Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niewprawna kucharka

nauczcie mnie gotowac pyszny rosol

Polecane posty

Gość niewprawna kucharka

nie mam pojecia jak sie gotuje dobry rozol!! takiz eby nie byl bez smaku , za delikatny, zeby nie byl przesolony i zeby samkowal tak pysznie jak kiedys u babc na wsi cos musze robic zle: rosol zwykle goruje na kurze plus wloszczyzna plus pieprz ale jak dla mnie to to sa siski a nie rosol!! nie wiem co robie zle!! pomozcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem - przede wszystkim sama kura to za mało, musi byc też wołowina, najlepiej z kością. I (jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało) troszkę ziela angielskiego i liście laurowe;) Koniecznie (!!!) przypalona nad gazem cebula (doprawdy nie wiem, jak gotują dobry rosół ludzie posiadający kuchenkę tylko na prąd - ja jak raz gotowałam na takiej to cebulę poszłam do łazienki w Junkersie opalac :P) Poza tym proponuję poszukaj w topikach, parę tygodni temu był dośc długi temat o rosole właśnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem jak inne panie
ale ja gotuję tak: mięso /najlepiej jakaś kurka w momentach biedy gotuję też na tzw porcji rosołowej/, moczę w wodzie , w tym czasie wstawiam wodę, czekam aż zacznie się gotować powolutku wkładam mięso, zmniejszam gaz czekam aż uzbierają się szumowiny, dokładnie je ściągam, wszystko na jeszcze mnieszy gazik żeby tylko delikatnie się pyrkotało,w międzyczasie jak utworzą się jeszcze jakieś szumowinki to je zbieram, w połowie gotowania wkładam dużo podstawowej włoszczyzny /marchew pietrucha najlepiej z zielonym, por i seler z zielonym/ zasypuję dobrą vegetą, parę ziaren pieprzu i ziela angielskiego,i delikatnie pyrkocze dalej, vegety daję tyle żeby już nie solić, dzięki temu rosołek jest żółciótki, po prostu pyszny. jak mi się chce to razem z warzywami wrzucam cebulkę przypaloną na gazie, ponoć daje aromat chętnie poczytam innych wypowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewprawan kucharka
z ta cebula to aj robie tak, ze rogrzewam czysta patelnie i klade na nia obrana cebule tak, ze sie przypieka na carno a potem ja wrzucam do rosolu sprobuje z ta wolowina: dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewprawan kucharka
wegeta jest konieczna?? kiedys nie bylo wegety a rosoly byly dobre! poza tym ja staram sie ograniczac rozne przyprawy z glutamianem sodu. hmmm ale moze to ona andajet ten smak rosolowie... moze ktos zna przepios bez koniecznosci wegety??? do nie wiem jak inne panie: sprobuje z tym wrzucaniem wazrywek stopniowa w roznych fazach gotowania. dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Da się tak na patelnii? Bałabym się że patelnia się zniszczy... To musi strasznie chyba się dymic, zanim się tak porządnie spali... Jak chcesz naprawde super rosół, nie licząc się z kosztami, to rada jest prosta - kup dwa razy tyle mięsa i dwa razy tyle warzyw co zwykle, a wody tyle samo. I będzie taki rosół jakiego jeszcze nigdy nie jadłaś;) Gotuje się oczywiście wolniutko i pod przykrywką, żeby aromat nie uleciał (Uważając z ilością marchewki, żeby za słodki nie wyszedł)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja rosól gotuje tak: kura a w najgorszym wypadku tzn porcie rosołowe.Zanim wrzuce do gara i hop na gaz to najpierw mocze przez ok godizne w zimnej wodzie.Później na gaz i wrzucam włoszczyzne,pieprz ziarnisty,listek laurowy,ziele angielskie, na kuchence przypalona cebulkę.Lekko doprawiam do smaku na koniec vegetą.Zdarza się że wrzucam natke pietruszki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja gotuję praktycznie bez wegety.Czasem,jak coś jest \"cienkie\" to sypnę.Staram się unikać chemii,używam różnych ziół,bo z wegetą to wszystko smakuje jednakowo.A rosól jak siśki?Cóż,jaka kura taki rosół.Teraz przepis powinien zaczynać się tak:pojechać na wieć,kurę na podwórku złapać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Racja. Najpyszniejsze rosoły gotowałam kiedy nie miałam garnków, tzn. były dwa duże uda plus sporo warzyw i wody tyle ile się między tym zmieściło (mały garnek 2l.) Cebula obowiązkowo przypalana. Jak można mieć wątpliwości czy podnosi walory smakowe??:-P;) Przecież wystarczy ją powąchać!:-D Liść laurowy obowiązkowo. Weegtę odradzam, mi się nie podoba ten sztuczny kolor i smak. Lepsza jest kostka rosołowa (góra jedna) a najlepiej bez niej ale wtedy powtarzam za przedmówcą: dużo mięcha i warzyw. Może dajesz za dużo wydy lub zbyt mało mięsa? Ten kurczak to cały??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A jak długo powinien się gotow
