Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość trudna sprawa

trudna sprawa

Polecane posty

Gość trudna sprawa

a ja mam taki inny troche problem, dostałam dwa zaproszenia na slub i wesele, oba sa w tym samym dniu i o tej samej godzinie, noi musze z któregoś zrezygnowac. Tutaj właśnie jest problem gdyż bardzo lubie obie te osoby - głupio mi jest odmówić ktorejs z nich a musze... Jak myślicie na które iść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cykcyk
To podaruj prezent na ślub i idź na kawałek wesela tej drugiej osoby:) A potem idź na wesele tej pierwszej:] (o ile masz mocną głowę:D:P) I załuż ładną sukienkę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudna sprawa
tylko że one są oddalone od siebie o 2,5godziny jazdy samochodem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooooooooooooooo
💤

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nika3105
ja bym poszla do jednej pary na slub do kosciola a do drugiej pary na wesele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudna sprawa
tylko że to jest kawał drogi oddzielone jedno od drugiego. ja sobi etak pomyślałam żeby isć na to które dostałam pierwsze zaproszenie... ale i tak nie wiem czy to dobry pomysł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudna sprawa
moja szeroka dupa a wąska lawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nika3105
a moze idz do tej pary,z ktora utrzymujesz lepszy kontakt???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudna sprawa
wzasadzie to z obiema mam taki sam kontakt - dlatego mam problem nie wiem co zrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nika3105
to napisz mi czy te pary sa jakas rodzina,znajomymi czy jak to jest bo nie bardzo wiem jak ci doradzic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudna sprawa
to sa moi znajomi, nie rodzina. Jedna para jest w moim miescie druga dalej, jedna poznalam na studiach, druga juz od liceum znam i tez na studiach razem byliśmy. ostatnio wiecej sie spotykałam z ta para co miszka dalej. Noi ta para co mieszka dalej zaprasza wiecej osob moich znajomych niz tamta co w moim miescie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nika3105
to tak wyglada hmm... ja bym poszla na to wesele do tej pary,ktora znasz juz od liceum. Z reszta jak piszesz,ze oni zapraszaja wiecej wtoich znajomych...idz do nich. Nawet powiem ci,ze bedziesz sie na ich weselu lepiej bawila niz na tamtym,na ktorym bedzie mniej twoji znajomych...chociazby z tego wzgledy,ze bedziesz wiecej ludzi znala...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boshe straszne....
ja nie widzę problemu. przecież nie będziesz jechać z jednego wesela na drugie autobusem tylko samochodem. a 2 godziny to wcale nie jest aż tak dużo. najpierw na jedno a potem na drugie:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudna sprawa
to ta druga para co znam ich od studiow zaprasza wiecej znajomych.. wlasnie ze nie pojade samochodem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boshe straszne....
a czym? a twój partner?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nika3105
sorry,troche nie bardzo czytelnie zaznaczylas ktora para to ktora,ale ok; idz do tej pary,u ktorej bedzie wiecej twoich znajomych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jedź do tych, których znasz dłużej i u których będzie więcej znajomych. Do tej pary, którą znasz od studiów idź na poprawiny, wtedy też dasz prezent. Innego rozwiązania nie widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudna sprawa
jejku a to takie dziwne ze nie pojedziemy samochodem???? dzieki nika za porade - sorki ze tak to niewyraznie zaznaczylam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nika3105
nie ma sprawy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudna sprawa
tylko ze wlasnie u tych co znam dluzej jest mniej znajomych. a u tych co znam krocej jest wiecej znajomych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boshe straszne....
tylko sie pytam jak czym pojedziecie.. to ty powiedziałaś że dziwne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nika3105
idz do tej pary,u ktorej bedzie wiecej twoich znajomych... idz do tej pary,u ktorej bedzie wiecej twoich znajomych... idz do tej pary,u ktorej bedzie wiecej twoich znajomych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boshe straszne....
albo nie idź wcale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym poszła do tej pary
któa ma ślub w twoim miescie - zawsze to jakies wytłumaczenie (ze nigy problemy z dojazdem, z powrotem, wiesz, takie tam) ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tak mialam... Bliska kolezanka zaprosila mnie na slub z prawie rocznym wyprzedzeniem (znalam dokladna date i godzine). Caly rok sie szykowalam (w sensie, ze nastawialam na pojscie ;) ) A na miesiac przed dostalam zaproszsznie od kuzynki. Dla mnie sytuacja byla jasna. KOlezanke bardzo lubie, za kuzynka niespecjalnie przepadam (jak tu przepadac jak sie z nia spotykam srednio raz w roku :P ) ale nie chcialam nieporozumien i nie poszlam nigdzie :P WYjechalam na nieplanowane wakacje :D Po powrocie kolezance dalam prezent :) I ogladnelam sobie kasete z Jej wesela :) PS. A najbardziej przekonaly mnie slowa kolezanki jak powiedzialam Jej w jakies sytuacji sie znalazlam. Powiedziala, zebym nie zwracala na Nia uwagi i poszla sie pobawic do kuzynki... A kuzynka za to powiedziala, zebym olala kolezanke, bo w koncu ona jest rodzina... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym poszła do tej koleżanki, skoro od roku się szykowała, więc kuzynce trzeba było powiedzieć, że już wcześniej dostałaś zaproszenie i potwierdzilas ze bedziesz i teraz nie możesz nie iść. Tym bardziej, że z kuzynką zadko sie psotykasz.Skoro kolezanka szykowała się od roku i jej zależało to wypadało pójść do niej moim zdaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tez wolalam isc do kolezanki :) I wlasnie to powiedzialam kuzynce :) Ale mam troche chora rodzine i nie chcialam ostatecznie psuc atmosfery i byc ta przyslowiowa kropla wody co przepelnila czare... I tak waty byly :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wazna sprawa
ja bym też poszła do koleżanki - tatuj akurat sprawa jest prostsza. moze ja sie tez na nieplanowane wakacje wybiore:P eh jedna mi powiedziala jak mi dawała zaproszenie i powiedziałam ze może być problem, że zrozumie jak nie przyjde, bo tam mam bliżej. druga mnie namawiała żebym szła do niej, ale na koniec powiedziała ze zrobie jak zechce. mam dylemat-ale chyba podjełam decyzje, ze pójde tam gdzie bedzie wiecej znajomych, biorąc pod uwagę ten fakt to że loteryjnie wyszło tak że dostałam od niej wcześniej zaproszenie (o cały dzień wcześniej :P) i że jakoś ostatnio częsciej sie z nią spotykałam dotyczy tej co dalej mieszka. Może się dołoże na prezent (albo jej dam później) noi mamy w 3osoby kupić taką wielgachną kartke to dotyczy tej co mieszka w moim mieście. Tylko jak ja jej to powiem głupio mi będzie troche :( no ale cóż wkońcu to ni emoja wina że mają w ten sam dzień obie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×