Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Sylka

Niska samoocena

Polecane posty

Jak polubić samą siebie, jak nabrać pewności, co mam ze sobą zrobic żeby lepiej się poczuć. Podobno jest jakiś kryzys wieku średniego - chyba właśnie przez niego przechodzę. Coś okropnego, człowiek w wieku 30 paru lat ma dośc wszystkiego. Co się ze mną dzieje. A może jestem po prostu za słaba, niedorosła do życia w tym świecie ?? Czy ktoś ma tego typu dylematy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj nie jesteś sama
uwierz!!!! Ja trafiłam przez to to psychiatry, ale powoli sie podnosze:) i zaczynam wierzyć w siebie!!! Powodzenia zycze!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli że potrzeba jest mi pomoc jakiegoś specjalisty ? Na czym polega leczenie u psychiatry w tich stanach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj nie jesteś sama
Oj nie wiem czy Ci potrzebna pomoc u specjalisty! Może sama dasz rade!!!! Ja nie chcę do tego wracać, u mnie to rozdział zamknięty! Poprostu mi specjalista pomógł!!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaczynam wątpić w sens życia, a to co do tej pory udało się zbudować przestaje być dla mnie ważne. Wątpię w związek w którym jestem i nie mam pomysłu na dalsze trwanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj nie jesteś sama
Też tak miałam, wątpiłam we wszystko, i nawet w siebie!! Wiesz , u mnie to może co innego bo ja mam nerwice.....Dzięki psychiatrze stanelam na nogi!!!! Leki mi bardzo pomogły!!! Teraz to żyje "jak człowiek" :) Ale może Ty nie musisz leczyć sie u psychiatry!!! Nie wiem co Ci powiedziec, doradzić. Ja sie teraz czuje pewnie! Lubie przebywać wśród ludzi, nie czuje sie gorsza, mam siłe:) Jeszcze troszku pobiore leki, a potem bede chciala je odstawić (na szczescie biore malutką dawke i te leki nie są toksyczne, ale niestety są dość drogie) ale co tam Zdrowie najważniejsze!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj nie jesteś sama - dzięki Ci za odzew, mam nadzieję że u mnie to chwilowe, a z drugiej strony po jakimś czasie powraca takie uczucie ze zdwojoną siłą. Więc chyba poszukam jakiegoś psychologa , a to wymaga niestety troszke kasy. Kurcze !!! Zaklęty jakiś krąg....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i ja mam podobnie
od jakiegoś czasu mam wszystko gdzieś...nic mnie nie cieszy...a o psychiatrze też myślę...ale jakoś tak do dupki,trochę wstyd.A może mogłybyśmy się powspierać wzajemnie.Ja tak sobie myślę,że to chwilowa załamka, i chyba mi brak kogoś do wygadania. Bo znajomym to trochę łyso tak się żalić.pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to sa poczatki, sa takie dni ze wszystko jest do d.... ale jezeli trwa to wiecej niz tydzien to trzeba sie martwic :( a co was tak boli???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj nie jesteś sama
Rany, jak ja sie wstydziłam iść do psychiatry!!!!! Odkładałam to , aż wiedziałam, że sama nie dam rady! Dowiadywałam sie gdzie najlepszy psychiatra przyjmuje!! i poszłam.... i co.... szok... w poczekalni byly dwie młode kobiety i jedne młode małżenstwo.. odrazu poczulam sie lepiej:) a Pan Doktor powiedział, ze do niego chodzi 80% młodych ludzi!!! a ile mial kart pacjentow.... normalnie w szoku bylam:) bo myślalam, ze ja sama samiutka tam bede:):):) Teraz jak chodze na kontrole to już niczym sie nie krępuje!! Zdrowie Najważniejsze:):):) a reszte ludzi mam w dupie:) ups, sorki:) niech myślą co chcą!!! :):):):) Najważniejsze jest to , że:: JESTEM ZDROWA!!!!!!!!!!!!!!!! :):):):) sERDECZNIE POZDRAWIAM:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i ja mam podobnie
mąż,praca,rodzina,ja,myślę że to jest gdzieś we mnie coś nie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiecie co, bo ja to chyba lubię się nad sobą poużalać. A to oznaka słabości. Jak sobie tak popłaczę nad moją \"ciężką dolą\" i moim życiem i moim wyglądem to później mi troszkę lżej. Tylko że lat mi przybywa i problemów również a ten sposób niczego nie załatwia. I to mnie martwi, bo powinnam inacej sobie radzić ze światem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze ten temat
kazdy potrzebuje powiernika, nie obwiniaj się poza tym Skorpiony są namiętne bardzo :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadzwoń po pompówę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DO oj nie jestes sama -- widac ze emanujesz radością :) i naprawde znow cieszysz sie zyciem !! oby tak dalej i tak 3mac :)... tego samego zyczę innym kobietkom :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyjdź gdzieś, do fryzjera, do kosmetyczki, zaszalej, albo zrób cos na co zawsze miałaś ochotę ale nie miałaś odwagi, może sie tez zapisać na jakiś kurs, rozwinąć coś co Cie interesuje nie wiem języki, kurs tańca, czy co tam cie interesuje i co dziennie rano uśmiechaj się do siebie w lustrze, powodzenia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuuuuuuuuuuuu
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×