Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ja ja ja ja

Jutro usuwam dolną ósemkę...

Polecane posty

Gość gość
zalezy - kazdy inaczej znosi taki zabieg i dzięsło inaczej reaguje. Ja miałam usuwane tutaj http://www.bezbolesnie.pl faktycznie na znieczuleniu i bez stresu, a i dolegliwości po mozna zamknąc w obrębie 2 dni. :) Ale mam znajomych, którzy bardzo źle znosili "ósemkowanie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja poszlam z dobrym nastawieniem,az za dobrym.chcialam 2 osemki wyrwac od razu.dentystka kategorycznie odmowila.kiedys wyrywala mi zab i bylo powiedzmy milo.a przy osemce?rozcinala dziaslo zeby sie do niej dostac bo tez nie wyrosla do konca,potem nie mogla wyrwac,bolalo :( mowila,ze to przez to,ze calkowicie zdrowy zab..ale drugiej osemki juz nie poszlam wyrwac :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _milenia_
Ja tam nie rozumiem czym się przejmować. Dentysta znieczula, rozcina, wyciąga zęba, zaszywa, potem tydzień trochę boli, na koniec idziesz na zdjecie szwów i tyle.Przynajmniej u mnie tak to się odbywa. Może mam dobrego chirurga. Jakby ktoś chciał to http://stomatolog-ostroda-ilawa.pl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale badziew
Po usunięciu czterech ósemek powiem tyle: porządny chirurg szczękowy (normalny dentysta w ogóle nie powinien się takich zabiegów podejmować) da takie znieczulenie, że w trakcie zabiegu nie poczujesz nic (a tym, którzy dramatyzują, że boli samo znieczulanie: Chryste, na ptasim mleczku chowani? Szczepionki za dzieciaka bolały bardziej). Co po zabiegu? Bywa różnie. Gorzej jest z dolnymi ósemkami niż z górnymi. Skutki uboczne zabiegu też różne. Mnie jedna ósemka zagoiła się jako tako, przy drugiej było gorzej, w trakcie gojenia na policzki pojawiło się zasinienie i opuchlizna, a przy wyrywaniu (ząb był piłowany na cztery kawałki), korzeń podrażnił jakiś nerw i przez 2 miesiące nie miałam czucia w połowie wargi ;) Średnio tydzień od wyrwania trzeba iść na zdjęcie szwów jeśli były zakładane (u mnie były za każdym razem, bo zęby jeszcze się nie wyrżnęły, więc dziąsła były przecinane). Wyciąganie szwów nie boli. Trzeba mieć na uwadze, że po wyrwaniu zęba trzeba bardzo dbać o higienę jamy ustnej, zaopatrzyć się w dużo napojów i deserków (ja jadłam dziecięce papki) - bo może się pojawić szczękościsk, a gryzienie boli. Spoko, poboli i przestanie. I nie dramatyzujcie. Wyrywanie ósemek nie należy do przyjemnych, ale to nie jest koniec świata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomama
pewnie,że nie koniec swiata - usuwanie zeba sprowadza się wg mnie do znalezienia dobrego dentysty, znieczulenia i własnej odpornosci na ból - ja miałam usuwane tutaj http://www.przychodniadental.pl i poszło sprawnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to ja Was pocieszę - nie miałam nigdy wyrywanych ósemek z prostej przyczyny - nie wyrosły mi :D a mam już 22 lata (rocznikowo 23) nosiłam aparat, szczęka i zęby pod jego wpływem się wyrównały i naprawiły oraz na ósemki jeszcze full miejsca zostało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi usuwali 2 ósemki w http://www.dominiak.net.pl/ i mega sie bałam przed zabiegiem, ale dali mi dobre znieczulenie i nawet szybko udalo się uporać z wyrwaniem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo sam zabieg nie jest długi, ja wyrywałam tu http://www.bochinska.pl/ i myślę że trwał on około 30- 40 minut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też miałam usuwanę 8 , ale ze mam problem z krzepnieciem krwi to troche dłuzje trwało i oczywscie kazdy zab usuwany byl w odpowiedniej przerwie, a nie wszystkie naraz. Bardzo fajnie to wspominam bo lekarz z http://dentarama.pl/m-oferta.html byl delikanty i profesjonalnie do mnie podszedł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dżises, naczytałam się tych postów , nakręciłam się tym strachem... i pół nocy nie spałam...Abstrahując, że odkąd dowiedziałam się o konieczności usunięcia tej dolnej ósemki, na lekach uspokajających jechałam... Jeszcze dentysta mnie nastraszył, że mam zakrzywiony korzeń i może to trwać nawet do 1,5 godziny....I co? Miłe zaskoczenie - co prawda ta cholerna ósemka się pokruszyła za pierwszym podejściem, ale potem były tylko dwa i okazało się że całość wyszła bezproblemowo. Nie bolało kompletnie nic , teraz trochę boli, bo schodzi mi znieczulenie ,ale poprosiłam o Ketonal. Piję sobie colę z lodem , nawet za bardzo spuchnięta nie jestem. Do wszystkich bojących się- odwagi!!! Wiem,że łatwiej napisać, jak zrealizować :-) bo sama miałam teraz tydzień z życiorysu wyjęty przez ten strach. Ale naprawdę w większości wypadków przebiega to sprawnie, warto natomiast mieć dobrego stomatologa-chirurga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po pierwsze dolne ósemki są o wiele bardziej problematyczne niż górne. Przy górnych mogłem nie brac środka przeciwbólowego i jakoś bym przeżył.. z dolnymi jest inaczej. Ogólnie to jeszcze zależy od stopnia ich wyrżniecią (z reguły jak się nacina dziąsło to po zejsciu znieczulenia bardziej boli). Ja osobiście musiałem brać ketonal po usunięciu dolnej ósemki bo odczuwałem ból nawet jeszcze przed zejściem całkowicie znieczulenia. Ale to wszystko zależy jak bardzo jest zakorzeniony ząb w żuchwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Impreza dla prawdziwych hardcorow to wyrwanie dwóch ósemek na raz xD wczoraj rwałam dwie. Górna poszła gładko ale dolną miałam dłutowaną bo gdzieś mi jeden korzeń zaginął . Po 15 min się znalazł i wydaje się być wszystko w porządku. Mam szyte dziąsła na dole ,sączy się nadal trochę krew ..ale jest ok, nie jadę nawet na środkach przeciw bólowych bo nie ma