Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bnkjk

jedna wielka pustka

Polecane posty

Gość bnkjk

blagam pomozcie mi!!nie wiem co mam myslec sadzic!!wariuje juz.. bylas z chlopakiem 3i pol roku...rozstalismy sie pwoodem byly klotnie on mi nie ufal itd....duzo rzeczy sie na to zlozylo duzo bylo winy z jego i moje strony...rozstalismy sie w miesiace temu w styczniu...od tej pory mamy kontak caly czas...tzn na gg...pisal do mnie dzien w dzien...od samego poczatku twierdzil ze to jest koniec na ten czas...ze czas pokaze co bedzie dalej i ze moze nam sie uda..zebysmy juznie rozmawiali o tym bo to niczego nie uzdrowi..no i tak sie ciagnelo..rzb styczen luty to byl moj placz itd...blagania..coprzynosilo odwrotny skutek...w marcu zaczelsimy spokojnie pisac na gg o bzdurach pisalo nam sie coraz lepiej....jak pierwszym razem chciaolam zerwac kontakt bo on nawet nie chcal sie spotkac bal sie to zaczal pisac zebym tego nie robila..ze on takim pisaniem o niczym chcial zaczac wszystko od nowa...ale nic sie nie zmienialo..czasem widzialam ze jezdzi pod moim domem sprawdza czyjestem itd...zaczelam miec wszytskeigo cora zbardziej doscyc.tym bardzije ze odzywal sie dzienw dzien..ja sobie tlumaczylam to tak ze jakby mial mnie gdzies to by nie pisal nie odzywal sie...itd..studiujemy razem zaocznie..pojechalismy do szkoly wtedy bylo to pierwsze nasze spotaknie od dluzszego czasu...widzialam ze nie jestem mubojetna..mowil zejakby wyejchal stad na stale to by mnie zabral pytal sie czy bym z nim pojechala itd...i tak sobie pislaismy pisalismy...wiele razy probowalam zrywac z nim kontakt jak mi radzono.ale on raz potrfail mi napisac jak ja wracalam do tego tematu...to on sie zloscil..i potrafil pisac rzeczy typu..ze moze kiedys nam sie uda i ze chcilaby ale nie wie co bedzie...i ze zdaje sobie z tego swietnie sprawe ze moze byc kiedys za pozno i moze obuzic sie z reka w nocniiku ale teraz ze mna byc nie moze...a za godzinie kiedy ja pisalam twardo ze kontakt z nim mnie rani potrdail pisac..zebym tego nie skreslala ze on tak tego nie traktuje...ze wierzy w to ze nam sie uda i ze tego sie trzyma ze innej sobie nie wyobraza( o to mnie zapewnial wiele razy) pisal ze kocha nadal...ze wszytsko mu sie przypomina itd..ze chcialby zeby bylo jak na poczatku...i wierzy w nas...no ale...nic z tym nie robi:(teraz zerwalam z nim def kontkt powiedzialam w ta albow tamta pisalam ze mnie boli takie nasze pisanie ze mi nadzieje robi....raz np potrafil napisac ze on nadziei nie odbiera bo przeciez moze do siebie wrocimy ze ludzie sie sachodza..a innym razem ze nigdy mi nie pisal zebym miala nadzieje...maslo maslane...ciafle podtrzymuje decyzje ze chcialby zeby nam sie udalo..ale nic nie robi!!ja juz sama nie wiem czy potzreba mu czasu!!nie wiem nic!!no wiec kazalam mus ie nie odzywac dopoki nie bedzie wiedzial czego chce!!odezwal sie w piatek zagadal!!!pogadam z nich chwile i zapytalam sie jak z jego decyzja on mi na to ze nie wie ze mienlo dop kilka dni i ze nie wchodzi na te tematy...no wiec ja nap mu zeby dalj mi nie pisal a czemu to sam wie....co ja mam myslec o tej calej sytuacji...pisal mi wiele pieknych rzeczy np typu ze nadalma moje zdjecia ze nic nie pochowal ze patrzy sie na nie przed snem itd.a ja? jamam nadal nadzieje!!!!co robic!!!!blagam pomozcie mi!!!!przepraszam ze tak nieskladnie pisalam ale ciagle placze..biote tabl uspok.. nie radze sobie z tym:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bnkjk
chcialabym ale nie da sie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamien na nowszy i lepszy mode

