Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

jedenasta

Problem z weselem. Pomocy!!!

Polecane posty

kolezanka poprosiła mnie dzisiaj zebym była jej starsza na weselu. tylko ze ja mam chlopaka. jak mu powiedzialam to poczatkowo sie nie zgodzil ale pozniej powiedzial ze jak chce to moge isc tylko ze on ze mna nie pojdzie. no i nie wiem co mam robic. bardzo chcialabym byc jej starsza bo znamy sie od dziecka tyle ze nam sie kontakt troszke ostatnio urwal. ale bede miala wyzuty sumienia ze moj misiek siedzi sam w domu. co byscie zrobily na moim miejscu. Prosze o jakas rade.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
siemka. Miałam identyczną sytuację. Nie zgodziłam się być starszą. Nawet mimo tego, że to moja najlepsza przyjaciółka. Chłopak którego kocham jest ważniejszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no własnie dla mnie tez moj chlopak jest wazniejszy, tylko nie rozumiem co takiego by sie stalo jakbym była starsza, dlaczego musze stac przed takim wyborem? przeciez to ze bede starsza nie znaczy ze bede robiła jakies niestosowne rzeczy na tym weselu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paszczakowa
a dlaczego się nie zgodził ? co to za fochy ? że będziesz musiała posiedzieć troche ze świadkiem ? takie zagrywki są szczeniackie. Na twoim miejscu bym poszła. Bo potem zacznie ci zabraniać się spotykac - z kolegami , z koleżankami , chodzic samej na basen i cholera wie co jeszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paszczakowa no własnie ja tego nie rozumiem. przeciez nie ide tam ze starszym jako para tylko po prostu razem jestesmy swiadkami. no i co w tym złego? nawet siedziec obok siebie nie bedziemy. w koncu niby sie zgodzil ale powiedział: \"zrob jak chcesz ale mi sie to nie podoba\" no i bedzie oczywiscie potem foch a ja bede miala wyrzuty sumienia :( (wiesz co - chłopaka ktory ma byc strszym nazywaja Paszczak :D )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czekam na autobus
Ja nie poszłabym, poprostu źle bym się czuła. Wolałabym iść jako gość razem z nim. Widamo, gorzko gorzko .... najpierw młodzi potem świadkowie... ale z tym można sie dogadać. Rwónie dobrze możecie sie dogać, że: Swiadek zabiera dziewczynę ze sobą a Ty chłopaka. Ja byłam na takim weselu i wszyscy byli zadowoleni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to własnie ja chce tak zrobic, bo starszy bedzie z dziewczyna, ale moj misiek powiedzial ze on nie pojdzie i koniec! jak chce to moge isc sama. bo ja bede caly czas zajeta czymstam, a on nie bedzie siedzial sam, a nikogo tam nie zna (bo rzeczywiscie nie zna tych ludzi)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozumiem
ze starsz to inaczej swiadkowa.......akle ludzie maja problemy....zwlascze twoj chlopak...u nas to normalne ze kazdy ma swojego partnera na weselu nawet jak jest swiadkiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no dla mnie tez to jest normalne! i jak zechce to i tak pojde bo ja zawsze musze postawic na swoim! tylko probuje jakos znalezc zloty srodek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Główny problem tkwi chyba w tym, że Twój chłopak nie zna tam nikogo i będzie się źle czuł, zwłaszcza jak będzie patrzył na \"gorzko gorzko\" starszych. Ja decyzję podjęłam, po dokładnym zastanowieniu się jak ja bym się czuła gdyby role się odwróciły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czekam na autobus
będzie się źle czuł, zwłaszcza jak będzie patrzył na "gorzko gorzko" starszych. Z zespołem można sie umówić żeby świadkowie byli zwolnieni z tego, nic trudnego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnostwo razy bylam
na weselach - i ani razu nie bylo gorzko gorzko swiadkow! przeciez mozna sie umowic!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niby tak, ale goście \"lekko\" wstawieni mogą sobie nie odpuścić. Byłam kiedyś na takim weselu. Znajomi starszego celowo śpiewali \"gorzko gorzko\", żeby popatrzeć jak dziewczyna starszego (obecna na weselu) się wkurza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No własnie, od razu pojde do zespolu jeszcze przed weselem zeby nam nie spiewali gozkiej wodki bo jestem zareczona i sama w przyszłym roku wychodze za maz i koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
-->jedenasta i koniecznie ze starszym wcześniej o tym pogadaj. Pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No własnie beznadziejne zwyczaje! i nie wiem dlaczego jest durne przekonanie, ze starsi na wesele ida RAZEM to tylko tak wyglada bo w kosciela staja razem za para młoda a przeciez na weselu nie musimy razem sie bawic itd (tzn razem mozemy ale nie we dwoje) dodam tylko ze starszy to brat panny młodej jest ode mnie sporo młodszy i znam go od urodzenia niemal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na tym weselu gdzie byłam świadkową, śpiewali gorzko tylko młodej parze i potem na oczepinach dziewczynie któa złapała welon i chłopakowi, któy złapał muszkę pana mlodego. pocalowali sie w policzek i był spokój. a świadkowie nie musieli sie całowac, ja newt nie znałam drugiego świadka, mało rozmawialiśmy ze sobą podczas wesela i był spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość starsza starsza starsza
