Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

crazybutterfly

dlaczego zawsze dostaje po d....

Polecane posty

Gość Ola_25
Wiem, że nie warto ale po co żyć na tym świecie jak najważniejsza jest dla mnie miłość?? Zresztą teraz nie mam nic - faceta, pracy...Mam tylko matkę-wariatkę i ojca, który chyba nawet nie ejst moim pradziwym ojcem;((((((((((((((((((((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem nikim
Czyli jednak wierzysz w milosc. Doswiadczylas jej, kochalas. Bo czy bylas kochana - to nie wiadomo. Dla tej wiary w milosc warto zyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola_25
Nie bylam, nigdy:( Zawsze bylam wykorzystywana i raniona:( I nie warto bylo zyc dla tych łez:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem nikim
Ale TY kochalas. To na pewno piekne uczucie, prawda? To dla niego watro zyc. Nie mysl o tym ze nastepny zwiazek bedzie zly, bo z takim nastawieniem daleko nie zajdzesz. Musisz sie jakos pozbierac po tej ostatniej katastrofie. Jesli kochalas kogos mocno, to niewazne czy ta osoba Cie kochala czy nie. Twoja milosc do tej osoby wzmocnila Ciebie. Nie zabila. Dala Ci sile by dalej zyc i wyjsc na spotkanie temu prawdziwemu, jedynemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola_25
Nie, kazda taka nieodwzajemniona milosc mnie oslabia i nie jest to nic pieknego:( Moze to nawet nie ejst milosc, bo podobno najpierw trzeba pokochac siebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko ja___
tez mialam kiedys wszystkiego dosc... mialam depresje i bylam totalnie zniechecona zyciem.. chcialam przestac istniec.. nagle pojawil sie ON... powoli zmienial moje zycie, powoli ja sie zmienialam przy nim.. zapragnelam zyc.. wstawalam rano z usmiechem i z usmiechem sie kladlam............. pokochalam go z calego serca.. potem cos zaczelo sie psuc, ale ja wierzylam ze to przejdzie, ze bedzie lepiej, ze on sie zmieni i przestanie mnie ranic.. nie przestal.. bylismy ze soba prawie 2 i pol roku... to chyba prawda, ze najpierw trzeba pokochac siebie... jesli nie kochamy siebie, a ktos pokocha nas, to stajemy sie od niego zalezni.. i tak bylo ze mną.... doszlo do szarpania, ponizania.. i tak dalej.. potem do kradziemy.. a potem bylo juz tylko zerwanie.. i jego wyznanie ze jest cpunem.. eh. poznając go bylam nikim.. przy nim powoli stawalam sie kims, aby w pewnym momencie dac sie ponizac i znow przy nim byc nikim, byc zerem.. ale teraz opdzyskuje swoja godnosc, szacunek do wlasnej siebie, dopoki nie bede go miec nie moge byc z kims.. sama jestem silna i nie potrzebuje nikogo obok, bo przy kims robi sie slaba i zalezna..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do autorki topiku - ja długo czekałam na miłość swojego zycia, bo aż36 lat, Doczekałam się, mamy śliczną córeczkę i tworzymy dobrą rodzinę. Niestety wczoraj zmarł ojciec mojego męża i jesteśmy załamani, ale musimy się wspierać To zycie takie kruche. 2 lata temu zmarła mama mego męża, rok temu babcia, teraz teść. Nie wiem, czy ten dom przeklęty jest, czy trzeba się wyprowadzić? Abstrachując. Myślę, że kiedyś znajdziesz swojego faceta. Ja wiązalam się wczesniej z ludźmi, którzy mieli pecha, albo depresje, albo niechęc do życia. Wszystko zależy od tego jak człowiek ma poukładane w głowie. Czasem nic nie mozna zrobić-vis major. Czasem można. Jeśli mogę cos doradzic, to proszę- idź do psychologa, niech Ci pomoze, być moze lektura dobrych psychologicznych książek też cos da? Ja bez powyższego też nie poradziłabym sobie. Życie wiele kopów mi nie szczędzi. Jedno przysłowie jest trafne.\" Co Cie nie zabije , to Cię wzmocni\" Idź do fryzjera, kosmetyczki, zmień image. Pogadaj z przyjaciółka od serca, czy siostrą, matka, zawsze znajdzie się ktoś życzliwy w Twoim gronie. Człowiek nigdy nie jest sam! Jesli nie masz z kim , to mozesz ze mna Oto mój numer GG 4633432 Pozdrawiam Cię mocno i ściskam- życzliwa Ci -Lorelai-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lorelai_dzieki, reszcie tez, przykro mi z powodu Twojego tescia zdradze Wam sekret - ja juz z tego okresu zwątpienia chyba nie dam rady wyjsc, juz tyle razy sie podnosiłam, ostatnia iskierka zgasla, w nic juz nie wierze. Wczesniej bylam tylko smutna, przygnebiona a teraz juz tylko smutno zobojetniala.Wczesniej walczylam , mialam nadzieje a teraz tylko taka pustka.....nie wierze, ze cos moze sie zmienic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ariadna_a
