Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Dziewczyna niebieska

Dieta czterech pór roku

Polecane posty

hm....no to chyba mamy inne katalogi :-) Mowie Ci...ja mam kilka roznych tych katalogow z Quelle...wszystkie od stycznia 2007 do konca lipca 2007 bodajrze...jeden mam taki ogolny,gruby,w ktorym jest wszystko...a pozostale takie jakby juz tematyczne....Takze.....a z tym zoladkiem to mam nadzieje,ze wiecej Ci sie tak nie prztrafi ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Muszę Ci coś powiedzieć, kupiłam sobie rękawice sizalową, ale jazda to w dwóch słowach, tak drapie, po kąpielu skóra gładka jak marzenie:) W rosmanie dałam całe 10 zl:) ale teraz widzę ze warto:) Nie żałuje. Ćwiczyłam dzisiaj tanieć brzucha za każdym razem idzie mi coraz lepiej jeszcze trochę i bede mogła szalec na całego. A swoją droga zapisałabym się na naukę tańca, takiego do pary. Idę się jeszcze tylko zabalsamowac;) Miałam się spakować, a to wyskoczyło to to to tamto i zrobię to jutro, bo dzisiaj już nie mam weny. Napiszę jeszcze jutro przed odjazdem, miłego wieczorku:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć!! Ja sie zbieram powoli na autobus, pogoda dzisiaj fajna świeci słoneczko i mam nadzieje, że w Kołobrzegu też tak będzie:) Zjadłam śniadano i teraz przez weekend postaram się jestś po prostu małokalorycznie, bo nie mam możliwości przygotowywania sobie tych posiłków. Moj piesek chyba czuje ze sie szykuje, bo chodzi za mną krok w krok. To ja lece a Tobie życze miłego weekendu:) Do niedzieli wieczorem lub poniedziałku:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc :-) Ja Ci powiem,ze dzisiaj ku mojemu ogromnemu rozczarowaniu u mnie za oknem nie sweci sloneczko tylko jest niemilo,szaro i wyglada jakby za moment mialo zaczac padac..... Mowisz piesek czuje,ze wyjezdzasz?//Powiem Ci,ze jak ja sie szyuje to moja kotka teaz chyba czuje,bo zawsze mi wlazni to torby i miauczy przerazliwie...pewnie chce zeby ja wziac,ale niestety nie da rady ..... To zycze udanego weekendu i sympatycznych chwil z Twoim nowym kawalerem ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć!! Wróciłam wczoraj wieczorem i od razu poszłam spać, nie chciało mi się nawet rozpakować. Wiesz co byłam na Pachnidle z moim kolegą i nie wiem czym się wszyscy zachwycają, ten film jak dla mnie jest bardzo przeciętny, ja nie widziałam niczego nadzwyczajnego, co innego książka, duużo lepsza. Byłam nad morzem jest juz cudownie. Za dwa tygodnie wezmę aparat i pstryknę parę zdjęć, bo tym razem baterie nie były naładowane:) A poza tym moja grupa znowu zrobiła imprezę, miałam iśc, ale jak już doszłam to była brama zamknięta, impreza jak się okazała też taka była i podziękowałam. Jak mi opowiadała koleżanka co się działo w trakcie, to myślałam, że padnę, wykładowca obmacywał kobiety z roku a one się dawały, bo jest ich promotorem do pracy licencjackiej, dla mnie jest to nie do pomyślenia, śmiałyśmy się z koleżanką, iż my się zatrzymałyśmy w XIX wieku i to na początku. A tak ogólnie weekend minął miło. Zapomniałabym Ci powiedzieć kolega odebrał mnie z dworca i dostałam prezent z okazji dnia kobiet, byłam bardzo miło zaskoczona. Pozdrawiam i życzę miłego dzionka. P.S. A jaką dietkę bedziemy teraz stosować fazę jesienną, czy prpopnujesz coś innego??