Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość STUDENTKA-KASIA

RODFZICE MOJEGO CHLOPAKA. MASAKRA

Polecane posty

Gość STUDENTKA-KASIA

hej mam problem z rodzicami mojego chlopaka. prosilabym Was o rade bo moze ktos byl w podobnej sytuacji????:D a wiec rodzice mojego chlopaka prawie nic do mnie nie mowia. nie lubie przebywac w jego domu bo sie tam zle czuje. tak naprawde nie mam tematow do rozmowy z jego rodzicami a poza tym oni sie do mnie nie odzywaja:( z jego ojcem nie mam zadnych wspolnych tematow(zupelnie 2 swiaty) jedynie moge pogadac o pogodzie albo o telewizji:( a mama jest konserwatywna i niby rozmowna ale bezposrednio do mnie nic nie mowi:( nie spyta sie co na uczelni czy np gdzie sie wybieram na wakacje czy cokolwiek. ja nie jestem osoba niesmiala chociaz jakas gadula tez nie jestem. ale jak siedze z chlopakiem i sa jego rodzice to jest mi strasznie dziwnie i nic nie mowie bo oni nic do mnie nie mowia. nie chce uchodzic tez za jakiegos mruka czy malomowna osobe bo pewnie tak mysla.. bylam juz u nich z 10 razy, kilka razy spalam. ale jego rodzice nawet nie wiedza jaka jestem bo nigdy nie rozmawialam z nimi tak dluzej. zle sie z tym czuje. nie wiem co robic bo ta sytuacja jest naprawde dziwna. mowilam o tym chlopakowi ale on mowi ze jego rodzice tacy sa i ze ja tez powinnam sie bardziej postarac. ale jak mam sie starac jak oni do mnie sie nie zwracaja. ale do pupy. a jak to beda moi tesciowie??? masakra. moi rodzice sa wporzadku w stosunku do mojego chlopaka. gadaja z nim sa luzni i wypytuja sie o studia prace, gadaja i jest fanie. zaluje ze ja sie dobrze nie czuje z jego rodzicami. duze tego co napisalam ale moze ktos sie wypowie????:DS:D:D:D:D:D:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra rada zawesze
no wiesz ciezka sprawa skoro oni do Ciebie nic nie mowia to chyba Ty musisz przejac inicjatywe i porozmawiac z nimi pierwsza. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość STUDENTKA -KASIA
no tak tez myslalam ze musze sama do nich zagadywac. ale tak naprawde to ja nie wiem o czym z nimi rozmawiac. poprostu ja i jego rodzice to 2 rozne swiaty. jego tate jeszcze rozumiem. nie gada ok spoko. ale mama? nie moze ze mna porozmawiac??:( pozatym nie podzielam pogladow jego rodzicow na rozne sprawy ale to juz inna bajka......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32432432
a po co z nimi chcesz rozmawiać? chcesz im wchodzić w dupę bez mydła ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No a jak Ci się zdaje, czemu chce z nimi gadać? Jeśli dziewczyna traktuje kolesia poważnie to pewnie chce mieć dobry kontakt z jego rodzicami, a nie przelatywać jak cień po przedpokoju, żeby tylko jej nie zobaczyli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasiu mam podobnie:) jego ojciec to jeszcze cos tam gada wiec luzik,za to jego mama nie wtraca sie wogole,jakis taki dziwny dystans do mnie ma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jenny_Colgan
Zgodnie z Twoim zaproszeniem przeczytalam Twój post;) faktycznie masz zupełnie różną sytuację. Może z czasem rodzice Twojego faceta sie otworzą? Może na poczatek zacznij ich zagadywać o błachostkach np. o pogodzie itp. ;) Mysle ze mozesz tez pogadac ze swoim facetem i spytac jak traktowali jego poprzednie dziewczyny - jesli tak samo to nie masz sie czym martwić, najprawdopodobniej tacy już po prostu są! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość STUDENTKA -KASIA
no ja z nim jestem juz 1.5 roku. on ma powazne plany wobec mnie. mysle ze w przyszlosci bedzie chcial mi sie oswiadczyc. ja tez traktuje go powaznie. i dlatego chcialabym miec dobry kontakt z jego rodzicami. jest mi z tym zle beznadzieja poprostu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość STUDENTKA -KASIA
