Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

matahari

jazda konna

Polecane posty

Hejka szukam osob. ktre jeżdżą konna. Niedawno zaczęłam się uczyc, przed chwilką wróciłam z jazdy- jakos nie idzie mi zakadanie ogłowia czy jak to się zwie.Za dużo tych pasków. Mam też stracha jak czyszcze konia... Jest ktoś, kto poradzi ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może ktoś ma stronki dla początkujących jeźdźców? NIe wierzę ze nikt na Kafee nie jeździ konno :>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A... jezdzilam... a owszem... ALe droga impreza :( Ale czyscic sie konia nie balam... Dlaczego masz takie obawy...? Pare razy sie z koniem apalam w jeziorze :D Fajnie bylo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
droga ale to zawsze było moje marzenie. a boję się dlatego, ze on mnie chyba nie lubi :] w boxie mi fisiuje, wiem, ze to jego teren. ale nie umiem mu zaufac i koń to czuje. Przekupiam juz cukrem, marchewkami a ten uparciuch dalej swoja, a jak jest osiodłamy to jest grzeczny jak aniołek :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izz_a
ja jezdze od dziecka :) fajna sprawa. co do ogłowia, to spokojnie, po jakimś czasie na pewno się nauczysz. też miałam problemy na początku. a jeśli chodzi o strach przed czyszczeniem konia, to musisz się po prostu przemóc. najważniejszy jest poskój, koń wyczuwa każdy Twój niepkój i nawet najmniejszy strach, zazwyczaj jest tak, że kiedy wchodzisz do boksu, koń sprawdza na co może sobie pozwolić, jeśli się przestraszysz, to koniec, nie będzie Cię słuchał podczas jazdy, a jeśli będziesz spokojna to dasz radę. do konia potrzebna jest taka "angielska flegmatyczność". im spokojniej tym lepiej. pamietaj, żeby dokładnie czyścić miesce pod poprąg :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izz_a
to wcale nie narowisty koń, one tak robią zawsze. ja za pierwszym razem zwiałam z boksu z krzykiem bo mnie stara kobyła kopnąć chciała :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izz_a---> To ja chyba mialam do czynienia z jakimis nacpanymi kobylkami, bo wszystkie grzecznie znosily czyszczenia... Za to podczas jazdy nie raz fiknely... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izz_a
hehe, to przeważnie tak jest, jesli koń jest niespokojny w boksie to na jeździe jest ok, lub na odwrót, w boksie grzeczne a pod siodłem dają popalić. ale co ja się z tą kobyłą namęczyłam, to procentuje :) konie są jednak bardzo płochliwe :( niestety i to trzeba uszanować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cfaniak z tego mojego ogierka, czytałam gdzieś, ze klacze sa spokojniejsze ale to chyba nie ma rguły. Poza tym latają mi kolana, nie mogę jakoś zacisnąć siodła, loga mi ucieka w strzemieniu itepe.. sierota na całej linii. Jazdę mam tylko raz w tygodniu- moze to za mało zeby oswoić się z koniem.Poza tym- on jest strasznie wysoki- grzbiet ma ponad moją głowę, mam problemu z wdrapaniem się na niego - bo jestm niska... kurcze, narzekam chyba. Po prostu mocno się angazuje i chę to robić jak najlepiej,... ale wiecie co? chyba zaczynam się zniechęcać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izz_a
nie zniechęcaj się. warto się nauczyć porządnie jeżdzić. a nic tak nie nauczy jazdy konnej, jak zajmowanie się koniem. jeśli uciekają Ci nogi ze strzemion, to znaczy, że nie "ciągniesz ich w dół". powinnaś chyba na początek jeżdzić bez strzemion i nauczyć się "kierowania" koniem i jazdy kłusem ćwiczebnym, bo chyba nie masz od razu anglezowanego ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyszcze dokładnie miejsce pod siodłem i w okolicach popręgu, poza tym kopyta mnie jeszcze przerażają- ale juz powoli jest okej. teraz konisko sie leni i szału dostaje- mam jego sierść w ustach, w nosie :D 2 tygodnie temu obtarłąm sobie nogę- paprałą sie do teraz, a dzis? nie podciągnełam sprzączki od strzemion pod siodło i ... wielki siniak na udzie :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izz_a
auć współczuję :/ też to przeżywałam. a podaje nogi koń na którym jeździsz? i gdzie wogóle jeździsz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no własnie mam !! i nie moge przestawić sie na ćwiczebny- tyłek mi lata w siodle a ja z nim- jak worek ziemniakow. powoli głupieję ja i koń. Jakoś w anglezowaniu mi wygodniej- mam wrazenie ze mam jakies oparcie w nogach ize jest bezpieczniej, jak mi noga ucieknie ze strzemiona to juz panika :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja nie przepadalam na klusem... Jakos nigdy nie umialam tak szybko anglezowac... Zawsze kon dwa podskoki, a ja jeden... heh... ;) Zdecydoiwanie bardziej galopik... albo step ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izz_a
