Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość olivia22

pomoze ktos?

Polecane posty

Gość olivia22

Hej:) nie wiem czy ktos z Was to przerabiał, ale moze znajdę osobę z podobnym problemem. Jestem DDRR - dorosłym dzieckiem rozwiedzionych rodziców. No, rozwód i cała batalia jeszcze się toczy, ale niestety, muszę się z tym pogodzić. Moja mama zachowała się jakiś czas temu dziwnie - kiedy w drugim pokoju rozmawiałam z ojcem (mieszkają jescze razem), robila mi potem wyrzuty, że to jej zawdzieczam wszystko (prawie)w życiu, bo to ona o mnie dbała, a on sie nie interesował,on teraz ma inna kobiete i ją finansuje itp... Mama się na mnie obraziła, jak dziecko. Bo trochę uwagi poświecilam ojcu, nie jej...Wpadam do domu jak po ogien, to chyba moge i mam prawo tez z nim pogadac?! Nie rozmawiałyśmy aż do dziś - kiedy to postanowiłam złożyć jej życzenia na święta. Kontakt był z jej strony służbowy, chłodny...nie wiem, czy ona chce wywołać we mnie jakieś poczucie winy?Że to tylko jej mam być wiecznie wdzięczna, że ona tylko ma swieta racje? Nie mieszkam już od 3 lat w domu, mam świety spokój z kłótniami, mam własne życie. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy czemu matka jest taka samolubna, slucha plotek, i w ogole zachowuje sie smiesznie,jak przyslowiowy pies ogrodnika w imie zasady " on jest ze mna skłócony, wiec ty nie masz prawa z nim rozmawiać". Dla mnie to dziecinada... Jest mi o tyle przykro, ze sa Świeta, zawsze jakos to bylo między nami, jakies drobne prezenty, telefony do siebie. Teraz nic. Co powinnam zrobic?czy myslicie ze ona buduje we mnie poczucie winy? Dzieki z gory jesli ktos napisze. WEsolych ŚwiĄt...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Makrela Prosto z Wody
Rozumiem Cie niestety, jakos tak w zyciu jest, ze najtrudniej dogadac sie z tymi, ktorych sie kocha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tower Bridge
Mam kolegę z któym rozmawiam na skype i miał ostatnio podobny problem. Nie wiedział z kim ma spędzić święta. W tamtym roku był u taty i mama nie odzywała sie do niego przez 3 miesiące! Mieszkają niestety w innych miastach i nie ma takiej możliwości żeby był chwilę tutaj i tutaj. Jego rodzice są juz po rozwodzie i cały czas się kłócą! On się wszystkim przejmuje, ale ucieka i pracuje do upadłego. Nie ma czasu na życie prywatne i na swoje hobby. Współczuję mu bardzo.... Przeczytałam ten artykuł i trochę mi się rozjaśniło w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×