Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Kobiece kształty

SCHUDNIJ!!! wpisy gubiących kilogramy!!! Porady

Polecane posty

Gość do zlamazia
gratuluję sukcesu i proszę o napisanie ile czasu zajęło Ci chudnięcie i czy nadal nie jesz węglowodanów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwariowana_wariatka
ja musze schudnac 20 kg do wakacji!!! ratujcie blagam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie :) No jak tam po wekkendzie!? Udało się nie zjeść więcej niż powinnyśmy!? Heh ja tam wróciłam do wagi , nie wytrzymałam i zwarzyłam się w sobotę :) ten chwilowy kryzys wagi w górę był bardzo któtki.... znów ważę 77 kg.... więc waga się utrzymuje - chociaż wam powiem że pozwalam sobie na orzeszki, jogurt... czuje się znów nawet dzis lżejsza :) Spadło mi po centymetr z każdego miejsca ciała :) przez tydzień.... :) Ciesze się bo jem dużo... w sumie co chce..... no ale więcej stopie w kuchni niz kiedyś... a w sklepie na zakupach w piątek spędziełam 2,5 h na patrzeniu ile, i jaki serek ma węglowodanów... znalazłam nawet kaszę co ma na 100g 10 W i ryz co ma 20W na 100g, makaron który ma 0 W... jqkiś sojowy.... Przestudiowałam pół hipermarketu... ale opłacało się :) będe mogła urozmaicic sobie swój jadłospis :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No więc właśnmie- ograniczyć węglowodany do 60 i udane..... a jeszcze bardziej się uda jak węglowodany będziemy jeść na śniadanie... Ja osobiście byłam na atklinisie. to przy ograniczeniu do 20W miałam mdłości i później zaminieło sie wymiotowanie wszystkie c o zjadłam.... Poprostu było za tłusto.... :) DAMY RADĘ :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
HOROBA JASNA - mam jakies napday głodu - wydaje mi sie że dziś jem jem i jeszcze raz jem... Zjadłam dziś jajecznice na kielbasie z podmidorem i serem żóltym Póżniej 250g jogurtu Póżniej galaeretke z nóżek ( dużżąąą porcje) A teraz złapałam sie na jedzeniu niedozwolonych mi płatków!!!! to chyba z nmudów :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jogi26
Hej dziewczyny!mam pytanie do kobiecych ksztaltow.Piszesz,ze po atkinsie bylo ci niedobrze.Ja wlasnie jestem 3 dzien na tej diecie i czuje sie wysmienicie.Zastanawiam sie czy stosowalas moze przyspieszona wersje atkinsa Fast Fat-4 jajka+10dag masla!Ma ona na celu przyspieszyc metabolizm i spalanie tluszczu.Mam problem bo nie jestem w stanie zjesc takiej ilosci masla,bo jest mi niedobrze.Boje sie,ze moze to spowolnic caly proces.Jesli stosowals to i znasz odpowiedz,prosze odpisz!!Pozdrawiam:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj :) Ja osobiście tego nie przyspieszonego nie stosowałam.... nie dała bym rady na 4 jajkach - przez 3 dni.... Mi niedobrze po atkinsie było jakies 1,5 tygodnia.... póxniej zaczełam wymiotować.... A jadłam około 10-15 W ładnie schudłam.... ale poźniej po kilku dniach miałam napaść na jedzenie nawet pączka zjadłam których nie lubie i jadłm rok temu w tłusty czwartek.... Więć zaczełło się robic nie wesoło... i zaczełam jeśc więcej węglów i odrazu Musiałam to zmienic jem więcej węglów... tteż czuje że dekagramy mojegociała z dnia na dzień jest ich coraz mniej ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jogi26
dziekuje za odpowiedz kobiece ksztalty:-)Postaram sie wytrzymac na tych jajkach i masle jeszcze do10.02 a potem zaczac dokladac wiecej W.Pewnie bede miec przesyt jajek:-)Ale powiem szczerze,ze coraz lepiej sie czuje,maslo przestaje mi przeszkadzac(choc nie jem go az 10dag)i mam sporo sily,przejzysty umysl,dobre myslenie(a jest mi to potrzebne bo zakowam do sesji:-)i nie boli mnie glowa!Oby tak dalej!Podrawiam!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej,dziewczęta, a u mnie 0,5 kg więcej. No, ale dziś się zapisuję na fitness, powinnam schudnąć. Ostatnio na zbyt dużo sobie pozwalałam, stąd chyba ta połówka. I tak ograniczyłam drastycznie pieczywo (raz w tygodniu), piwo, ziemniaki (raz w tygodniu). Jem muesli, płatki, jogurty, kefiry, warzywa i owoce. Szkoda, że przypałętało mi się za dużo słodyczy ostatnio. Ale mam nadzieję, że mogę schudnąć. Do zakończenia I fazy brakuje mi obecnie 2,5 kilograma. II faza to następne 4 kg. Mam 30 lat i 170 cm wzrostu. Ważę 62,5 kg Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobiece kszatłty