potrzeby. Ósemki na dole to nie taka prosta sprawa…ale wyluzujcie portki, dzięki znieczuleniu nie czuje się absolutnie nic. Jestem szczupłą ,drobną dziewczyną wyrwałam dwie naraz i żyje. Kolejne dni powiedzą czy wszystko jest ok, minęła doba i nawet nie spuchłam więc myśle że nie będzie żadnych powikłań . Pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzisiaj rano miałam usuwana lewa, dolna ósemkę, więc jestem na świeżo. (Dodatkowo jestem w 4 miesiącu ciąży - tak w ciąży można wyrywać i leczyć zeby, byle był to drugi trymestr). Z bolem meczylam sie rok, zanim sie zdecydowalam. U mnie ósemka była zatrzymana i do tego wbijala się w policzek, co powodowało straszny ból, promieniujący do karku, czoła, skroni, rzuchwy i oka. Zabieg trwał około 30 min, pod znieczuleniem (specjalnym dla kobiet w ciąży, to znieczulenie nie ma w składzie noradrenaliny, czyli środka obkurczajacego naczynia krwionośne), przy zabiegu był oczywiście chirurg i dwie asystentki, ząb był rozwiercany aby dało się go wyciągnąć. Nie jest to przyjemność, ale da się przeżyć, niestety ja mam problem z rzuchwa, często mi strzela, miewam lekki szczękościsk i w nocy zaciskam żeby, więc niestety pomimo znieczuleboa bardzo mnie bolał moment rozpierania. W tej chwili, czyli kilka godzin po zabiegu, czuję ból gardła, języka, rzuchwy, czedci podniebienia i lekki ból sąsiednich zębów, sama rana w miejscu szycia nie boli. Podsumowując na pewno jest to o wiele lżejszy ból niż ten, który czułam przed wyzwaniem. Głowy do góry, będzie dobrze:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja sie tak boje a mam dwie albo trzy do usuniecia ! Co gorsze? Dol czy gora ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja usuwałam całkiem niedawno dolną 8 chirurgicznie,ale strach ma tylko wielkie oczy,bo po 2 minutach było po wszystkim od momentu zadziałania znieczulenia,zero bólu,żadnych tabletek i po tygodniu zagojone dziąsło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafi Bydgoszcz
Przed chwilą miałem usuwaną dolną 8 .Chirurg szczękowy -Klinika . Powiem tak ja jako facet który 3 ósemki ma usunięte stwierdzam jedno - Tylko CHirurg szczękowy i nikt inny za to nie ma prawa się zabierać.Też czytając te forum najadłem się strachu ale jak widać da się przeżyc .Najgorsze dla Mnie było jak wbijał mi znieczulenie igłą w dziąsło czułem tak jakby mi prąd przechodził ale potem już luz.Samo wyrywanie nie boli ,czujesz jak coś ci skrzepi ,ale znieczuelnie miałem dane 2 razy więc cała połowa prawego policzka była normalnie znieczulona .Zabieg trwał około 20 min ... Ciężko było ale nikt nie powiedział że będzie łatwo.Noo nic tzreba się kurować środki przeciwbólowe przygotowane więc wszystkim życzę powodzenia i wytrwałości .podroo !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jutro usuwam dolną lewą ósemkę... miałam miesiąc temu usuwane górne obie naraz, całkowicie zatrzymane w dziąśle i w dodatku ułożone poziomo... zabieg bezbolesny, samo usuwanie trwało może 10 minut. W poniedziałek miałam zabieg, a juz w środę zdjęte szwy, założony lek do rany i w piątek szczęśliwa leciałam w samolociku do domu :D ból nie był straszny, wytrwalam na samym ibupromie, opuchlizna tylko lekka była. Ale jak czytam o dolnych ósemkach ze to taki koszmar to mam ochotę uciekać!!! Serio jest z nimi tak bardzo gorzej? Jutro sprawdzę jeśli nie stchórzę :p życzę odwagi wszystkim hardcorowcom !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No wiec już po... zdecydowanie jest różnica między dolnymi i górnymi! Jeszcze nie wyszłam z gabinetu i nie czuje pół twarzy, a juz ból okropny! Ale to tez zależy od sytuacji, ja miałam kawałek zęba wyrżnięty, reszta siedziała głęboko w kości, a na dodatek korzeń naciskał na nerw, także trzeba było tez kość Usuwać :p Z pół godziny łącznie trwało wyciąganie tego potwora. Trochę momentami zabolało przez ten nerw, ale samo znieczulenie tez boli, wiec ogólnie sam zabieg do wytrzymania:) teraz sie zaczęła jazda! Na razie jadę na ibupromie, trzeba być twardym nie miętkim ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja musiałam usunąć, bo korzenie mi rosły wzdłuż i wykrzywiały inne zęby. Ale zanim mój ortodonta http://www.ortodonta-katowice.eu/ mnie skieorwał do chirurga, to przeszłam szereg badań, bo było ryzyko zahaczenia o nerw. Ale udało się i teraz już po strachu. Warto znaleźć dobego fachowca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moniczka35
Dam wam dobrą radę...nigdy nie jedzcie jeśli znieczulenie jeszcze nie popuściło....mówię to z własnego doświadczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja usunełam dolną ósemki 3 dni temu. bylo bardzo ciężko, korzeń był zakrzywiony, trwalo to ponad pól godziny, mimo znieczulenia czulam ból....koszmar...myślałam ze mi szczękę wyrwie....Po wyrwaniu mam założone szwy ktore znikną same, nie trzeba ich zdejmować. Dostalam antybiotyk i silny lęk przeciwbólowy na receptę. 2 pierwsze dni było Ok, teraz boli jak diabli....co 4 godz. lek przeciwbolowy...w nocy ból mnie obudził. Rana jest czysta, nic tam się nie dzieje, mam nadzieję że będzie lepiej. Aha....schudłam 2 kg.przez 3 dni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W zeszłym roku miałam usuwane górne ósemki wraz z siódemkami. Na jednej wizycie lewa strona, na drugiej prawa strona. Nie robił tego chirurg szczękowy ale zwykły dentysta. Znieczulił doskonale i za każdym razem wyrywanie siódemki i ósemki nie trwało dłużej niż 10 minut. Po zabiegu również rewelacja, żadnej opuchlizny i zero bólu. Teraz mam przed sobą do wyrwania dolne ósemki. Mam nadzieję, że pójdzie panu dentyście równie sprawnie jak z górnymi zębami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilu

