Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zatroskana mama

niesforna coreczka

Polecane posty

Gość zatroskana mama

witam!jestem mamą 13 latki i zaczynam miec z nia klopoty,robi sie agresywna,np,jak mowie,zeby odrobila lekcje albo posprzatala pokoj to robi smiertelnie obrazona mine,trzaska drzwiami,wzdycha ostentacyjnie,jakbym jej jakas krzywde zrobila i zamyka sie w swoim pokoju,ja jestem z natury spokojna,byly maz niestety jest gwaltowny,ale juz jestesmy po rozwodzie i od poltorej roku mieszkamy bez niego,staram sie wychowywac ja lagodnie,acz stanowczo,nie daje jej skakac mi po glowie,z zwiazku z tym mam pytanie,jak mam sie zachowywac,kiedy ona:trzaska drzwiami,obrazona,kiedy ma cos zrobic,np lekcje,czy mam to zignorowac,czy wrzasnac i pokazac kto tu rzadzi,choc ta opcja mi sie nie podoba,czy moze rozmawiac i tlumaczyc,ze to jest zachowanie niewlasciwe do psychologa jeszcze z nia nie poszlam,choc taka mysl chodzi mi po glowie,ale ona nie chce nawet slyszec o psychologu jeszcze jak bylismy z mezem,to on stosowal metode rygoru wojskowego i na dobre to nie wyszlo,nie chcialabym aby uczyla sie agresji od rodzicow,bo agresja to tak naprawde bezsilnosc,wiec jak postepowac,kiedy stroi fochy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatroskana mama
wole jej nie przywalac,chcialam tylko wiedziec,jak reagowac na fochy,ignorowac,czy tlumaczyc,a "przylania" to ona miala juz zanadto od tatusia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno powiedzieć
Twoja córka jest w trudnym wieku. Większość nastolatek tak właśnie się zachowuje, niestety. Nie wiem. Może s prubój szczerej rozmowy, okaż jej więcej uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dr Feelgood
nalezy zastosowac psycholeptyki: meskalinę:) psylocybinę:D i kwasss... ...lizergowy:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyzuc ja na smietnik
albo sprzedaj u ruskich. Z takim bachorem nie ma przyszlosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kilado
Kiedy trzaska drzwiami nie reaguj , po chwili sprawdź czy zrobiła to o czym mówiłaś . Bardzo dobrze ,że nie reagujesz wrzaskiem samej mi się to zdarzało do chwili kiedy doszłam , że to tylko potęguje awanturę. Ja mam syna i ten wiek już za sobą , a drzwiami trzaskał często , teraz tego nie robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatroskana mama
dziekuje za odpowiedzi,tez tak mysle,ze najlepiej szczerze rozmawiac,jak ma focha to zignorowac,a potem porozmawiac kilado--> ja tez czasem juz nie wytrzymywalam i wrzeszczalam,to takie nalecialosci jeszcze po wojnie z mezem(jego naduzywanie alkoholu),ale nie o tym mowa,tez czasem wrzeszczalam i efekt byl taki,ze zamykala sie w sobie,nie chce tak! a co do tego,ze mam sprawdzic czy ona robi to co jej nakazuje,czyli np lekcje,to tak,obraza sie,idzie do pokoju ale o tyle dobrze,ze sie slucha i zabiera za lekcje,choc wielce obrazona,no niewiem,to taki trudny wiek,ale obiecalam sobie,ze przetrwam to ze stoickim spokojem,i naprawde sa lepsze efekty,jak jestem spokojna,nieraz mowie:to ja ci pomoge w lekcjach a ona na to: nie!sama sobie poradze,i czasem w ostatniej chwili sie powstrzymuje z krzykiem,i podchodze spokojnie biore ksiazke np od historii i zaczynam jej czytac a jak jest ciekawy temat,to zaczynamy opowiadac,ona mnie pyta o sprawy na temat 