Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość czarne łzy

A mój facet ...

Polecane posty

Gość czarne łzy

A moj facet pali za duzo :( , ja myslama ze juz przestal a tu sie dowiaduje ze pali pol paczki na dzien . Nie wiedze go zbyt czesto ale wie mze mnie nie nklamie i powiedzial ze tyle pali . a tyle mu juz mowilam zeby przestal , niewiem co juz zrobic wkurzylam sie na niego , chyba zrobie mu na zlosc i sama zaczne palic !!!!!!!! poradzcie cos , nie chce zeby sie wykonczyl przez te fajki ;(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyżówka
hm, rozumiem, ze sie martwisz o niego, ale mimo, ze jestescie ze soba - on nie jest Twoim niewolnikiem i nie mozesz mu narzucic czegos takiego. nie wiem, ile ma lat, ale sadze, ze jest na tyle dorosly, ze zdaje sobie sprawe z tego, ze palenie szkodzi, a skoro dalej to robi - jego wybor. jesli on sam nie ma ochoty rzucac, to nie zmusisz go sila do tego. gdyby chcial rzucic - byloby oczywiscie wskazane, zebys mu w tym pomagala :) acha, jedno, czego mozesdz absolutnie wymagac, to zeby nie palil w Twojej obecnosci, skoro nie lubisz dymu. ale z tego, co piszesz, chyba tego nie robi, skoro nawet nie wiedzialas, ile pali, wiec uwazam, ze jest bardzo w porzadku wobec Ciebie, nie terroryzuj go!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne łzy
odswiezam i pomocy help