no z tego co moj facet gada to oni tacy sa. poprostu chyba tez mysla ze nie maja ze mna o czym gadac i dlatego nic nie gadaja. ja wiem ze napewno tez sie czuaja skrepowani moja obecnoscia ale boje sie ze to sie nie poprawi. mi nie chodzi zeby wdawac sie z nimi w jakies dyskusje ale o takie zwykle gadugadu. ja nic nie mowie pierwsza bo mi najzwyczajniej glupio. ;pozatym tak jak pisalam tak naprawde nie mam o czym gadac z nimi. no a ile mozna pieprzyc o pogodzie??? dodam ze jego tata jest z natury taki cichy ale mama jest nauczycielka wiec nawija i wogole caly czas sie krzata. ale zeby cos powiedziec do mnie to juz nie.... pewnie oni sie tez z tym zle czuja i mysla tak samo jak ja i tez sie zastanawiaja dlaczego nic do nich nie mowie.. heheheh. ale paranoja nawet nie wiecie dziewczyny jak mi glupio jak moj chlopak wyjdzie np do lazienki a ja zostaje z jego starymi. chcialabym wtedy wejsc pod stol i tam siedziec. nie lubie tam przebywac i koniec. mam nadzieje ze to minie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Kasi
Dziweczyno po co Ci pytania jego rodziców? Jak Ci sie studiuje? Widocznie nie lubią lub nie umieja rozmawiać. Mnie przyszła teściowa zamęczała pytaniami, głównie czy chodzę do kościoła -nie chodziłam, co ja czytam - ona i tak tego nie czytała, czy umiem piec ciasta - nie umiałam i nie lubię ciast.Makabra. Pamiętajac te udręki nie przepytuję dziewczyny swojego syna. Owszem raz ją ochrznilam, bo miała zdawać egzamin komisyjny /poprzednich nie zdała z lenistwa/, zapytalam ja czy zamierza zatrudnić sie jako sprzataczka, bo wyrzucą ja ze studiów po niezdanym egzaminie /AM/.Chyba się przejęła bo uczyła sie tydziń i zdała ten komis na 4. Zdolna ale leniwa. Teraz czasem rozmawiamy ale o ciuchach, butach. Bez przesady zawsze występuje różnica pokoleń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łee
ciesz się z tego co masz! matka mojego faceta na początku była bardzo milutka i w ogóle sama zagadywała a potem okazało sie że mi tyłek za plecami obrabiała i nazywała prostytutką i kurwą (nie bezpośrednio do mnie) bo leżałam z jej synem na jednym łóżku :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wobec takiego stanu rzeczy istotnie masz prawo oczekiwać czegoś więcej. Są jak dla mnie dwie opcje: 1) metoda małych kroków - czyli starasz się zagadywać do nich o jakieś błahe rzeczy, podpytaj swojego chłopaka, czym interesuje się jego mama i zapytaj ją o jej pasję, zdobywaj jej zaufanie drobnymi krokami. 2) metoda skoku desperata :classic_cool: - zapraszasz jego i jego szanownych rodziców do siebie na niedzielny obiadek w asyście Twoich rodziców. Takie spotkanie może być trudne i wręcz hiperstresujące, ale może się opłacić i pozwolić przełamać lody. Wiem z doświadczenia, że gdy rodzice A poznają rodziców B, sytuacja znacznie się poprawia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety my kobiety najczesciej mamy gorsza sytuacje bo wiekszosc tesciowych/przyslych tesciowych/ lub potencjalnych tesciowych nie przepada za konkurencja (to okreslenie mojej tesciowej). nie musisz byc mila i rozmowna na sile, tylko upewnij sie ze po ew slubie nie bedziecie musieli mieszkac z rodzicami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość STUDENTKA -KASIA
jego mama jest konserwatywna- kosciol itp ale bez przesady tez. wie ze ja do kosciola chodze od swieta, poza tym wie ze pale ale chlopak tez pali. no i poza tym wie ze uprawiamy sex. on juz u mnie nawet mieszka kilka dni w tygodniu. ale mysle ze ich stosyunek i to ze sie do mnie nie odzywaja wynika nie z tego co napisalam przed chwila. nie wiem. wolalabym naprwawde zeby cos powiedzieli zasmiali sie zagadali zebysmy sobie pogadali a nie ze ja wychodze na mruka jakiegos bo czmycham tylko z pokoju mojego boj do lazienki tylko zeby mnie nie widzieli bo wiem ze i tak mi nic nie powiedza do mnie. itp. jak ktos wie o co chodzi to wie. a dziewczyny ktore mowia po co mi ich pytania i rozmowa chyba nie wiedza o co w topicu chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość STUDENTKA -KASIA
