Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość trarararararararra

dom wariatów

Polecane posty

Gość trarararararararra

Mam w domu dziwną sytuację. Dziwną sytuację z mamą. Ona uważa, ze powinnam byc piekna, madra i szczupła. A ja? nie dostałaM Się na studia (ale studiuję zaocznie),, sczupła nie jestem- wprost przeciwnie. jej się to nie podoba. nieraz słyszałam komentarze "ale ci gęba urosła" albo "brzuch masz grubszy". Słyszę tylko "zmien sie" i ze jestem egoistką. raz jak się wkurzyła, uslyszalam,ze jestem pasożytem ( w wakacje chcialam się gdzies zaczepić za pracą, roznosiłam cv, ale nie dzwonili do mnie- co wg mojej mamy było oczywiście moją winą. W tym roku wymyśliła, ze będe się uczyła ang. powiedzialam jej, ze boję sie, ze sobie nie poradzę, na co ona: Ty nie masz żadnych ambicji", ja na to "za to ty masz" a ona "jak ja nie bede miala, to mi całe życie będziesz siedziala na glowie". czuję się jak wyrzutek, jak zero, jak śmieć. Dodam, zę mam siostrę- szczupłą, z chłopakiem, doskonałą studentkę, dziewczybnę pewną siebie i zaradną w każdej sytuacji. Ideał. a ja???? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sprobuj uwierzyc w siebie!Twoja matka wpedzila Cie w kompleksy,to smutne.Postaraj sie nie zwracac uwagi na jej komentarze,nie porownuj sie do siostry ale sprobuj polubic siebie.To co robisz rob dla siebie a nie dla niej.Z angielskim dasz rade,tylko przelam strach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolektywna
niespelnoine ambicje mamusi...wspolczuje dopoki ona nie zda sobie sprawy z tego ze cie krzywdzi to obawiam sie ze sytuacja sie nie zmieni nie staraj sie na sile spelniac jej oczekiwac bo bedziesz nieszczesliwa to jest twoje zycie a nie jej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trarararararararra
Ale ja się boję, nie wiem czy tak umiem. Mam koszmarnie niskie poczucie własnej wartości. Chcialabym schudnąć, ale jak tylko się za to zabiertam, to przychodzi mi na mysl, ze robię to dla niej, a nie dla siebie..i wtedy na złość mojej mamie- kapituluje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrazy wspolczucia
:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolektywna
wiesz co...moja rada: IDZ DO PSYCHOLOGA...to nie jest zlosliwosc ale z tego co piszesz to sytuacja jest niefajna a czlowiek ktory ma odpowiednie kompetencje pomoze ci odbudowac poczucie wlasnej wartosci twoja matka ci niszczy ale pamietaj ze zawsze jest jakies inne rozwiazanie niz tylko podporzadkowanie sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trarararararararra
Dodam, ze mam 20 lat. Może nie jestem jakaś super pewna siebie ale nie jestem też idealna. Każdą moją porażkę traktuje jak osobistą tragedię :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trarararararararra
jak powiem, ze chcę isć do psychologa, to usłysze, ze to moja fanaberia. Wiem to :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrazy wspolczucia
a na wsparcie ojca mozesz liczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trarararararararra
z ojcem jest okej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolektywna
ale nie musisz sie przeciez tlumaczyc.....idz do swojego lekarza rodzinnego i powiedz o swoich problemch, powiedz ze czujesz sie zalamana, nie radzisz sobie z pewnymi sytacjami..nie musisz mu opowiadac dokladnie o co chodzi,pokieruj rozmowa tak zeby dac mu subtelnie do zrozumienia ze masz problemy natury psychicznej a nie fizycznej, napewno ci pomoze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie musisz przeciez mowic ze idziesz do psychologa.Poprostu zarejestruj sie i idz.Moim zdaniem to bedzie najlepsze wyjscie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrazy wspolczucia
słuchaj, do psychologa mozesz iść bez wiedzy mamy, bo jesteś pełnoletnia! A jaki charakter ma twoja sister? Jest bardziej przebojowa i potrafi zawalczyć o swoje w domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trarararararararra