hej lalki :) JOGI26 - mysle że na tych jajkach to j\troche zadługo..... ja tam bym zmniejszyła czas tych jajek i przeszła na większą ilosć W... No ale zoabczysz jak będziesz się czuła bo ja przez 1,5 tyg. świetnie się czułam ... i pózniej 2 dni okropnie... no ale kazdy organizm jest inny :) AnnaIn - gratuluje 0,5 kg mniej :) zawsze to jest coś.... Ja mówi chudnąć powoli... jeść , pozwalać se na czekolade od czasu do czasu i nawet na kfc (oczywiście bez przesadzy) a napenoi nie zaszkodzi przy diecie ograniczającej węgle.... Ja jadłam szejka , zjadłam raz pół czkolady z orzechami, frytki i co i tak schudłam i waga sie ładnie utrzymuje... Ziemnika raz jadłam do obbiadu..... i tak mam mniej o 1cm w każdej parti ciała.... supeerrr.... Nie można sobie wszystkiego zakazać - bo póxniej będzie BARDDSDZOOO ŹLE... jak wrócimy do wcześniejszych nawyków żywiniowych ... A tak - to będzie suuupppererrr - raz zjemy czekolade , raz zjemy kawałek ciasta na diecie - ale organizm będzie miał wystzkie składniki w orgazniźmie i nie będziemy później jeść jak wygłodniałe.... 0,5 kg w tydzień to jest super :) życze każdej odchudaczce by zawsze było chpociaż te 0,5 mniej a nie więcej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobiece kszatałty
oj teraz to ja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cześć Dziewczyny! Pozwólcie że dołączę do Was, coby się nam łatwiej dochodziło do formy dawno utraconej. Też (po raz kolejny) postanowiłam zabrać się za siebie, coby na 2 tygodnie przed latem nie wpaść w popłoch. Kiedyś ważyłam 65 kilo (przy 169 cm wzrostu), ale po urodzeniu dziecka spasłam się jak świnia. Najpierw była próba z Lidą, co dało marniutkie skutki (jojo i problemy ze zdrówkiem), potem zaczęłam czytać na temat zdrowego żywienia i zdrowego trybu życia (banalne prawda?? ;-) ) a jednak małowykonalne do tej pory....) i stopniowo zaczęłam wprowadzać to w życie. chlebuś i ziemniaczki - wyeliminowane, slodycze od czasu do czasu (- niestety to mój nałóg), duzo warzyw - no i najwazniejsze - wprowadzilam w swoje zytcie cos co zawsze wydawalo mi się awykonalne - - choc prawda jest taka ze szlam na latwizne. A mianowicie od 23 stycznia ćwiczę!! Wstaje sobie 20-30 minut wczesniej i ruszam się, co daje mi energię na caly dzien. Potem sniadanko - i tak naladowana energia ruszam na 7ma do pracki. Wcześniej jadlam sniadanko dopiero w pracy.... No, to tak na początek byloby z grubsza o mnie Pozdrawiam cieplo :-) Kobiece ksztalty?? - jak tam wyjasnilo sie cos u Ciebie?? 🌼 Bedzie dobrze. Trzymaj sie cieplutko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mysliu- ech tam była policja ochrona i tyle.... NO COMENTS... co oni zrobia chyba juz nic... Beznadziejnie ale zawsze sa jakies straty - tylko jakoś się z tym nie liczyłam..... bo nie zawsze wychodze na swoje... no cóz takie życie... 