Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ada///

Co po macierzyńskim?

Polecane posty

Gość Ada///

Kobietki po 16 tyg urlopu macierzyskiego wróciłyście do pracy??Jak to bylo u Was??Kto opiekował się maluszkiem??? U mnie wchodzi w grę tylko opiekunka ,bo babcie są za daleko i same pracują...:( Nie wyobrazam sobie troche zostawic taką kruszynke nie pod moja opieka albo oddac do żłobka:( 16 tygodni macierzynskiego to strasznie malo. Jak u Was wyglądala sytuacja po przeminięciu urlopu macierzynskiego,szlyscie na wychowawczy?? Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po macierzyńskim możesz wykorzystać urlop wypoczynkowy. To dodatkowe 4-5 tygodni. Chyba że już wyrałaś go wcześniej. Ja naszczęście mam dwie babcie blisko. Wezmę macierzyński + wypoczynkowy, a później do pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewka25
ja po macierzyńskim wykorzystuje urlop wychowawczy.pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja zaczne, chociaż sytuacja nie dotyczy bezposrednio mnie, a najbliższych koleżanek. Jedna wróciła do pracy zaraz po macierzyńskim i wykorzystaniu zaległego urlopu (prawie dodatkowy miesiąc). Od razu cały etat. Miała obawy, ze jak teraz nie wróci to może przespać szansę... Wracała godzinę wcześniej (nie wykorzystywała karmienia w ciagu dnia). Mała została z opiekunką. Trafili na swietną kobietkę, rencistkę. Bardzo troskliwie opiekuje się małą. Druga koleżanka nie wróciła do pracy. Po wykorzystaniu macierzyńskiego i urlopu wzięła zwolnienie - miała przecieki z firmy, że może ją zwolnią jak wróci.. Później złożyło sie, że mąż dostał propozycję wyjazdy na kontrakt i poszła na wychowawczy. Teraz mała ma 2 lata i chciałaby zacząć pracę. Pamiętam, ze próby zostawiania małego dziecka z babcią były cieżkie. Więc cieszyła sie, ze tak sie życie ułożyło..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła styczniówka
Ja też po macierzyńskim wezmę zaległy wypoczynkowy plus coś z bieżącego, łącznie będę miała około 50 dni urlopu samego, wiec spokojnie dobiorę co najmniej 6 tygodni. Prawdopodobnie nie mogą odmówić udzielenia takiego urlopu zaraz po macierzyńskim. MAm też nadzieję, ze rządowcy spełnią obietnicę i wydłużą nieco macierzyński.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Widzicie
i to jest właśnie polityka prorodzinna w naszym kraju. Dali nam becikowego 1000zł i mamy być szczęśliwe. A same pomyślcie jakie dziecko jest jeszcze maleńkie mając 16 tyg. a my musimy je zostawiać w domu i wracać do pracy. śmiechu warty ten urlop macierzyński. No bo kogo stać na urlop wychowawczy? Kurcze, nóż mi się w kieszeni otwiera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ada///
Dziekuje za wszystkie odpowiedzi:) A nie wiecie kiedy rząd wprowadzi w życie to wydłuzony macierzyński?Ile ma byc ewenetulanie wydłuzony i od kiedy?Jak rodze pod koniec listopada albo poczatek grudnia mam szanse załapać się na ten urlop?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewka25
wszystko co rząd robi dla rodziny, młodych matek jest okropne, powinni się wstydzić, nawet wychowawczy 400 zł, na samochody rządowe, diety mają a dla nas, czy dla biednych ludzi? POLSKA ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła styczniówka
Ada, nie mam pojecia, bo takie sprawy są dla naszych polityków drugo, albo i trzecioplanowe, wazniejsze są lustracje, inwigilacje, afery o pierdoły. Czytałam gdzieś w necie, że mają nad tym pracować po wakacjach, albo jeszcze w sierpniu. Niby na początek mają wydłużyć o 2 tygodnie i mamy, ktore urodzą w tym roku i po wejściu nowych przepisów mają zostać objęte tym wydłużeniem. Znowu gdzies indziej było, że od 2007 roku chcą ogólnie co roku wydłużać ten urlop. NIby jest propozycja, zeby w 2007 roku było to 22 tygodnie. Nie wiem, dla mnie to jakies nierealne, bo wątpię, by politycy mieli pojęcie co robią. Krzyczą o kasie i systemie emerytalnym, który upadnie. Czy wydłużą wiek emerytalny, czy nie, to jak tak będą robić, to rodziny albo zdecydują się na dziecko i skończy się na jednym, albo postawią na pracę, bez której jak wiadomo nie da rady. Wówczas nie będzie miał kto pracować na te emerytury tak czy siak. Ludzie będą kopać w kalendarz jeszcze jako osoby pracujące, o to chodzi rządowcom. 😠

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ada///
no tak,masz rację....Zobaczymy,na razie pozostaje tylko 3mac kciuki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła styczniówka
i modlić się o rozum dla szanownych polityków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja wracam po macierzyńskim i urlopach wypoczynkowych. Mała będzie miała 5,5 m-ca. Trochę szkoda bo cały czas była tylko na piersi a ze względu na pracę musiałam wprowadzic dodatkowe posiłki. Córką zajmie się moja mama. Myślę, że skoro pediatrzy zalecają karmienie tylko piersią do końca 6 m-ca to tyle powinien trwac ten macierzyński, bo cholera mnie bierze jak czytam, że kobiety nie słuchają i tylko 3% dzieci w wieku 6 m-cy jest karmionych wyłącznie piersią a jak to zrobic jak się siedzi w robocie???? Ja w sumie i tak nie narzekam i bardzo się cieszę że mam dokąd wracac. Pracodawca dał mi umowę po porodzie więc nie ma co marudzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tata ady
Nie Martw się, damy radę :) jakby co to nie wrócisz do pracy a po roku znajdziesz o wiele lepszą buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Slonko123. Do Autorki - ja po macierzyńskim i wypoczynkowym z zeszłego roku wróciłam już do pracy. Moja Julka ma teraz 5 m-cy. Znalazłam jej nianię i pana nianię tzn. małżeństwo na emeryturze wychowujące swoją wnuczkę i teraz Julkę. Takie domowe przedszkole. Mała czuje się tam coraz lepiej. To raczej ja przeżywam rozstanie. Takie rozwiązanie jest leprze od babci, bo tutaj to ja dyktuję warunki. Ma być tak jak ja chcę i już. Umowę mam na czas nieokreślony i od razu wiedziałam, że mam gdzie wracać. Właśnie nadrabiam zaległości z całego roku nieobecności nazbierało się tyle spraw, których nikt nie tknął, że nie wiem gdzie ręce wsadzić. A do niani dzwonie, co jakiś czas i pytam o wszystko. Już się powoli przyzwyczajam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×