Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

a ja mam 23 lata

bezgłośnie wołam

Polecane posty

Czaty to u mnie przerypana sprawa. Do nikogo nie zagadam, a jak ktos sie do mnie odezwie to gadka szmatka o niczym, więc zniechęciłam się i nie szukam w ten sposób znajomości. Pozatym jestem bardzo nieufna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym ci zaleciła
no - zapłaciłam strasznie za tę "żywość". teraz jestem ostatnim zdechlakiem i robię minę karpiową jak ktoś coś ode mnie chce. ostatecznie nie jestem Amerykanką - nie faszeruję się wariatka prochami. to wiadać. Polka też ze mnie prawie zerowa. Więc muszę szukać swojego miejsca w zyciu i swoich przyjaciół. obym ich znalazła. ty jesteś dla mnie trochę za młoda, na pewno znajdziesz sobie miejsce w życiu. niszę ekologiczną swoją. Czego Ci z całęgo serca życzę. terapeutka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gracjaaaaaaaaaaa
a ja mam 23 lata zmuś Siebie do działania i drobnymi kroczkami do przodu , wiem że to wymaga sporo wysiłku ale w Twoim przypadku jest do zrobienia , wierze w to :) zacznij od zaraz nie odkładaj niczego , wierz w to co robisz [to pomaga] i jeden raz uśmiechnij sie teraz do mnie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym ci zaleciła
kontaktów szukaj - nie dupków. dużo się można dowiedzieć i nauczyć od ludzi przez neta. i na czatach nie musisz z nikim gadać. tylko sobie piszesz. ja to lubię. niektórzy jednak są beznadziejni. zwłaszcza nasi. więc jeszcze się wkurzysz. wczoraj się też tak wpieprzyłam na takiego 23 latka polskiego z Cypru. ale międzynarodowe towarzystwo go trochę uspokoiło. szkoda, że Polacy nie potrafią się takim do tyłka dobrać. co za bufon durny:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym ci zaleciła
ps. a jak pojedziesz za granicę najlepiej znaj język i nie rozmawiaj z naszymi. nazbierasz więcej pieniędzy i jak jesteś mądra - a jesteś to jeszcze za studia ci zapłacą. jak byłam młodsza to tak prawie miałam, ale mnie nasi wywalili z wszystkiego. obecnie mam już to za sobą jako kolejne doświadczenie. wtedy jeszcze Uni nie było więc jechałam na drugi paszport, teraz może Ci być łatwiej. tez pojechałam na wakcje, a mogło być na całe życie. długo nie mogłam się pozbierać. to tylko zawiść, ale... Pozdrowienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym ci zaleciła
ps. oni wywalili mnie, a za mną wywalono ich - naiwniaki:( Taki jest świat, a tu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym ci zaleciła
ps. nie wiem co w życiu przeszłaś. ja jechałam mając pracę tutaj. to sa rzeczy zasadnicze i na zachodzie najważniejsze. oczywiście tak samo cięzka charówka tam i tu. jeśli masz kłopoty z paraliżem, wyobraź sobie, że jesteś bogiem. naprawdę. wiem, że to zabawne, ale tak właśnie zrób. cały świat idzie naprzód, wszystko albo się rodzi albo umiera, ale się porusza. ty też nie wiesz czy twój następny krok to będzie sukces czy katastrofa, ale ponieważ jesteś częścią świata i wszechświata więc musisz po prostu zrobić ten krok bo takie jest całe zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gracjaaaaaaaaaaa -----------> :) to jest uśmiech dla Ciebie, ja też myslę że inaczej z buta nie zadziałam, jak tylko małymi ale pewnymi krokami. ja bym ci zaleciła----> dzięki za terapię, przestaję żałować, że założyłam ten beznadziejny topik 🌻 podnosi mnie to na duchu, teraz wiele sobie obiecuję, ale nie wiem na ile będę umiała się wywiązac z tych obietnic. W każdym razie chciałabym sie postarać. A Ty mi tu o sądach mówisz, dla mnie to już by była deska do grobu chyba. :/ Znam w miare dobrze niemiecki. Ale co mi z tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym ci zaleciła
ja znam nieźle angielski. mój niemiecki to kilka słów, ale jak będzie trzeba to będę znać nawet 3 języki. jeśli mi to będzie potrzebne w pracy. niektórzy znają jeden i żyją sobie jak bogowie. Na dziś już koniec pisania tutaj. rzeczywistość jest prostą czy kołem? jest kołem i zasysa całość istnienia w swoją przestrzeń kolistą. dopóki tego nie zrozumiemy dopóty nigdy nie wymyślimy żadnego wynalazku wielkiego. my jako ludzie mamy początek i koniec, ale Bóg go nie ma. no dobra idę reklamówać indyjskie torebki bo obiecałm to paru osobom:) Papa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sam się obecnie trochę poplątałem, więc nic Ci nie poradzę, bo jak mam gadać bzdury, to lepiej nie mówić nic . Tylko jedno - wywal tą stopkę - najpierw z forum, później z głowy. Ona nic dobrego nie wnosi - zapomnij o niej, to napewno nie zaszkodzi. I trzymaj się. Dasz radę! Zaczynasz wygrywać życie - nie ważne jak powoli, byle do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym ci zaleciła
