Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

m_bineczka

ponarzekajcie ze mna, jak ja nie lubie porannego wstawania

Polecane posty

dziendoberek wszystkim dziewczynom juz na nogach! jak ja nie lubie porannego wstawania. trzeba wyprawic meza do pracy, bo to przeciez takie biedne dziecko ze gdyby nie ja to by krawata nawet sam nie znalazl a zeby sobie sam sniadanie zrobil to chyba musialby stac sie cud. pozniej juz oczywiscie jelonki rozpoczynaja swoja batalie :) dziewczyny kiedy my bedziemy znowu mialy czas dla siebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o tej porze to ja juz w pracy jestem. pewnie gdybym wstawala o tej porze, co TY (czyli jak twierdzisz \'rano\') to bym sie wysypiala inni maja gozej wiec nie narzekaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja to juz wstaje sama z siebie przed 6 i nie narzekam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak ja nie cierrrpię porannego wstawania!!! Nieważne czy śpię 5, czy 8, czy 11 godzin - nigdy nie jestem wyspana :o może mam jakąś anemię czy coś.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też nie lubię. Dobrze, że już jest jasno, ale niedługo zmienią czas i znowu trzeba będzie wstawać w ciemnościach. Autorka topiku pozwoliła, aby jej mąż wszedł jej na głowę i teraz narzeka. Nie ma takich niezaradnych facetów, im jest tak wygodniej. A niektórym kobietom wydaje się to takie słodkie i obsługują swoich mężów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też nie lubię rannego wstawania ale dla mnie rano zaczyna się ok 8 kiedy wstaje córka bo nie pracuje zawodowo i dobrze ze mój mąż sam się wyprawia do pracy bo wychodzi z domu o 5 rano pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraimpresja
przy takim słońcu i pogodzie nie widze problemu wyskauje z łóżka jak na skrzydłach ...hih

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez wstaje o szostej, ale nie mam dzieci, wiec mama czas dla siebie. Lubie poranki. mam meza, ale on nie lubi jak mu robie sniadanie, bo uwaza, ze jestem jego zona, nie matka, sniadanie moze sobie zrobic sam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój maz tez krótko po slubie chciał zeby robic mu rano kanapki.(wychowanie mamusi...) Jak swiezo upieczona zona nawet sie zgodziłam...troche to trwało az byłam w ciazy i nie zawsze mi sie chciało, albo po prostu zle sie czułam i czasami odpuszczałam ranne wstawanie i mezus musiał sobie radzic sam. :-P No i kiedys napomknał ze on tak nie lubi, ze albo ja wstaje albo nie... :-0 No i juz od tego czasu nie wstałam ani razu. :-D A on sobie swietnie radzi sam :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraimpresja
no ja tez nie wstaje zeby kanapki robic no to przesada robilam jak wychodzilam pierwsza do glowy by mi nie przyslo wstawac teraz, mojemu mezowi pewnie tez, mam nadzieje :) i napewno go nie ubieram, jego szfa jego sprawa, co gdzie ma i polozyl no oczywiscie, wrzuce pranie, wyprasuję ale juz mi sie to nuudzi, ciąże calą jestem na zwolnieniu wiec sie narobilam. jak pracowalam to niestety on robil wiecej, ja musialam w soboty wiec on sprzatanie pranie i obiady, i ja poprostu bylam zmeczona, do roboty dalekooo jak ja tesknie za tymi czasami....:) za pracą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez nie robie mezowi sniadania :) Mimo,ze on wstaje o 6,30 i do pracy wychodzi po 7,00 ,,mimo to sam sobie robi sniadanie i sam sobie robi kanapki do pracy :) Nawet jak chodzil na nocki to mu nie robilam do pracy kanapek,,,ma tak samo dwie rece jak ja,,:) Nie mozna popuscic za bardzo,,:) bo chlopy lubia sie przyzwyczajac do dobrego zbyt szybko ;) :) Pozdrawiam :) Jak se poscielesz tak sie wyspisz ;) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też nie narzekam na poranne wstawanie. Mąż pracuje na zmiany, to tylko jak ma na rano muszę się szybko zwlekać z łóżka z budzikiem:D A w pozostałe 2 tygodnie budzi mnie zapach kawy i dźwięk muzyki, którą puszcza jak wstaje/wraca po nocce. Wypijam kawkę, pracuję dzieciom ubrania, jeśli trzeba, wysyłam je do szkoły, potem mam czas dla siebie, jeśli praca nie goni (a raczej nie goni mnie o świcie:P) Uwielbiam wiosnę i lato i na razie nie mam powodów do narzekania porannego:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraimpresja
powtórzę- no bo jak tu sie wylegiwac w łóżku przy takim słoncu trzeba włączyc ulubioną muzykę, pocwiczyc potanczyc wyjsc i sie przejsc i tak nastawic sie pozytywnie te dziewczyny ktore marzą o spaniu i leżeniu pewnie pisalyby co innego gdyby to byl mus, zawsze sie chce czegos innego - na przekór ja wstaje i szukam pomyslow co tu wykombinowac na dzis nowego zaczyna sie od przestawiania malych drobnych mebli, zmian w domu tzreba słonce wykorzystac, mnie ono bardzo pobudza i energetyzuje!!!!!!!!!!!!! co tam lezenie, róbcie cos, działajcie jakbym lezala caly dzien to wieczorem pomyslalabym ze zmarnowalam dzien i juz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja czasami mam problem ze wstaniem ale odkąd jestem na zwolnieniu to nie mam problemu wsztaje zrobię sniadanie lubemu sama zjem z nim bo nie lubie jadac sama i mąz do pracy obiad niestety musze zjesc sama bo luy w pracy a zkolacją to czekam bo wraca tak ok 21 więc jemy razem i już a ja sprzątam i prore lubię i już

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jak jeszcze pracowalam to zima byla zawsze najgorsza. do pracy na 7 wiec wychodzilam z domu o 6:30 jeszcze ciemno. wracala do domu o 16 i juz bylo ciemno. to dopiero byla masakra. teraz przynajmniej jak otwieram rano oczy to jest jasno :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×