Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość punkt widzenia bez patrzenia

czy można tęsknić za kimś kogo zna się tylko przez net ?

Polecane posty

Oj można tęsknić i to jak. Płacz przed netem ciagle spogladanie na gg i zero innego świata. I chociaż to już koniec nadal tęsknie i patrze na to cholerne gg. Nawet ciesze sie jak zmienia opis. Wiem że to głupie. Ale tak niestety jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Majtusia - jak myslisz czy to tylko my jestesmu podatne an taka tesknote? zastanawiam sie czy ONI za nami tez czasem tęsknią...??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem kasia
mysle ze tak. kiedys pisalam z facetem ktory pomimo ze wiedzial ze jestem zajeta (mam chlopaka) to jednak wciaz pisal ze teskni za mna i jak mnie nie ma na gg to czuje sie zazdrosny i niespokojny (byc moze klamal )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niestety ...
niestety mozna :( a przeciez rozmawialismy wczoraj ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja pewnego faceta poznałam na czaterii, od razu w ten sam dzień przenieśliśmy sie na gg. Gadaliśmy godzinami, dniami, nocami, wkońcu przyszło do wymiany zdjęc i numerów telefonów komórkowych:) (Ja i on tęskniliśmy za smsami, każde wypatrywało siebie na gg) Pisaliśmy m-c i postanowilismy sie spotkać, tymbardziej, ze on mieszkał w mieście w którym studiuje. No i zaiskrzyło:) Od tamtej chwili jesteśmy nierozłaczni, a teraz to juz ponad 1,5 roku:) Kochamy się bardzo:) Więc TAK, można tęsknić:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miszel
Mozna...ja w ten sposob przezylam moja najwieksza do tej pory milosc. Tez byly godzinne rozmowy, smsy....skonczylo sie po 1.5 roku....skonczylam to sama i cierpialam bardzo dlugo...z trudem wyszlam z depresji. Wciaz jestem sama, nie umiem sobie ulozyc zycia. Kiedys nawet spytalam moja przyjaciolke: "czy mozna tesknic tak, ze sie czuje niemal fizyczny bol..?!"...wiec: mozna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Miszel
mam to samo, u mnie depresja nadal trwa :( tylko my się spotkaliśmy, po roku ... nie wyszło :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miszel
Widzisz...i tego ci zazdroszcze: ze moglas go poznac, w realu, porownac co jest prawda a co bajka...ja nie dostalam tej szansy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Miszel
jestem :) wierz mi, że niczego nie porównałam spotkaliśmy się raz, potem on skończył mam jeszcze większy niedosyt, nadal go bardzo kocham teraz kiedy już trzymał mnie w ramionach, cięzko mi o nim zapomnieć tyle miesięcy miłości, a potem parę godzin i koniec :( wolałabym nigdy go nie spotkać, jestem pewna, wolałabym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miszel
ja juz sama nie wiem....chcialabym, zeby chociaz raz mnie dotknal ale potem sama siebie pytam: po co? wiem, ze i tak nie mozemy byc razem wiec po co zxadawac sobie jeszcze wiekszy bol?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiecie co to jest dziwne że szybciej sie wyleczyłam z realnej miłości niż tej z neta nam tez nie było dane sie spotkac, rozstalismy sie ze wzgledu na jego problemy osobiste w ktorych ja nie mogłam uczestniczyć. Ale ja wciaz tęsknie i mam nadzieje że sie odezwie i powie ze juz wszystko ok. Kurde ale jestem naiwna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mozna oj mozna
:(:(:(:(:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia78
poznałam kogoś przez neta, spotkalismy sie i okazalo sie ze jest surer dopoki on niezaczal miec wyrzutow ze niszczy moj zwiazek.teraz jest bol i milczeniei teskonta.pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia78
hej Majtusia, mysle ze niejestes naiwna, chcesz poprostu byc szczesliwa. ale jeslii ty jestes to niemartw sie ja rowniez, glowa do gory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak bardzo tęsknie, że nie potrafie zawierać nowych znajomości. Marze o tym zeby usłyszeć jego głos w słuchawce. Dałam sobie czas do wakacji jak nic sie nie zmieni, to spróbuje zapomnieć. Już raz wywaliłam go z kontaktów gg ale jak sie okazało znam numer na pamięć i oczywiscie wrócił na swoje miejsce. I jeszcze fakt że mam numer gg jego znajomych, bardzo mnie korci zeby napisać do nich i zapytać co u niego słychać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mozna mozna
mozna tesknic teraz jestesmy małżństwem z 2 letnim stazem:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyżurna użalaczka forum
nie wiem czy mozna, bo ja się tylko nieszczęśliwie zakochuję a jestem juz po 30ce i odechciewa mi sie już żyć przez to wszytsko ech:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mozna mozna
ja przed moim męzem byłam w kilkunastu pechowych zwiazkach! i takich realnych i weielu znajomych netowych tez miałam gdy byłam zmeczona psychicznie tym wszystkim pojawił się on mój mąż. na poczatku jako przyjaciel potem anioł stróz potem było spotkanie.. a teraz jest małżeństwo:-) na takiego kogos warto było czekać a poprzednie zwiazki pokazały mi jakich facetów mam unikać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyżurna użalaczka forum
mozna mozna-->dzięki, ze napisałas o sobie aż tyle :):*... zwlaszcza o jednym takim chcę zapomnieć ale mi to nie wychodzi..a nie wychodzi, bo dopiero on był tym, po którym mi się już totalnie posypało w życiu i dopiero przez niego zrozumiałam jaka byłam głupia, naiwna i słaba, że dawałam się tak traktować... pójdę już spać, bo niepotrzebnie o tym wszystkim myślę....pa:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mozna mozna
zajmij czyms mysli... nie warto wspominać bo teraz myslisz ze go bardzo kochałas a zobaczysz poznasz jeszcze kogos kogo naprawdę pokochasz!! ja dopiero przy męzu zrozumiałam na czym polega miłość!! i to ze byłam w innych zwiazkach nie znaczy ze kochałam!po prostu chciałam miec faceta i tyle...teraz kocham szczerze i na pewno Tobie tez się uda trzeba tylko cierpliwie przeczekac i nie myslec o byłym! kiedys tez myslałam po rozstaniu bo sadziłam ze kocham i juz nikt mnie nie pokocha... zyłam tak kilka miesiecy!!a teraz jestem szczesliwa i teraz poznaje co to miłosć.... jeszcze pozansz w zyciu szczescie ale musisz uwolnic sie od przeszłosci... nie rozpamietywac tylko zamknac ten okres zycia i zacząc nowy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczesliwa ale
mam nadzieje ze nie tylko dzisiaj, nie dawno wrócilam ze spotkania z chłopakiem którego poznałam na chacie, poznalismy sie juz dawno mielismy nawet sie spotkac ale jakos nie wyszło, no i on odezwał sie po jakis 2 miesiącach, na spotkanie umówiłam sie bardzo chetnie, chociaż nie wiem czemu, zwykle tak nie robie i do tego mam niezbyt miłe wspomnienia z wczesniejszych spotkan, ale raz kozie śmierc :) Spotkanie sie udało, mam nadzieje ze bedzie ich wiecej, juz nie moge sie doczekac nastepnego a przeciez dopiero wróciłam, juz tesknie...a przeciez prawie go nie znam, mam nadzieje ze on tez tak mysli... oj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupupupp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jestem w stanie wydać
na początku listopada poznałam na czacie faceta. wymiana, maili, gg, kom... przegadaliśmy przez tel w ciągu 3tyg jakieś 40h. 1go grudnia on wyjechał do anglii na 3 mies.. boże, jak ja teśkniłam! a on? on się nie odzywał.. próbowałam o nim zapomnieć, znienawidzić go, gdy mi się prawie udało, on znowu zadzwonił, chciał się spotkać, powiedział, ze milczał, bo sie przestraszył, zaczynało mu na mnie zależeć, a przecież sie nawet nei widzielismy.. powiedział, ze mnie uwielbia, pragnie, dostał obłedu na moim punkcie.. ale ja nie byłam juz taka ufna, nie mogłam darować mu tego 3mies milczenia.. był w polsce znowu tylko miesiąc i tym razem przegadaliśmy 70h, ale ja nie zgodziłam się na spotkanie, stwierdziłam, ze poczekam i zbaczę jak będzie po jego wyjeździe, czy znowu nie zerwie kontaktu.. nie zawiodłam się, widzę teraz, ze mu naprawdę zalezy. na poczatku lipca wraca do polski i wtedy sie spotkamy.. a teraz tęsknimy straszliwie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jestem w stanie wydać
do miszel, a podał powód zerwania znajomości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj można

