Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ssssssssssssssssss

synowe mieszkajace z tesciowa

Polecane posty

Gość kika126
Ja niedługo wychodzę za mąż. I z dwojga złego wybrałam mieszkanie z rodzicami. Na swoje mieszkanie, nawet wynajmowane nas nie stać. Na szczęście nasz dom jest dwupiętrowy i będziemy mieć osobne mieszkanie. Dom wygląda jak mini blok. Mam , nadzieję, że będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eidosska
Nie można uogólniać... wszystko zależy od relacji, charakterów obu osób - synowej i teściowej... Ja mieszkam z teściami od prawie roku... Przed ślubem również byłam przerażona i nie mogłam sobie tego wyobrazić, ale dzisiaj zdecydowanie mogę powiedzieć, że teściowe (przynajmniej moi) to skarb.. więcej nam pomagają niż uprzykrzają życie... w zasadzie w ogóle go nie uprzykrzają... Fakt, że mieszkamy w jednym domu, ale dom jest dosyć duży, ma 2 osobne wejście, my mieszkamy na górze, oni na dole, ale jest jedna część domu - pralnia, która łączy górę z dołem.. w sensie można przez pralnię przejść z jednego mieszkania do drugiego.. ale nikt wcale tego nie nadużywa... drzwi wcale nie zamykamy na klucz i nikt nam nie szpieguje po domu....... W moim przypadku teściowie na prawdę są kochani i wiele nam pomagają.... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co to ma znaczydź?
chociażbym miała nie wiem jak kochającą teściową NIGDY w zyciu nie zgodziłabym się z nią zamieszkać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lady Wi
ja naszczescie nie bede mieszkac z tesciowa> chyba zrezygnowalabym ze slubu gdybym musiala. Matka mojego narzeczonego jest w porzadku. W sumie to ugodowa, spokojna kobieta. Nie znam jej zbyt dobrze wiec nech tak pozostanie. Gorzej z malam z matka mojego bylego faceta, spokoju nie bylo nigdy jak go odwiedzalam. Zawsze miala dla mnie jakas uszczypliwa uwage, cos musiala walnac takiego nieprzyjemnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mieszkam ze swoja przyszła teściowa i sobie chwale, moja teściowa się nie wtrąca i traktuje mnie dobrze , myślałam ze będzie gorzej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do autorki, jesli ktos z jakichs powodow - nie ma gdzie mieszkac - czyli nie potrafi zaspokoic swpjej jednej z najwazniejszych potrzeb i najbardzoiej podtswowywch to nawet nie powinien myslec o zakladaniu rodziny (skoro nie jest w pelni dojrzaly = on/ona nie ma gdzie mieszkac - dzieci tez nie beda mialy gdzie mieszkac) oczywoscie wiekszosc ludzi ignoruje te prosta prawde i konczy na tzw. "strychu u tesciowej" czy korzysta z innej formy "przygarniceia" - sytuacj ataka jest bardzo stresujaca i prowadzi do roznych konfliktow, czasem nawet jesli dwie str probuja sie powstrzymac to i tak sei nie udaje;/ reasumujac: mieszkanie - zwlaszcza pary z kimkolwiek trzecim - typu kolezanka, tesciowa czy ciocia - jak dla mnie - nie wchodzi w gre. Cenie sobie prywatnosc oraz walsny komfort o kt od wielu lat dbam i troszcze sie sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ROR- jakby ludzie myśleli tak jak ty to by nikt się nie zenil/wychodził za mąż. Skoro ktoś może mieszkać na strychu jak we własnym mieszkaniu to czemu nie? W końcu tak jest taniej i jeśli można dogadać się z rodzicami... Osobiście nie mieszkam z rodzicami bo mieszkamy po za granicami kraju. Ale i tak wykanczamy ten " strych" bo po co mi pusty dom w Polsce i płacić podatki w kraju w którym rząd nie