Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość janis

Miłość boli, miłość odebrała mi chęć do życia

Polecane posty

Gość janis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janis
oczywiscie nieszcześliwa miłosc. Facet zwodzil i zwodzil, ja sie zakochalam a on mi dzisiaj pisze ze nie umie wybrac bo sie boi wyborow:( Nie chce mi sie zyc przez tego typa:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość justyn_ka
T Y L K O C Z A S L E C Z Y R A N Y ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janis
Myrevin nie bedzie, jestem w glebokiej depresji,nie umiem o nim zapomniec. to tak bardzo mnie boli ze zaczynam myslec ze jedynym rozwiazaniem jest jakas glupota. wiem ze to bez sensu ale tak sie czuje. przeciez musi sie kiedys na cos zdecydowac a nie tylko ciagle zwodzic i obiecywac ze pomysli ktoraz z nas da mu szczescie;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabówka
Mnie tez zwodził- że jestem kobieta jego zycia, ze wszystko to ja.... Przez 3 lata i 4 miesiace. Jeszcze w Sylwestra zwodził. A w styczniu powiedział, ze odchodzi....bo naciskam....bo dziecko chciałabym mieć i zebybył normalny i mi nie dokuczał, zeby nie miał przyjaciółeczek do górnolotnych zwierzeń i zeby nie dokuczał mi z powodu za małych piersi.... Zmęczył sie mną. Tak bardzo go męczyłam, tak mu obrzydłam. Oj boli............ :( :( Pustka jednak po nim pozostała, ziejaca dziura wypełniona goryczą, żalem, miłoscią i .....nienawiscią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeszcze rok temu czułam to samo, teraz jestem szczęśliwa, że mnie zostawił. Chociaż dalej sama, ale niezalezna od tego człowieka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabówka
Janis, ja poszłam do lekarza, gdy czułam że juz sobie nie poradzę. Gdy zal był tak wielki, ze nie dawałam rady funkcjonować-chodzić do pracy, sprzatać, myć się itp. Nie wierzyłam, ze prochy moga pomóc w takiej sytuacji, gdy czujesz sie jak rozdeptany robak. Mnie pomogły. Czujesz po prostu zarąbisty dystansik do tego co sie stało, funkcjonujesz, zyjesz i juz nie myślisz o głupotach. Nawet zaczynasz mieć marzenia i palny bez niego!!!!! Czasem romowa z przyjaciółką, forum internetowe, upicie sie itp. nie pomaga. Moze lekarz pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janis
Gabówka jak sobie radzisz? bo ja nie umiem, chce mi sie rzygac tym wszystkim, tak go bardzo kocham a on tylko caly czas robi z siebie ofiare losu ze niby nie umie podejmowac decyzji i ze go podejmowanie decyzji przeraza. jak z nim postepowac? impuls moze mu jakis potrzebny? co ja mam zrobic zeby nie zwariowac??????????????????????????????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janis
chcialabym zapomniec ale nie umiem bo on mi na to nie pozwala. a przeciez nie moge podjac wyboru za niego. chyba musze stad uciec tylko czy to ma sens?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabówka
Naprawdę na poczatku było strasznie. Zaczął mnie lekceważyć, tylko ze mna sypiać, a ja płakałam, a on dawał mi przykłady koleżanek, że one sa normale, a ja porąbana.... Lekarz stwierdził u mnie początki depresji. Myśle, ze stało sie to przez bycie w długotrwałym stresie przez sytuację z nim. Zwodzenie, upokarzarzanie i znowu przytulanie. To trudno pisac o tym na publicznym forum - sama wiesz. Mnei pomogły leki. Naprawdę. Jestem spokojna, zada łza mi nie spada, spię spokojnie, mam marzenia. Spróbuj. Bo jesli to nie jest zwykły dołek zakochanej kobiety, tylko coś głębszego, to sama sie nei wykaraskasz. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabówka
Że też nam wszystkim przychodzi do głowy ucieczka....:) Ja tez wyjeżdżam stąd. Długo sie wahałam, bo tu przecież on był - moja największa miłosć - teraz sie nie waham... I jeszcze jedno!!! Jeśli sie waha czy wybrać Ciebie czy tam kogos, to znaczy, ze Cię nie kocha. Wybacz mi brutalność, ale to czy ktoś kocha czy nie widac od razu. A jego zachowanie swiadczy o zupełnie czymś innym.... :( Przykro mi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janis
wiem, wiem ze mnie nie kocha tylko tamta. ale ona nie kocha jego i to takie bledne kolo:( to bardzo boli ale z drugiej strony jak on mnie prosi o rozmowe to nie potrafie mu odmowic. on mnie wykorzystuje ja wiem, ale nie umiem nabrac dystansu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabówka
Ze mną było to samo. Wystarczyło, ze przyszedł i cokolwiek zrobił złego było nieważne, tylko to, zeby był. Zawsze wpuszczałam go - do mojego domu, łóżka, życia.... Proszę, zawalcz o siebie dziewczyno. Przypomnij sobie, gdy ktos w Tobie był naprawe zakochany - jak sie zachowywał. A ten koleś pewnie przynosi Ci tylko ból, łzy i na pewno zero poczucia bezpieczeństwa. Zawalcz o siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janis