i właśnie dlatego powinno się najpierw uczyć kłusu ćwiczebnego a nie anglezowanego. bez strzemion lepiej uczysz sie łapać równowagę na koniu. zawsze musisz pamiętać o tym, żeby łydki mieć "przylepione" do konia a stopami ciągną w dół, czyli strać sie jak najbardziej wydłuzyć nogi, wtedy pewniej siedzisz w siodle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podaje- ale cięko je wyciągnąć do tyłu - tylne. Poza tym jeszcze nie mam wprawy w czyszczeniu strzałek, palce mi grabieją a moj ogier kopie mi w box.MOze ja jestem taka panikarą.Dziś widziałąm jak dziewczyna spadła z konia, inną poniósł kilka razy- jakoś nie potrafię sobie siebie wyobrazic w takiej sytuacji- same czarne scenariusze widze . No i stąd nerwy. Jeżdże w małej szkółce pod wrocławiem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nobody efect
w ktorej malej jesli mozna spytac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izz_a---> Popatrz... a ja zaczelam (znaczy... nie samowolnie) od anglezowania... :( A pozniej dopiero bez :( matahari- A ja z W-wia jestem. A na Partynice na wysigi jezdzisz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem kilku okresleń: jak mam \" wydłużyć\" konia w kłucie? gdzie dokłądnie mają być nogi? na popręgu? bo moje to chyba tak sobie wisza po prostu gdzie popadnie, zaciskam konia ( \"zamykam kolana\") tak,ze wieczorem nie mogę ich dotknąc. Co zrobić jak się spad? wyjąć nogi ze strzemion? . STrzemion nie ustawiam na długość ręki, bo w zyciu nie podniose nogi na wysokość mojej szyji. więc jak najnizej je daje a potem na wysokości kostki skracam. Czasem mam wrazeinie ze w anglezowaniu wyskakuje niemalze jak Małysz:] chyba za krótkie są ... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem kilku okresleń: jak mam \" wydłużyć\" konia w kłucie? gdzie dokłądnie mają być nogi? na popręgu? bo moje to chyba tak sobie wisza po prostu gdzie popadnie, zaciskam konia ( \"zamykam kolana\") tak,ze wieczorem nie mogę ich dotknąc. Co zrobić jak się spad? wyjąć nogi ze strzemion? . STrzemion nie ustawiam na długość ręki, bo w zyciu nie podniose nogi na wysokość mojej szyji. więc jak najnizej je daje a potem na wysokości kostki skracam. Czasem mam wrazeinie ze w anglezowaniu wyskakuje niemalze jak Małysz:] chyba za krótkie są ... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mata---> Kiedys spadlam... Szczerze mowiac nie zdazylam pomyslec i juz koziolkowalam... To byl pierwszy i ostatni raz w zyciu jak zrobilam salto w przod... Malo stylowe i ladowanie twarde ale bylo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sorki za dubla... nobody efect-> w Kątnej Krwawa_Orlica - > nie, nie byłam na Partynicach jeszcze. Warto pojechać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
znaczy zalezy... wyscigi fajnie poogladac... Ja nie obstawiam duzo... Tak dla jaj... dla zabawy...czasami... i dawno nie bylam... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izz_a
nie masz "wydłużać" konia tylko NOGI :P chyba coś nakręciłam ::P nie wiem czy znasz zasadę, że ramię, biodro i kostka maja być w jednej linii. usiądź sobie na krześle, "rozkracz" nogi i staraj sie je ułozyć tak, aby kostki zrównały sie z biodrem i ramieniem. jeśli bedą w idealnej linii, to jest poprawny siad w siodle :) konia raczej nie zaciskaj, bo moze Ci sie zerwać, jeśli to zrobisz np. ze strachu za mocno. w stepie, w rytm chodu konia "zaciskasz" swoje łydki, naprzemian jedna po drugiej na jego brzuchu :) a w kłusie anglezowanym w rytm "wyrzutu" obiema na raz. jeśli strzemiona masz ustawione do kostki to ok, tak powinno być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nooo właśnie- i tu tkwi problem- za dużo tego na raz: palce do konia, piety na dół, kolana zamkniete,złapać rytm konia, plecy prosto, zewnętrzna wodza na kontakcie, wewnetrzna noga spycha konia do boku, ręce na wysokosci pepka... a mo nogi latają jak wahadełka. Czasem przytrzymuje sie... SIODŁA :] aarggghhh.. są jakieś widoki, że będą ze mnie ludzie jeszcze ? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izz_a
tak, konia też :) ale myślę, że na to póki co dla matahari za wcześnie. oczywiscie, że są widoki :) świetnie, że wiesz co źle robisz, to już dużo daje, no i wiesz co powinnaś robić a to juz krok do sukcesu :) ja też jeżdżę pod wrocławiem, ale z drugiej jego strony niz Kątna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×