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne łzy
no tak zrobilam tylko tyle ze nie pali juz przy mnie, chodzi o te ze poprostu martwie sie o niego , mowil ze chcialby rzucic ale moze, a teraz to juz sama niewiem czy chce czy nie najlepiej gdyby mu powiedziala cos takiego co by go poruszylo wreszcie i dotarlo do niego tylk oco?????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izulka
zgadzam sie z poprzedniczką...to jego wybór a ty raczej nie działasz na swoja korzyść wciaz molestując go by rzucił palenie ... p.s. jestem osobą niepalącą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bellucci
Myślisz że tak łatwo rzucić palenie... ? a robiąc mu na złość nic nie wskórasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne łzy
wiem ze nie jest latwo ale chce zeby do niego dotarlo to zeby w koncu przestal , juz nie raz mowil ze to "ostatnia paczka" chociaz wiedzial ze kupi nastepna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izulka
ojej bo mu przytruwasz! a sama palisz? paliłas?? skoro twierdzisz ze mozesz zaczac palic na złosc... (bez sensu ) ale odpowiedz na pyt...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bellucci
Tu nie chodzi o to co mu powiedzieć żeby dotarło, bo możesz mówic mu wszystko a nałóg i tak jest silniejszy. Ja r ównież wiele razy mówiłam że to już ostatnia paczka, i mimo to zaraz siegałam po papierosa bo mnie skręcało. To nie jest takie proste. Ludzie chodza na terapie żeby palenie rzucic a ty chcesz żeby On ot tak przestał palić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne łzy
co mu prztruwam????? nie pale i nie palilam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyżówka
ja tez jestem niepalaca :) ale nie mam nic do palaczy, do momentu, kiedy nie dmuchaja mi w nos dymem. powiedz, ze od palenia ma sie slabe plemniki i problemy ze wzwodem, takie rzeczy nieraz dzialaja na wyobraznie facetow ;) ale ostatecznie musisz tez sprobowac zaakceptowac fakt, ze facet pali, robi to na wlasna odpowiedzialnosc w koncu. nic na sile. mozesz go tylko do siebie zrazic, jesli bedzisz tak despotyczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne łzy
ale niktorzy rzucili z dnia na dzien rowniez, a mozna tez palic coraz mniej , wczesniej jak mial zajecie to pall 2,3 fajki na dzien bo pracowal z kims tam przy kim nie mogl palic i wytrzymal !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bellucci
Więc nie masz pojęcia co to jest nałóg....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne łzy
moze ktos wypisze liste jakie sa minusy palenia to mu ja przedstawie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izulka
skoro nie palisz i nie palilas to chyba jestes madra dziewczyna i nie chcesz sama wdepnac w nałóg , ale jesli twoj facet pali to radze ustapic bo to co nazwalam "przytruwaniem" po prostu jest niczym innym jak ciagłym zwracaniem mu uwagi...wierz mi to nie cementuje związku...i nie chce zebys była zła-to z zyczliwosci... pozdrawiam :) wszystkich innych tutaj tez pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne łzy
wiem co to nalog bo sa tez inne nalogi takze wiem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne łzy
nie nie bede na nikogo zla piszcie co chcecie .liczy sie kazdy komentarz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bellucci
Jedni potrafią rzucić palenie z dnia na dzień wypalając dwie paczki dziennie. Inni nie potrafia za chiny rzucić palenia bez odpowedniej terapii. Mówisz że potrafił nie palić dużo bo mial zajęcie, ale mimo to wypalał dwa lub trzy papierosy. Więc mógł wytrzymać bo organizm dostał dawkę nikotyny. Ale na drugi dzień napewo nadrobił i wypalił więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyżówka
w takim razie jest szansa, ze ograniczy palenie, gdy ze soba zamieszkacie :) moze truc siebie, ale jesli Cie kocha, to nie bedzie trul Ciebie przez palenie w Twojej obecnosci. ps. moj facet na szczescie nie pali, chociaz czasem na imprezie zdarzy mu sie, mowie mu wtedy "alez pal sobie slonko, jesli masz ochote, tylko potem zapomnij o calowaniu sie, czy obsciskiwaniu ze mna." ;) nie ma nic gorszego, niz calowac popielniczke, ble :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pierdacze
Pół paczki dziennie dla zaawansowanego palacza to jest sukces!!!To prawie nic!!!ja palę nałogowo bo lubię i wypalam dziennie paczkę-półtorej...wielkie mi halo-pół paczki. Powinnas sie cieszyć bo to niewiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pierdacze
Pół paczki dziennie dla zaawansowanego palacza to jest sukces!!!To prawie nic!!!ja palę nałogowo bo lubię i wypalam dziennie paczkę-półtorej...wielkie mi halo-pół paczki. Powinnas sie cieszyć bo to niewiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne łzy
no wlasnie calowac popielniczke , a co mu powiedziec gdy pije piwo i potem chce mnie calowac , to tez nie milo po piwie, dlatego zawsze mu mowie nie pij ,ale jak powiedziec ze potem czuje piwooo od niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bellucci
Zgadzam się. Ja również jestem nałogowym palaczem i wypalam ponad paczkę dziennie. Także On pali naprawdę nie dużo...jak na palacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pierdacze
Nie pij, nie pal...nie wal...Chcesz zrobic z niego niewolnika czy jakiegoś fajtłapowatego pantofla???Jak bedziesz mu tak zakazywac wszystkiego to Cię oleje szybciej niz myslisz. Każdy człowiek ma prawo żyć po swojemu nawet bedąc z druga osobą! Oczywiscie są granice dobrego smaku ale zapalenie papierosa czy wypicie piwa to jeszcze nie dramat!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bellucci
Mysle że jestes troszke przewrazliwiona, to piwa też pic nie może?? Też Ci przeszkadza jak na jakiś czas sobie wypije piwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyżówka
po piwie to juz pojecia nie mam, co mu powiedziec.... my tam zawsze razem pijemy piwo, wiec nam to nie przeszkadza :) kurcze, to on ma chyba anielska cierpliwosc, jak mu kobieta nie dosc, ze "nie pal!" to jeszcze "nie pij!" i to piwa!! rozumiem, np. nie pij wodki, ale piwko? co jest zlego w tym aromatycznym, orzezwiajacym napoju bogow????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne łzy
a co w tym zlego z epije codziennie 1 czy 2 piwa ?? bo po pracy musi..... no teraz moze mniej ale mi sie wydaje ze codziennie to przesada, co do piwa nic juz sie nie odzywam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyżówka
mam takie pytanie, z czystej ciekawosci - po ile macie lat? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne łzy
ja 20 , on 22 :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pierdacze
Zgadzam się:) Ja piwo bardzo lubię i zawsze pije razem z mężem. Nigdy nie było na tym tle miedzy nami konfliktów. Zreszta każde z nas szanuje swoje potrzeby. Na tym polega dojrzały związek. Gdybym mu tak wszystkiego zabraniała to juz by sobie poszedł ode mnie. Być psem swojej kobiety to nic miłego. Zresztą dla mnie facet pantofel to nie facet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×