3mam się stres troche opadł.... ale takie sytuacje nie sa najlepsze... mysiu - pozatym gratuluje mobilizacji jeżeli chodzi o ćwiczenia.... u mnie cos od tygodnia idzie to strasznie opornie.... ale myśle że dziś troche skorzystam ze swojego orbiterka by się wyżyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie ogłądam fotki mojej siostry w necie (jest początkującą modelka) - kurde ale ona ma figurę.... Heh zajebista laska... może i mi sie kiedys uda tak wygląac jak ona :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Kobiece Kształty - przykro mi, że tak się podziało. Co do ćwiczeń, to je wiem po sobie, że jak zrobię przerwę choć 1-2 dni, to potem ciężko będzie mi wrócić i cwiczyć. A od wczoraj do ćwiczeń dołożyłam sobie szósteczkę Weidera. Wyniki ponoć są oszałamiające . A moja oponka obecnie jest tak imponująca, że mimo zdrowego jedzonka, bez ruchu i tak nie będę wyglądac ładnie. Najgorsze jest to, że zapuściłam się nie w ciąży - a po ciąży. Jak urodziłam synka, to ważyłam 74,5 kilo, a potem pojechalam do góry.... Opamiętanie przyszło jakos w grudniu tego roku. Byłam u mojego lekarza i przeglądałam swoją kartę, gdzie dokładnie zapisywana była moja waga podczas ciąży. Przeraziłam się, bo wówczas ważyłam więcej, niż pod koniec ciąży... Ale dotarlo wreszcie do mnie, ze samo nic się nie zrobi. Ruch jest podstawą. A truć chińszczyzną juz się nie zamierzam. I stąd moja decyzja i radykalne zmiany!!! I czuję się z tym naprawdę dobrze. Mam 2 rady dla Was :-) Sniadanko powinno się zjeść koniecznie - max 2 godziny od wstania z łóżka - nie później!!! Naprawdę namawiam każdą z Was na choć małą porcję ruchu! Ja po tygodniu ćwiczeń widzę już powolutku efekty. Nie garbię się - co było moją zmorą, nie mam zadyszki po wejściu na 3 piętro. Jest naprawdę lepiej. Warto choć kilka minut dziennie - najlepiej wczesnym rankiem, lub 2 godz. przed snem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość warzne przeczytaj
czesc dziewczyny ja nalerze do innego topiku ale jakos wpadłam dowaz ja mam 22 lata wzrost 176 i waze obecnie 111 kg a wazyłam 120 schudłam dzieki diecie 1000 kal ale ja dotego tak nie podchodze po zawsze jak stosowałam jakas diete to chudłam ale potem zaraz tylam i pewdnego dnia zrozumiałam ze te wszystkie diety sa do dupy ale tak naprawde tak niejest to nie w dietach jest problem tylko wnas co to znaczy dieta ze co jak jestes na diecie to niejesz tego czy tamtego to i to ograniczasz a jak schudniesz tyle ile chcesz to zresz tak jak przed dietom no to cuduw niema wiec ja teraz nie jestem na diecie tylko odmieniam swoje zycie i wiem wszystko tak jak powinnam wiedziec teraz dopuki nie shudne tyle ile chce to jem 1000 kalori potem wyprowadzanie naj pierw 1200 potem 1500 a potem 1800 i musisz sprawdzac czy nie tyjesz jak zaczniesz to musisz sie cownoc do poprzedniej stawki i zatrzymac i liczyc te kalorie moze nie tak rygorystycznie jak teraz ale dokonca zycia liczyc wiec zanim sie zdecydujesz wykluczyc jakis składnik z jadlospoiu to wiedz ze wykluczasz go na cale zycie wiec albo jesc wszystko i licztc albo niejesc czegos do konca zycia ja osobiscie wole licze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mysiu - razem będzie nam łatwiej :) gratuluje postepów...... to juz coś... W sumie miałaysmy taka smaa wagę wyjśiowa... i patrz chudniemy obydwie - bo w umie razem mamy juz na koncie po 5 kg mniej :) To sa świetne efekty- a co do sniadania to sie zgadzam :) ja jem jakies 30 min po wstaniu... nasycam sie mięchem i mam spokój... Miałam to zaminić na chleb rano z warzywami ale jakoś jak sie budze nie mam wogóle ochoty na chleb wręcz na jakąś parókę albo kiełbase, jajecznice.... jakos tak mi to zostało po atkinsie... Nażeram się tak z rana że później do 11 lub 12 nic nie wkładam do buzi.... świetna sprawa... dziś np zjadłam na sanidanie : 100 g piersi z kurczaka (w sumie to mój wczorajszy obiad) z 50g warzywa mrożonych 10g pieczarek na to rozpuszczony serek topiony 50g.... Podasmarzam to na małej ilości oliwy z oliwek , nastepnie dolewam ciute wody i duszę.... jak nie ma wody (lub sa jej śaldowe ilosci) nakładm serek i się on rozpuszcza... mieszam ze wszystkim... pycha.... :) no i dziś w pracy zjadłam sałatkę z fetą i 50g polędwicy sobocikiej :) i nie jestem głodna... Miałam jeszcze kurczaka wędzonego ale coś ma dziwny zapach i go nie jem.... od zapachu jego odechciało