Czy jest tu ktoś z 2019'ego kto za parę dni będzie usuwać ósemkę? 10.01 mam termin, to już ostatnia i to jedyna myśl, która mnie ratuje. Dwie górne jakoś przeżyłam, nie było tak źle (wiadomo po zabiegu tabletki) ale dość szybko się wygoiły, i całe noce można było przespać zupełnie normalnie. Co do dolnych....przy trzeciej (3 miesiące temu) przeżyłam horror. Trafiłam do patałacha a nie stomatologa, na moje pytanie czy robimy zdjęcie (by wiedzieć jak jest ząb położony i usytuowany) nawet nie zareagował, potem tylko gorzej. W trakcie ekstrakcji gdy już nie mógł sobie z nim poradzić dopiero zrobił zdjęcie. Myślałam, że mi szczękę połamie. Zero podejścia. Po powrocie do domu znieczulenie szybko zaczęło schodzić i zaczął się koszmar....cała noc bez snu, wyłam jak dziecko taki ból, brałam tabletki ale na krótko dawały ulgę. Ogólnie goiła się gdzieś do 3 miesięcy, bo po tygodniu wystąpił suchy zębodół. Na zdjęciu szwów okazało się, że szwy się wrosły się w dziąsło, nie do opisania. Zatem zostaje mi ostatnia już prawa dolna....ale z racji ostatnich przeżyć mam zwyczajnie w świecie traumę, boję się i jestem okichana ze strachu. Mam nadzieję, że ta ostatnia nie da mi w kość i przeżyję to w normalny sposób, że w nocy będę mogła spać normalnie. Tego sobie życzę i Wam wszystkich których czeka ten zabieg. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość króldżungli