myślałam, ze tylko ja nie mam ochoty ciągnac takiej codziennosci dalej..ze tylko ja nie mam zycia w sobie..ani motywacji..ani nadziei...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dopóki serducho w klacie stuka, to warto sie starac, warto marzyc, warto żyć! Moze za bardzo jestes skoncentrowana na sobie? Moze warto iść do ludzi???? Może warto cos zrobić charytatywnie?????? Moze warto pójść do domu dziecka, do hospicjum i popracować w wolontariacie??? Moze warto odkryc nowe zainteresowania? Moze warto stawiac sobie jakies cele , osiagac je z wiekszym , lub mniejszym skutkiem i przy tym poznawać ciekawych ludzi?? Moze warto, moze nie warto. . - jak to kiedys mówił Edi Stachura? -Pozdrowionka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to co robie na codzień zawodowo i prywatnie to prawie juz działalnosc charytatywna - zapelniam swoj czas wieloma sprawami, czynnosciami by tylko nie myslec -tylko czy kolejny kurs, zajęcia cos zmienia -to wypelniacz czasu by sie totalnie nie złamac Może warto, może nie warto....? - ustawiam na opis na gg Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na pewno nie zaszkodzą i myślę że zawsze warto... by się nie zamknąć w sobie i nie stworzyć swojego świadka do którego nikogo nie wpuścimy i sami nie będziemy chcieli wyjść ;) ps. kto wie co przyniosą kolejne dni ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a wirus może i zawita w jesienne wieczory... dobrze że można tu zaglądnąć i czasami podnieść się na duchu :) a jeszcze przyjemniejsze jest jeśli komuś się pomoże :) takie małe coś a cieszy... każdy żyje jakimiś problemami mniejszymi, większymi ale czytając wypowiedzi tutaj, moje problemy wydają się prawie jakby ich nie było... ale wqr...a mnie to że innym jest źle, dlaczego wszyscy nie możemy być przynajmniej w połowie szczęśliwi? ehh życie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlatego wlasnie zalozylam topik na forum_bo wiem,ze ktos moze pomoc lub kopnąc tak, ze sie zaczynam mobilizowac. Czasem jak slysze o problemach innych, to wiem, ze moje sa takie malo istotne w porownaniu z innymi. I dlatego wstydze sie swoich klopotów, jednak musze z kim porozmawiac... wiec marudzę wam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i bardzo dobrze, podobno trochę ciężaru życiowego przelewa się tutaj, siakoś lżej się robi na sercu :) mi czasami pomaga młotek :) oczywiście gumowy żeby sobie krzywdy nie zrobić ;) do tego gorąca kąpiel, radyjko z gorącą muzyką i jakoś lepiej się czuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziwi mnie to troche, ze tak wiele osob szuka wsparcia na forum- w sumie tez to robie; własnie poczulam iskierke nadziei, bo poprawiam humor muzyka_wybieram ulubione kawalki i widze, ze ktos wpisuje sie na tym topiku czasem, czyli nie jestem taka sama, moze nie umre na suchoty z samotnosci:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co, dobrze że jest forum i cieszę się że tu zajrzałem( pomimo że kobiecy portal ;) ) czasami nie mam się do kogo odezwać, w pracy to same stare dziadki no i młodzież, znajomi za Odrą... przynajmniej tu sobie po \"gadam\" ;) o :) i tak trzymać... a z tą samotnością to może tak źle nie będzie... czego słuchasz jeśli można wiedzieć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slucham tego co mi trafia do duszy, moje mp3 to totalny mix - gatunkowy - te kawalki co mi poprawiaja humor dzis to the rolling stones - angie carlos santana - samba pa ti sara mclachlan - angel - :) grazyna łobaszewska - brzydcy coma - spadam to zestaw na dzis, wiec je mecze caly czas i tak na zmiane z innymi z mojej kolekcji. A co to za radyjka z gorącą muzyką?? U mnie w pracy tez same dziadki i mlodziez?? hmm tak sie zastanawiam czy to nie podobna praca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
