Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

a ja mam 23 lata

bezgłośnie wołam

Polecane posty

Gość ja bym ci zaleciła
ostatni mój list na tym forumie - nie byłabym sobą gdybym tego nie napisała. Sama prawda. Na szczęście. ------ I'm a computer programmer in the United States. But this last year I was sent to Poland to train a bunch of Polish computer programmers. These guys are hard workers, and smart (and I count a few of them as good friends now). However, having worked for a company who coordinated with Polish and Russian programming teams on a constant basis I observed a few things you might want to include in your blog post. First, academic training does not prepare you for the real word of software development. Also, those programming contests are horrible indicators of how effective a software developer you are in the real world. Most of the Polish and Russian programmers I worked closely with could probably kick my ass on a math test, but when faced with practical problems they would often come up with overly complex solutions that would have huge holes in them. I won't go into the communication issues that make the savings you think you're getting when using foreign programmers quickly disappear. So personally I'm not afraid of a little competition. ------------------------------------------------------------- Hehehe - muszę zakończyć:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym ci zaleciła
nic nie martw - nie to było moją intencją. To jest tekst o tym, że bez matematyki da się żyć i można wiele rzeczy wymyślić nawet w praktyce bez teorii. to był tekst dla takich co już skończyli studia - nie dla ciebie "bezgłośnie wołam"- i teraz są specjalistami od wielu specjalistycznych rzeczy oraz zarabiają wielkie pieniądze (chooćby marne 8 tys zł w urzędzie antykorupcyjnym, co powstanie w lipcu czyli jak się dzieci szych w czerwcu obronią). Ale nic nie martw. To tylko 8 tys. zł miesięcznie... tak i za te pieniądze ich rodziców nikt już nie złapie w tej polskiej mafii. Ale nic nie martw - Warszawa daleko, a Ameryka - jeszcze dalej. Kup sobie samochód i dodaj gazu. Ale nie pytaj mnie proszę za co:(. Na to pytanie nie udzielam odpowiedzi. Czy jestem już żałosna? Mam nadzieję, że jeszcze nie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym ci zaleciła
a jak Ci się podoba ta piosenka 23 lata? mnie się bardzo będzie z filmem kojarzyć jednym. i tyle:) http://www.youtube.com/watch?v=RXNPJRl6VVg&search=Coldplay%20Message czasem się zastanawiam czy coś bym zmieniła w swoim życiu, ale chyba niewiele. tak myślę. czytam czasem tę kafeterię, ale jakoś to wszystko wydaje mi się bezsensowne i głupie co tu ludzie wypisują przeważnie. albo się przechwalają albo udają kogoś kim nie są kradnąc sobie wesoło na codzień. niestety nie robię kariery za 8 tys. do wszystkiego muszę wspinać się jak sama gdzieś zadzwonię. nikt mi nie pomaga a wręcz przeciwnie. dlatego wiele rzeczy trwa tak długo u mnie:(. na dodatek jestem jeszcze strasznie dokładna i jak coś robię to czuję się zawsze inżynierem jak Bóg. wszystko musi być dokładne i logiczne jak szwajcarski zegarek dosłownie. dlatego w tym kraju głupim i prymitywnym mam tyle kłopotów, ale się nie poddaję. poznałam jednego Amerykanina, który jest dwa lata ode mnie starszy, też jest sam ze wszystkim co robi i dlatego tak nam to idzie jak krew z nosa poniekąd, ale cóż... widocznie Ameryka również nie jest taka wspaniała jakbyście wszyscy myśleli. Ja w swoim życiu zbyt wielu ludzi widziałam, którzy stamtąd uciekli, żeby ich czcić i wielbić. tu bym kilka rzeczy zmieniła, ale może lepiej nie zmieniać niczego jesli nie ma takiej oczywistej potrzeby. no więc w Polsce jest o wiele gorsze bezrobocie niż w USA i o wiele głupsi ludzi tu rządzą. reszta jest taka sama - tak myślę. nie wiem - może droższe tu jest wsyzstko, a wypłata 10razy mniejsza o ile jest. i to chyba tyle. matematyka jest ważna, ale nie każdy jej się będzie uczył. bo mu to niepotrzebne. pewne rzeczy i tyle. ja tam się nigdy matmy nie uczyłam i jakoś zawsze wszystko zdawałam. ale to takie męczące, że tu wszyscy są tacy...detaliczni. jakby to powiedzieć bardziej papiescy niż papież. kiss my ass - no właśnie. no właśnie - samo sedno. pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mam 23 lata ------> i co sie z Toba teraz dzieje? Wyjechalas gdzies?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Setunia. jest troszkę lepiej. Zapisałam się na studia- fizjoterapia. Ulżyło mi. Pół kamienia z serca, mam juz trochę wiecej wiary, że się ułoży. Poznałam kogoś ( czysta przyjaźń), kto poszedł ze mną na uczelnię zanieść dokumenty. Sama bym pewnie tego nie zrobiła, ale jak widać są na świecie jeszcze dobre dusze.:) Mimo to mam jeszcze mnóstwo obaw i wątpliwosci jak to będzie... Fajnie, że ktoś tu jeszcze wpadł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak Ci sie teraz zyje po 3 latach? Mam nadzieje, ze dawna Ty poszla juz sobie, a nowa Ty jest blyskotliwa, pewna siebie dziewczyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×