Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Dominiczka...

Jak pomoc jak on ucieka...

Polecane posty

Gość Dominiczka...
zmeczona---> myslalam ze moj to jakis dziwak, wiesz dla mnie jest jasne- jak mam porblem to tym bardziej chce byc blisko osoby ktora kocham jest mi latwiej wtedy, moze oni inaczej mysla.... Nie wiem... Ja uslyszalam, ze nie chce mnie obarczac problemami, ale... i tak sie tym zadreczam, nawet jak nie jestesmy razem i nawet jak mi sie nie zwierza. Moze nie mowi mi bo i tak mu nie pomoge, moze taka ich natura ze sie nie zwierzaja, jak napisala kropelka rosy czy pelna szklanka, ze oni nie potrzebuja rady tylko rozwiazania... tylko boje sie ze bede przy nim caly czas, a on nigdy sie nie zdecyduje by wrocic i znow ze mna byc :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a facet w depresji? jak zachowuje sie facet w depresji, dole z powody powaznych problemow? zamyka sie...i co ma robic kobieta? czekac az on sobie poradzi??? moze ktos ma podobne doswiadczenia i udalo sie pokonac to wszystko???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawska Klara
Z depresja sam sobie nie poradzi. Nie wolno go samego zostawić z problemami! W żadnym wypadku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawska Klara
można dotrzeć tylko poprzez rozmowę. W momencie jest mu źle należy przetłumaczyc mu że wcale tak nie musi być. Zreszta zaproponuję coś do przeczytania. .. to parę rad dla rodziny, przyjaciół osoby chorej. Poza tym tekstem proponuję też przeczytanie całego serwisu, można tam znaleźć wiele dobrych wskazówek . http://www.depresja.pl/page.php?id=3_4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawska Klara
nie ma za co :) Też walczę o bliskiego mi człowieka... walczę z jego chorą i jak na razie wygrywam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawska Klara
sorry... chorobą a nie chorą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy osoba w depresji -dolku potrzebuje wsparcia, chociaz zamyka sie....? czy tak naprawde czeka na przyjazna dlon, choiaz nie ma ochoty na kontakty ze swiatem? jak postepujesz, aby tej osoby nie zrazic???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiaara i ... ciekawska klara, to jedna i ta sama osoba ;) Nie można dawać rad typu: weź się w garść, zrób cos z tym itd. bo to jeszcze gorzej działa. Może wydać się to dziwne ale chory po prostu nie ma na to siły i nie widzi możliwości by wyjść z marazmu. Z drugiej strony nie można się też lutowac. Przy takim człowieku trzeba po prostu być, trwać i próbować zaszczepić trochę optymizmu i wiary. Mężczyznom jest dużo trudniej przyznać się do problemów tego typu... słusznie mówisz. Najważniejsze by przekonać go do wizyty u lekarza. Mi się udało zrobić to poprzez roztaczanie wizji zdrowego, normalnego funkcjonowania. W momencie kiedy coś pękało w tym człowieku i wylała z siebie całą swoją gorycz, powiedziałam że tak wcale być nie musi. Że może znowu zacząć normalnie funkcjonować, znajdować wyjście z problemów choć teraz tego wyjscia nie dostrzega. Przekonałam go, zgodził sie na wizytę i już następnego dnia z nim tam poszłam, bo gotów się później rozmyślić. Siedziałam z nim na korytarzu ... niby drobiazg ale ważny dla chorego. Tam zobaczył jak wielu ludzi korzysta z pomocy lekarza, jak wielu z nich to mężczyźni. Ojjj długo by pisać jak to wszystko przebiegało, ale jest poprawa i to bardzo duża :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Problemy miał juz dawno tylko nie zdawał sobie z tego sprawy. Wiązały się on z niską samoocena i życiem z toksycznym zwiazku. Prawie 2 lata temu przeżył traumatyczna sytuację i od tamtej pory dół psychiczny zaczał sie poglębiać. Miał już myśli samobójcze. Po wizycie u lekarza i dobraniu odpowiednich leków wystarczyło 14 dni by jego nastrój zaczal sie poprawiać doslownie z dnia na dzień. Leki bierze 5 miesiecy i stał sie całkiem innym człowiekiem. Polecam jeszcze terapię u dobrego bioenergoterapeuty ... dziala cuda, ale koszt jest niemały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×