Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość siostra do dzisiaj

pomozcie

Polecane posty

Gość siostra do dzisiaj

mam brata ktory mieszka na obczyznie od 20 lat,zawsze byl chamski,gdy 20 lat temu odwiedzilam go z malenka coreczka-wyrzucil mnie na bruk bo przywiozlam slabe" prezenty,nigdy nas nie zapraszal,nic nie pomogl,jego syn-moj chrzesniak-traktuje nas z gory jako Polakow,sa wstretni i zarozumiali-mam problem bo teraz brata syn urzadza w Polsce swoje wesele-my odmowilismy bytnosci na tej imprezie-nie czuje z nimi zadnej wiezi,traktowali nas upokarzajaco no i zaczelo sie-awantury i wymuszania od moich rodzicow ze co ludzie na weselu powiedza jak nas nie bedzie,ze pozalujemy ,ogolne grozby i strachy-czy dobrze postepuje? co byscie Zrobili na moim miejscu/ dodam ze brat wraz z rodzina zawsze byli zawistni,jego syn gdy tu co roku spedzali wakcje bil moje dzieci,mowil ze corka nie jest jego siostra,ze najchetniej wrzucilby ja do jeziora,zawsze byli zawistni,falszywi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mali ludzie - małe radości.... znasz to? wybacz, głupiemu trzeba ustaąpić, albo inaczej... : wybacz, będzie ci łatwiej żyć...wybaczanie to wielka sztuka i pomaga być zdrowym :) uśmiechnij sie, a rodzicami sie nie przejmuj, poniewaz mało który rodzic jest sprawieldiwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olej ich. Mój ojciec postanowił nie odbierać ode mnie telefonów, nie wiem nawet dlaczego.Postanowiłam ,że nie będe juz więcej dzwonic . Z rodzina najlepiej sie wychodzi na zdjęciu :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaniepokojona jestem
oczywiśta sprawa no chyba nie powiesz ze pojdziesz na to wesele i jeszcze dasz kase, bedziesz całowała się z nimi , cieszyła się i tańczyła i zachwalała jaki to ma piekny gust w wyborze żony...daj spokój. Do jeziora? jestem w szoku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To, że ktoś jest Twoim genetycznym bratem, wcale nie znaczy, że jest nim naprawdę. Rodzina to nie tylko więzy krwi ale i chociażby wzajemny szacunek. Więc pomyśl co byś zrobiła wobec obcego, który Cię tak traktuje. Ja bym zignorował. A skoro się martwi tylko tym, co ludzie powiedzą, to jego problem i tylko świadczy o nim jeszcze gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaniepokojona jestem
znam przypadek. Jest siostra i brat cioteczny który jest księdzem.Ten brat - ksiż w jej parafi dawać miał jej slub. No i ta siostra nie chciała dac księdzu w swojej parafii kasy temu i temu jej bratu - księdzu było wstyd ze przyjechał i ksiąz parafii się skarzył jaka to ona ma rodzine ze kasy niechcą dac na ślub. księdzu- bratu było wstyd za siostrę i chciał wycofac się z dania slubu , ale sam zapłacił księdzu i odprawił mszę. Wstyd. Potem siostra druga wzieła ślub i juz ten brat - ksiąz nie przyjechał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ależ oczywiście ,że nie idz. Pokażesz tym samym że mimo upokorzeń ciągnie cię do nich ,a to jeszcze bardziej ich rozochoci i pogarda z ich strony będzie większa. Pamiętaj że trzeba być twardym a przede wszystkim mieć chonor.Więc KATYGORYCZNE-NIE!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nawet nie mysl o tym, ze pojdziesz na to wesele. Zdania typu \"co ludzie powiedza\" moga sobie teraz wsadzic w d.....😠 Pokaz swoj honor i postaw na swoim, olej ich i tak jak ktos powyzej napisal, z rodzina wychodzi sie najlepiej na zdjeciu :( To oni beda czuli sie zaklopotani brakiem Waszej obecnosci, ale sami doprowadzili do takiej sytuacji......chamstwo trzeba tepic !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiesz nie rozumiem
ciebie, pojechalaś do brata w odwiedziny, a on ciebie wyrzucił ... no nie wiem czy tak było dokładnie jak piszesz ? Poza tym dlaczego twój brat miał tobie pomagać, czy dlatego że mieszkał za granicą ? Mam rodzine za granicą, ale nigdy mi nie przyszło do głowy żebym kiedykolwiek miała pretensję, że mi nie pomagają lub miała takie przeświadczenie, że musza mi pomagać, bo niby dlaczego, każdy ma dwie ręce do pracy i każdy jest odpowiedzialny za swoje życie... A nie przyszlo ci na myśl, że on tam musiał dorabiać się od przysłowiowego ZERA, myslisz, że mu tam manna z nieba leciała ...? To co dzieci mowia do siebie jak się bawia czy sprzeczaja to nie ma znaczenia ... dzieci się pokłócą a za chwile pogodzą, nie raz mówią przykre rzeczy nie zdając sobie w ogole sprawy z tego co mowią. Oczywiście zrobisz jak uważasz, masz żal, trudno oceniać tutaj czy słuszny czy nie, to twoja sprawa. Jak masz iść na wesele i źle się czuć, czy wilkiem patrzeć na rodzinę to pewnie ... lepiej nie idź. Przykre to, że wy rodzeństwo ziejecie do siebie ogniem i nienawiścią, pewnie dużo w tym winy waszych rodziców, bo tak was wychowali, to oni powinni zadbać o to żebyście byli sobie bliscy i pomagali w razie potrzeby, żebyście mogli na siebie w przyszlości liczyc jak ich zabraknie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieważne czyja wina
nie idź skoro nie w Tobie radości z ich szczęścia. nie po to są wesela. nie ma sensu być pozerem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×