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heja!!!Mnie sie juz udziela z lekka klimat wiosenno-letni ;-) Bylas na pachnidle???No tez sluszalam ,ze to fajne...Ja bylam w weekend z moim Gwiazdorem na \"Ghoust Raider\"powiem Ci,ze jesli,jesli lubisz fantastyke swego rodzajuz i duzo efektow specjalnych to poelcam-ja lubie i film wedlug mnie na 10 pkt zasluguje na 9....Naprawde super!!! Teraz sie szykujemy na \"Norbita\" i \"300\"... Zaczynaja grac jakos po 23 marca..... Poza tym w weekend przytrafila mi sie przygoda z moim kompem.......W piatek wieczorem spalil mi sie zasilacz w kompie i dopiero dzisiaj kupilam nowy ...Takze w sumie caly weekend bylam bez netu i kompa..... Mowisz,nowy kolega Cie mile zaskoczyl???Fajnie ;-) Ciesze sie razem z Toba \\;-) Co do diety to ja planuje to wiosenna ciagnac do swiat a potem przejsc albo na letnia albo na jakas inna o wartosci kalorycznej okolo 1200-1300 kcal.Ale to w najblizszych dniach sie zdecyduje i na pewno podziele z Toba moimi myslami i planami ;-) Dzisiaj u mnie jest piekna pogoda!!!Az sobie wyszlam na dwor na balkonie posiedziec....U mnie na balkonie jest piekne sloneczko i 36 stopni ;-) Az milo :-) Co do konwenansow to powiem Ci.ze ja sie chyba tez zatrzymalam na poczatku XIX wieku,bo dla mnie rowniez pewne\"niby\"nic nie znaczace zachowania praktykowane powszechnie przez innych ,sieja zgorszenmie w moim umysle ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz co ja zrobie tak do środy 1000 i zaczne znowu wiosenną, tak bedzie najlepiej, i tak jak mówisz do świąt to potrzymam i w trakcie świąt wszystko z umiarem. Jak tylko bede miała możliwośc to pojde na film bo też mi się tkie podobają. Wiesz ja dzisiaj wziełam mojeg pieska i poszłam biegać co prawda mały kawałek bo piesek stary i bałam się ze nie wytrzyma mu serduszko, ale muszę go troszke meczyć, wstaje on coraz wcześniej dzisiaj o 6. Jak go wymęcze to dłużej bedzie spał, ideałem dla mnie bedzie jak chociaż pozwoli mi do 8. Wiesz co wydaje mi się ze z tym nowym kolegą nadajemy na podobnych falach, ale zobaczymy jak sytuacja sie potoczy, nic nie planuje, samo wyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ellou ;-) Ale fajnie !!!Boska pogoda dzisiaj!!!Cieplutenko!!!Az sie chce zyc!!!Ale rano mialam troche dola i zezarlam zamiast sniadania 3 stu gramowe paczki paluszkow krabowych...to mniej wiecej 300 kcal....W gole podkusila mnie glupota i wlazlam rano na wage....a tam dalej 65!!!!no niech to szlag!!!I dlatego mialam taka chwilowa depresje.....ale potem mi sie troche polepszylo jak zobaczylam to sloneczko!!!potem wyszlam na dwor a tam ukropik taki slodki!!!Tak cieplo jest,ze wyobraz sobie w spodniach 3/4 i cieniutkich ponczochowych podkolankach i cienkiej bluzce na dlugi rekaw i mi bylo goraco....Bylam po mojego Giazdora do pracy i powiem Ci kupilismy sobie Jacka Danielsa,bo byl w promocji z dwoma takimi fajnymi szklanami do drinkow i delikatnie wplotlam malego drinka do swojej diety....:-) A co tam Ty porabiasz dzisiaj?????????Taka cisza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A, bo u mnie też było tak ciepło i poszłam biegać, potem wzięłam jeszcze psa na szybki spacer, terrorysta mały pobudke zrobiło o 6 rano, myślałam, że sobie w głowe strzele. Potem chciałam jeszcze trochę uporządkować notatki po weekendzie, ale jakoś mi to nie poszło, może teraz mi się to uda, niezły bajzel się tam zrobił:P Dzisiaj jak byłam w mieście kupiłam sobie 15 dag śłiwek suszonych i zjadłam je jako przekąske, taki mały wyskok, w sprawie słodkiego, ale były naprawde pyszne mniam:) Aha i wczoraj zaczełam aerobiczną 6 wiedera czy jak go tam się piszę, na początku roku robiłam przez 2 tygodnie te ćwiczenia to brzuch zrobił się fajniutki, ale przerwałam i teraz wracam do łask, teraz pociągne te 42 dni chcoćby nie wiem co. Ja mam straszną ochotę na wino czerwone, ale nie mogę no cóż obejde się smakiem, a stoi