Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość fdnaf

chora sytuacja

Polecane posty

Gość fdnaf

Mam chora sytuację w domu. Niedawno sporo schudłam a potem spowrotem przytyłam. Teraz nadal jem a w domu wszyscy patzrą na mnie jak na kosmitkę. Siostra (szczupła) patrzy na mnie wzrokiem "Ty grubasie!!!", albo docina "noo, to ciekawe dlaczego z lodówki tak żarcie znika w dziwnych okolicznościach" albo "O Boze, znowu KTOŚ wypił całe mleko.." ( nie żaden Ktoś tylko ja- to janse, i wszyscy o tym wiedza". czuję się jak śmieć, jak pasożyt który tylko wszytsko wyjada :o To chora sytuacja, wkurają mnie te komentarze. Albo mama:"Ty to nie masz umiary dziecko" :O :O :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja bym zareagowała tak
Najpierw bym opierdoliła siostrunie żeby sie odjebała odmnie i przy kazdej okazji bym jej mówiła"oo znowu jesz"albo coś tego typu mamie bym wytłumaczyła że nie tylko ja w tym domu jem i wypijam mleko i to że przytyłam nic nie oznacza i powiedziałabym że nie życze sobie takich docinków i to jescze we własnym domu od biliskich i że moja waga to moja sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a swoją drogą
zgadzam się z powyższym:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolektywna
jak wyzej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdnaf
Ale ja nie umiem jej dopiec bo ona wystrzeli z czymś że jestem grubasem :( płakać mi się chce w takich sytuacjach ;( kiedyś nawt powiedziała "heh, wg mnie to lepsza była ta chuda" (o mnie- sprzed przytycia) :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę że to depresja, jesteś w domu i zajadasz smutki. Dopuki nie uda Ci się uporządkować swoich emocji nie uda Ci się ustabilizować swoich nawyków żywieniowych. Myśl o sobie pozytywnie, pokochaj siebie taką jaka jesteś. My kobiety mamy tendencję do tego by nienawidzieć siebie i swojego ciała, to błąd, często oceniamy siebie przez pryzmat swojego wyglądu czy obecnej wagi. Szczęście nie zależy od obecnej wagi. To zupełnie subiektywne odczucie. Często osoby pogodne i pulchniejsze są postrzegane lepiej od tych szczupłych a wiecznie niezadowolonych i znerwicowanych. Sprawiaj sobie drobne przyjemności i staraj się cieszyć się życiem tu i teraz. Bądź szczęśliwa tu i teraz a nie dopiero dnia X gdy schudniesz i waga pokaże Twoją wymarzoną liczbę kilogramów. Życzę powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdnaf
timdirimdi--> tylko co mam zrobić jeśli słysze te komentarze? Cała rodzinka juz o mnie mówi. Jak schudnę, to komentują. jak przytyję- też komentują :o to okropne :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to schudnij porządnie
a nie odpuszczasz i tyjesz spowrotem! nic dziwnego, że ci docinają, skoro możesz ale ci się nie chce (schudnąć) to sobie żartują niewybrednie, nic z tym nie zrobisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...---...---...
hahaha zawsze mam polewke z takich GRUBASÓW!!!!! :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×