Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bez szans

Jestem bez szans...

Polecane posty

Gość bez szans

Nie wiem od czego zacząć... Nie jestem osobą, która lubi mówić o sobie, mało osób wie jaka jest moja sytuacja... Może zacznę od tego, że 2 lata temu zostawił mnie mąż. Zostałam sama z dwójką dzieci, z naszymi wspólnymi długami. Wiedział, że nie mam pracy, ani szans na nią. Z mężem od tamtej pory nie mam kontaktu, nie mam żadnej rodziny, wszyscy już nie żyją. Nie ma kto nam pomóc... Młodsze dziecko nie może chodzić do przedszkola, jest zdyskwalifikowane przez lekarza ze względu na stan zdrowia. Dorabiam wieczorami, za grosze. Korzystam z pomocy MOPS, dostaję zasiłek, rodzinne i zaliczkę alimentacyjną. To cały mój i dzieci przychód... Teraz doszedł komornik...za dług w administracji. Pewnie lada moment do mnie przyjdzie, zabierze mi komputer, który jest moją pracą ( dorabiam przez net i daję tu ogłoszenia). Nic więcej zabrać nie może, bo nie mam ale pewnie stracimy też niebawem dach nad głową. Dług w administracji jest bardzo duży, do tego lecą mi u komornika odsetki - 4 zł dziennie! Nie widzę wyjścia z tej sytuacji...dlatego coraz częściej myślę o samobójstwie. Te myśli są tak silne, że ja sama nie potrafię już z tym walczyć. Dziś, wracając z pracy myślałam nad sposobem, w jaki to zrobić a zaraz potem miałam przed oczami swoje dzieci... Po obejrzeniu Placu Zbawiciela myślałam,żeby zrobić to samo...zabić się z dziećmi, ale za bardzo je kocham. Nie jestem w stanie! Może one beze mnie będą miały lepiej? Nie przejdą egzekucji komorniczej, eksmisji... Nie piszcie mi, że jestem egoistką, nie jestem. Całe swoje życie poświęciłam innym. Pomagałam wielu osobom, byłam wolontariuszką, mieszkała u mnie bezdomna matka z dzieckiem, teraz żyję tylko dla dzieci. Na siebie nie patrzę już dawno. Kocham moje dzieci nad życie i chcę dla nich jak najlepiej. Niestety wszyscy w trójkę jesteśmy bez szans!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara_rara
ja tez nie wiem od czegos zaczac...chcialabym Ci powiedziec,ze na pewno jest jakies wyjscie,z tej sytuacji,ze musisz byc silna...wiem,ze to dla Ciebie pewnie puste słowa,ale chcialabym Ci jakos pomoc.Z jakiego jestes miasta?ja sama wychowuje synka,wiem,ze bywa ciezko,moze moge Ci w jakis sposob pomoc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wlasnie z jakiego jestes miasta, napisz mi na maila jesli nie chcesz pisac na forum. moze cos sie uda zorganizowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dddddddddddd
Rozumiem cie, mam podobna sytuacje, dzis mam kryzys straszny, dluzej juz nie pociagne, samobojstwo to jedyne wyjscie a bliscy beze mnie beda miec lepiej, nie jestem juz zdolna do czegokolwiek, wypalilam sie dawno temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara_rara
ja tez czekam na jakies informacje.Naprawde mysle,ze jest sporo osob,ktore chca pomoc,wiec nie poddawajcie sie!czekamy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez szans
Klara, Nikita jestem z Centrum, ale co to za róznica... Byłam już chyba wszędzie, pukałam do wielu drzwi. Nie siedziałam i nie czekałam na cud. Niestety z nikąd nie dostałam pomocy... Ddddddd widzę, że jesteśmy w podobnej sytuacji. U mnie trwa to już od dawna, ale dzisiejsze, kolejne dobijanie się komornika do drzwi uświadomiło mi, że nie mam już wyjścia, jestem pod ścianą i czekam na wyrok, który nastąpi lada dzień... Od pewnego czasu nie boję się już śmierci, od "tego" powstrzymują mnie jeszcze dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobiety
nie zalamujcie sie, badzcie silne, nawet jesli jest ciezko, to dla waszych dzieci!!! Moze jakies organizacje dla samotnych matek, moze sa takie ogolnopolskie. Przeciez musi byc jakis sposob. Bede za was trzymala kciuki, zycze zeby sie wszystko ulozylo i zebyscie zaznaly spokoju i ciepla, bo z pewnoscia na to zaslugujecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara_rara
dziewczyny ja tez podaje swoje gg: 1097350 i prosze piszcie,gdy bedzie Wam zle,oferuje swoja pomoc,pewnie niewielka,ale zawsze.prosze nie poddawajcie sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara_rara
centrum,czyli skąd dokladnie?jesli chcesz napisac... Dddddd.a ty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dddddddddddd
Ja nie potrafie sie podniesc, leze w lozku, calymi dniami, synkiem opiekuje sie tesciowa, mna zreszta tez, leze i patrze sie w sufit, wieczorem wstaje i placze sie po domu, wspominajac, placzac, ogladajac zdjecia Mam dlugi, stracilam meza, corcie, w 2004 roku i do dzis nie podnioslam sie po tej tragedii, wrecz przeciwnie, rzucilam studia, rzucilam prace, pograzylam sie w szalesntwie Kolejny szpital niczego nie zalatwi, nie potrafie i nie chce zyc, nie mam sily, spie po 12-16 h na dobe, nikt juz mnie zniesc nie moze Codziennie sobie obiecuje, ze wstane rano i wezme sie za siebie- nie udaje sie, codziennie od 3 lat powtarzam sobie to samo, to samo w kolko, nie potrafie zyc, krzywdze bliskich, ale nie moge zniesc swojego zycia, nic mnie juz nie obchodzi, chce tylko zdechnac Ja ma we mnie woli zycia, jestem ciezarem w tym momencie, pasozytem, unicestwic sie, nic wiecej mi nie pozostaje Kazda nieudana proba mnie tylko utwierdza w tym ze juz nie stane na nogi, skoro tyle czasu sie podnosze i nic, to po co ludzic sie ze bedzie inaczej Mieszkam katem u tesciowej, swoje mieszkanie stracilam (nie splacony kredyt) dlugow kupa, i mam to w nosie, nic mnie juz nie rusza, nienawidze siebie za to jeszcze bardziej Nie mam nawet 30 lat, a stracilam wszystko na czym mi zalezalo, ze smiercia matki nie pogodzilam sie, choc to juz 10 lat a co dopiero ... Jestem jak bezbronne dziecko, dorosla kobieta ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dddddddddddd
Do tego matka ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do dddddddddd
moge sie tylko domyslac jak musi byc Ci ciezko, ale "po nocy przychodzi dzien", wiec w koncu nad Toba zaswieci slonce :) Przezylas tragedie,moze skorzystaj z pomocy psychologa??? Oczywiscie mam na mysli panstwowego. Pozbieraj sie, przeciez Twoj syn Cie potrzebuje. Niech kiedys wspomina swoja mame jako super babke,a nie smutaska, ktory patrzy w sufit.Przeciez dzici przezywaja wiekszosc rzeczy razem z rodzicami, nawet jesli tego nie widac. Badz silna, zycie moze byc jeszcze piekne. Twoj maz zapewne nie chcialby , zebys sie smucila, nie chcialby, zebys chciala umierac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobiety,dziewczyny!O czym Wy piszecie?O samobójstwach?Tylko nie to! Przecież z każdej sytuacji jest wyjście!Wiem,że Wam ciężko,ale najgorszą rzeczą,jest poddać się!Musicie być silne,na przekór wszystkiemu.. Trzymam za Was kciuki,trzymajcie się!Macie dla kogo żyć,macie dzieci.......🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak przestać się martwić i zacząć żyć Dale Carnegie dddddddddd przeczytaj ta ksiazke, wierz mi ze pomoze... sprobuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez szans
Ddddd jak ja Cię rozumiem! U mnie w najgorszym okresie jedno dziecko zajmowało się drugim dzieckiem, też spałam tak długo, ale w pewnym momencie powiedziałam dość i poszłam do pracy, do tej swojej wieczornej dorywczej, bo do normalnej pójść nie mogę. Ja również straciłam męża, mamę, tatę, niedawno teściową. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czuje matka, która straci dziecko... Może nie powinnaś oglądać tych zdjęć? Może schowaj je na razie głęboko do szuflady? ja tak zrobiłam, nie jestem w stanie ich oglądać... Dług w administracji zaczął powstawać, gdy oboje nie pracowaliśmy. To był ciężki czas, on nie wytrzymał tej proby. Odszedł bez słowa. Sprawa alimentacyjna toczyła się bez niego, policja nie jest w stanie ustalić gdzie on mieszka ( Sąd wydał nakaz odnalezienia go po nr. PESEL). To samo ze sprawą rozwodową ( w toku). Widują go znajomi, mówią mi jak dobrze wygląda, co mnie jeszcze bardziej dobija... "Codziennie sobie obiecuje, ze wstane rano i wezme sie za siebie- nie udaje sie, codziennie od 3 lat powtarzam sobie to samo, to samo w kolko, nie potrafie zyc, krzywdze bliskich, ale nie moge zniesc swojego zycia, nic mnie juz nie obchodzi, chce tylko zdechnac Ja ma we mnie woli zycia, jestem ciezarem w tym momencie, pasozytem, unicestwic sie, nic wiecej mi nie pozostaje Kazda nieudana proba mnie tylko utwierdza w tym ze juz nie stane na nogi, skoro tyle czasu sie podnosze i nic, to po co ludzic sie ze bedzie inaczej" To co napisałaś powyżej, jakbym czytała o sobie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez szans
Dziewczyny, dziękuję za linki ale...szczerze to ja już wolę się zabić niż wylądować w domu samotnej matki!!! Moje mieszkanie to zaraz po dzieciach coś najcenniejszego co mam, nie jestem w stanie sobie wyobrazić, ze ktoś mógł by mi je zabrać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez szans
Ja już idę spać, jestem wykończona. Najgorsze są poranki...wszystko zaczyn się od nowa... Dziękuję za wszystkie wpisy. Ddddd trzymaj się bardzo mocno, może jednak jutro będzie trochę lepsze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ddddddddddddddddddd
Mam taką nadzieję, dziękuję, a książkę znalazłam na allegro, zamówię, nie zaszkodzi przeczytać Dobranoc i oby wszystko znalazlo rozwiazanie, dobre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez szans
Jestem, jeszcze żyję... Próbowałam sobie pomóc, poszłam do psychologa. dostałam prochy po których czuję się źle, cały czas bym spała. Niestety, nie mogę sobie na to pozwolić. Cały czas myślę, jak wyjść z tego obłędu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze napiszesz do mnie na maila i tam wymienimy sie nr. gg, dziewczyno nie rezygnuj z zycia nie moglam spac przez ciebie, bo myslalam o tym co powiedzialas. pomozemy ci jakos wspolnie cos wymyslimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez szans
Dobrze nikitanails - napiszę do Ciebie, ale jutro ok? Dziś już nie jestem w stanie. Dziękuję Ci i pozostałym dziewczynom za zainteresowanie i przepraszam, ze nie mogłaś wtedy spać. Dddddd odezwij się i Ty, napisz co u Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×