Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość osika

jak się zmienić, jestem nieznośna

Polecane posty

Gość osika

mam faceta, kocham go, a robie wszystko, aby go stracić, wytykam mu wady, udawadniam swoją wyższość.Nie chce tego, ale jakoś wychodzi to samo, bo zawsze coś się takiego wydarzy, że muszę mu dociąć, a najgorzej gdy są to osobiste wycieczki dotyczące IQ on nie jest głupi, Jezu jak mam się zmienić tylko nie piszcie ,że jestem ..... bo to nihil novi co mam robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heheheh
jak cie kocha to cie ne rzuci- sama na każdym kroku wytykam mojemy facetowi błedy robię mu rózne docinki jestem niemiła, ale to tlyko z miłości- ważne by wiedział że nie robisz tego by go ośmieszycć, tylko tak... samo wychodzi;) joł🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość osika
kocham go więc dlaczego jestem tak nie miła, zastanawiam, się czy nie iść do psychiatry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość osika
a jak prowadzi auto non stop robie mu uwagi, że coś źle robi, ( no bo robi źle) ale mogłabym się zamknąc , ale nie wytrzymuję Mam alergię na głupotę i niezaradność, on jest cudowny, ale nieporadny i ja go dołuję Jak to powstrzymać bo go stracę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość osika
pójdę bo mam taką potrzebę, ale nie do psychologa, tylko psychiatry, jeśli nie targnie się na line po rozmowie ze mna to mnie wyleczy. Ja naprawdę jestem niemożliwa i przysrywam każdemu, jeśli tylko znajdę pożywke, suchej nitki nie zostawię to trzeba leczyć, A MÓJ FACET ma doktorat i jest naprawdę świetny, a że nie jest macho to nie jego wina , ale ma pecha, ze na mnie trafił. ja go kocham i musze cos zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lovella
ja tez dokuczam moejmu facetowi, jak spedzamy czas razem, a potem placze w samotnosci, ze jestem taka okropna, ze on to tak cierpliwie znosi. Ostatnio jednak sporo sie zmienilo. Zaczal sie ze mna kochac mimo, ze ja bylam zmeczona i nie mialam ochoty...To bylo nasze pierwsze zblizenie, chociaz wczesniej spalismy razem w lozku, uprawialsimy petting i seks oralny. POwiedzialam mu, ze czuje sie obrzydliwie, czuje sie jakbym byla zgwalcona. Zastanawiam sie, co dalej...mam go zostawic? on swiata poza mna nie widzi, przeprasza mnie, mowi, ze blednie odebral moja reakcje, ze swiat mu sie zawalil, ze nigdy by mnie nie skrzywdzil, a to co zrobil brzydzi go. Ja sie zastnawiam....kochalam go, ale stracilam zaufanie. Nie wiem, czy bede umiala z nim rozmawiac, kochac sie...nie umiem zapomniec tego, co sie wydarzylo. Mojego zmeczenia i jego chorego podniecenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość osika
znam dobrego psychiatrę, on nie daje leków, jest dobrym psychologiem. hs pol dlaczego mnie nie lubisz? tobie jeszcze nie dokuczam, ale pewnie masz podobne problemy ze swoją , jeśli ją masz jeszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak se pisze
współczuję wam, to naprawdę problem dla dobrego psychologa, tym bardziej że same męczycie się ze swoim zachowaniem no chyba że wam to odpowiada i naprawdę macie takie charaktery, to wtedy pozostaje wam życzyć żebyście były z facetami którym to nie przeszkadza i żebyście się ze sobą dobrze czuli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×