2 wojny,czy inne,wiec mozna powiedziec,ze "oswajam ja" jeszcze raz dzieki za odpowiedzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj. Ja własnie weszłam w Nowy Rok z trzynastolatką. zaczynam być coraz bardziej niespokojna. Kiedy była mała czasem dostała klapsa. A teraz? Nie będę stosować kar cilesnych wobec panny o głowę wyższej ode mnie , wiekszej i cięższej. Zresztą to nie sposób. Moja póki co uczy się wspaniale, do nauli nie trzeba jej zaganiać, ale wszystko inne to porazka. Prosby o posprzatanie po sobie, ułożenie ciuchów, umycie naczyc odbijaja się od sciany. czasem mam wrazenie, że ja po prostu nie istnieję a ona nie słyszy tego co ja mówię. Moje dziecko jest obecne i wspaniałe wtedy, gdy trzeba zrobić zakupy w Cropp albo w House , albo gdy zbliża się gwaizdka, wakacjem urodziny. Wtedy jest super. Tak na codzień, to totalny foch!!! Jestem w podobnej sytuacji jak Ty, tatus raz w tydgodniu wychodzi gdzieś z dzieckiem, reszta na mojej głowie. Boję sie tego dorastania, ja byłam zupełnie inna , mnie ojciec do 15go roku zycia lał pasem ale nigdy bym się do rodziców nie odezwała tak, jak córka do mnie. Wczoraj powiedział, że siedzę jak krowa../ Umarłam. Uwierz. Pisz jak Ci się układa, ja też będę czasem wpadać. Pozdrawiam. Hanna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatroskana mama
do --> Haneczka 40tka ja tez kiedys jak była mala to dalam klapsa i skutkowalo,oczywiscie takiego lekkiego klapsa,albo wystarczylo,ze krzyknelam a ona sie sluchala a teraz to jej moge naskoczyc! to znaczy o tyle dobrze,ze niejako mnie szanuje(wiem,jak odzywaja sie jej kolezanki do swoich mam,np.spadaj,albo zamknij sie) a ona nigdy nie odwazylaby sie tak do mnie odezwac,to wiem na pewno! no,moja tez jest juz ciezsza ode mnie(ja jestem szczupla,ona dopiero sie rozwija,wiec troche cialka ma),ale bicie wogole nie wchodzi w gre! to super,ze twoja sie dobrze uczy,moja niestety srednio,choc te przedmioty,ktore ja interesuja to nie musze namawiac,ale np denerwuje mnie to,ostatnio mowilam jej:poucz sie do chemii,moze bedzie niezapowiedziana kartkowka,a ona na to,ze nigdy nie robia niezapowiedzianych,no i co sie okazalo,ze byla,bo klasa byla niegrzeczna! ja bedac dzieckiem uczylam sie wzorowo i wiedzialam,ze od tej nauki zalezy moja przyszlosc,wiec garnelam sie do wszystkich przedmiotow,no ale teraz ona widzi,ze np.wystarczy byc gwiazda w styly frytki lub paris hilton i miec gruba kase i wcale nie trzeba byc madrym,ani sie nie napracowac,mam nadzieje,ze wkoncu zrozumie,ze nauka jest w tej chwili najwazniejsza,ale te media niezle maca w glowie! a zakupy-mam to samo!jak prosi o jakis ciuszek(najlepiej firmowy) to jest taka slodziutka,a jak juz dostanie,to maske sciaga ! oczywiscie nie daje sie wykorzystywac i kupuje jej raz,moze 2 w miesiacu to co naprawde trzeba,np bielizne,czy dzinsy,a ona chcialaby codziennie,ale w tym jestem twarda! ty masz o tyle dobrze,ze masz meza w domu i zawsze on moze uratowac sytuacje,jak sobie nie radzisz a moj ex wogole nie odwiedza dziecka choc mieszka niedaleko,no coz....... moja coreczka tak do mnie nie mowi,jak twoja,ale czasem z taka pogarda chyba,tak litosciwie na mnie patrzy i mowi"ja tak sobie zycia nie zmarnuje"!(chodzi jej o to,ze powinnam sobie znalezc chlopa)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×