Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

chińska róża

nadwrażliwość

Polecane posty

jestem nadwrażliwą osobą. Przejmuję się każą drobnostką, wszystko biorę do siebie. wystarczy jedno złe słowo, a ja wybucham płaczem. czasami jest znów tak, ze przez dłuższy czas duszę wszystko w sobie, a potem wystarczy naprawdę błaha rzecz, żeby czara się przelała i wybucham. Strasznie mnie to męczy. Mnie i moich bliskich. Nie wiem, jak z tym walczyć. teraz od 2 tygodni nie widziałam się z facetem, będzie chyba za kilka dni. Nie możemy się zobaczyć, bo wyjechał, a nie spodziewaliśmy się, ze na tak długo. Ta tęsknota mnie przytłacza. Spotykam się ze znajomymi, jeżdżę nad wodę, udaję, że wszystko jest ok- uśmiech od ucha do ucha. a jednak wewnątrz mnie wszystko się łamie. jestem tak przybita, jak jeszcze nigdy nie byłam. Od razu mem głupie myśli, ze ta rozłąka coś między nami zmieni, że się ode mnie odzwyczai, choc przecież jesteśmy ze sobą 3 lata i nie zawsze było idealnie, a jednak przetrwaliśmy. To jest straszne uczucie. Wszystko mnie przygnębia. ogólnie potrafię sie cieszyć z różnych rzeczy, jestem szczęsliwa. A wystarczy małe niepowodzenie i czuję, że więdne jak kwiat. Czy ktoś tez tak ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezapominajka błękitna
ja też tak mam, nie umiem tego zwalczyć. Zawsze czymś sie przejmuję, zawsze. Jestem w bardzo udanym zwiąklu małżeńskim, ale wystarczy mała sprzeczka a ja już wymyślałm nie wiadomo co. Jest to bardzo męczące, ale też nie potrafię sobie z tym poradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgffgfgf
tak ja tak mam pani psycholog powiedziala mi ze to dlatego ze jestem WRAZLIWA osoba a wrazliwosc to przeciez dobra cecha chociaz to prawda ze my czesto przez ta ceche cierpimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrażliwość to może i dobra cecha. Ale nadwrażliwość to chyba już nie jest taka dobra. A osoby, które przejmują się pierdołami są na pewno nadwrażliwe. Czasem się boję, że ta nadwrażliwość zniszczy mój związek. Jak sobie z tym radzić? Staram się po prostu nie zwracać na te rzeczy uwagi, ale znów, gdy wszystko w sobie duszę, to potem wybucham przez naprawdę błahostkę. To straszne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też tak mam
Jakbym czytała o sobie. Żyję z tym tyle lat, że zmienić się tego już chyba nie da.M ęczę się ze sobą, męczę otoczenie, wiem niby co zrobić, aby było inaczej, ale wcielić to w życie, to zupełnie inna historia.Może ktoś coś doradzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to uczucie jest okropne. Ale najlepsze jest to, że przed rodziną udaję \"twardziela\". Przed nimi wyznaję filozofię stoickiego spokoju. Tylko mój facet wie, co tak naprawdę we mnie siedzi w danym momencie. Niepowodzenie na studiach (małe)- ja mu płaczę mój brat się pokłóci z narzeczoną- płaczę moja siostra może stracić pracę- płaczę chłopak mi powie coś przykrego, nawet niecelowo, tylko ja to tak odbiorę- tragedia życiowa dla mnie i płacz. To jest strasznie męczące. w domu, to ja wszystkich pocieszam, mówię, że przecież będzie dobrze i w ogóle. Tykko jemu zwierzam się z tych rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niezapominajko- jak twój mąż to znosi? Mój jakoś znosi. Czasem nie zdarza mi się to przez dłuższy okres czasu, np. kilka miesięcy. A potem, jak mi się to nawarstwi, to co kilka dni albo odziennie płaczę. To są jakby takie fale. jest długo dobrze, potem przez jakiśc czas czuję się jak zbity pies

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupupup
podnoszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mędrzec nad mędrcami
to , o czym piszesz to pewien rodzaj egocentryzmu! I zarozumialstwa. Czy myślicie, że cały świat obchodzą Wasze reakcje? Że wszyscy zwracają na Was uwagę? Nikogo to nie obchodzi! A zachowujecie się tak z powodu nadmiernego myślenia o sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIEZAPOMINAJKA BŁĘKITNA
tak było by prościej, ale to nieprawda. Takie osoby jak my nie chcemy zwracać na sibie uwagi..często cierpimy w samotnosci..wcale nie na pokaz. Ja myślę że to wynika nie tylko z naszej wrazliwosci. Żródło takiego zachowania może tkwić z czasów dzieciństwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mędrzec nad mędrcami
to nadmierne skupienie na sobie i prywiązywanie nadmiernej wagi do siebie samego powoduje to, co mpowoduje. EGOCENTRYZM. I wcale nie jest to proste, jest trudne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mędzrzec coś tam- widze, że raczej nie jesteś taką osobą, jak my, więc nie wiesz o czym mowimy. Więc nie oceniaj, bo nie wiesz, jak jest. No nie wiem, czy to jest egocentryzm, ze np. przytłaczają mnie problemy mojego rodzeństwa. zastanów się troszkę, zanim kogoś ocenisz. tylko osoba, która ma tak samo jak ja, potrafi zrozumieć, o czym piszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam to samo co ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blancia
ja jestem troszke nadwrażliwa ...ale nie płacze całyczas ....właściwie ostatni raz przy ludziach i z błachego powodu płakałam chyba w zeszłym roku ....teraz już właściwie nie płacze ...poprostu zobojetniałam na swoje otoczenie które nic dla mnie nie znaczy ...to banda debili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez jestem zabardzo wrazliwa.Jestem czesto bardzo spokojna przez wiele dni,ale jak cos mi sie nagle nie uda(naprzyklad obleje sie czyms)to zaczynam plakac i przypominam sobie wszystkie niepowodzenia z tych poprzednich dni i poprostu czuje sie jak fajtlapa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojejku..
tez tak mam,mysle ze to moja wada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×