Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie no co za ludzie

Czy macie upierdliwych sąsiadów?

Polecane posty

Gość nie no co za ludzie

Jadę sobie windą z sąsiadką która "zna" mnie od dziecka, ona zaczyna nawijać o mojej rodzinie, niby miła babka, wspomina że skoro zmarł niedawno mój dziadek to mieszkanie jest już moje! Co za ludzie. Cały mój dobry humor z rańca się ulotnił.Powiedziałam tylko no wie pani a ona roześmiała się. Macie czasem chęć kopnąć swoich sąsiadów w 4litery?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość terenia
ja nie !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie no co za ludzie
sio ty wstrętny podszywaczu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pneumonia
A mi kiedyś sąsiadka komentowała jak wyglądam.Barachło przebrzydłe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mandarin Tree
A moja sąsiadka gapi sie przez okno w moją szybę, kiedyś wycięła nam drzewo, bo jej słońce zasłaniało. Głupia krowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pneumonia
zabawny podszyw haha:} A jescze mam sąsiada który zawsze wie kto jakim samochodem pod blok przyjeżdża, jak ktoś postawi krzywo auto to dzwoni na domofon i sam się przyznał że notuje numery rejestracyjne wszystkich pojazdów!!!!!!!!I zawsze się przygląda i śledzi, ZAWSZE go spotykam z psem przed blokiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
upierdliwych to moze nie. ale ich dzieci, jak najbardziej. i durne szczekajace jamniki ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krakowianka_Anka
wow, ja mam malego jamnika :) jest teraz sam, i pewnie placze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jamnik to ten upierdliwy sasiad ;) nie no, jak o 4 nad ranem wraca i nikt go nie chce wpuscic do domu to wszyscy slysza poza wlascicielami. na szczescie mam cichego kota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a najbardziej uwielbiam
jak wsiada sobie właściciel z pieskim rotwailerem bez kagańca i zamiast zareagować spokojnie się przygląda jak jego pupil wkłada głowę pod spódnice jadących babeczek, tudzież obwąchuje kroczeitd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a najbardziej uwielbiam
wsiada do windy,hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamy
Romek systematycznie co tydzień przez 3 dni robi awantury, bo kłóci sie z Marylką i nikt nie może spać, to jest koszmar ciągnący sie już 8 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sławcia
opowiem wam o moim przypadku ale ze współlokatorką. A mianowicie wydawała mi sie bardzo sympatyczna wiec wynajełam jej pokój i mieszkałyśmy sobie we dwie no i jeszcze mój psiak. Nie wchodziłam jej w drogę itp. i doszło do momentu że czułam się jak intruz we własnym mieszkaniu. Przez półtora roku wspólnego mieszkania nie zauważyłam żeby kiedykolwiek umyła po sobie wanne, muszlę, podłogę, odkurzyła itp. a ja jakoś nie miałam odwagi zwrócić jej uwagi. Zrobiła się strasznie beszczelna i wykańczała mnie psychicznie jej obecność. Pozwoliłam jej mieć kota ale miała go trzymać w swoim pokoju z racji na mojego psa no i pewnego dnia ją przyłapałam na zamykaniu psiaka kiedy wychodzę żeby jej nie przeszkadzał no skandal, wogle nie liczyła się z moim zdaniem a przykłady mogła bym mnożyć i mnożyć.... Wiem że dalam sobie wejść na głowę ale wkońcu się jej pozbyłam i wygarnełam jej wszystko, żałujcie że nie widzieliście jej miny :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez mam bardzo upierdliwego wrecz nienormalnego sąsiada.Wszystko mu przeszkadza(mieszkam w domku).Moje okna wychodza na jego ogród i wieczorem jak palę lampkę w pokoju to rzuca kurwami,że mu świece na jego teren!No przegięcie po prostu.Albo wyrzuca puste butelki po piwsku na nasz ogród zresztą inne śmieci też.Pali jeszcze węglem zafajdaniec jeden i ostatnio kazał wyrzucić tonę węgla przed naszą furtką tak abyśmy nie mogli samochodem wyjechać z mężem.Mówie Wam ludzie jaki to po...eb!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam tez problem zsasiadka
to sie ciesz ze ci nawija o twojej rodzinie , ja mam taka sasiadke ze przylazi i wszystkie swoje problemy opowiada i swojej rodziny tez , kur...wica mnie bierze bo g..wno mie obchdza jej problemy , i jej rodziny, co mnie ajkies pijaki obchodza? mowie jej to cqaly czas ale do niej w ogole to nie dociera , skonczylo sie na tym ze w ogole drzwi nie otwieram