mi sie jeść :) Dam jakiemus psu... No a pozatym dzis koncze prace o 15.00 i zrobie sobie węglowy obiad :) 50g ryżu z warzywami - do tego 100 g warzyw mrożonych i 50g serka topionego i 10 g sosu sojowego - co z tego wyjdzie to nie wiem bo jeszcze takiego czegos nigdy nie jadłam... hahah a buźka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warzne przeczytaj -----> zgadzam się zupełnie że trzeba jeśc różne produkty..... dlatego ja stosuje ograniczenie W i licze W i kcal.... jem różne produkty.... Tak jak pisłam wczesniej i czekolada i szejk oraz ziemniaki od czasu do czasu znajduja się w moim jadłospisie.... Zapomniałam dopisac że dzis jadłam jeszcze 2 kostki czarnej czekolady :) I nie mam wyrzutów sumienia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Kobiece Kształtki :-) Tak, przyznaję się zaglądnęłam do Ciebie ;-) Ja na Vitalii zalogowalam sie juz dosyc dawno, a ostatnio nawet zastanawialam sie nad zakupem tej ich cudownej diety. Ale niestety zrezygnowalam, bo musialabym kupic (aby byl efekt calosciowy) ten wariant na pol roku. A to ponad 400 zlotych... I stwierdzilam, ze lepiej zdrowego jedzonka nakupic za to... Ja zaopatruje sie glownie w mrozonki, ale z tego co pisalas nie mozna jest marchewki gotowanej. Musze w takim razie ja wyeliminowac ze swego jadlospisu. Jem tez jogurciki. Zresztą wiele u nich cennych rad bylo bezplatnych, z ktorych skorzystalam i staram sie zastosowac - chocby ta ze sniadaniem. Pisalas, ze nie jesz platkow kukurydzianych... Kurcze, ja wlasnie platki z mleczkiem sobie zapodaje na sniadanko... Moze wartaloby sie przestawic i dzien wzesniej zrobic sobie takie sniadanko z mieskiem i warzywkami... Musze to przemyslec. Przed chwila pozwolilam sobie na chwile slabosci i zjadlam kawalek ciasta. Nie dosc, ze bylo srednio smaczne, to jeszcze czuje ze mnie brzucho rozbolalo. Alem glupia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję za zaproszenie.czytam dziewczyny wasze wypowiedzi i jestem pod ogromnym wrażeniem. wiecie tyle o dietach... Ja nie wiem praktycznie nic. Poradźcie co byłoby dla mnie najlepsze. Mam 160 cm wzrostu, ważę 62 kg. Moim marzeniem jest ważyć 10 kg mniej.mam dobre wyniki krwii i moczu, niestety przez tą L mam skoki ciśnienia. Ogólnie najgorzej mam w talii (98 cm). Reszta jeszcze jest o.k.Wszystko opisałam na : http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3239827&start=3510 Zrezygnuję z L, tylko pomóżcie wybrac taka dietę żeby ten brzuch zwalić...Nie jem słodyczy, pieczywa i nie lubię mięsa.za to uwielbiam warzywa i makarony(to chyba niedobrze?) Pozdrawiam. Dziękuję. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobiece kszatyłty
Mysiu ----> a skąd wiedziałaś ż ekondejpa to ja !? Pozatym rzeczywisćie - ja unikam węglowodanów... ale jeżeli ty chudniesz przy takliej diecie jaką stostujesz - czyli ŻP to znaczy że jest dobr a dla ciebie... Ja mam powiem ci szczeże czasem juz dośc gotowania tych wszystkich rzeczy... Znalazłam mrożonkę brokułowa gdzie jest kalafioor, broukły i sporo marchwi... a jednak taka mrożonka ma tylko 2,9 W na 100g więc moim zdaniem ro bardzo mało i można se pozwolić.... Tylko akurat marchew ma duży IG.... więc pewnie dlatego jest zalecane w każdej diecie unikanie jej... A pozatym przeciesz śladowe ilości sosów, marchwi, ziemniaków, czy 10dkg mąki to nic strasznego od czasu do czasu, a przeciez do końca życia z tego nie zrezygnujemy... Ja tam wytyczyłam sobie cel by do 12,02 ważyć 75 kg.... mam nadzieje że mi sie uda :) A w czoraj zgrzeszyłam bo zjadłam aż 200g frytek czyli 40W i 200kcal... ale to pewnie przez stres... lecz nie wiele myśląc poszłam odrazu i wsiadałam na orbiterka i spaliłam frytyki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witaj Kobiece Kształty, niestety nie przeczytałam całego Twojego topiku, chciałam się tylko pochwalić