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piszecie o spotkaniach
a chodzi o ludzi których zna się TYLKO PRZEZ NET.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola_karolina06
Witam.. pomimo ze od tego wątku już trochę czasu minęło ja muszę coś coś siebie wyrzucić. Poznałam go. Starszy 13 lat. Co tam różnica wieku zawsze wolałam starszych. Na początku nieśmiałe wiadomości. Godzinami o sobie i zainteresowaniach. Potem coraz więcej. O marzeniach, coraz bardziej intymnie. Na początku zwykle wiadomości potem Skype. Pamiętam ten błysk w oku kiedy pierwszy raz sie zobaczyliśmy. Byłam nim tak oniesmielona ze nie mogłam spojrzec mu w oczy. Zakochałam się. Rozumielismy się bez słów. Czułam ze on też coś czuje chociaż był bardziej powsciagliwy. Ja nigdy mu nie powiedziałam co czuje. Bo trudno by było to nazwać uczuciem jeśli nawet się nie znaliśmy osobiście. Z czasem kontakt zaczął się urywac. Pisaliśmy coraz rzadziej. Umarło to śmiercią naturalną. Trwało dwa lata. Ostatni raz pisaliśmy w sierpniu. Niby było ok a jednak czułam z jego strony że coś jest nie tak. Ostatnio czyli po 7 miesiącach napisałam mu ze za nim tęsknię... nie odpisał. Nie ma dnia żebym o nim nie myślała. Czekam na wiadomość od niego. Wciąż pamiętam też błysk w oku a ja wciąż mam nadzieję. I nie umiem się od niego uwolnić. Choć z drugiej strony ileż można czekać. Może przecież już ułożył sobie życie i nawet o mnie nie pamięta. A ja głupia naiwna.czekam niewiem na co. Chciałabym ruszyć z miejsca. Przepraszam że tak dlugi z tego wyszedł artykuł. Nie pomogło mi to a nawet sprawiło ze tęsknię jeszcze mocniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
można tęsknić, ja tęsknię....wciąż :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×