rosół? Kidyś czytałam, że 2-3 godziny - czy to prawda???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, przynajmniej ze 3 godziny - zdązy się mięso pięknie wygotowac i trochę wody się odparuje, będzie wspaniale esencjonalny;) Chyba że chcesz żeby mięso było tak trochę bardziej jadalne, to wtedy kosztem smaku rosołu trzeba całośc gotowac krócej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o rzeszty
dziwczyna chce sie nauczyc gotowac dobry rosol, a wy jej proponujecie vegete??? smiech na sali! od malenkosci ma sobie smak wypaczac? przyprawy do rosolu to lisc laurowy, ziele ang., lubczyk, sol i pieprz, mozna jak ktos lubi dodac pare innych ziol, ale nie glutamian sodu ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mój mąż mówi że mój rosół jest taki jak babciny. Wkładam porcjowaną kurę (wiejską a nie ze sklepu) do zimnej wody, czekam aż zacznie się gotować, szumuję, zmniejszam gaz do minimum, wkładam włoszczyznę, podpiekam cebulkę, dodaję listki laurowe, ziele ang., i wszystko gotuje się ok. 3 godzin. przed końcem gotowania (0,5godz,) dodaję do smaku \"Ziarenka smaku\" i odrobinę pieprzu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo ta \"kura\" ze sklepu to składa się ze wszystkiego tylko nie z kury... Idź na targ i kup normalną, żółtą (po oskubaniu) kurę od pomarszczonej babinki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewprawna kucharka
dziekuje za rady! jestescie kochane!! w sobote wybieram sie na poszukiwania prawdziwej kury! mam nadzieje, ze znajde! a wolowine jaka sie dodaje?? tzn ktory kawalek??? przepraszam wszytkich, ktorym moje pytania wydaja sie szczytem ignorancji, ale ja naprawde chce zeby moj rosolek byl w koncu pyszny! na szcescie makaron umiem zrobic i nawet niezly mi wychodzi. z ta wegeta albo kstka rosolowa to pomysle jeszcze, jak mi z prawdziwej kury i wiekszej ilosci warzyw nie wyjdzie taki dobry i esencjonalny ( i tlusty ach te oka!!), to bede dodawac ulepszacze, ale mam nadzieje obejsc sie bez nich! cebulke przysmazam n,a suche patelni teflonowej: fakt ze sie dymi ale dzieki temu jest czaran na zawnatrz a chyba o to chodzi? moze wymysle jakis inny sposob!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rosół jest tłustrzy gdy dodajesz wołowe, ja nie lubię okoof:-) i robię tylko z wiejskiej kurki, uważam że i tak jest wystarczająco tłusty, a żeby ulepszyć smak to przecież są kostki wołowe ale i tak ich nie używam. Zawsze dodaję trochę \"ziarenek smaku\"- taka przyprawa, wtedy rosół nie jest mdły. Co do cebulki to nie chodzi o to aby była czarna tylko o ten zapach.........mniam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to i ja się włączę
ko kury (z braku kury daję udka z kurczaka i wcale nie jest gorszy:)) dodaję albo kawałek wołowiny, (naprawdę nie musi być duży i wcale tłusty) lub skrzydło z indyka, dużo włoszczyzny, ziele angielskie, listek laurowy, pieprz w ziarnkach i sól. A tą cebulkę dodaje się nie tyle dla smaku, ile żeby rosół był klarowny. Mięso KONIECZNIE wrzucamy do zimnej wody, zagotowujemy(ale nie na dużym ogniu), szumujemy , i gotujemy dalej na bardzo małym ogniu (tylko ma "pykaC") z 2 godz., dodaję włoszczyznę i jescze gotuję do godz. Przyprawiam na końcu jeszcze do smaku wg uznania solą i pieprzem mielonym. Natkę piertuszki nie dodaję do rosołu w garnku tylko na talerz. NIE DODAJĘ ŻADNYCH PRZYPRAW TYPU VEGETA, ZIARENKA SMAKU. nIE SĄ MI JUŻ DO NICZEGO POTRZEBNE!! MNIAM, MNIAM :)) SMACZNEGO. Jestem specjalistą żywieniowym i mam małego "bzika" na punkcie zdrowego odżywiania. Dla mnie zupki i przyprawy w proszku jak i inne półprodukty nie istnieją. Tylko przyprawy ziołowe:)) życzę powodzenia w kuchni i polecam się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to i ja się włączę