mnie też wkurzajątakie beznadziejne zwyczaje. Ostatnio na weselu siostry kazali mi się całować ze starszym, a wcześniej umawiałam się z orkiestrą że takiej rozrywki nie będzie (!!!). Ostro się wkurzyłam jak starszy się do mnie przyssał, a mój narzeczony się obraził i wyszedł z wesela. zajebiście normalnie :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to jakas chora orkiestra była! to młodzi wzieli slub to niech sie całują! co swiadkowie maja do tego? czesem nawet sie nie znaja czy maja innych partnerów i maja sie całowac bo tak sobie orkiestra zazyczyła? paranoja!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bezsens wiec wychodzi na to, ze Ty masz isc na wesele sama? Skoro swiadek idzie z dziewczyna, to przeciez nie bedzie Twoja para do zabawy. Ech... moim zdaniem daremny ten Twoj chlopak, nie cierpie kiedy faceci strzelaja takie fochy i robia problemy, gdzie ich nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość starsza starsza starsza
orkiestra mni ezawaliście wkurw..ła zwłaszcza że przed weselem się umawialiśmy że starsi nie będa się całować. Celowo zastrzegłam sobie to wcześniej, bo kilkakrotnie na różnych weselach spotkałam się z takim zwyczajem. Ale oczywiście obiecują obiecują a robią swoje!! Śpiewali i grali też nie za rewelacyjnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem:) swiadkowoalam ze swoim eks:) a moj chlopak byl ze mna na weselu:) ten sam chlopak stal sie moim mezem i zostal poproszony o swiadkowanie:) i mi tez to nie przeszkadzalo:) przeciez z tym starszym do lozka nie pojdziesz:D a z calowaniem sie mozna sie dogadac, przeciez nikt Cie nie zmusi:D a wyobraz sobie jak wyjdziesz za niego za maz i nie bedziesz mogla z kolezanka na piwo wyjsc? bo w koncu tez bedziesz narazona:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zgadzam sie edytka z toba! ale coz zrobic? albo go przekonam zeby poszedł ze mna, albo pojde sama, no chyba ze wcale nie pojde! moj chłopak zazwyczaj taki nie jest, jest wyrozumialy, tolerancyjny itd. nie zabranie mi wychodzic samej na imprezy czy z kolezankami do baru, a w tym wypadku akurat sie focha! narmalnie udusic!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro mógł jechać z Toba, ale nie chciał, powinnaś iść sama. W końcu ślub to uroczystośc rodzinna, a nie romantyczna randka z byłym. W moim związku wiele razy zdarzało się, że np. znajomi mojego miśka zapraszali nas gdzies na weekend, a ja akurat byłm np. na zajęciach (na studiach miałam multum zajęć w soboty). Jeżeli mój misiek miał ochote jechać, to pytał: \"A nie obrazisz się, jesli pojadę sam?\" Ja mu na to odpowiadałam zupełnie szczerze: \"Nie, jedź i baw się dobrze\". Ja też sama poszłam na imprezkę u mojej kolezanki, mo z kolei misiek pracował, ale nie robił mi żadnych wtrętów, że powinnam siedzieć w domu, bo on nie może iść. Zresztą po takich solo wypadach/wyjazdach mieliśmy sobie zwykle dużo do opowiadania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Brawo Aggie
nareszcie normalny zwiazek...!! To ze sie z kims jest nie znaczy ze nie mozna miec osobistego zycia (nawet trzeba) - takie kontrolowanie drugiego to jakies problemy ze samym soba chyba...nie pojdziesz bo ja nikogo nie znam? A ile on ma lat, to pozna, moze sie jeszcze bedzie lepiej bawic anizeli Ty...wszystko zalezy czy zalezy Ci na dlugoletniej przyjazni czy bardziej na facecie ktory to juz pokazuje swoje prawdziwe oblicze...pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paszczakowa
powiedz mu powaznie , że to jest zwykłe wesele i chcesz , żeby on z tobą poszedł i o co właściwie chodzi , tymi fochami - co ma przeciwko temu , żebyś była świadkową; i czy on by się nie zgodził być świadkiem najlepszego kumpla i jak ty to jego zdaniem powinnaś rozegrac; bo w sumie on cie stawia w dość głupiej sytuacji. Co innego jakby świadek przychodził sam - ale świadek ma parę , ty masz parę i koniec; do całowania nikt nikogo nie zmusi , nawet jak sobie śpiewają gorzko - niech śpiewają na zdrowie - jak nie będzie odzewu , to przestaną śpiewać. Po prostu powaznie porozmawiaj i powiedz , że przykro ci , ze ci nie ufa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zygfryd
hoplala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ile Ty masz lat
i pewnie jesteś z białostockiego co? tylko oni tam mają takie problemy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×