Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Agatka prawie 30

Czy jesteście zazdrosne?

Polecane posty

Gość Agatka prawie 30

Dziewczyny, czy wszystkie kobiety są zazdrosne? jak sobie radzić z chorobliwą zazdorścią o jego koleżankę? O jedną jedyną której nienawidzicie, ale oczywiście jesteście grzeczne i dobrze ułożone i nie robicie scen. Facet zapewnił, że to koleżanka (zapytałam raz żeby nie wyjść na zazdrośnicę ;), ale jak rozmawiją (chocby służbowo) trafia was szlag! Niecierpię tego uczucia, bardzo mnie to męczy i nie wiem jak mam sobie pomóc. Czy może jednak jest to jakaś intuicja???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość warnabi
Nie jestem, bo szkoda mi na to energii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Potwornie!!! O koleżanki z pracy, o byłe dziewczyny, o przyjaciółki, bliskie sąsiadki itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agatka prawie 30
ale pokazujecie mu to, ze jestescie zazdrosne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agatka prawie 30
ha ha :) nie wierze. trochę mnie to rozbawiło bo zazdrość chyba jest głupia. Ale czasem to nie moge!!!! mam ochote powiedziec jej zeby sie odczepila. a ona mi jeszcze mowi, ze tak sie cieszy, ze mi i mojemu facetowi sie uklada. a ja nie moge uwierzyc ze mowi to szczerze. eeeeeeeee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest taka jedna lafirynda, żona najlepszego kolegi mojego faceta. Jak mamy do nich iść, to mnie skręca. Ona na niego tak leci, że dziwne, że jej mąż tego nie widzi. Tydzień temu nie wytrzymałam, spotkaliśmy się przypadkiem w centrum handlowym i po kilku minutach umówiliśmy na wódkę w weekend. Ta flądra powiedziała, że to super, bo ma nową bluzkę, bardzo sexi i będzie okazja ją założyć. Cholera jasna, już nie wytrzymałam i odpowiedziałam, że może niech przyjdzie bez tej bluzki, to może w końcu jej mąż zobaczy, jak jego małżonka klei się do mojego faceta. Wódki nie było oczywiście, mój chodzi wściekły, ale ma nadzieję, że chociaż na parę miesięcy będzie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak polazł kiedyś z jakąś babą tańczyć , to na jego oczach wyrwałam kolesia, siedziałam mu na kolanach, paliłam razem z nim papierosa, piłam alkohol z jednego kieliszka i namietnie z nim tańczyłam :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agatka prawie 30
a wiecie co jeszcze wymyslailam 9nic szczegolnie odkrywczego). ze jak sie ma faceta dusze towarzystwa to nalezy sie liczyc z "atakami kobiet"... hi hi a ja glupia zawsze wybieram "te dusze" a potem patrze na te ataki i sie wsciekam ... ;) wrrrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdrosna jak diabli
ja ciągle jestem zazdrosna o jego byłą, mam na tym punkcie paranoję!!!!!!! czasem śni mi sie po nocach... (ta panienka, chociaz w życiu nie widziałam jej na oczy) ciągle sie z nia porównuję (chociaż nie wiem jak wygląda) zastanawiam sie czy była ładniejsza, zgrabniejsza itp..... serio, nie wiem jak sie od tego uwolnić.... chyba nie moge znieśc myśli ze ktoś miał Go przede mną.... :/ czy wy tez tak macie...? bo ja czasem myslę, że przez ta moją obsesję ściągnę ją myślami... heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agatka prawie 30
ooo, niezle. to widze ze ja jeszcze nic nie wiem o namietnosciahc i zazdrosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem cholernie zazdrosna:) Czasem to sama z siebie się śmieję,ale nie awanturuję się tylko spokojnie wypytuję :) No i czasem rzucam jakies aluzje :P Chyba nigdy sie tej zazdrosci nie pozbede :) No,ale moje Kochanie juz sie do tego przyzwyczailo i nawet nie zwraca uwagi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też mam takiego \"duszę towarzystwa\", więc doskonale Cię rozumiem. Kobiety takich uwielbiają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agatka prawie 30
no najgorsze jest to, ze pracujemy razem...... wszyscy..... i ja ciagle slysze ten jej konski smiech ...teraz tez...widzicie jak mi dym uszami leci... :)))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agatka prawie 30
no najgorsze jest to, ze pracujemy razem...... wszyscy..... i ja ciagle slysze ten jej konski smiech ...teraz tez...widzicie jak mi dym uszami leci... :)))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdrosna jak diabli
