Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sinusitis

problemy DDA

Polecane posty

Gość sinusitis

Jestem dorosłym dzieckiem alkoholika i z kazdym dniem coraz bardziej uświadamiam sobie jak wielki ma to wpływ na moje dorosłe życie. Porozmawiajmy, myślę, że możemy sobie pomuc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość betinka123
podnosze temat....ktoś chce pogadac??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość betinka123
jestem dzieckiem alkoholika. nigdy z nikim nie rozmawiałam o swoim problemie. moze tutaj znadje osobe, ktora bedzie miała podobne rozsterki jak ja. zaczynam zauwazac ze coraz czesciej moj uraz z dziecinstwa daje mi sie we znaki w zyciu osobistym. tak naprawde nie wiem od czego mam zaczac ...tyle tego jest....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość We mnie tez jest
Ale powoli usypia. Mam niecałe 21 lat. Czuję się nadto dojrzała, za powazna, boję się wielu rzeczy. I chociaż nie widziałam skurwysyna 2 lata często zdarza mi się śnić o tych 19 latach któe były koszmarem nie tylko dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość We mnie tez jest
Ja staram sie o tym nie myslec jakies rozmowy wywoluja glupie mysli i glupie sny. Czesc tego na pewno we mnie zostanie, az strach się bać. Mam wiele urazów w sobie, goryczy. Nie pokazuje tego na codzien i absolutnie nie użalam sie nad sobą. Jest jak jest, ktos kochany jest przy mnie, ale zawsze jest strach ze moze byc taki sam , to chyba najgorsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Catarina
Witam, przyłaczam się! Przedwczoraj byla audycja w radiu BIS o DDA, bylo poruszanych wiele tematow, i tak naprawde jest wiele osób takich jak My, z takimi problemami ;( Warto sie jednoczyc i dzielic swoimi losami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość We mnie tez jest
a czy macie z nimi jakis kontakt ?:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie nie nie......tylko czasem z daleka, jak jadę przez miasto, widze jego zpita mordę....za rok mój ślub.....nie będzie zaproszony :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość We mnie tez jest
moj slub nie wiem kiedy ale tez nie bedzie zaproszony :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość We mnie tez jest
milego dnia :) czaass się zacząć brać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po co Ci ojciec?????????????????? za krótkie jest życie, by tracić czas na takie gówno, nawet jeśli łączą Cię z nim więzy kwi....ojcem nie jest się tylko przez geny, dzieckiem tez nie trzeba :) Do bycia kochanym rodzicem trzeba o wiele więcej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TEZ JESSTEM DDA
ale naszczescie moja mamam jest kuratorem uzaleznien i terapeutka AA wiec nie mam dzis problemów i co najwazniejsze zrobiła z moim ojcem pozadek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja niestety go widuje, mieszka po drugiej stronie ulicy aktualnie jest po kolejnym w swoim zyciu detoksie, więc łazi i opowiada jaki to on nie jest wspanialy, silny i mądry do jesieni.... potem znowu zachleje o pierwszym odwyku bylam taka szczesliwa, teraz wiem niestety, ze to nic nie warte

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to faktycznie specyficzna sytuacja.....a Wy dziewczyny zobaczcie na moim i koleżanki przykładzie, że dzięki terapii, można wyjść z tego syfu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość betinka123
ja jeszcze niestety mieszkam z ojcem alkoholikiem. nie mam mozliwosci narazie sie wyprowadzic bo studiuje i nie stac mnie na to. czaem poprostu juz nie mam siły by zyc. ale wiem ze pomimo tego co mnie cały czas spotyka jestem silna. czasem przychodzi zwatpienie. marze o dniu kiedy wyprowadze sie z tego koszmaru. nienawidze go tak bardzo ze nieraz chce zeby umarł. czy to jets chore?? dziewczyny mam teraz dobrego chłopaka, ale ciagle sie kłocimy i w szegolnosci przeze mnie. nie umie sobie z tym poradzic. wiem ze ze robie. to dego jeszcze doszła nerwica ktora utrudnia mi zycie przy kazdej okazji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość betinka123
przepraszam za błedy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla mnie najtrudniejsze byly 2 lata po wyprowadzce, a to dlatego, ze wowczas wszystko puscilo :( wczesniej musialam byc silna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
betinka 123 -----> ja tez jestem bardzo nerwowa, wszytko ma byc tak ja mówię i to natychmiast bo jak nie to wrzask szczegolnie jade po mężu i truje mu dupe ko kazda puszke piwa która osmieli sie otworzyć, na siłe chyba doszukuję się w nim symptomów alkoholizmu a najgorsze jest to, ze boję się, że sama popadnę kiedyś w alkoholizm, że to jest dziedziczne... mimo, ze obecnie nie piję prawie wcale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
za nic nie przepraszaj!!!!!!!!!!!!!!! qrwa, jakie to dla nas typowe, przepraszanie, ze sie zyje :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość betinka123
rozmawiałam ze swoim chłopakiem o problemie DDA, ale on uwaza ze wystarczy ze poczytam o NLP i wszystko sie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on Cie nigdy do konca nie zrozumie, moj wysłuchal ze zrozumieniem po 3 latach.....do konca nie zrozumial nigdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój do dziś nie rozumie :( ciągle kytykuje mnie i moja mamę, że jak mozna tak własnego ojca traktować nie rozumie co to znaczy całe zycie z alkoholikiem pod jednym dachem i terror psychiczny ojciec mojego męża zmarł w młodym wieku i mój mąz uważa, ze ojciec - jakikolwiek - to skarb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość betinka123
ciesze sie ze moge z wami pogadac. bo czuje sie taka samotna ze swoim problemem. ja tez boje sie ze kiedys bede miała taki sam problem jak ojciec. chociaz teraz stronie od alkoholu boje sie ze przyjdzie załamanie i siegne po cos mocniejszego. pomimo ze mowie sobie ze tak nie bedzie nigdy nie wiemy jak los nas jeszcze moze doswiadczyc. wiecie co jest jeszcze nagorsze ze nie mam zaufania do swojego faceta...!!ciagle walcze o kazde jego małe czułe słowko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja zdobyłam zaufanie po 4 latach.....i kilkukrotnych rozstaniach............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość betinka123
koszmary wnocy to u mnie normalka...zcasem nawet budze sie z krzykiem. pozniej juz noc nie przespana, bo boje sie zasnac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×