jedna butelka czeka na jakąś specjalną okazję:) Kupiłam sobie ściereczkę z mikrofibry i zaczynam ood przyszłego tygodnia mycie okien trochę ich jest, ale wyrobie się do przyjazdu mamy. A na wykłady mam napisać pracę jakpowstaje plotka:) Ciekawy temat, zobaczymy co naskrobie, jak już stworzę tą prace to dam Ci przeczytać jak bedziesz chętna:) Miłego wieczorku, bede jeszcze tak koło 21:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz co czuje jak po tych śliwkach burczy mi w brzuchu, ja już po ćwiczeniach ( zmachałam sie), kapieli, i została mi kosmetyka twarzy najpierw żel potem płyn zęby i krem na buzie, wróce za jakieś 10 minut, może bedziesz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesteś?? ja już po wszystkim, gotowa w sumie do spania, ale coś bym jeszcze porobila, tylko sama nie wiem co. Mam jakąś zachciewajke, tylko sama tez nie wiem na co. Jakaś niezdecydowana jestem. Jedno jest pewne od przyszłego roku akademickiego zapisje się na intensywny kurs angielskiego, bo na studiach nie mam żadnego jezyka. Szkoda że u mnie w mieści nie ma Włoskiego przeznaczyłabym całe stypendium na języki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie miałam iśc pobiegac, a tu pogoda mi się popsuła słonczko się schowało i tak pochmurno i nieprzyjemnie się zrobiło, zaraz włącze sobie taniec brzucha i też bedzie dobrze. Dzisiaj na obiad ugotowałam rosół, bo Tata sobie zażyczył, i obiad mam już z głowy. A co u Ciebie?? Ja czekam na to zamówinie co aerobik ma mi przyjśc na dvd i już się niecierpliwie co prawda dopiero tydzień minął jeszcze trochę i beda. Idę zrobię jeszcz sałatkę dla Taty. Zrobiłam mały porządek w notatkach i wyszłam na prostą:) Pozdrawaim i miłego popołudnia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muszę Ci coś jeszcze powiedzieć stanęłam dzisiaj na wadze a tam nie była to dla mnie miła niespodzianka 57 kg ale nic wierzę w to że wiosna sama mnie odchudzi, bo siłą rzeczy więcej na dworzę bede sie ruszać. Następny pomiar 1 kwietnia:) musi być mnie chociaż kilogram, musi, musi musi!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze,bo wiesz co mi sie wydaje???Ze my ostatnio sobie za duzo odstepstw od dietki serwujemy i dlatego tak :-) A ja sobie zamowilam ostatnio spodniczki na allegro i juz sie nie moge doczekac na nie!!!! Ty pewnie nie przepadasz za kiecuszkami....ja lubie.Wiosna przyszla to chec zakupowa sie we mnie obudzila :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz racje, za dużo odstepstw. Musimy się zmobilizować i codziennie się spowiadać, bo tak to bez końca ta dietka bedzie trwać, wchodzisz w ten układ?? od jutra skrupulatnie zapisywać co na śniadanko obiad i kolacje ok?? Powiem Ci że nawet lubię kiecki, tylko jakoś ich nie zakładam wiosną za to latem tylko. Najlepszą mam taką już trochę styraną ogrodniczkę musze sobie kupić nową, na plażę idealna. Aż poszukam sobie coś, chyba mnie zaraziłas pozytywnie:) Muszę się pochwalić, trzeci raz w tym tygodniu poszłam biegać, bo pogoda się poprawiła, jestem zmęczona ale pozytywnie. Jak tak dalej pójdzie to znaczy jak dalej nie bedzie padać to ruszam na biegi do lasu, tam najlepiej cisza spokój i mam wrażenie, że tam wśród drzew się płynie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co??Ja wchodze w ten uklad,zeby sie nawzajem bardziej pilnowac i pisac wszystko co ktora z nas je po kolei....Na poczatku obydwie sie ładnie trzymalysmy,ale od jakiegos tygodnia albo i wiecej to i jedna i druga co troche to jakies sobie swoje modyfikacje do dietki wprowadza i dlatego nie mamy nowych sukcesow na koncie!!!Dlatego powiem