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bella donna
A ja mam takiego kretyna-idiotę, który ćwiczy na jakimś rupieciu (a mieszka nademną niestety) niemalże codziennie i to o której, zgadnijcie....o trzeciej _ tak o trzeciej w nocy ,jak ma przypływ dobrego humoru daje mi pospać do 4.30! To jest dopiero burak niemyty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wit.ab
Moj sasiad chlochra i pluje gdzie popadnie swinia przebrzydla.A jak sie uwali na plocie to wisi pol dnia gapiac sie bezczelnie na kazdego.A te jego 4 zafajdane kundle lataja luzem i gonia wszystkich obsry...ac wszystko po drodze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wspólnotek
Zakłócanie spokoju sąsiadom to chamstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:D:D ja tez mam takich sasiadow,zawsze jak sie przyjedzie z zakupow lub poprostu z jakiejs przejazdzki samochodem to siedza w oknach i sie gapia i patrza co my tam wyjmujemy!!!! Na poczatku nas to denerwowalo,ale teraz komentujemy z rodzinka glosno i sie smiejemy z tego;) Ci,siedzacy w oknach,zazwyczaj sa jakimis staruszkami,ktorzy nie maja co robic....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PACIOŁ
Ale się uśmiałam.Ale tak prawdę mówiąc też mam sąsiada , mieszka dwa piętra wyżej (dziadu jeden) ,który jak splunie to wisi taka "zielona" na barierce, a do tego zamyka psa na balkonie i nieraz lecą "szczochy"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Madlen77
Teksty moich sasiadow: -a ile ten krzak kosztowal? musicie miec duzo pieniedzy bo teraz macie najladniejszy ogrodek -a od czego to byly kartony ostatnio w smieciach? -te wasze psy (dwa) duzo zra? musicie miec duzo pieniedzy -ona (o mnie) to tak podlewa ciagle, ciekawe ile ona za wode placi generalnie tematy finansowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podnoszę topik. Chciałam założyć nowy, ale co mi tam - mogę się dopisać i tutaj. Grunt, że wyrzucę to wszystko z siebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moi sąsiedzi to: szujowaty łysol i jego rudo-farbowana \"milejdi\" - wścibscy psychole, którym jedyną przyjemność sprawia robienie przykrości innym!!! Wpier*alają się do wszystkiego. Wszystkim próbują rządzić bo niby jak to tak, żeby młodsi (czytajcie - 30-letni czyli my) ośmielili się mieć swoje zdanie... cdn...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
plotkują - rozpuszczają nieprawdziwe ploty na temat mój i mojego męża, bo sprawia im to przyjemność... a to że pies głośno tupie po mieszkaniu i szczeka (zaznaczam, że słyszą to tylko oni - inni sąsiedzi twierdzą, że psa nie słychać wcale, jakby go nie było - specjalnie pytaliśmy...) Mąż był 3 tygodnie na urlopie - następna plota, że zwolnili go z pracy... \"Milejdi\" zobaczyła mnie w kolejce u ginekologa - plota - jestem na pewno w ciąży bo po co bym tam poszła... Mąż minął GO na ulicy samochodem - plota - chciał go rozjechać - MASAKRA - co robić z takimi psycholami? Tylko nie każcie mi zmieniać mieszkania, bo dopiero rok temu się tutaj wprowadziliśmy... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam takich sasiadow ze wiedza nawet gdzie ktos poszedl i kiedy wrocil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A moi rzucają stołkami, przynajmniej taki hałas, jakby czymś właśnie takim rzucali. Wciąż słychać płacz dzieci i okropne bluzgi. Ale oni mieszkają chyba na 1, a ja na 3. poza tym nie ma jakiś psycholi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Innesia26
O sąsiadach to rozprawkę można napisać. Dziś nade mną chłopaczek 25 lat odbijał o podłogę(a mój sufit) piłkę do kosza. Wrażenia słuchowe i wibracje ścian- bezcenne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mojej sąsiadce podrzucam trutkę - ale franca jakaś odporna jest:D a poważnie - ostatnio pisałam tu o moich przejściach z sąsiadką - nic sie nie zmieniło - szkoda życia na sasiadów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dwa lata temu do sąsaidów naprzeciw - mieszkanie w blokach - przyjechaly 2 wnuczki . Dwoje wnukow mieszka sw sąsiedniej klatce - wieć bylo ich czworo . no , nie bylo by w tym nic strasznego - gdyby nie t ,że dziadki nie mówią - tylko sie drą .Poważnie podejrzeam ,ze śa przygłusi - ale tak sie nauczyli , tak sie porozumiewają i ok . Ale jak zaczeli razem z tA czwórka sie wydzierać - bo dzieci też przestaly normalnie mowić -to myślałam ,ze ich pomorduję .SA wakacje , dzieci latają pod oknami do nocki , drą sie jak opętane ale wstają 0 6. 30 i już siedrą do dziadka , którego widza jak idzie na działkę podlewać .MASAKRA MASAKRYCZNA . Daltego tak sie cieszę ,zę już nie mieszkam w blokach - sory , musiałam to napisać .....co za ulga ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×