ojjj nie z rodzicami napewno nie bedziemy mieszkac. ani z moimi a tym bardziej z jego!!! jego matka we wszystko by sie wpieprzala. no i pewnie rozmawialibysmy ze soba raz w tygodniu. moze tu chodzi tez o mnie?? ze ja nie umiem do nich zagadac? juz sama nie wiem. sytuacja jest dziwna i naprawde nie wiem jak temu zaradzic:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zniesmaczona_____
Kasiu ja Ci zazdroszczę...naprawdę. Mój chłopak ma tylko mame. Jest miłą kobietą, nie mam nic do Niej, ale jak u Niego jestem, to nie ma mowy, żebyśmy posiedzieli sami w spokoju, bo ZAWSZE Jego mama siedzi z nami i gada jak przekupa!!nie ma szans na jakąkolwiek bliskość z moim Skarbem. Też nie pyta się mnie o nic, ani o studia ani o rodziców...mogła by się zapytać nawet z czystej ciekawości, a Ona nic, kompletnie NIC! Początkowo, to mi było smutno, że nic o mnie nie chce wiedzieć, ale teraz leje na to. Żeby Ona z sensem gadała, to jeszcze mogłabym z Nią porozmawiać, ale Ona za przeproszeniem pierdoli od rzeczy. Jestem osobą komunikatywną, rozmowną, ale tego gadulstwa nie mogę znieść!!!Powiedziałam swojemu chłopakowi, że nie będę u nich bywać. Przyjeżdżam do Niego a nie do Jego matki. Jak On jest u mnie, to moi rodzice wpadną na parę minutek, zapytają się co u Niego, ale później nas zostawiają i jest luzik. Nie wiem co to będzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak jak sama powiedziałaś: dowiedz się od chłopaka, jak traktowali jego rodzice inne dziewczyny, które przyprowadzał. Moim zdaniem od tego powinnaś była zacząć. W ten sposób zlokalizujesz źródło nieporozumienia: czy chodzi o Ciebie, czy o wszystkie dziewczyny, które on przyprowadzał kiedykolwiek do domu i wtedy będziesz mogła na tej podstawie wysnuć jakieś wnioski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość STUDENTKA -KASIA
ok bylam ilestam razy 10 czy kilkanascie. i kilka razy spalam bo mieszka kilkadziesiat km ode mnie i truidno by mi bylo wracac na noc. mniejsza z tym. ja w kazdym razie zazdoszcze nawt takich mam przekup co pieprza od rzeczy. to niech se pieprza ale jakis kontakt z nimi jest. a ja nie mam zadnego kontaktu i jest mi z tym zle. spytam sie chlopaka jak bylo z jego innymi laskami. w kazym razie jestem jesgo najpowarzniejsza dziewczyna i najdluzej ze mna jest. tamte jak byly to moze raz czy dwa wiec tego okreslic sie nie da raczej i porownac. tez nie lubie przekup ale juz bym wolala przekupe niz takie cos..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i może o to właśnie chodzi ... że jesteś jego najpoważniejszą dziewczyną. Nic nie wspomniałaś, czy on ma rodzeństwo. Jeśli jest jedynakiem, to jego mama pasowałaby do modelu kobiety, która boi się wypuścić z domu swojego jedynego syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość STUDENTKA -KASIA
zapodajcie jakies tematy do rozmowy z takimi rodzicami.. ogarniemy to moze:D tematy: -pogoda-suchar ale dobra na rozpoczecie gatki szmatki -moje studia-nie wiem czy to ich obchodzi -studia chlopaka-to juz chyba bardziej -polityka-ja sie chyba na tyle nie znam zeby o tym rozmawiac a jego starzy raczej tez, moze mama -kuchnia-o pieczeniu kurczaka i ciasta? suchar mega. nie dla mnie -otelewizji, o tym co akurat leci- dobre. z jego ojcem tobry temat:D o problemach dnia codziennego-tez dobre. nazekac kazdy lubi bosze nie mam pomyslow chyba ich oleje i bede unikac jego domu. jak za niego wyjde to sie pomysli:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chwal swojego chłopaka, pochwal przyszłą teściową, że ten obiad jest pyszny i zapytaj o przepis na ciasto, powiedz, że mają w domu wzorowy porządek, porozmawiaj o ich zwierzakach, o czymkolwiek, jak nie podłapią tematu, to siedź cicho i miej to gdzieś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość STUDENTKA -KASIA