Ci tak....ja postanowilam zrezygnowac z tego jadlospisu wiosennego i do swiat scisle pilnowac sie aby nie przekraczac 1000 kcal....no tylko wedlug moich aktualnych checi na roznorodne posilki...wiadomo...niskokaloryczne,ale po mojemu...bede jadla nie wiecej niz 1000 kcal wedlug wlasnego jadlospisu...Oby na swieta bylyjakies efekty...Potem po swietach zobacze....albo przeskocze na wersje dietki letnia albo zdecyduje sie na jedzenie wedlug siebie tylko do 1200 kcal....Kurcez....jakos mi w tym roku ciezej troszke idzie z tymi zimowymi kiloskami....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ok od jutra bede wszystko pisała co zjadłam, przynajmniej sie postaram. Lece bo Tata zaczął robotę i potrzebuje pomocy, odezwe sie wieczorem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zatem od jutra z odswiezonym zapalem przystepujemy do dzialania-etap 2 gubienia kilogramkow :-) A Gosiu powiedz mi czemu najgorzej i najtrudniej jest sie pozbyc tych kilku ostatnich kilogramow???Ja sie tak zastanawialam nad tym i wiesz co wymyslilam???Ze to dlatego jest tak ciezko,bo gdy czlowiek ma swiadomosc,ze z tym o co tak bardzo sie zabiegalo(jak np.w moim przpadku boczki)juz jest w porzadku to sie zaczyna odstepowac od zamierzen dietetycznych i jest coraz trudniej stosowac wczesniejsze zamierzenia.... A jakie lubisz spodniczki??bo ja lubie i sukienki,i spodniczki....Zarowno sukienki jak i spodniczki lubie od tych najdluzszych do ziemi zaczynajac po takie krociutkie minioweczki ...I tu Ci racje przyznam,ze mimo zamilowania do spodnic i sukienek to w sumie od momentu kiedy trzba rajstopy nosic to odkladam wszelkie kiece do lata...Latem tez glownie nosze sukienki i spodniczki...wrecz nagminnie...spodniczki i tylko spodniczki....rzadkoscia sa inne rzeczy...i powiem Ci.ze juz bym chciala aby jak najszybciej zaczelo sie lato albo taka prawdziwa mega ciepla wiosan.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To co piszesz racja w 100% ale od jutra ostro do pracy się bieżemy, bo wiosna i święta są za rogiem a my w lesie. Przegladałam na allego ogrodniczki i nie było nic rewelacyjnego, ale jutro na wieczorkiem spokojnie popatrze. Mam tyle jutro do zrobienia, że mam nadzieje, że kalorie samę zlecą i nie bede podjadać. Dobranoc i milutkich snów:) Ja na pewno bede spała, i jeszcze dzwonił mój kolega:) Tak jakos bardzo fajnie mi się z nim rozmawia:) to idę papa i do jutra:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry!! Moje śniadanko dzisiaj wyglądało tak: 2 jajka i kromka chlebka razowego z soją posmarowanego masełkiem. Na obiad bedzie rosół. A na kolacje pomyślę. Mam nadzieje, że dzisiaj nie będe podjadać w ciągu dnia:) Ja szykuje się ataku na pokój, zobaczymy jak mi pójdzie, dam znać ja skończe:) Miłego dnia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc :-) Ja dzisiaj mam tyle zajec.ze nawet gdybym chciala to i tak bym nie podjadala...A i na to zeby normalnie cos tam wszamac musialam sie doscy sprezac.... A moje dzisiejsze jedzonko to na sniadanko: obowiazkowo kawa nescafe rozpuszczalna z lyzeczka czekolady w proszku i mniej wiecej 2 lużkami mleka,bulka grahamka i 100 gr chudego bialego serka z pomidorem.To wedlug moich obliczen bylo gdzies okolo 200 kcal. potem zjadlam jablko i 2 srednie grejfruty,czyli powiedzmy,ze 3*60 kcal=180 kcal Na obiad zjadlam 250 gr salatki z pora,bialej kapusty,cebulki,ogorka konserwoweg i 2 zoltek z lyzka majonezu niskotluszczowego.2 spore łyżki kaszy gryczanej i 250 gr gotowanych watrobek.I mniej wiecej to wyszlo jakies 600 kcal Czyli w sumie razem dzisiaj zjadlam 980 kcal ...wyrobilam