Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

najeri

moja przyjaciółka chyba została...

Polecane posty

... zgwałcona... sama nie wiem... wypila za dużo alkoholu, wsiadła z jakimiś gośćmi do samochodu i zostawili ją 30 km od miejsca gdzie mieszka o 2 w nocy... co mam zrobić jak jej pomóc... ona w ogóle nie odzywwa się do nikogo jak dzwonię nie odbiera telefonu nie odpisuje na smsy... tak jaky jej nie było, póki co lezy w szpitalu... napisała mi tylko jednego smsa \"nie chce mi się z nikim gadać\" a ja się boję że ona się załamie... to jest moja przyjaciółka chciałabym jej pomóc tylko jak???? :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fioletowa myszka
Twoja przyjaciolka z pewnoscia sie wstydzi o tym rozmawiac,uwaza to za obrzydliwe,upokarzajace itd.Wiem,ze chcesz jej pomoc,wiec moze idz do niej do szpitala po prostu.Jak nie wiesz,gdzie lezy to zadzwon i sie dowiedz.Ona Cie naprawde teraz potrzebuje,nawet jesli mowi ze nie...Boi sie pewnie,ze bedziesz ja wypytywac jak to sie stalo itp,a to dla niej bardzo bolesne.Jednak nie daj sie odtracic i badz przy niej...czasem wystarczy,ze potrzymasz ja za reke...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najlepiej klin klinem
podaj adres tego szpitala :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Po co tyle chlala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xaxaxa
Strasznie mi przykro :( Jedyne co możesz zrobić to dać jej odczuć, że jesteś z nią w takiej sytuacji. Czy doszło do gwałtu czy nie dziewczyny z pewnością siebie o wszystko obwinia i z tym jest jej ciężko - a to absolutnie nie jest jej wina ! Bądź z nią cały czas . Moze uciekać przed jakokolwiek bliskością, bedzie chciała byc tylko sama, daj jej troszkę czasu a póxniej zrób wszystko by nie czuła się samotna :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam sie z Fioletowa myszka. Ja bym poszla do szpitala i nawet gdyby nie chciala gadac najzwyczajniej w swiecie posiedzialabym z nia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chodzi o alkohol... nawet jesli byla troche nietrzeźwa (nie byl;a nawalona) to nikt nie mial prawa jej tego zrobić... ==>Fioletowa Myszka tez tak myślę ze powinnam do niej pojsc tylko że wiesz dzwonilam do jej mamy z którą tez zawsze sie dobrze rozumiałam ale tez nic mi nie chciala powiedzieć tylko tyle ze moja kumpela jest u lekarza ale kiedy wroci to nie wie... tak a propos po tym co sie stało ma złamany nos z przestawieniem kości... w sumie ona tłumaczy sie że się tylko i wyłączne przewróciła ale znam ją i wiem że musiało się stać coś gorszego skoro nie odpowiada na moje tel ani mesy... kurde nie wiem nie mam 100% pewności że ją zgwałcono... ale mam takie głupie przeczucie i to jej zachowanie milczenie jej mamy i jej... przecież jakby się tylko przewróciła to mogłaby ze mna pogadać.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eh, tak strasznie smutno mi sie teraz zrobilo:( i zal Twojej kolezanki:( musisz sie z nia spotkac, wspierac ja, mozliwe, ze ona teraz czuje obrzydzenie do siebie samej, do swojego ciala, moze sie obwiniac, moze nie panowac nad swoimi myslami (od placzu do zlosci) Wesprzyj ja, nie zostawiaj samej powodzenia🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jest łatwo wspierać kogoś kto to wsparcie odrzuca... wiem że powinnam być przy niej wiem to bardzo dobrze... tylko najpierw chce jej dac pare dni na ochloniecie po tej całej sprawie... ogólnie sa z nia rodzice... che odczekać .... nie wiem czy to dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lola258
to przykre po prostu z nią bądź... myśle że to Twoja powinność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem pewien że
No smutna chistoria ale sama jest sobie winna jak mówi słynne przysłowie "baba pijana dupa sprzedana " Może zostaw ja na razie napewno będzie potrzebować czasu żeby sie pozbierać daj jej tylko jakoś znać że może na ciebie liczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaczka Dziwaczka
do jestem pewien: zle myslisz chlopie.Ja czasem potrafie sie napic jak automat ale to nie znaczy,ze zaraz dam dupy komus lub wsiade z obcymi kolesiami do samochodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyżówka
sorry facet, ale ŻADNA kobieta zgwalcona nie jest sobie winna nigdy!!! chocby byla spita do nieprzytomnosci, gwalt jest gwaltem i tylko gwalcicel jest winny. kapewu?!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak on może mówić (pisać) ze moja przyjaciółka jest sama sobie winna? to że ma złamany nos i musi sie poddać operacji i że ma podbite oczy to pewnie też jej wina i sama to sobie zrobiła... ehhh szkoda słów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorota Terakowska
spierdalaj prowokatorko!!! wymyśl sama jakąś historię a nie zrzynasz ode mnie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sorry Dorota nie wiedzialam ze masz taki topic pozatym to nie jest żadna prowokacja po prostu to sie chyba stało a ja nie wiem jak mam sobie z tym poradzić i jak pomóc przyjaciółce nie krytykuj mnie jeśli nie znasz faktów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorota Terakowska
na dodatek jesteś głupia. o książce mówie nie o jakimś głupim topiku :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jestem glupia ale nie mam pojęcia o jakiej książce piszesz bo nie orientuje się w ogólnym spisie a czytać bardzo lubię więc może coś polecisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izka......47
to bardzo przykre i ciezki przezycie zwlaszcza jak spotyka bliska osobe... wiem cos o tym... pomogaj swojej przyjaciółce jak tylko mozesz a jakos sobie z tym poradzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość justyśśśś
jesli naprawdę zstała zgwałcona, potrzeba Jej teraz duzo spokoju i zrozumienia...i cierpliwosci..moze se roznie zachowywac, odpychac, odrzucac pomoc, rozmowe...nie nalezy nic robic na siłę,zmuszac ją do przykrych rozmów, bo w tym momencie odbierze to trche ta jak atak na siebie. Ona sama musi byc do tego przekonana, i gotowa.Wazne zeby dac Jej d zrzumienia, że nie jest sama, że Jesteś,że moze na Ciebie liczyc, ze jesteś gtowa w kazdej chwili jej wysluchac i zrozumiec, pokazac, że w żadnym wypadku nie potępiasz jej, Jesli t prawda z tym zgw..to naprawde czekaą ją ciezkie chwile.najgrsza jest świadomośc, mysli, poczucie że jest się brudnym, gorszym, poczucie niezrozmienia i bezsilnosci,złosci, bolu,żalu...taki mętlik i hustawka uczuciowa.. Mam nadzieje,że uda Wam si ę przejsc ten okres. Trzymam kciuki, zwłaszcza za Twoją przyjaciółkę.wiem co może czuc w tej chwili..Piszę MOŻE, b kazdy jest inny, i inaczej przezywa rozne rzeczy.pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×