Miało się zaczynać tak: Do kury.... :)) Sorki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewprawna kucharka
do qra domowa i to i ja sie wlacze: dziekuje za rady: mam pytanie: ktory kawale wolowieny daje sie do rosolu?? taki jak na gulasz?? ja sie wlasnie nawracam na zdrowa prawdzeiwa zywnosc, po latach studencko- pracoholicznyhc zupek w torebkach i podjadania w barach! dlatego satram sei unikac przypraw z podejrzanym skladem chemicznym i ucze sie gotowac potraw znanych z dziecinstwa!! w sobote ide po kure i swierza wloszczyzne na targ!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wołowina taka jakby z żebrami.Jak się to nazywa,nie pamiętam,bo ja nie daję.Poproś\"do rosołu\".Jest szansa,że trafisz na kumatą ekspedientkę. A co do ulepszaczy.Początkowo trudno się przyzwyczaić,ale spróbujcie.Zioła to potęga smaku.I dodając różne do różnych potraw naprawdę wyczarujecie pyszności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I koniecznie 2-3 grzybki suszone ! :) Koncepcja wiejskiej kury + wołowiny jest ze wszech miar słuszna ! Ja też nie lubię tych oczu tłustych...przeto rosół chłodzę w nocy i zastygłe oczy zbieram - ale to już kwestia gustu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewprawna kucharka
dziekuje farmerka za rade z grzybkami skorzystam na pewno przyepraszam za literowko i bledy ort: swieze of course;) milego dzionka i udanych wyczynow kulinarnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kucharko - jest z reguły w mięsnych coś co nazywa sie \"rosołowe\";) Chodzi o niewielki kawał mięsa - jakieś 30dkg - pół kilo (na duży rosól, jako dodatek do kury) taki, żeby były w tym i mięso i kości. Czasem kroją razem takie plastry. Rozbratel chyba się to fachowo nazywa. Ale każdy ochłap z kawałem kości będzie OK. Ilośc mięsa może byc symboliczna wręcz, \"mięsowośc\" uzyskasz już z kury, a właśnie z wołowych kości będzie ten ostrzejszy, rosołowy smak, którego szukasz;) Zmartwię Cię jednak, że jeżeli przez długi czas jadłaś różne proszkowe zupki, to niestety trochę to potrwa, zanim przyprawy bez sztucznych dodatków będą miały dla Ciebie wystarczająco dużo \"smaku\". Glutaminiam sodu nie dośc że tuczy to uzależnia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rosolica
ja cebulkę obsmażam prosto nad samym palnikiem kuchenki i wychodzi świetnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sawerka
i rosołu nie należy mieszać wtedy wychodzi taki klarowny przejrzysty, delikatnie tylko szczypcami powyciągać warzywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja rosolek gotuje tak: szyja lub korpus z kurczaka i rozbef (wołowina z kością) ale chudy!!! wrzucam mięsko do gara i zalewam wodą, dodaje 4 ziarna angielskie i 3 liście laurowe. Jak się zagotuje to zmniejszam gaz, wyławiam berbeluchy i dodaje włoszczyzne ( marchew, pietrucha, seler, por) i jeszcze pare suszonych grzybków. A... seler oprócz korzenia może też być naciowy. Gotować tak długo aż wołowina i warzywka będą miękkie. Doprawiam pieprzem i kostką rosołową Winiar: \"Rosół Wołowy\" i \"Z Gęsi, Kury i Kaczki\" (2 jednego i 2 drugiego na taki średni garnek). I jak już naleje rosołek na talerz to posypuje posiekaną natką pietruszki. Polecam:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewprawna kucharka
ok sprobuje z tym rozbefem! mam w zamrazarce kawali( steki) wolowiny z mala kostak, takie troche przerosniete tluszczem moga byc?? ale i tak pomkne po rozbef w sobote z tymi pryzprawami to od jakiegos czasu staram sie unikac. przestawiam sei na jak nabardzoej naturalne jedzonko pryzgotowywane w domu. zupek z proszko juz nie jadam. najczesniej gotuje zupy- kremy tzn rozne warzywka gotuje na wodzie z maslem plus pieprz i sol do smaku i to wszytko miksuje: zaleta: zdrowe smaczne i szybkie do gotowania, ale nijak sie nie ma do prawdziwego rosolu! nawet zupa cebulowa na rosolku jest lepsza!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×