Na uspokojenie można coś wziąć, ale nie za mocne, a z samym znieczuleniem powinno wystarczyć. Ja ostatnio wyrywałem u doktora Wituły zatrute wcześniej ósemki i szczerze, nie wiem czemu rodzie i dziadkowie tak mnie straszyli, poszło gładko i nawet nie było opuchlizny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anitka

Znieczulenie da rade. Poza niemiłym uciskiem przy  podważaniu, nic człowiek nie czuje. Ja już jestem po usunięciu dwóch ósemek. Górna jak usuwano nie wiedziałam, że to tak szybko pójdzie. Z dolną trochę więcej roboty było bo jeszcze  do tego wchodziło szycie. Ale naprawdę nic nie czułam. Nie ma się czego bać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gościnka :)

Tak jak piszecie: bardzo ważne jest, u kogo usuwa się ósemkę. Pierwszą usuwałam w najdroższej wówczas w stolyyycy klinice. Nie dlatego, że tryskam kasą, ale wiedziałam, że tam świetnie działają, więc wolałam sobie nie kupić 50 innych rzeczy, a ząb wyrwać u superprofesjonalisty. I tak było. Bałam się przeraźliwie, a jak zobaczyłam to męskie chudziutkie, malutkie chucherko, które miało mi wyrwać zarośnietego w dziąśle zęba, wystraszyłam się jeszcze bardziej. Zero bicepsów, zero powera, jakże on może dać radę??? Myślę sobie, ten facecik to będzie dramat... Poprosiłam o coś na uspokojenie, ale powiedział mi, że to już będzie w zastrzyku znieczulającym. Oczywiście, wcześniej kazał mi zrobić pantomogram, bo powiedział, że bez tego nie rwie. Nie wiem, jak to możliwe, ale gość narzędziem nr 1 zrobił 1 ruch, a potem obcęgami 2 ruchy i... było po problemie! Żadnych okładów potem z lodu, żadnych leków przeciwbólowych... Rewelacja. Drugą ósemkę rwała mi pani chirurg szczękowa. Miała dobre opinie w internecie i wśród moich znajomych. Niestety, nie poszło tak, jak u tamtego chirurga. Długo to trwało, szarpała i szarpała, bo nie mogła dać sobie, kobiecina, rady. Potem bardzo bolało. Prawie tydzień dochodziłam do siebie... byłam wycieńczona przez kilka dni i ledwie żywa. To były dwie górne ósemki i dwa diametralnie różne przeżycia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×