kochana Gabowko, staram sie:( kiedys bylam silna, teraz jestem wrakiem. to on mnie tak zniszczyl, mam swiadomosc tego. ale z drugiej strony tak ciezko sie od niego odciac. latwiej sie ludzic ze on kiedys przejrzy na oczy i ze zrozumie ze to ja a nie ta druga dam mu szczescie. ale to tylko zludzenia. bo masz racje, on mnie nie kocha i nigdy nie pokocha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konopielka
Postaraj się zauważyć jego wady. Mnie to pomogło. Kiedy zaczął mnie źle traktować i zachowywać się jak tchórz, pomyślałam sobie, że jest tylu świetnych facetów na świecie, a ja tu z takim tracę czas.... a nie zasługuję na takie traktowanie, bo jestem fajną i niebrzydką dziewczyną. Nie chciałam żyć ciągłym czekaniem i postanowiłam zniszczyć wszystko to, co dotyczyło jego. Z dnia na dzień jest mi coraz lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janis
konopielko, a czy on Cie meczyl? Kiedy postawilas warunek ze to koniec to czy on nie dawal Ci spokoju? Bo ja juz probowalam wszystkiego ale dalej jestem bezsilna. Tylko wobec niego:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja powiem tak
oczywiscie mozna po czyms takimzyć, ale co to za zycie:( Ja juz nie zaufam żadnemu facetowi....juz 2 lata bede jak go nieszczesliwe kocham...wiem, że jest milościa mojego zycia...i co z tego...olał mnie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janis
a ja powiem tak--> 2 lata? u mnie to dopiero kilka miesiecy a ja juz trace sily do zycia. ale wierze ze skoro innym sie udalo to nam tez sie uda. tylko trzeba znalezc sile a ja jej nic a nic nie mam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja powiem tak
Janis ja tez straciłam sens zycia........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janis
jestes zupelnie sama? od dwoch lat nie mialas nikogo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja powiem tak
tak jestem sama. nie moge związać sie z innym, bo cały czas kocham tamtego:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janis
a widujecie sie? czy naprawde tak ciezko jest zapomniec?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja z moim facetem spotykam się już prawie rok.On wcześniej był w bardzo długim związku z inną dziewczyną,byli zaręczeni i mieli już wyznaczoną date ślubu.To była jego pierwsza wielka miłość. Właściwie nie moge narzekać na nasz związek,niby jest ok,ale ja mam takie wrażenie że on nie do końca przestał kochać tamtą i mimo że mówi mi że to już skończone,było mineło to ja gdzieś podświadomie boje się że tak nie jest.Wczoraj w jego portfelu zobaczyłam jej 3 zdjęcia ! Były schowane do takiej małej koperty jaką się dostaje od fotografa.I co mam o tym myśleć ? Jeszcze jedna rzecz to to że on nigdy nie powiedział mi że mnie kocha :( Ja też mu tego nie powiedziałam mimo iż swiata poza nim nie widze,bo jestem taką tradycjonalistką i wydaje mi się że takie coś facet powinien powiedzieć swojej kobiecie pierwszy.Sama boje się go o to zapytać bo nie chcę go do niczego zmuszać ani naciskać go,może potrzebuje więcej czasu.Tylko że ja chciałabym budować stały związek a bez uczucia (z jego strony) nie mam żadnych fundamentów ku temu i to bardzo boli.Pozdrawiam wszystkich zakochanych i życzę odwagi,bo wkońcu jeśli nie dziś -to kiedy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja powiem tak
widujemy sie niezwykle rzadko...mamy kontakt przez internet...a ja ..czekam ciagle....:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janis
ktos tam 1 ---- kiedy? nigdy:( ja nie chce kochac, za duzo nerwow mnie to kosztuje, naprawde mam dosc takiego zycia, mam dosc zycia w ogole:( a ja powiem tak--- czy on teraz kogos ma? bo moja milosc wlasnie spedza czas z ta druga i chyba wreszcie wybierze ja.chociaz nie wiem:( chcialabym zasnac i sie obudzic wolna:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janis,nie warto nawet myśleć w ten sposób.Ja proponuje żebys zajeła się wyłacznie sobą.Nowy ciuch,aerobik, jakis fajny kosmetyk,pomaga choc nie na długo ale pozwala przetrwać. Ja wychodze z założenia że nawet jesli wychodzi się z związku pokiereszowanym to przynajmniej wiemy że jesteśmy zdolne do miłości i kochania,nawet jesli się skończyło to mozna zacząć od nowa z inna osobą.I wtedy zobaczysz że tamten to osioł i pewnie tamtej drugiej lasce wytnie podobny numer...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja powiem tak
tak janis on kogos ma:( mna pogardził:( wiesz najgorsze jest dla mnie to, że ja przy nim czułam sie nieziemsko szczesliwa........i własnie tego nie moge zapomnieć!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janis
wspomnienia sa najgorsze:( i swiadomosc ze sie przegralo z jakas kobieta:( ale musimy sprobowac jakos sobie poukladac wszystko. nie zeby mu pokazac ale zeby sobie udowodnic ze jestesmy cos warte. tylko nie wiem jak sie do tego zabrac:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×