lekarz rodzinny raczej odpada:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trarararararararra
siostra jest taka jak napisałaś/ałeś. Wie czego chce, potrafi postawić na swoim...nie to co ja :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolektywna
sluchaj....to sa tez inne sposoby...poszukaj na necie sa strony gdzie mozesz online pogadac z psychologiem albo droga mailowa ja osobiscie uwazam ze nie bedziesz w stanie poradzic sobie sama ... niestety :( musisz skorzystac z pomocy kogos fachowego jestes mloda, chcesz sobie zmarnowac zycie przez niespelnione ambicje swojej matki??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrazy wspolczucia
no właśnie! :) Ty się po prostu sama podkładasz, dziś mama a w dalszym życiu obcy będą cię wykorzystywać.Dlatego powinnaś skorzystać z pomocy psychologa, który nauczy cię astertywności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trarararararararra
Tylko ze ja już zaczęłam wierzyć w to wszystko, że jestem egoistką, ze nic nie umie zrobić, ze sobie w życiu nie poradze. ona mnie traktuje jakbym miała 10 lat :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrazy wspolczucia
a dlaczego rodzinny odpada?? Mozesz zadzwonić na tel zaufania tam też ci wskażą jakas pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trarararararararra
wyrazy wspólczucia--chyba w tym leży sedno, bo nie umiem, boję sie odmawiać. Nawet gdy mi coś nie pasuje, to nie powiem "nie" tylko wymyślam wykręty. I w takich sytuacjach zazwyczaj słysze,że jestem egoistką :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrazy wspolczucia
bo dajesz się traktować jakbyś miała właśnie 10 lat! Udowodnij swoim zachowaniem a potem postępowaniem ze jesteś dorosła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolektywna
ale to nie jest twoja wina....nie musisz byc taka jak twoja siostra!! zdaj sobie z tego sprawe, jestes tak samo wyjatkowa osoba jak ona, pomimo tego ze nie jestes przebojowa, szalona i cos tam jeszcze....a twoja matka nie ma prawa rzadac od ciebie zebys robila to na co ONA a nie ty ma ochote!! moim zdaniem nie jestes egoistka....a moze powinnas nia byc bo wtedy mylalabys o sobie a nie o tym zeby twojej mamie bylo dobrze i zeby ona byla zadowolona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrazy wspolczucia
mama cię kocha, może chce cię sprowokować do "tupnięcia nogą"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolektywna
takie male cwiczenie polecam i to nie jest zart stan przed lustrem i powtarzaj slowo NIE! rob tak do momentu az twoje NIE bedzie zdecydowane i pewne a nie takie...hmmm....ktore oznacza ze "nie ... ale nie jestem pewna czy nie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolektywna
a ja mysle ze twoja mam poprostu nie zdaje sobie sprawy z tego ze cie krzywdzi...niestety taka krzywda moze zostawic blizny na cale zycie jesli nic z tym nie zrobisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trarararararararra
tupnięcia noga i powiedzenia "nie"? może i chce mnie sprowokowac...Czasem mi mówi "Ty to jesteś taka, ze jak Cię nie popchnąć, to nie polecisz" :o a ćwiczenie mówienia "nie".hmm..niezłe. Poćwicze asertwnosć. Dobry pomysł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrazy wspolczucia
piszesz, ze boisz się odmawiać - a czego się boisz? odrzucenia ze strony mamy? Spróbuj postawić na swoim w jakiejś małej sprawie, zobaczysz, ze mama nie tylko cię nie potępi ale poczuje, ze jesteś dla niej partnerem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trarararararararra
Boję się sprzeciwu, bo..bo boję się chyba podrzucenia, jej gniewu. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrazy wspolczucia
przypuszczam, ze charakter odziedziczyłaś po tacie?I ze on w waszej rodzinie też nie ma za wiele do gadania? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trarararararararra
Zwsz w takich sytuacjach mówi, ze jestem uparta jak osiol i że robię jej na złosć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×