kupujcie indyjskie torebki - są świetne. Naprawdę. Kocham Indie. mam tam tylu przyjaciół. A jednego nawet w Londynie. ten ma najwięcej forsy. Zycie chyba jest nieco stuknięte, czyż nie? Hmm... czas wrócić do swoich:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że zdecydowanie lepiej. A co do pozytywnego myślenia - to takie na siłę, powtarzanie sobie \"jest dobrze, jest dobrze...\" to chyba nie to - wiem sam po sobie. To trzeba poczuć - musi być jak ciepły letni wietrzyk - z pozoru go nie zauważasz, a jednak działa i czujesz go całym ciałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gracjaaaaaaaaaaa
a ja mam 23 lata Sprawdz maila ;) powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzę że temat się rozwinął mam nadzieję że to dobrze nie wiem dlaczego jestem gorszy od innych w czymkolwiekbądź ale to tak na marginesie 3się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dreamer--> czasami myślę że to czuję, ale równie szybko to gaśnie i właśnie tylko mam do siebie żal, że nie potrafię mimo szczerych chęci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gracjaaaaaaaaaaa-------> dziękuję, postaram się to wykorzystać 🌻 szereg---> a dlaczegóż miałbyś czuć się w czymkolwiek gorszy? :) Swoja drogą, nawet się cieszę, że się choc raz rozgadałam na tym forum. To mój rekord użytych słów w ciągu jednego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
potrafisz - każdy potrafi, ale to nie jest łatwe. Wiem jak bardzo trudno jest przełamywać obawy, ale bez tego ani rusz. Dasz radę! Wszyscy damy radę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I bardzo dobrze, że się rozgadałaś. Gadaj, gadaj i jeszcze raz gadaj - to pomaga. Staraj się takżę pomagać, doradzać innym, to poprawia humor. Ale też nie zapomnij działać w \"realu\".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli stać Cię na studia to próbuj! A jeśli CIę nie stać to zrób wszystko żeby było inaczej. Czułam się kiedyś podobnie jak Ty. Nieudany związek, brak pracy, pretensje rodziców ze nie pracuję. Nerwica. Nie wiedziałam gdize sie ruszyc i jak, zeby te cholerną pracę znaleźć, było mi obojętne jaka będzie. Chłopaka rzucilam. Było ciężko - rodzice liczyli na ślub. czyli byłam juz i bez pracy, i bez planów na przyszłość. Studiowalam zaocznie - to kosztowalo. Ale poznałam kogoś innego. Zaczęłam byc weselsza, szczęśliwsza. po roku przypadkiem poszłam na rozmowę o pracę. Kiedy zobaczyłam te 100 osób (tyle przyszło), chcialam sie wrócić - bo co ja od 2 lat bezrobotna,z niskim wtedypoczuciem własnej wartości mogę? A jednak dostalam te prace wlaśnie ja. Minął rok, ślub. Z pracy zrezygnowałam bo wykończyla mnie psychicznie z jednej strony ( bo z drugiej wzmocnila - juz się cenie!!) teraz szukam następnej ale jestem szczęśliwa bo jest ktos kto dodaje mi sił. Następna praca już na oku.. Tobie też sie ułoży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam kiedyś 23 lata
Jest tutaj ktoś jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam kiedyś 23 lata
Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i widzę, że trudna to sprawa. Depresja może być chorobą, ale też zwyłym obniżeniem nastroju. Jednak gdy trwa zbyt długo potrafi zabrać Ci kawał życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam kiedyś 23 lata
Prawda jest taka, że sama musisz z tym sobie poradzić. Nasłuchałam się kiedyś różnych audycji i naczytałam publikacji. Stwierdziłam, że mam depresję. Lekarz psychiatra krzyknęła na mnie, że powinnam wziąść się za siebie zamiast zawracać jej głowę. Matka rozpowiedziała wśród koleżanek, że jestem psychicznie chora bo tez naogłądała się tv.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pivoine. Twoja historia podobna do mojej. Wiem, że nie mam największych problemów na świecie.Ale niestety jakie by one błahe nie były, zawsze pozostaną moimi i nimii się najbardziej przejmuję. Widzę, że niektórzy mnie rozumieją i to jest budujące, widzieć, że ktoś był w podobnej sytuacjii i dał radę. Mam nadzieję, że i ja wyjde kiedyś na prostą. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam kiedyś 23 lata
Psychoterapeuta stwierdził, że nic mi nie jest bo mówiąc dzień dobry uśmiechnęłam się. A mi było źle, nie miałam humoru ani siły, nie umiałam się za nic zabrać, samo myślenie na jakikolwiek temat męczyło mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam kiedyś 23 lata
Myślałam, że ktoś mi pomoże. Musiałam sama się pozbierać. Ale jak?Na czacie bzdurne rozmowy i zaczepki w stylu "jak wygladasz? opisz się" i "co masz na sobie?". W klubie dla samotnych stado zboczeńców obu płci. Jedna rozmowa z sasiadką i plotki na osiedlu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a gdzie są kluby dla samotnych? i czy da się samoistnie pozbierać z cieżkiej klinicznie stwierdzonej depresji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×