potrafi ich dobrze wykorzystać :) a jak kiedyś wrócę to mam swoj kat i pieniądze na godne życie, zamiast kredyt do spłacenia i zmartwienie " co będzie jak starce prace?". Nie każdy tego pragnie. Niektórzy wola mieszkanie z teściami, dobry samochód, ciekawe wakacje przynajmniej do drugi rok i spokojny sen :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"zakochana_panna ROR- jakby ludzie myśleli tak jak ty to by nikt się nie zenil/wychodził za mąż" a to by straszna tragedia sie stala;-))) to wlasnie zenia sie i potem jecza po forach;/ " Skoro ktoś może mieszkać na strychu jak we własnym mieszkaniu to czemu nie? W końcu tak jest taniej i jeśli można dogadać się z rodzicami... " nie kazdemu w zyciu brakuje pieniedzy i chce przezyc zycie jak "najtaniej" - niektorzy po prostu wola z niego korzytac. mieszkanie na strychu uwazam za kiepskie bo sie przeszkadza (i wzajemnie) gospodarzom - ale daleka jestem od "zabraniania", napisalm tylko swoje zdanie - nie rozumiem po co z nim polemizujesz? zabolalo cie czy co? " Ale i tak wykanczamy ten " strych" bo po co mi pusty dom w Polsce i płacić podatki w kraju w którym rząd nie potrafi ich dobrze wykorzystać a jak kiedyś wrócę to mam swoj kat i pieniądze na godne życie, zamiast kredyt do spłacenia i zmartwienie " a to juz sie wyjasnilo;-)) tak jak pisalam pozywej nie kazdy chce oszczedzac - ja np. mam mieszkanie w kt nie mieszkam i go ie wynajmuje i nie widze w tym problemu "co będzie jak starce prace?" jak sie ma kwalifikacje i doswiadczenie zawsze jest szansa ze nastepna praca bedzie lepsza;-)))) wiec nie panikuje na zas;) po za tym oszczednosci daja mi poczucie bezpieczenstwa " Nie każdy tego pragnie. Niektórzy wola mieszkanie z teściami, dobry samochód, ciekawe wakacje przynajmniej do drugi rok i spokojny sen " a jeszcze inni wola i dobre samochy (to nie ja - dla mnie liczy sie glownie zeby jezdzil;-)) wakacje - o ile czas powoli + wlasne mieszakanie i bez kredytu - tylko po co o tym piuszesz? po co uzasadniasz racje swojego wynoru? nie ejstes go pewna czy co?;-) ja napisalm swoje zdanie juz i go nie zmienie - nie polecam mieszlkania na strychach;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do autorki tematu : Uciekaj gdzie pieprz rosnie. Mieszkalam z moja tesciowa i wytrzymalam tylko 6 miesiecy. Dopiero jak sie odesperowalismy od siebie, to nasze relacje sie troszke polepszyly.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ROR- nie chce mi sie wdawac z Toba w dyskusje bo Twoje wypowiedzi sa poprostu zlosliwe. Po za tym widzialam Cie na paru watkach i na paru forach tematycznych tutaj co oznacza ze cierpisz na '' nadmiar czasu''. Samotnosc widocznie doskiwiera bo jestes ''ekspertem'' w tak wielu dziedzinach ,ze trudno uwierzyc ,ze wszystkie wypowiedzi opierasz na własnych doswiadczeniach. A moje wybory sa moje i jestem ich pewna,podalam jej poprostu jako przykład. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia wiec skoro tak swietnie ci sie powodzi to gratulacje,nie zycze podejmowania wyborow zalezacych od mozliwosci finansowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"zakochana_panna ROR- nie chce mi sie wdawac z Toba w dyskusje bo Twoje wypowiedzi sa poprostu zlosliwe" to po co sie wdajesz? czyzby schizofrenia?;-) moje wypowiedzi po prostu cie dotknely - dla tego mnie "atakujesz" i mowisz ze sa zloslwie - nie jestem zwolenniczka rozwiazania ktore przedstawilas, a ty najwyrazniej