Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lola tola

ile dac kolezance pieneidzy na wesele???

Polecane posty

Gość wesele
a to czy partner chce sie dołozyc do wesela to juz indywidualna sprawa, zalezy od jego checi, od tego czy zna ślubujących, od tego czy długo jest ze swoja partnerka...b o wybaczcie ale jak ktos jest ze soba 3 lata to troche głupio aby sama dziewczyna płaciła za wesele...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiecej nie ide na zadne wesele
:O pierdole :O zeby potem mnie od chamow wyzywali bo nie dalam tyle ile sobie zamanili :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuuuuuuuaaaaaaaaaa
na lubelszczyźnie większe bezrobocie i niższe zarobki niż w okolicach Radomia, więc dali mniej. Nikt sobie żył nie wypruje. Czasami ta stówka nie wynika ze sknerstwa ale z braku funduszy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w tych czasach
mowy nie ma, aby młodzi nazbierali kasę na weselu:( Biorąc po uwagę co tutaj piszecie stwierdzić jedynie należy, że do wesela trzeba DOŁOŻYĆ I NAWET ZADŁUŻYĆ SIĘ, bo goście patrzą tylko, żeby się najeść, popić i dobrze pobawić tanim kosztem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiecej nie ide na zadne wesele
to nie robcie wesel i po klopocie i rozczarowaniach :O pazerne pijawki :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesele
akurat tamta rodzina zachowywała sie po chamsku na całym weselu... Jak młodzi tańczyli swój pierwszy taniej to wepchali się na parkiet i chcieli żeby och kamerowali.. Jak rozdawali tort to oczywisci były zdjecia a oni żucili sie na ten tort i sami chcieli kroic.. no po prostackie zachowanie. A jak ten dzieciak sie schlał i był cały obżygany to rodzice nic mu nie powiedzieli... I łaził taki obżygany..Po prostu taka rodzina... I jeszcze ta stówka.... mogli wcale nei przychodzic a nie przyszli sie nażreć..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesele
ale nei każde wesele jest takie.... MOjemu bratu drugiemu sie zwróciło wesele i to z naddatkiem... po prostu spotkały sie juz normalniejsze rodziny na weselu.. Jak ktos nie ma kasy i ma rzucic 50 zł albo pusta koperte to lepiej wcale nie isć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do wesele
A twoja rodzinka to też całkiem niezła! Pewnie do teraz obśmiewają tamtych i wszystkim opowiadają jakiej siary narobili! Poza tym to też wydaje mi się dziwny pomysł, żeby potem wszystkich informować kto ile dał! Moze najlepiej po weselu zrobić ranking najbardziej opłacalnych gości, żeby pozostała część rodzinki wiedziała kogo warto zapraszać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja uważam
do wesele: cytuję "i nie wierzcie że mówia wam ze ważna jest obecnosc.. zawsze chodzi o kase..." Rozłożyłaś mnie zupełnie tym tekstem. Gratuluję podejścia. Jakby mi chodziło tylko o kasę to nie zaprosiłabym połowy moich gości, bo znam ich sytuację finansową i więcej niż te 200-300 zł od pary się nie spodziewam. Ale tak się składa, że sa to bardzo bliskie mi osoby i chcę, żeby były ze mną w tym dniu i cieszyły się moim szczęściem. Nieważne ile będzie w kopercie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche chaotycznie
uwazam ze jesli ktos wyraznie podkresli ze chce pieniadze to nie ma co na sile uszczesliwiac go posciela. ja wyraznie powiedzialaz ze nie chce prezentow, jesli juz to pieniadze, bo wyjezdzam. co tam dostalam 3 komplety filizanek, 6 kompletow poscieli (ktora nie pasuje na angielskie poduszki ani koldry), mikrofalowke (!!!) chociaz takowej nie uzywam. cale szczescie tesciowa uratowala nas przed duzym serwisem obrzydliwie drogiej porcelany od babci :P. oczywiscie nie zabralam ze soba nic z tych rzeczy :P naprawde jesli kogos nie bylo stac to mogl mi kupic czekoladki a nie zelazko z targu, ktore padlo po tygodniu. to ze obdarujacym sie wydaje ze robia dobre wrazenie, nie znaczy ze tak jest. teraz znajomi leca do Polski na swoj slub, tez powiedzieli ze nie chca prezentow. zobaczymy jak bedzie w ich przypadku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche chaotycznie
