Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Pytajniczka13579

Jak przekonać faceta, że...

Polecane posty

Gość Pytajniczka13579

Jestem ze wspaniałym facetem. Bardzo mocno Go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez Niego. Jest cudowny, kochający i bardzo o mnie dba. Jakiś czas temu bardzo intensywnie rozmawialiśmy o ślubie, jednak na dzień dzisiejszy nie wiem co On sobie namyślił w główce, ale stwierdził, że jednak On chce jeszcze mieć czas na to aby móc czasami spotkać się z kolegami (spotyka się z Nimi naprawdę bardzo rzadko, dosłownie od święta, może z raz na miesiąc). Ja nigdy w życiu nie ograniczałam Go w taki sposób, bo uważam, że to głupota. Każdy czasem potrzebuje spotkać się ze znajomymi i jest to całkiem naturalne, tym bardziej, że mój facet jest bardzo odpowiedzialnym człowiekiem i nie spotyka sie z kolegami po to żeby się napić czy coś w tym rodzaju (jak niestety większość w dzisiejszych czasach tak robi), ale po prostu spotykają się aby pogadać o wspólnej pasji. W związku z tym, że nigdy Mu tego nie broniłam to nigdy też nie będę tego robić i nigdy mi to naweet przez myśl nie przeszło, ale On uważa, że po ślubie są już takie obowiązki, że może nie mieć czasu na te spotkania. Staram się Go wyprowadzić z błędu, ponieważ bardzo mocno Go kocham i strasznie mocno zależy mi na zalegalizowaniu naszego związku. Bardzo chciałabym abyśmy się pobrali. Jak Go przekonać, że ślub wcale Go nie ogranicy do tego stopnia do jakiego myśli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda jest taka_
ze kazda kobieta zmienia sie na gorsze po slubie. Nawet, jesli przed slubem twierdzi inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytajniczka13579
Nie, nie z powodu kolegów. On nawet nie rozmawiał z Nimi o naszej przyszłości. To NIE jest tak, że powiedzmy powiedział kolegom o ślubie i Oni jakoś tam Go przekonali, że lepiej nie. Wogóle Jego znajomi (2 z 3) już są szczęśliwie żonaci, tak więc to nie było po rozmowach z Nimi. Sam sobie takie coś umyślił i nie wiem jak Go przekonać, że ja naprawdę nigdy nie będę Go ograniczała. Bardzo Go kocham i mam takie podejście do związków, że jest to obustronna tolerancja i nie można się ograniczać w taki sposób. Każdy potrzebuje mieć znajomych, ja to doskonale rozumiem i szanuję, a Jego znajomi są bardzo sympatycznymi ludźmi, więc czemu miałabym zabraniać Mu się z Nimi spotykać? Tym bardziej, że robią to rzadko, bo po prostu tylko na rzadkie spotkania pozwala Im tryb Ich życia (praca, obowiązki itp.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytajniczka13579
Ja uważam, że nie każda kobieta zmienia się po ślubie na gorsze. Myślisz, że On tego się obawia? Że ja się zmienię na gorsze? Niby czemu miałabym się zmienić? Bardzo Go kocham i nie wyobrażam sobie przyszłości bez Niego, nie wyobrażam sobie nawet życia bez Niego! Szczerze to naprawde On nie ma na co narzekać jeśli o mnie chodzi: zawsze staram się o Niego dbać, jak przychodzi zmęczony po pracy zawsze może liczyć na przygotowane jedzonko, miłe przywitanie, ... A ja nigdy tego nie zmienię, bo bardzo mi na Nim zależy i jestem zdania, że w związku zawsze należy się wspierać i traktować drugą osobę tak jak by się chciało być traktowanym. i tak też czynię i nie zamierzam tego zmieniać po ślubie, bo niby dlaczego? A na potwierdzenie moich słów, że nie ma co na mnie narzekać mogę powiedzieć tyle, że nawet Jego znajomi śmieją się i pytają gdzie On znalazł taka dziewczyne, że drugiej takiej nie znajdzie także żeby lepiej szybko rozwarzył możliwość ślubu, bo jeszcze ktoś Mu mnie zabierze. Oczywiście z tym zabieraniem to tak śmiechem żartem, bo doskonale zdają sobie sprawę jak jestem w Niego wpatrzona, i że nie ma możliwości żebym zostawiła Go dla innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powód
"Wogóle Jego znajomi (2 z 3) już są szczęśliwie żonaci, tak więc to nie było po rozmowach z Nimi." Przeczytaj zdanie które sama napisałas. Tam masz dowód na to, że prawdziwy powód jego wahania jest inny. Skoro dwóch jego kolegów jest żonatych a jednak się spotykają w tym ich gronie, to znaczy, że on sam musi widzieć, że ślub nie jest tu przeszkodą bo ma na to żywy dowód w postaci obecności tych kolegów na spotkaniach. Myśle, że powód jest taki, że może za bardzo napierasz na ten ślub a nikt nie lubi być - w pewnym sensie - zmuszany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×