to ja cie podziwiam, bo jak bym miała taką krowe obok siebie, to chyba bym sie nie pochamowała... są różne środki wspomagające satysfakcje... no, dobra bo znowu popadam w pranoję !!!!!!!! hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kilka dni temu było tak: Mój narzeczony mówi mi,że dzwoniła do niego jego była,ja pytam po co? On na to: miała wypadek samochodowy. Ja:acha .. (w myslach: niestety przeżyła ;) ). Następnego dnia ja : a co to za wypadek miała J.? On: nie wiem. Ja: jak to nie wiesz???? przecież dzwoniła do Ciebie,bo miała ten wypadek?? On: nie rozmawialismy o wypadku. Ja: to o czym? On: a o niczym...powiedziała mi ,że jej źle, bo chłopak ją rzucił.. Hahahah dobre. Nawet smiać mi się chciało z tego,ale zasmiałam się w duchu,a głośno powiedziałam co o niej i takim zachowaniu jej myslę,ale nie zacytuję, bo brzydkie słowa padły hahahaha. Jestem zazdrrrrrosna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agatka prawie 30
to przykre, ze my kobiety robimy sobie nawzajem jazdy. jestem pewna, ze jesli miedzy przyjaciolkami stanie facet to najwazniejszy bedzie on a nie przyjazn. kobiety juz takie sa. a kategorie "byla mojego faceta" powinno sie wykreslic ze slownika. ja na szczesnie nie mam zlych doswiadczen w tej kwestii ale z tego co piszecie niezle jaja sie dzieja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja także jestem
zazdrosna, kiedyś nawet chyba chorobliwe teraz już trochę mniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agatka prawie 30
ja także, a dlaczego mniej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cachareL
:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja także jestem
kiedyś to było naprawdę okropne, o wszystkie dziewczyny byłam zazdrosna. Ale przez to było miedzy nami wiele kłótni, co doprowadziłoby pewnie do rozpadu. Pojechałam do koleżanki i ona mi trochę poukładała w głowie. Bo tak naprawdę to nie zajmowałam się soba tylko patrzyłam co on robi do kogo się usmiechna itp. Zaczęłam sie spotykać z koleżankami, w pracy zaczęłam rozmawiać z kolegami, zaczęłam o siebie dbać i o sobie myśleć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agatka prawie 30
powiem tak, ja sie spotykam z koleznkami, dbam o siebie, mam tzw zajecia wlasne, mam kumpli, ma swoich znajomych, a jednak jestem zazdrosna o te jedna kolezanke. dlatego zastanawiam sie czy to moze jednak nie sa podszepty mojej intuicji... dlatego sie tak miotam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazrosna jak diabli...
no własnie intuicja...... ja się chyba wykończe przez ta moja zazdrość I chociaż ciagle sobie tłumczę, że w końcu jestem lepsza od niej, bo z nią rerwał, a to ze mną jest szczęśliwy, ta małpa po prostu nie daje mi zyć.... wyobraźcie sobie, że nawet jak ide po bułki rano to musze wyglądac jak najlepiej, bo co było gdybym ja spotkała...? heh czasem smieję sie sama z siebie swoją droga zazdrość to chyba coś pozytywnego, bo gdyby nam nie zależało to czy byłybyśmy zazdrosne...? wątpię... pozdrawiam wszystkie zazdrosne forumowiczki -> mahtab ja cię podziwiam nie wyobrażam sobie takiej wytuacji, chyba padłabym na miejscu gdyby mi sie to przytrafiło... heh z wścieklości oczywiscie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .sgh.
przyłączam sie do tego grona.. chociaz chce przestac byc zazdrosna to nie uiem, jak jest gdzies beze mnie i napisze mi, ze przyszla jakas kolezanka ktorej nie znam..a on ja zna lub dopiero poznal to mnie szlak trafia... nie umiem sobie z tym poradzic, a bardzo bym chciala.. w ogole jestem zazdrosna o wszystko...nawet jak sie usmiechnie do ktorejs ze mi sie ten usmiech nie spodoba to juz foch...albo jak idziemy miastem i mija nas ładna dziewczyna to tylko ukradkiem patrze czy on na nia spojrzy. wiem ze to paranoja.. sama nie narzekalam nigdy na brak powodzenia wiec to nie bierze sie z niskiej samooceny... co robic?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drzewko_szczescia
ja mam bardzo przystojnego faceta, w sumie zawsze byłam zadowolna jak się inne za nim oglądały, bo byłam dumna, że mam tylko go dla siebie ale jak bylismy ostanio w USA, zmienilo sie to tam troche mentalnosc jest inna i dziewczyny nie zwracaly uwagi, ze jest ze mna i probowaly podrywac go, a moj facet w miare dobrze zna angielski i widzialam jak oczka mu sie swieca jak rozmawiami z takimi Azjatkami; takie nerwa dostawalam opieprzalam go rowno, fochy strzelalam, ale on jakos nie mogl sie powstrzymac szczegolnie do Azjatek (do Murzynek, Latynod, Hindusek itd. tak nie zachowywal sie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×