kolejnym kilogramem mniej, jest 52. Nadal nie mam napadów głodu, ani w ciągu dnia, ani wieczornych. Leci drugi tydzień od kiedy odstawiłam słodycza całkowicie. Nie mam z tym żadnego problemu, nic mnie do nich nie ciągnie. Pozdrawiam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz to tez ja :) ZUZANKA 80 No a pozatym Jeżli chodzi o L... to uwierz mi nie jest to dobre rozwiązanie sama brałam to świnstwo 20 tabletek (schudłam tylko 2 kg) i później wyżuciłam raesztę do kibla... dostałam takich nerwobólów w plkecach że myślałam że chyba to już nerki i się strasznie wstraszyłam.... Po lidi miałam jakies 6 dni przerwy i zaczełam stosowac dietkę Atkinsa :) schudłam bez żadnych wyrzeczeń lecz musiałam zacząć eksperymentować bo zadłużo tłuszczy (których zaawsze unikałam) I zaczełam jeść więćej węglowoadanów Widzisz z Tobą to jest taki probvlem że ty nie lubisz mięsa.... a wszystkie skuteczne diety które znam opierają się właśnie na tłuszczach i białkach Ale jest jeszcze dieta niełączenia.... Czyli jedz rano np kromke razowaca z górą warzyw (sałatka np z fetą) Później np sałatkę owocowa, jogurt z owocami itd... ja osobiście sama sobie robie 200g truskawek miksuje z serkiem homogenizowanym waniliowym lub truskawkowym poźniej dodaje kubek jogurtu bez cukru 2 słodziki i jet świetne... a się najesz bo jest owiele więcej truskawek itd a mniej węglowodanów.... Można kombinować - ale ja dopiero zaczełam kombinowac z produkatmi jak je poznałam na wylot- czyli zaczełam czytac wszystkow sklepie od a-z i do dziś to robie.. nie zajmuje to duzo czasu ... Na obiad jedz ryż z warzywami lub mieso z warzywami na kolacje rub se jajecznice, serki z minimalną ilościa W poradzisz sobie i schudniesz więcej niż na bez żadnych obaw Fakt że dieta wymaga wilu wyrzeczeń, że trzeba ćwiczyć itd.... ale nastawienie jest tu najważneijesze bo trzeba wiedzieć czy naprawde chce się schudnąć czy tylko pomarudzić....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ESCAPE Witaj :) Gratuluje ubytku kg, i spadku wagi z paewne mniej cm w obwodzie :) 2cm to 1 kg :) Powinnaś opisać kilka słów na tym topicu jak sie odżywiasz :) może to pomoże jakiś dziewczyną :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w obwodzie akurat bez zmian: talia 65,5 biodra 90. właśnie wcinam jajko na twardo na drugie śniadanko. Moja dieta opiera się właśnie głównie na jajkach, serach, rybach i mięsach. Sporadycznie warzywa, o owocach nie wspominam - mam po nich wielki brzuch. Oprócz tego że ograniczam węglowodany jem 5 razy dziennie, przy czym ostatnio staram się nie jeść po 18 (dotychczasowa granica to godzina 19), piję zieloną herbatę no i ćwiczę jak tylko czas pozwala. Nie chodzę głoda, dieta jak dla mnie jest bardzo przyjemna. Nie mam napadów głodu i pociągu do słodyczy. Jak dla mnie wszystko jest super,ale wiadomo - każda z nas jest inna i nie każdemu może odpowiadać ograniczenie węglowodanów, tak jak Tobie Kobiece Kształty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie :) Ja tez opieram się na jajach, miesie , rybach ale tez i warzywach... i owocach jagodowych czyli trskawakach... troche do jadłospisu dodoałam produktów mlecznych np jeden jogurt dziennie....orzechach, gorzka czekolada od czasu do czasu po 2 kostki... Nie zawsze wychodzi tak jak np w czoraj zjadłam frytki , ale na chleb wogóle nie mam ochoty :) Cwiczenia to ważna rzecz :) Ja ograniczam niby do 62 W ale ostatnio jakoś mi nie wychodzi i jest do 100 - troche przesadzam... ale jutro się okaże czy napewno coś chudnę.... A jak nie to będę musiała trzymać się bardziej zasad :) Atkinsa.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobiece Kształty skoro atkins Ci nie służył to moze poczytaj o Lutzie, on ma bardziej przystępne zasady. Węglowodanków można 72 g a to już sporo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×