ja uszanuje w kazdym razie ich decyzje i dostana pieniadze. nie wiem czemu niektorym sie wydaje ze dac 100zl to glupio. dawanie tanich prezentow na sile jest jeszcze bardziej krepujace. przeciez wiadomo ze dobrej gatunkowo poscieli lub sprzetu Brauna nie kupi sie za kilkanascie zlotych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesele
akurat nikt oprocz mlodych i swiadkow nie wiedzial ile dawali z rodziny panny mlodej. Bylam swiadkowa i sama widzialam jak liczyli.... do ja uważam=> A co do kasy to wybacz ale jak jest biedna rodzina to wiadomo ze kazdy zrozumie ze 200 zl to tez duzo ale nie 100!!! i nie mow mi ze jakby przyszla do Ciebie rodzina na wesele po 50-100 zł to bys sie z tego cieszyla..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerazenie bierze
za 100 zl mozna kupic juz jakis sprzet agd lub komplet satynowej poscieli czy ladny wazon so salonu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesele
ale 100 zł dac na pare?? rozumiem jakbym sama szła to moze i tak ale 100zł?? na pare i to jeszcze np z 2 dzieci??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerazenie bierze
co innego ludzie ktrorzy zarabiaja a co innego uczniowie czy studenci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hmmmmmmmmmmmmmmmmm.....
Jeny, ale czy autorka topiku mówi o parze z 2 dzieci? Po co tak kombinujesz i wymyślasz? Zapytała o parę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesele
jno tak zeszlismy z tematu racja....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche chaotycznie
bez obrazy ale nie wszyscy lubia satyne lub eleganckie wazony. dziekuje dajcie pieniazki i sama wybiore. jeden dziadek byl w porzadku. chcial koniecznie kupic religijny obraz, ale chodzil myslac, dal nam pieniadze i kazal kupic obraz samemu, taki jaki nam sie podoba. przynajmniej odpustowa tandeta nie wisi w domu, jak u kolezanki - obraz z migajacymi lampeczkami :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche chaotycznie
jak cie nie stac to daj te 100 zl i jakos bedzie. chyba osoba, ktora cie zaprasza wie na ile cie stac. skoro cie zaprosila to nie obrazi sie na mala kwote. nie przejmuj sie tymi co im wypada dac wiecej - maja niech daja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lola tola
widze tu niezla dyskusje troche nei na temat :)) mysle ze jak dam 300 zl to bedzie akurat,co do podzielenia z chjlopakiem kwoty to wlasnei ustalilismy ze jak bede szla znim czyli w lipcu to on zaplaci( w koncu to jego rodzina) a ja ide w czerwcu( do mojej kolezanki) to zaplace ja:),chyba to bedzie dobre rozwiazanie:)),dzioeki za propozycje i pozdrawaim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już sobie wyobrażam Waszą minę, kiedy ktoś da Wam mniej niż 200 zł: a to nawet twój posiłek mi się nie zwróci. Może od razu napiszcie na zaproszeniach: Liczymy na rekompensatę kosztów i prezent. Załóżmy, że jedna osoba, to koszt 200 zł, 200 zł kobieta, 200 zł mężczyzna= koszty jedzenia+ prezent też 400 zł, więc jedna para powinna dać Wam 800 zł. Wtedy byłybyście zadowolone. Zapraszam życzliwych sobie ludzi, żeby cieszyli się moim szczęściem i liczę się z tym, że skoro ja zapraszam, to ja stawiam. Ja ze swojej kieszeni muszę ich nakarmić, napoić i wymyślić dla nich rozrywkę. A jak ktoś da mi prezent, to będę szczęśliwa, że o mnie pomyślał. Moja koleżanka organizując wesele, zaprosiła majętne osoby, na stałe pracujące w wojsku. Te osoby byli przyjaciółmi jej teścia, ona ich 1 góra 2 x w życiu na oczy widziała. A zaprosiła ich tylko dlatego, żeby dostać prezenty. Prezenty dostała, jakie chciała, a jaką ma d*** obsmarowaną, to każdy widzi.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja uważam