bez podjadania i zmiescilam sie w 1000 kcal....Zamiast kolacji cwiczylam 2 godziny a niedlugo zbieram sie do mycia i do lozka :-) A jak Tobie dzis poszlo..... Ja jutro jade do szkoly,bo w sobote i niedziele mam zajecia to pewnie jeszcze jutro zajrze a potem dopiero w poniedzialek....No....chyba,ze bede potrzbowala z netu w weekend skorzystac to moze wskocze na chwile na kafe....Takze....szykuje mi sie doscy zabiegany weekend,wiec pewnie nie bede miala kiedy jesc a co dopiero mowic o podjadaniu.....Powiem ci tez...wydaje mi sie,ze teraz do Swiat juz coraz blizej i nie wiem jak Ty,ale ja juz wyczuwam ze strony presje mojej mamy :-) To znaczy wyczuwam podsiwadomie,ze jak wroce w poniedzialek ze szkoly to pewnie od wtorku mnie zagoni do roboty....bede myc okna,psatowac i inne takie!! Czyli jest szansa,nawet bardzo duza,ze sie wyrobimy obydwie z nasza dietka :-) Albo przynajmnie pojdzie cos do przodu :-) Ehhhh...ale sie napisalam :-) Pewnie przysniesz czytajac moje wypociny :-) heh.... Dobra...ide sie pluskac w wanience :-) Moze zajrze jeszcze potem ....a jakby nie do Dobranoc :-) Milych snow zycze :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jak szalałam w pokoju to pociłam sie jak wściekła, ale to chyba dobrze. Ja tak jak pisałam na obiad miseczka zupki. A w ramach kolacji zrobiłam sobie melko z modem 1,5 łyżeczki i mocno to wymieszałam. A tak prawdę mówiąc kiepsko sie czuję boli mnie gardło i jakoś tak głowa mnie boli, jak to jakies paskudne choróbsko to... Nie wywoływuję wilka z lasu. Mogę się też pochwalić, że nie podjadałam:) aż jestem z siebie dumna. Ja jak za tydzień pojade do szkoły to po powrocie zabiore się za sprzątanie, do tego czasu skończy się remont mojego pokoju, a tak to kurz tylko fruwa po domu, nie ważne ile bym sprzątała. Na jutro zaplanowałam płatki owsiane, dawno nie jadłam:) Dzisiaj robiłam Tacie zdjęcia jak dładził ścianę, mam dowód na to że robił:P Ja już po ćwiczeniach i kąpieli, zabki i buźka też już umyta i gotowa do spania, tylko poczytam jakieś bzdury, żeby lepszy sen przyszedł. Już bym chciała, aby moja Mama wróciła, zawsze to lepiej, bo wiesz z Tatą dobrze, dobrze, ale... A ja jutro pójdę sobie do miasta, Tata już się mnie pyta co mu ugotuje na obiad w sobotę i niedziele, az tak planować to ja nie lubię. Czasami wole coś nieplanowanego. Na pewno na niedziele bedzie chinszczyzna ale sobotę powiem wolna amerykanka robimy co chcemy:) Milutkich senków:) Dobranoc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też zaczęłam wierzyć w to że wyrobimy się z planem do świąt, musi się udać:) Ja zważę się w poniedziałek nie wytrzymam znając życie. Może to mi da większego kopa:) To ja już naprawdę uciekam papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cały weekend nie zaglądałam bo tyle się działo, w końcu cos drgnęło w pokoju, i musiałam jeszcze iść do szpitala, bo mój mały kuzynek tam wylądował na zapalenie płuc, byłam u niego pogadaliśmy i zaniosłam mu kolorowanki ale miał radoche:) Już mam dosyć tego remontu i mam nadzieje, że juz szybko sie skończy, bo ten brud i kurz juz mnie dobija. Z tego wszystkiego nie podjadałam nic i jestem z siebie dumna.A teraz lece na obiad zrobiłam z Tatą chińskie danie pierś z kurczaka warzywka i ryż zapiekane w naczyniu żaroodpornym. Napisze jutro bo moja babcia w koncu wyszła ze szpitala i lece do niej z wizytą:) Pozdrawiam i do jutra:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć!! Co słychać?? Ja się chyba gdzies przeziębiłam, tak się źle czuję, że szkoda słów, a w piątek mam jechać na zajęcia. Porażka. Mam takiego lenia, masakra, ogólnie