Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

specjalistka20

kochać bym chciała....

Polecane posty

mam pecha w życiu niewątpliwie.... żaden mój związek nie zaczął się normalnie...żaden.... w w kieu 14 lat poznalam faceta, zakochałam się w Nim, tak samo moja przyjaciólka...wybrał mnie. potem poznałam miłość swojego życia.... był z dziewczyną dwa lata.... przyjaźniliśmy się. zostawił ją dla mnie, mimo że tego nie chciałam... ale co z tego, że zostawił ją , skoro mnie zdradzał na kżdym kroku, a ja nie chciałam w to wierzyć, a nawet jeśli wierzyłam, jeśli mnie to bolało.... kochałam go tak bardzo, że nigdy bym go nie zostawiła wtedy.... po 3 latach zostawiłam go.... miałam dość.... pojawił się ktoś inny... ale ten ktoś przede mna miał laskę, z którą był 4 lata ... i ona zaszła w ciążę z Ni... co sie opkazało po miesiącu. w każdym razie ja go kochałam. znałam go dość długo i wiem, że to nie było \"na chwilę\". po prostu zakochałam się znowu. rzuciłam dotychczasowego chłopaka, który sprawiał mi tyle bólu, i zaczęłam by ć z NIM, ale gdy dowiedieliśmy się, że będzie mieć dziecko.... wróicił do Niej. mój były walczył o mnie, więc byłam znowu z Nim....ale to było na pare miesięcy.... przyszły wakacje... i stwierdziłąm, że nie możemy b yc razem.... bo we mnie się wszystko wypaliło, poza tym cały czas tęskniłam za tamtym, co odszedł za dziekiem.... ja nie wiem, czy to ja mam problemy ze sobą??? jestem od dwóch lat sama (nie licząc związków typu 2 m-ce. bądź przygodnych znajomości) nie jest miźle, nauczyłąm się liczysć ttylko na siebie, ale mimo wszystko że tak bardzo się zawiodła, chcę kogoś poznać, kogoś kto mnie pokocha... czuje się jak desperatka momentami. ja nie wiem..... ale mam dość.może to ja jestem toksyczna, ale mam po prostu dość. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chryste Panie na gumowym bananie, Ty faktycznie pierniczysz od rzeczy. Nie zdziwilbym sie, gdybys studiowala psychologie, zeby moc bardziej cierpiec, serio !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
esteta daruj sobie naprawde, mialam potrzebe wyrzucic co nieco z siebie, wiec to zrobilam. i nie dziw sie ze nie przyjmuje twojej krytyki, bo jest beznadziejna, bezargumentowa, a od mojego cierpienia sie odwal, bo to nie Twoja sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty za to jestes super facetem z super blogiem, gdzie pieprzysz o balkonach które byłyby ładne gdyby tylko je sprzątnąć. suuuuuuper nie ma to jak skupiac sie w zyciu na rzeczach WAZNYCH

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"ale mimo wszystko że tak bardzo się zawiodła, chcę kogoś poznać, kogoś kto mnie pokocha... czuje się jak desperatka momentami. ja nie wiem.....\" chyba sama to już dostrzegasz grozi Ci związek podyktowany TWOJĄ DESPERACJĄ upierasz się aby kogoś kochać i by ktoś Ciebie pokochał już, natychmiast 2 lata w samotności to nic takiego tym bardziej, że wspominasz o okazjonalnych związkach więc nie taka to znowu samotność jako 14latka poznałaś faceta i jak twierdzisz zakochałaś się trochę to naiwne przecież miałaś 14 lat dla Ciebie będzie to trudna rada ale potrzebujesz spojrzeć na siebie Z DYSTANSU spokojnie masz chyba 20 lat przed Toba kawał czasu aby kogoś poznać......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Specjalistko - zawsze byłas z kimś. Było lepiej lub gorzej, ale było. Nie bardzo umiesz odnaleźć się w roli singla. Nie jesteś toksyczna i nie wmawiaj sobie takich bzdur. Po prostu chwilowo jesteś sama i dziwnie Ci z tym. Spokojnie - nic na siłę. Miłość sama Cię znajdzie i ten \"Ci pisany\" też. :) Nie martw się. Jeszcze spotkasz tego jedynego.;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×