Do wesele, Widzę, że mamy zupełnie różne podejście, bo ja się AUTENTYCZNIE ucieszę, jak zobaczę rodzinę lub znajomych z drugiego końca Polski albo z zagranicy, którzy przyjadą specjalnie na moje wesele i to ileś setek kilometrów. I koperty będą naprawdę sprawą drugorzędną, niech sobie nawet będą puste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ja uważam
w takim razie jesteś kasiasta że nie zależy ci czy się zwróci czy nie. Zazdroszczę.JA nie jestem i ja bym się aż tak nie cieszyła jak ty:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przeliczacie swoich bliskich na pieniądze? gratuluję podejścia.. oczywiście że każdy chce dostać jak najwięcej ale czy nie lepszym prezentem jest zadowolenie gości i wspominanie po czasie że \"na ich weselu to było super\". Wychodzę za mąż 09/06 i z racji tego że mieszkam z narzeczonym i mamy w domu to co potrzebne, wolę dostać kasę... ale wiem że niektórych nie stać aby dać mi (tak jak piszecie) 400 zł. i jeśli dostanę komplet ładnych filiżanek też się ucieszę, bo wiem że były kupowane z myślą o mnie i moim przyszłym mężu i ktoś na pewno starał się wybrac takie filiżanki aby nam się podobały :):) ale to jest TYLKO MOJE zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsgdsgsd
zwyczaj jest taki, że młodzi robią wesele, a goście odwdzięczają im się prezentami. jak ktoś idzie na wesele i za 6 osób daje w kopercie 100 zł to dla mnie niestety jest chamem i dziadem bez klasy. nażreć się za cudze i nic nie dać od siebie. najlepiej jeszcze nakraść co się da, schować do torebki butelkę wódki, lepszy alkohol, jeśli mlodzi go podają (nie raz widziałam takie akcje na weselu!!!) niestety, ale muszę w tej dyskusji wziąć stronę osób które są zwolennikami większych kwot na weselu. nie dziwię się mlodym, że chcieliby lepsze wesele. świat jest skonstruowany na braniu i dawaniu, powinna być w tym jakaś równowaga, bo inaczej życie jest frustrujące. wesele kosztuje średnio 150-300 zł od osoby. i jak tu się nie wkurwić na gości jak w podzięce dadzą prezenty za średnio 50 zł? to nie młodzi nie mają klasy, bo chcą prezenty, tylko goście co dziadują i skąpią młodym na nowej drodze życia. młodzi nie są skąpcami jak niektórzy ich nazywają. oni wyłożyli kasę, zrobili za nią wesele. a goście postanowili nadużyć ich gościnność, wykorzystać ich i nażreć się za darmo prawie nic nie dając.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam rozwiązanie
zróbcie bilety na wesele opiewające na zadawalającą Was kwotę:) kogo nie stać ten nie idzie :) :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mgggggg
50 zł daj hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do dsgdsgsd
popieram. Dokładnie tak powinno być! Ps. To muszą być naprawdę specyficzne osoby idące na ślub a dające w kopercie 50 czy 100 zł. Bo mi by było wstyd- bawić się, jeść, pić a nic nie dać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do dsgdsgsd
na wesele miało być napisane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja uwazam ze
powinno byc to proporcjonalne do wyplaty. Jak ktos zarabia 5tysiecy to 200 zl bedzie smieszna kwota... Przyjelo sie ze aktualnie nie daje sie mniej niz 200-300zl a to i malo przeciez:O My zyjac za 1000zl miesiecznie wydajemy na prezenty weselne (pare ich ostatnio bylo) wlasnie jakies 200-300zl. Wiadomo o slubie wczesniej wiec mozna troszke odlozyc. Ale jesli ktos nie ma prawie wcale dochodow, oczywiste ze nie wezmie na ten cel pozyczki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×