Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość oczywiscie

dlaczego jestem samotna??

Polecane posty

Gość astroligicznie
niektorzy spelniaja sie zyjac tylko praca i studiami. a nowych znajomych zawsze mozna znalezc a studia sa do tego doskonalym pretekstem. ja u siebie na uczelni praktycznie codziennie kogos nowego poznaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
wiem wiem,nie chodzi mi o to,ze powinnas chodzic codziennie naburmuszona i obrazona na wszystkich.chodzi tylko o te pseudo kolezanki.Najwyzej pogodz sie z ta co opowiada o tym chlopaku,zobaczysz czy wyciagnela wnioski;)Albo tez sie moze zastanow czy nie oczekujesz zbyt wiele.Moze Ty chcesz rozmawiac o malarstwie dziewietnastowiecznym i kazdy zwykly temat Cie drazni.Podaje taki przyklad:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie
rozmawialam wczoraj z kolezanka z pracy na typowo babski temat...biust..powiedziala,ze nie mozna miec wszystkiego,ale jakos zapamietalam sobie to magiczne zdanie i przesladuje mnie,czy to jest naprawamde zbyt duzo studia,praca i znajomi na ktorych mozesz liczyc??ja uwazam ,ze moi moga na mnie,bo jesli moge komus pomoc,jest to dla mnie mozliwe to pomagam...hhhh nie gadam o 19wieku,chyba ze akurat taki temat,jestem luzacka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie
reasumujac i konkludujac - jestem samotna bo nie wiem jak czesto bym sie myla to śmierdzę . mam taki swoisty odrzucajacy innych ode mnie zapach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
tak tak,podszywaczu.A teraz idz jak babcia sie wola i zjedz ladnie grysik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guja
hej! Mam tak samo:( Tez mieszkam teraz za granica i jestem tu sama jak palec...Kilka razy wyszlam ze wspollokatorka i jej znajomymi, ale zawsze konczylo sie na tym ze stalam w kacie, albo przyklejali sie do mnie jacys podstarzali Turcy albo Egipcjanie..... Raz poszlam sama na piwo..zeby tylko gdzies wyjsc. No i sie po tym zalamalam, ze jestem taka zalosna i sama piwo pije:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samara oriental
trudna sytuacja...ale radze ci byc otwarta na ludzi..mozna poznac kogos w najmniej oczekiwanym momencie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guja
i wszyscy mi radzli wlasnie zebym sama zaczela wychodzic...Ale mi jest tak glupio...poznam kogos i ten sie zapyta z kim tu jestem...jak powiem ze sama sobie d klubu/pubu przyszlam to sie ze wstydu spale...;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama mam podobny problem
Do zeszłej jesieni miałam jedną taką znajomą. Jej chłopak jej nigdzie nie pozwalał samej wychodzić. W końcu wyjechał za granicę na pół roku, ale dzwonili do siebie prawie codziennie i smsowali wielokrotnie w ciągu dnia. Za każdym razem jak ją zapraszałam na rynek na zwykła rozmowe w 4 oczy przy piwie to ona się najpierw pytała swojego chłopaka czy on się zgadza by ona wyszła i jeśli się w ogóle zgadzał to za każdym razem po długich i bliskich kłótni pertraktacjach. Tak czy siak to przed każdym takim wyjściem była szopka niesamowita. On cały czas myślał że my idziemy na podryw i że ktoś się do nas przysiądzie. (Co w naszym małym miasteczku gdzie faceci są tak dumni i niedostępni naprawde graniczy z cudem :O) A jak już uda nam się wyjść to ona cały ale to cały czas mówi wyłącznie o swoim facecie i zali się na niego jak to on jest niedobry, przy czym co chwila zerka w komórke bo on w trakcie naszego spotkania co chwila przysyła jej smsy. Więc i tak czuję się jakby ten jej facet był z nami cały czas duchem :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie
mam to samo,bo ludzie zaraz mysla ze jak przyszlas sama to cos z toba nie tak...ale powoli zastanawiam sie czy naprawde wszystko ze mna w porzadku..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guja
od kiedy podczas robienia loda pokaleczylam swoimi ukruszonymi resztkami zębow czlonka koledze , niestety on sie poskarzyl swojej mamie a ona poszla i rozpowiedziala w GSie o tym cala wies juz wie i mnie teraz unikaja wszystkie chlopaki. jestem przez to samotna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie
podszywy wypad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie
wkurzaja mnie podszywy , szczegolnie gdy sama jestem szwaczką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama mam podobny problem