słucham jakiegoś dicha bleee nigdy tego nie słuchałem ale jakoś mi to poprawia nastrój ;) jutro w drodze do pracy po katuje się czymś mocniejszym... moja praca hmm, moim ministrem jest Giertych ;) ps. tylko cii nie mów nikomu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiedzialam!az sie usmiechnełam. Romuś jest tez moim min:) ale porazka, ja sie za niego wstydze:) przed praca stosuje muzykoterapie, po pracy tez, na wieczorne smutki tez, pozdrawiam i milej pracy jutro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wszędzie dobrze ale w domu najlepiej ( czasami)... ;) jak samopoczucie? Mam nadzieje że rewelacyjne, zresztą jak może być inaczej w taki piękny dzień, ciepełko słoneczko pięknie świeci ptaszki ćwierkają... po prostu żyć nie umierać.... pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki, samopoczucie rzeczywiście lepsze, chyba zaczynam się sklejac w całosc.Choc nie wiem czy to wplyw pogody, nawet wykonywanie beznadziejnie biurokratycznej pracy przychodzi mi lekko - zwłaszcza, ze sie juz drukuje. I oczywiscie Internet :) zauwazam objawy ostrego uzaleznienia - ciekawe czy wiele jest takich osób:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
a ja juz becze tak dlugo ze mnie bola te zapuchniete oczy :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
ufffff DLUUUUGO by pisac , kilka nicy jakbylo, jakbyc powinno, jakie bledy kto porobil... poplatalo sie bardzo popsulo a teraz juz nie ma niczego dpoweidzialam sie(uswiadomoina definitywnie) zostalam dobiepro 2 dni temu rozmowa choc przebiegla lepiej niz sie spodziewalam odbija sie teraz baardzo na mnie poprosilam chlopaka zeby powiedzial wprost ze nie chce byc ze mna i juz. powiedzial ze tego nie zrobi. nie rozumiem dlaczego?????? {to ze nie chce mnie takimi slowami zranic nie jest powodem) powiedzial ze aktualnie nie chce sie spotykac z nikim (wierzyc czy nie ?? ) i ze SIE NIE SPOTYKAMY. wiecie to jest strasznie ponizajace ze jedno ciepri tak a drugi nie rozbi sobie z tego nic. :-( ALE TY NIE SIE NIE DOLUJ , bo juz sie uodparniasz ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak myslalam godzine temu, nie ma cudownych uzdrowien, nie potrafie odbic sie od dna.. Widzisz, ja tez tego nie rozumiem dlaczego Ci faceci sa tacy dzwni... i te uczucia, zawsze ktos cierpi...dlatego nie potrafie sie przekonac, ze milosc istnieje i ze sie szczesliwie zakocham... Wiesz nie smuc sie..ponoc najlepiej jest takie chwile, momenty przeczekac.... on pewno sam nie wie czego chce od zycia a nie chce zamykac jakiejs furtki ..chce miec jeszcze jakas szanse

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmm i takie tam
to jeszcze ja sie wpisze mam 22 latka i tylko przeszlosc....dzisiaj zyje z dnia na dzien , przyszlosci jako takiej nie widze Przeszlosc to: matka schizofreniczka, brat i ojciec alkoholicy.Rezultata= ja , aspoleczna, zamknieta w sobie A z poczuciem wartosci jakies minus 100. Podobno jestem sliczna na twarzy, podobno... Podobno jestem dosyc inteligetna, studiowalam , podobno POdobno i na mnie przyjdzie czas,...jasne, juz nie wierze. Sa takie dni kiedys wstaje sie i robi pod rzad to samo, jak maszynka , nie myslac wiele o tym dlaczego ja... i sa takie wieczory( czemu weekendy???), kiedy po tygodniu udawania chowam maske zaradnosci , czytam kafe, slucham radia i mysle, Boze kiedy ja bede miala problemy takie typowo uczuciowe...milosc?? JUz wiem ze nie bede miala, tylko na cholere mi te uczucia i lyz w samonosci , ale przeciez jutro jest tez dzien prawda:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×