do stara malpa--- nie jest jedynakiem . jest najstarszy ale ma jeszcze rodzenstwo. jego mama napewno nie boi sie go wypuscic. wlasnie by go szybciej wypuscili z domu zeby byl juz na swoim i nie bral kasy od nich. a i tak malo kasy mu daja. czasami mi go szkoda. ale sie wkurze zaraz na to wszystko:DD:D:D:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zniesmaczona_____
Kasiu tak źle i tak niedobrze, ale ja znów oddałabym wszystko, żeby tylko Jego mama zamilkła choć na 30 min...hihihi. Mamy teraz jechać na wakacje, a Jego mama o wyjazd pyta się tylko Jego, jak ja jestem to słowem się nie odezwie. Powiedziała mojemu Skarbowi, że oczywiście bierzemy osobne pokoje...ja mówie, powiedzieć Jej, że weźmiemy osobne domki. Jak już uda nam się wyrwać na parę minutek do Jego pokoju, to drzwi mają być otwarte, a jak zamkniemy, to zaczyna się chodzenie pod drzwiami. Można zwariować:/ aha, dodam, że jestem Jego pierwszą dziewczyną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zniesmaczona_____
*powiedz. Dobrymi tematami są tematy o życiu, o zaborczości, pazerności i wredocie ludzi. Ja już postanowiłam, że moja noga szybko tam nie postanie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość STUDENTKA -KASIA
do zniesmaczona==== no widzisz Ty poprostu chcesz troche spokoju od niej. ale wiesz ze ona cie nie olewa ze masz z nia kontakt jakis. jego rodzice nie przychodzza do niego do pokoju, jakby co to zawsze pukaja. ale ja nie mam kontaktu z nimi:( tak jakbym byla obca osoba!! nie maja zlego stosunku do mnie mysle ze mnie lubia ale tego jakos nie okazuja. nie umiem z nimi porozmawiac. 2 swiaty poprostu. ja mieszkam w krakowie moi rodzice sa zamozni, mam kase itp. a jego rodzice nie maja kasy na wszystko co by chcieli. moze tego sie obawiaja? tego dystansu miedzy nami? ojciec mojego chlopaka nie jest po studiach jest raczej zwyklym prostym czlowiekiem wiec na tematy takie powazniejsze z nim raczej tez nie pogadam... ale sa to dobrzy ludzie, bardzo moralni itp. kasa nie jest najwazniejasza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak jak mówiłam wcześniej: dowiedz się, czym interesuje się jego matka i zagadaj. Czymś się chyba interesuje, nie wiem: sadzonkami, wyplataniem koszyków, albo beletrystyką ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość STUDENTKA -KASIA
ok spoko dowiem sie czym sie interesuje. ale o sadzonkach mam gadac? to tez jest dobre na 1rozmowe.. no ale od czegos trzeba zaczac:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zniesmaczona_____
Kasiu powiem Ci, że to może być właśnie powodem Twojego problemu. Oni czują się gorsi od Ciebie i stąd ta nierozmowność. Wywnioskowałam, że mama mojego Skarba nie pyta się o moje studia, bo Jej dzieci mają zawodowe wykształcenie albo średnie niepełne i Jej głupio. Poza tym, ja bardzo dobrze się uczę, a Oni raczej mniej jak przeciętnie.Może Jego rodzice są wstydliwi? obawiają się, że walną jakieś głupstwo?powiem Ci, że mój brat spotyka się z dziewczyną 5 lat a mój tata z Nią słowa nie zamienił, ale nie dlatego, że Jej nie lubi, bo właśnie bardzo ją lubi, tylko, że On nie wie jak zacząć, wstydzi się, a dziewczyna też raczej mniej rozmowna.Moja mama zawsze gadki nakręca:) Może powiedz chłopakowi, żeby się podpytał rodziców co sądzą o Tobie? tylko, żeby sie nie wygadał, że to Ty chciałaś to wiedzieć;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×