Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kurdeczemumnietospotkalo

Juz sie zmeczylam ZYCIEM

Polecane posty

Gość kurdeczemumnietospotkalo

Mam 28 lat.... Meza.... Prace.... Skonczone studia.... Za sobą pobyt w USA Wiele wrazen i przygod tez za sobą..... I poczucie, ze jestem juz zmeczona zyciem i ze nic dobrego mnie juz nie czeka......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wole bez nicka
ja tez sie zmęczylam ale mam więcej lat wychowuje troje dzieci ............i cieszesie że sa zdrowe .................ale często mam ochote niebycie tu .po prostu jestem zmęczona psychicznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahahahahaha
przesadzilas, dobrze ze nie jetes moja zona bo bym Ci wlal za takie gadanie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie to smutne----
Oj rozumiem Cie; lat 27 skończone studia mąz pobyt we Włoszech i zero perspektyw na życie a jak słysze , ze pan z rządu mówi "cieszcie sie bo w Europie zachodniej otwiera sie rynek pracy " to płacze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze to chwilowe? tez czasem mam takie uczucie, ale jeszcze wiele rzeczy mnie intersuje i chcialabym wiele miejsc zbaczyc czy zrobic. Z czasem uczucie zmeczenia mija...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam 23 lata. końcówka studiów, plany, że tak powiem, matrymonialne.. tyle, że chłopak gra w kabarecie. czy to pewna praca? pewna kasa? jasne, że nie.. boję się przyszłości. sama nic nie robię, przynajmniej tak zwykle o sobie myślę. i dół. nie wiem, co będzie, nie mam pojęcia. boję się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzysiek Tobie chyba jest potzrebna extra odmiana, bo ten Twoj dolek to sie ciagnie i ciagnie i ciagnie,..... :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli też nerwica. byłbyś jednym z nielicznych facetów, ktorzy po prostu mają nerwicę, a nie topią smutków w alkoholu. tyle, że to wcale nie takie \"po prostu\".. wiem coś o tym :( mój dół też tak od zimy się ciągnie. a teoretycznie wcale taka samotna nie jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurdeczemumnietospotkalo
wlasnie wrocilam z wyjazdu... bylo cudownie... wsrod ludzi... a w domu nudy na pudy... nawet nie mam z kim wyskoczyc na spacer do parku bo meza nie ma... jak patrze na ludzi w moim wieku to tez albo dzieci za reke prowadzaja albo siaty z zakupami... takim zyciem jestem potwornie zmecvzona... szarzyzna jak cholera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam męża nie mam skonczonych studiow nie mam pracy nie mam odwagi żeby skoczyć z mostu też chce zasnąc i już sie nie obudzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wole bez nicka
na zycie nie ma gwarancji nikt jak sie rodzil nie otrzymal odrazu super szkoły super pracy etc.ale czy warunkiem szczęścia jest pełna portmonetka watpie.Ponoc jak nie potrafisz cieszyć sie małym wielikm tez nie będziesz potrafić.Zmień siebie i swój stosunek do otaczjacego go świata a wszystko będzie kolorowe i piekne.Pisze Ci to chociaz sama mam wile problemow w zyciu ale wiem że nic nie pomoże użalanie się i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cholera, jakbym czytała kilka wersji siebie.... :( :( ludzie, macie depresje, nerwice czy co tam jeszcze. z tego można się leczyć, naprawdę.. a przynajmniej warto próbować. wtedy pomaga człowiekowi już samo poczucie, że się COŚ robi. serio. ja, na szczęście, już o tyle jestem do przodu, że przestałam myśleć o samobójstwie. chcę żyć! to wiem na pewno! tylko, do cholery, nie wiem, jak. nie wiem, czy dam radę. czy nie wyląduję w Rybniku, czy nie dobiję mojego faceta, czy nie skończę jak szpetna zaryczana kura domowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurdeczemumnietospotkalo
gdybym teraz miala z kim sie spotkac to bym nie myslala nad swoja samotnoscia... wiecie jak potwornie mozna sie nudzic i byc samotnym w malzenstwie??? niech zyja stare panny!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do wole bez nicka--> racja, tak wlasnie sie zastanwiam widzac te posty, skad u tak mlodych ludzi takie negatywne nastawienie do zycia???.Rozuemi , gdy ktos przezyl jakas tragedie, nie potrafi sie pozbierac, odnalezc,Tymczasem sie okazuje, ze brak pracy jak i jej wykonywanie , brak partnera jak i zycie z nim...jednakowo powoduja ,ze czlowiek nie jest szczesliwy.Moze zwyczajnie zaczAC DOceniac to,co sie ma?... Stawiamy sobie za duze wymagania wzgledem zycia...Nie mowie tutaj o takich przypadkach kiedy sie staramy ,ale ze wzgledow od nas niezaleznych cos nam nie wychodzi...Ciagle chcemy cos osiagnac i niemoznosc wykonania tego frustruje nas, po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fabi
I ja czuję się podobnie. Mąż, studia na ukończeniu, praca niezła, ale przygnębienie totalne. Ciągły pęd, brak wrażeń estetycznych, bo juz nie ma czasu i siły itd. Coś wisi w powietrzu, jakieś zmartwienie, zmęczenie, smutek, żal nie wiadomo do kogo. Jedyną pociechą jest mały drapiący i gryzący kotek. Polecam. I panowanie nad nerwmi można poćwiczyć. Jedyna pociecha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do czy mam problem----> zajmij sie moze swoim mezem, bo z tego ,co sie orientuje to niezbyt jestes zadowolona z niego :classic_cool: Poza tym chyba nie zrozumialas wypowiedzi autorki...czytanie ze zrozumieniem sie klania ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurdeczemumnietospotkalo
ja mam w domu myszki, tez wielka pociecha... zuzik, mam pytanie... dlaczego jestes teraz na kafe????? ja jestem bo sie piekielnie nudze!!!!!!!!! zamiast z wami wolalabym gadac z osobamy z ktorymi przebywalabym twarza w twarz... tak kiedys bylo mialam mnostow znajomych, spedzalam aktywnie czas... ale teraz wszyscy za granica, w innych miastach albo zamknieci w czterech scianach domu... a ja tak nie potrafie... nie daje mi to satysfakcji!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zuzik, bez nicka --> łatwo powiedzieć, serio. to jest tak, że człowiek potrafi patrzeć zdroworozsądkowo i potrafi pomyśleć \"powinienem się cieszyć tym, co mam, mogło być gorzej, w gruncie rzeczy, jestem szczęśliwy\". tyle, że do faktycznego poczucia szczęścia, radości jest daleko, kiedy się ma depresję. i to złe myślenie o sobie! nawet, kiedy logika mówi: jesteś kimś, zrobiłaś to i to, robisz to i to.. kurcze, zdrowy rozsądek i logika wysiadają, kiedy się jest nadwrażliwcem. nie wiem, może nas życie trochę pokopało, może zamiast tej jednej tragedii, o której pisze zuzik, są ciągłe policzki? ileż można dostawać w twarz. a nawet, kiedy jest względny spokój.. nie ma już sił. naprawdę. czemu mnie..--> a co Ci sprawia satysfakcję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurdeczemumnietospotkalo
o tychmyszkach to chcialam napisac, ze sa pociecha, ze wiele radosci mi daja. jezeli wyszlo w poprzedniej wyp. cyniczne wrazenie to niezamierzone...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe, jestem na kafe, bo czasem lubie ot co... :) ale spoko, plany na wieczor mam :D poza tym,ze przed chwilka wrocilam do domu... Nie przesiaduje na kafe 24h na dobe ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprite a ty pragnienie
do achachacha... nie rozumiem twojego toku rozumowania. Jak to wlał bym Ci? To za kogo ty uważasz kobiety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurdeczemumnietospotkalo
kocham podrozowac i przebywac wsrod ludzi... spiewam i gram na gitarze, duzo czytam...hoduje zwierzeta... a moim problemem jest przede wszystkim to, ze niepotrafie i NIE CHCE zyc SAMA!!!!!! a tak sie czuje i nudze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurdeczemumnietospotkalo
KTOS SIE PODE MNIE PODSZYWA!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja rozumie , gdy ktos ma depresje, ale to zupelnie co innego..Z tego wynika ,ze masa mlodych ludzi ma depresje i powinna sie leczyc... Chcialam tylko zasygnalizowac,ze czesto ludzie widza same negatywy w zyciu ... niepotrzebnie. Uwierzcie mi,ze tez mialam powod do tego, by miec podobne nastawienie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pytam, bo jeśli gdzieś z bliska, może konkretne miejsce będę mogła Ci polecić :) wiesz, chodzi o to, żeby zrobić odrobinę wysiłku i GDZIEŚ PÓJŚĆ. WYJŚĆ DO LUDZI. można się rozwinąć, poza tym, sama wiesz, że własnie kontakt z ludźmi jest Ci potrzebny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×