Ostatnio było tak że ja ją zaprosiłam na takie właśnie spotkanie na rynku. Celowo chcialam ją wziąc na rynek bo ona tygodniami kisiła się w domu. Akurat był jakiś koncert. Chciałam byśmy pogadały w innym otoczeniu niż jej 4 ściany. No i wtedy ten jej facet nie zgodził się żeby ona wyszła bo na pewno idziemy szukać szczęścia... :O Pokłócili się. Ona odwołała nasze spotkanie, ponieważ on się nie zgodził. Jednak po godzinie zadzwoniła i zakomunikowała mi, że podjęła męską decyzje, że nie pozwoli by on tak kontrolował jej życie i że idzie bez jego zgody na spotkanie ze mną. Ucieszyłam się że wreszcie dziewczyna zaczyna myśleć rozsądnie. Przyszłam po nią do domu. Patrzę a ona zawieszona na telefonie rozmawia z nim. W pierwszym momencie myślałam że rozmawia ze swoim ojcem. Cieszyła się jak dziecko bo on wyraził zgode na jej wyjście... :O No comment. Żeby było zabawniej to on mi ponoć kazał powiedzieć że mam się nią opiekować :O Nie wiem może oboje liczyli na to że ja ją w nocy odprowadzę do domu mimo że ona mieszka sobie wygodnie 10 min drogi na piechote od rynku a ja mieszkam poza miastem i ostatni autobus do domu mam o 23:30 i wracając do domu ide 10 min na przystanek do autobusu w przeciwnym kierunku niż ona mieszka potem wracam, autobusem i jeszcze wracam do domu po ciemku z przystanku 10 min. Hahah... żenada... no i w każdym razie kiedy już wyszłyśmy razem to ona przez cały czas wyglądała na bardzo znudzoną. Nie miała ochoty oglądać koncertu i co chwila pytała czy my tu będziemy tak cały czas stać ? :O No więc poszłyśmy sobie usiąśc przy piwie ale ona nie miała ochoty na piwo wiec nie zamówiła niczego. Parę razy przeszedł z daleka jakiś facet który był z daleka ledwie podobny do jej chłopaka no i ona miała wrażenie że go widzi :O I mi mówi że ona wszędzie go widzi. Poza tym cały czas się nudziła i wyglądała jakby chciała już wracać do domu. Wymęczyłyśmy to spotkanie i kazda poszła w swoją stronę. To spotkanie było tak dziwne że po prostu zwątpilam, tym bardziej że znam ją od lat i kiedyś ona była zupełnie inna, była bardzo imprezowa wręcz szalona. Od tamtej pory już nawet nie mam chęci się z nią umawiać bo znów bede przez kilka godzin obsłuchiwać jaki to jej facet jest niedobry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie
do sama mam podobny problem...nie chce mi sem opisywac ale wrecz bardzo podobna sytuac mam...wiec wiem jak ty sie czujesz...szkoda ze nie mieszkamy blisko,chetnie bym sie spotkala z toba zeba po prostu wyjsc na piwo albo na kawe i pogadac,ale mozemy chociaz internetowo sie pocieszac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie
jak bysmy blisko siebie mieszkaly , ale przeciez mozemy sie przeprowadzic to wreszcie moglybysmy sie piescic a i wibrator by odpoczal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość managga
podszywacz sie nudzi;) albo za duzo wypil:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moye nie
moja rada otworzyc sie na ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama mam podobny problem
No widzisz ja mieszkam w Polsce Ty w Niemczech. Gdybyśmy mieszkały niezbyt daleko od siebie to może udaloby się nawiązać bliższy kontakt a nawet umówić. No ale tak to już jest. Co poradzić :( Z tą koleżanką to nieźle się nagadałam :S Mam jeszcze kilka innych o których możnaby napisać równie długie historyjki ale takowych też już nie bardzo mam siły opisywać. A podszywaczom dziękujemy. Zresztą i tak nie zwracam uwagi na te wypociny. Rozumiem że dzieciaki nie muszą jutro iść do szkoły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do sama mam podobny problem,szkoda,ale mimo to zostanmy w kontakcie.czuje sie lepiej ze komus wie wyzalilam,tak jak ty mam kilka tykich sytuacji,ale szkoda czasu na opisywanie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama mam podobny problem
Chyba czas mi się zbierac do spania, bo zaczynam ziewać. Może kiedyś jeszcze podniesiemy topik i się zastanowimy gdzie można nawiązywać nowe i bliższe znajomości, bo przyjaźń to dla mnie takie wielkie słowo. Może ja po prostu za dużo się o nim naczytałam w książkach i je za bardzo wyidealizowałam do tego stopnia że nikt nie jest w stanie mu sprostać ? :( Nie wiem. Chociaż ja jestem raczej niesmiała i potrzebuję po prostu więcej czasu. Potrzebuję jakieś stałej, wspólnej sfery życia żeby móc się do kogoś zbliżyć. Z kolei spotanicznie zawierane znajomości wydają mi się trudne do podtrzymania i niestałe. Oczywiście ---> Pozdrawiam Cię serdecznie. Dobrej nocy wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo mi sie podoba twoja wypowiedz,wiem ze internet nie zastapi relacji na zýwo,ale chcialabym zostac twoja internetowa przyjaciolka,bo z tego co czytam mamy podobny problwm i rozumiemy sie,zycze wszystkiego dobrego i do przeczytania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama mam podobny problem
To miłe, że tak piszesz. Rozumiem Cię. Fajnie że możemy sie tu wyżalic na swoją sytuację, a nie tylko słuchać jak nam się koleżanki żalą, bo to taka jest wtedy jednostronna rozmowa. Taki trochę monolog. Pewnie tu jeszcze zajrze na ten topik, bo mimo że grasują podszywacze to lubie odwiedzac kafeterię. Pozdrowionka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez z tego kregu jestem
skad ja to znam...i z tego sie biora rozne schizy. Guja----> a Ty skad jestes? :) za ta granica?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guja
jestem z malutkiej miejscowości : Trąbki Średnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guja
a ja z bolącą dupą. ale mial pytonga!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×