jak caly czas bedzie w domu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malgosia----
jestem przekonana ze on nie zwalnia sie z tej pracy bo tak mu wygodnie, tez jest mu ciezko, z pewnoscia zdaje sobie sprawe z waszej sytuacji i skoro mimo to podjol dezyzjie o odejsciu z pracy to ma ku temu powody, na pewno sie z czyms gryzie. Awantura mu nie pomorzesz. Powiedzial ci o swej decyzji w ostatniej chwili bo przewidywal twoja reakcje, zwlekal bo wiedzial jak zareagujesz (krzyk). Powinnas tez rozgladnac sie za praca, dziecko masz juz duze i nie wymaga twojej stalej obecnosci. Jak mozna zwolnic sie z pracy bo maz dobrze zarabia. Fajnie ze zarabia ale co z toba? nie myslisz o swojej emeryturze. Roznie w zyciu bywa. Tez powinnas sie rozwijac, uczyc. Wiem ze ciezko o prace ale sprobuj. I badz ciepla dla meza. Naprawde dobrze Ci zycze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koralik 1976
ja mialam dobra prace pracowalam 7 lat w banku i gdybym mogla cofnac czas i przewidziec co nastapi nigdy bym sie nie zwolnila !teraz tego zaluje !najblizszy czas nie wiem jak przezyje jestem zrozpaczona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooliwia
skoro tak dobrze zarabia to skad ten debet na koncie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koralik 1976
ostatnio kupowalismy pewne rzeczy do mieszkania ale wtedy nic nie zapowiadalo ze mu odbije i ze z tym skonczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koniczynka.
koralik nie martw sie i dla was w koncu wyjrzy slonce. Jesli porazmawiasz z nim spokojnie to sie dogadacie, powiedz mu ze go bardzo kochasz i szanujesz jego decyzje. zobaczysz ze on tez inaczej spojrzy na ta sprawe, zastanowi sie. Zlosc i nerwy to zly doradca. Kobieta musi byc madrzejsza od faceta. Dacie rade.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koralik 1976
on uwaza ze go nie rozumiem i ze jestem przeciwko niemu a ja tylko rozsadnie patrze na to co przed nami i staram sie zapobiedz zlemu ale juz nie mam sily walczyc i powiedzialam rob co chcesz to twoja decyzja !czas pokaze ze 2 tygodnie (akurat w swieta)co zrobi ostatecznie a do tego czasu pozostaje jakos sie trzymac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fddfssd
pies musi miec tez cos z zycia dlatego polewam mu kosci moją spermą.To jest przyprawa i szczesliwy moze sie zabrac do degustacji kostek wysokiej jakości :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koniczynka.
A spojrz na to z jego strony. To Ty pracujesz calymi dniami poza domem, stres, zmeczenie, ciezar utrzymania calej rodziny i do tego niezadowolenie z wykonywanej pracy. Nie bylabys przygnebina? napewno tak! tez oskarzalabys faceta o taki stan rzeczy, wytykalabys ze cie nie rozumie. Z pewnoscia nieslusznie ale czlowiek musi sie jakos wygadac, wyladowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koralik 1976
pewnie masz racje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość balulu
..... Może z innej beczki ... dotyczy emerytur! tak naprawde to my sobie składamy niewiele na siebie płacąc składki zusowskie ,te pieniądze idą na naszych rodziców bądż dziadków! To z następnych pokoleń będą nam wypłacać pieniążki a co będzie kiedy wszyscy po nas młodzi wyfruną z tego kraju? Przyjdzie zjadać ściany!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja preferuję
ubezpieczenia kapitałowe, przynajmniej wiem że co uskładam to napewno będzie moje! Nie liczę na emeryturę z ZUS-u! Więc i tak trzeba pracować bo z niczego się nie uskłada!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×