potrzebujesz akceptacji w tym zakresie. Przeciez nie napisalm ci nigdzie "nie rob tak" - po prostu ja zrobilabym inaczej i tyle w temacie. " Po za tym widzialam Cie na paru watkach i na paru forach tematycznych tutaj co oznacza ze cierpisz na '' nadmiar czasu''. Samotnosc widocznie doskiwiera bo jestes ''ekspertem'' w tak wielu dziedzinach ,ze trudno uwierzyc ,ze wszystkie wypowiedzi opierasz na własnych doswiadczeniach" ;-)))) jakies to typowe;-))) przyganial kociol garnkowi;-)) tak jestem samotna stra panna , jednoczesnie po aborcji i dziwica , z cellulitem na udach i przyszczami na twarzy - i zezra mnie zazrodc ze bedziesz mieszkaala na strychu;-)))) zadowolona teraz?;-)) "A moje wybory sa moje i jestem ich pewna,podalam jej poprostu jako przykład" napisz to drukowanymi literami i powtarzzaj sobie czesto - ze jesets pewna swoich wynborow;-))) ludzie kt tak maja - to im do glowy nie przychodzi ze obcej osobie sie z nich tlumaczyc. as easy as it is. " Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia wiec skoro tak swietnie ci sie powodzi to gratulacje,nie zycze podejmowania wyborow zalezacych od mozliwosci finansowych" nie wiem czy swietnie? prawdopodobnie inaczej niz tobie - nato9maist moja ocena tez jest inna - sa ciekawsze rzeczy w zyciu - niz posiadanie nieruchomosci, samochodu czy wakacje za granica (pytanie czym dla kogo jest za granica;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczypta slodyczy sie liczy
własnie sie zastanawiam.. tesciowie mieszkaja na dole a góra bedzie dla nas, osobno rachunki. TO CHYBA NIE BEDZIE MIALA JAK SIE WTRACAĆ... bo powiem szczerze ze moja przyszla tesciowa ma tendencje do wtrącania bardzo az za bardzo ..wszystko chce wiedziec co gdzie kiedy za ile po co ,na co dlaczego ... wszystko , ale jesli bedziemy mieszkac na górze to moze taka nie bedzie. niewiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moim zdaniem - wspolne mieszkanie niedobrzez rokuje w takiej syatucji;/ nawet gdybyscie mieszkalay w tym samym 10-pietrowym bloku;/ bo tu sie klania - brak prywatnosci + ciagla iniwigilacja;/ ja nie rozumiem czemu ludzie sie tak zarzekaja ze np. maja osobne wejscia do budynku - a co to takiego zmienia , skoro mieszkajacy "na dole" i tak moga kontrolowac kto wchofdzi/ wychodzi, ile sie jest w domu i co robi itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczypta slodyczy sie liczy
ROR w sumie masz racje ,TYMBARDZIEJ ZE MOJA przyszla tesciowa wtraca sie za bardzo , ale w sumie sprubójemy. moze da nam spokoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwiak7
to wszystko zależy czy twoja połówka na to pozwoli, ja mieszkam już 7 lat i zawsze wtrąca się, bo ty zabrałaś ukochanego synusia,ona nie może decydować o wielu sprawach między innymi finansowymi. A nie zawsze można sobie pozwolić na nowe mieszkanie w kredycie. Ja mam nadzięję ,że mój koszmar się niedługo skończy już siedemdziesiątka na karku, bliżej jak dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość będę mieszkać z teściową
remontujemy dom - mianowicie piętro domu i poddasze. na dole mieszkają teście. na razie jesteśmy przed ślubem wszystko się układa dobrze, nie mogę na nich narzekać a jak będzie po ślubie? mam nadzieje że również dobrze. moi przyszli teściowie są naprawdę super. zawsze mogę na nich liczyć i czasami lepiej się czuje u nich niż u mnie z moimi rodzicami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×