dzisiaj nie jestem pozytywnie nastawiona do życia. Boloa mnie wszystkie kości może jutro się lepiej poczuje całe szczęście w domu mam polopirynę łykę na noc może postawi mnie na nogi. A co gorsza co chcem zjeść to mnie od razu mdli. Podobno jakieś zatrucie panuje. Ide i nie marudze Ci juz. Jak bede w stanie to napisze wieczorem. Milego popołudnia, chociaż u mnie nie jest oono za łądne za oknem. Papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc ;-) Ja wrocilam dopiero o 19 wczoraj,bo mialam duuuzo latania w poniedzialek...Wiesz...biblioteka i takie tam....Teraz dopero jade do szkoly w pierwzsy weekend po swietach i mamy pierwszy egzamin i 2 koloski....musialam sobie wszystkie materialy skompletowac,bo u mnie w Czestochowie nie ma na zadnej uczelni wydzialu przyrodniczego,dlatego i w ksiegqarniach i w biblio dostac te ksiazki co trzeba to jest ista porazka!!!A jak juz wczoraj wrocilam bylam tak padnieta,ze nawet mi sie nie chcialo kompa odpalac....Aha!!!Po powrocie mialam bardzoi mila niespodzianke :-) Przyszly zamowione z allegro spodniczki...sa sliczne i super leza...no ejstem wprost zachwycona!!!!!Tylko jedno mnie martwi!!!Chwile temu wstalam(nie wiem czemu tak wczesnie,chyba juz sie moj organizm zaczyna na czas wiosenno-letni przestawiac,bo wiosna-lato wstaje zwykle w okolicach 7 rano....zima tylko i jesienia tak niedzwiedziuje i zwykle nie wtsaje przed 10-11...a nawet pozniej...) Co do dietkowanie w weekend to powiem Ci jestem bardzo niezadowolona,bo z nadmiaru stresu caly czas wpieprzalysmy z moja kumpelka a to jakiegos kebaba,a to frytki z sosami....a to chipsy a potem znowu czekolade!!!!Takze u mnie totalne nieporozumienie ten weekend...ale wczoraj juz sie twardo rzymam od nowa....A Tobie gratuluje wytrwalosci w weekend w dietkowaniu!!!!Ale powiem Ci tez...ja to sie az boje wazyc i chyba nie wiem.....zwaze sie dopiero za jakis tydzien....bo gdyby bylo wiecej niz 66 to bym sie zalamala a tego nie chce.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale w sumie do swiat jeszcze prawie 3 tygodnie...19 dni...to znaczy 19 dzien to sobota czyli swiecimy jajka.....Wiec dla mnie tak naprawde swieta Wielkanocy zaczynaja sie dopiero w niedziele i w sumie w niedziele sie koncza,bo od 4 lat w smiguda nie wychodze z domu nawet do kosciola....poniewaz wlasnie 4 lata temu byla pogoda taka w miare i wylazal i tak mnie zlali,ze potem 2 miesiace sie meczylam z zapaleniem pluc....i teraz mam uraz i wole dmuchac na zimne.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak damy radę choćby się waliło i paliło. Znam ten ból z książkam, jak juz zbliża się egazmin to po prosu porażka, tyle letania i książkowy efekt najczęściej marny. U mnie też na temat socjologii jest maleńko a praktycznie biorąc wcale, jak byłam na pierwszym roku to było ok za to teraz to radź sobie jak umiesz problem ogromny. Ja dzisiaj zjadłam sobie kefir z płatkami owsianymi, czuję się już lepiej. Dla mnie tak jak dla Ciebie swięta dopiero w Niedziele a w lany poniedziałek nie wychodzę, nie wspominam najlepiej, chociaż teraz na moim osiedlu sie uspokoiło ale swego czasu latali z szlaufami i lali się wodą, to dopiero był kosmos. Muszę dzisiaj iśc do miasta mam długa listę zakupów od Taty a to kup mu do jedzenia to i tamto, w ogóle ostatnio Tata ma takie zachcianki jak przysłowiowa baba w ciąży:) Ale cóż:) Miłego dnia i nie poddajem sie chcoćy nie wiem co musi się udać!! Chyba jakąś mantrę z tego zrobię i bede to sobie cały czas powtarzać jak najdzie mnie ochota na jakieś odstępstwo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×