Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

słoneczny_dzień

toksyczni ludzie

Polecane posty

Gość odizolować się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -buuu
a ty ? jak sobie z nimi radzisz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmm.......
czy toksyczni ludzie to tacy, co wydzielaja przykry zapach ? np menel w tramwaju bo nie kumam :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -buuu
haha dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobiety w menopauzie są toksyczne 😠 ... na dodatek jak jest się młodym i ma się pracować z takim babsztylem to jedyne co pomaga to nieustanne powtarzenie sobie w myślach: Tylko do 17, tylko do 17, tylko do 17.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obejrzyjcie zwolennicy mc dona
po prostu nie toleruje ich i traktuje jak powietrze, staram się odizolować i nie psuc sobie humoru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziewam z przejęciem
toksyczni, to wszyscy przy których czujemy się źle. kuopiłaś pewnie książkę o tym tytule. była ostatnio we wszystkich kioskach z gazetami. toksyczni, to ludzie wiecznie niezadowoleni, ze wszystkiego. i nie są to jedynie kobiety "w menopauzie", jak napisał netowy wieszc, nijaki stic :D, ale wszyscy, dla których ten świat jest zły. spotykam ich na swojej drodze często, ale jedyną rozsądną rzeczą jaką można zrobić w tym wypadku, to jest pozostawienie ich sobie. najgorsze jest wysłuchiwanie ich, albo "naprawianie" ich świata. przy takich ludziach czujemy się niesympatycznie, zachowują się wobec nas jak wampiry energetyczne. kiedy jesteśmy z ludźmi, którzy myślą pozytywnie, czujemy sie o wiele lepiej 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba nadużywacie słowa toksyczny. A może osoby z ktorymi macie złe relacje o was mówią że jesteście toksyczni i nie mogą wytrzymać w pracy, może ta kobieta też sobie powtarze tylko do 17, tylko do 17. Poczytajcie trochę co znaczy określenie toksyczny. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ludzie toksyczni = wszytko jej przeszkadza, klimatyzacja włączona - to za zimno; otwarte okno za chłodno, zamknięte za duszno. Ciągle tylko tematy o jej wiecznych problemach (najczęściej wychowaniu). Wspólna drukarka to temat do wiecznego powtarzania, że trzeba ją uprzedzić że coś będzie drukowane. Diwaczne odpowiedzi np: Idę do sklepu - kupic coś pani ?? -Nie... (tonem łaski cezara ocalającego niewolnika chrześcijańskiego przed skonsumowaniem przez lwa), jesteś szczęśliwy to Ci spierdoli to poczucie bo ona ma nudne życie małżenskie (czyt. wulgarnie niedoruchana)....mogę tak wymieniac bez końca. To jest właśnie toksyczność. Ignorujesz - to się przypierdoli że \"ignoruje\". Rozmawiasz to zaraz komentuje negatywnie twoje zdanie. Wiem co to praca i różne typy ludzi - każdy ma swoje schizy ale powyższe przykłady to jest po prostu toksyczność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziewam z przejęciem
do stica - opowiedz tej pani coś co ją rozweseli ;) a tak na marginesie, sam otwórz okno i uprzedzaj jej złe nawyki bo z tego, co tu czytam, sam popadasz w toksyczność :D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to określenie znałam na długo przedtem, nim książeczka pojawiła się we wszystkich kioskach;):) teraz zaczęłam więcej o tym myśleć bo ktoś taki pojawił się w moim bezpośrednim otoczeniu i widzę naocznie, jaki to problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To się ciesz, że to nie jest Twoja szefowa!! Sama kiedyś pracowałam w jednym pokoju z perfidną babą, która była moją na nieszczęście szefową, tak to trwało blisko 2 lata, ile mi babsko krwi napsuło, to jedyny pan Bóg wie. Babsztyl, który wszystko krytykował a jej ulubionym zajęciem było pokazywanie mi że jestem nierozgarnięta. Sama miała kompleksy bo nie miała studiów a ja tak. W zasadzie to był chyba mobbing. W każdym razie zrezygnowałam i poszłam pracować w normalne miejsce. PS. to też była stara prukwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×