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to mecz sie dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za dlugie na czytanie
stresc to bo nikt nic nie poradzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bnkjk
nie da sie tego strescic!!!!!opisac w paru zdaniach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkodaaaaaaaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 989immb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiesz mialam podobana
sytuacje tylko ze to u mnie trwalo 3 tygodnie...zerwal ze mna po 1.5 roku takze przez klotnie poprostu zaczal mnie unikac nie odbieral tel anie nie odpisywal na esy nic potem w koncu go przycisnelam bo nie wiedzialam co sie dzieje i powiedzial mi ze on juz tak nie chce bo sie meczymy ze nie potrafimy juz gadac normalnie itd jak to uslyszalam to normalanie jak by mi ktos kopa zaje**bal w leb nie spalam nie jadlam lykalam okropne ilosci tabletek na sen uspakajajacych ale na drugi dzien wyjechalam bo nie moglam tu byc sama pojechalam do kolezanek i to mi pooglo przetrwac ten czas...u mnie bylo to troche inne bo on sie nic nie odzywal nic kompletnie to ja sie blaznilam dzwonilam pisalam itd ale to nic nie dawalo spotykalismy sie srednio raz na tydzien ale on nawet na mnie nie patrzyl z kazdym tym spotkaniem bylo coraz gorzej bo potem zaczynal pisac ze mnie kocha ze chce byc ale nie jeszcze on teraz nie moze do mnie wrocic ze za wczesnie ze jeszcze sobie nie poukladal wszystkiego a na nastepny dzien pisal ze on mnie kocha ze chce sie spotkac przytulic jak przychodzilo co do czego to nie przychodzil a ja znowu robilam sobie nadzieje...ale na szczescie po ponad 3 tygodniach przyszedl i juz szczerze nie mialam zadnych nadzieji nawet ale dalej robilam to co wczesniej mimo to ze potam rozczarowana plakalam ale wtedy jakos sie poukladalao tylko wiesz co minelo od tamtego czasu pol roku ponad i zaczyna sie to samo w ogole sie nie dogadujemy i nie wiem co z nami bedzie...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiesz mialam podobana
byliscie ze soba za dlugo zeby tak poprostu sie rozstac i wydaje mi sie ze on sie pogubil ze mial juz dosyc tego wszystkiego tych klotni i musila odpoczac od tego wszystkiego ale to tez nie znaczy zebys ty musiala sie tak meczyc wiesz co bylam w bardzo podobnej sytuacji ale nie wiem kompletne co ci poradzic wiem ze powinnas mu powiedziec zeby w koncu podjal decyzje w ta albo w ta jak nie chce to zeby dal ci spokoj i urwal kontakt ale to tez nie jest takie proste wiem bo sama probowalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja wam to streszcze
kobieta była dosc długo z facetem, rozstali sie, on jej robi wode z mozgu: raz mówi ze kocha i ze wierzy ze beda razem a raz wypiera sie tego. RADA: olac faceta-nic z tego nie bedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bnkjk
naucz sie czytac ze zrozumieniem.... nigdzie nienapisalam ze wypiera sie tego ze kocha!!!!pisalam ze pisze ze chhce czasu................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bnkjk
wiesz mialam podobana .>zerwalam ten kontakt....i czekam...w piatek bde sie z nim widziala w szkole.....tyle sie czyta tych opowiesci..z reguły wracaja....tym bardzije kiedy sami nie wiedza czego chca....ale cizeko zyc z ta swoadomoscia...i strachem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bnkjk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×