Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie no nie mogę

turlam się ze śmiechu

Polecane posty

Gość nie no nie mogę

pracuję 5 lat w jednej firmie. Mam cholernie wymagającą szefową, ale nie mogę bardzo narzekać bo nieźle zarabiam a na utrzymaniu mam tylko siebie. Wkurza mnie tylko jak własnie z tego powodu, że nie mam męża czy dzieci zawsze "mogę" zostać dłużej w pracy no bo inni się śpieszą do domów. Szczerze mówiąc, to wolałabym wróic sobie o 17 do domu, pójśc na spacer czy spotkać się na mieście ze znajomymi. Z urlopem niestety jest tak samo, bo najperw ustalają terminy osoby, które mają dzieci bo to ferie, wakacjie itp a na końcu ja no bo jestem sama. Dlatego już w styczniu zgłosiłam w kadrach, że od 18 czewrca przez kolejne dwa tygodnie mam urlop. Pierwszy tydzień będę siedzieć w domu i go odgracać a na drugi jadę z koleżankami nad morze. I wałśnie dziś stało się coś co już mnie nawet nie wkurzyło tylko wprawiło w napad śmiechu. Na mój tel służbowy zadzwoniła niedawno moja szefowa pytając a nawet swteidzając bardziej, że jutro przyjdę do pracy, żeby zabrać papiery i dokumenty do domu do zrobienia. rozmowa wyglądała mniej więcej tak: ja - nie mogę ona - jak to nie możesz? ja - nie będę miała czasu się tym zająć ona - przecież będziesz na urlopie!! I w tym momencie ryknełam śmiechem no bo własnie będę na urlopie. Czy samotna kobieta nie ma prawa sobie nic nie robić przez dwa tygodnie tylko dlatego, że nie ma męża i dzieci? no bo ja już nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Don Pommidore
Ja bym proponowal wyjsc jak najszybciej za maz i skoncza sie Twoje niesnaski w pracy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurnachatka
zajebista rada:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnie to nie bawi. Na szczescie nigdy nie pracowalam w firmie, gdzie pierwszenstwo wyboru terminu urlopu mialy osoby zamezne/dzieciate itp. Szczerze mowiac mnie to nie interesuje - nie zamierzam urlopowac w pazdzierniku z powodu braku dzieci ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a u mnie
był czas jak szefowa dawała podwyżki niezależnie od tgo jak któś pracował, tylko jaki miał status rodzinny, ty nie dostaniesz podwyzki bo nie masz rodziny na utrzymaniu, a jak mam niby mieć jak by mnie nie było stać na jej utrzymanie???!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgfygf
oj ja bym sie nie smiala...wkurzyla bym sie i to ostro.. A w koncu wzielas te dok czy odmowilas??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a u mnie
na szczęście tej szefowej powiedziano bye, a tak w ogóle to sprytna sama nie miała dzieci i była po rozwodzie, ale jakoś podwyżkę sobie zawsze przyznawała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nawet nie masz szans na to zeby kogokolwiek poznac siedzac do wieczora w pracy :O ale ja chyba tez bym sie rozesmiala, Twoja szefowa jest chyba bezczelna :/ mam nadzieje ze nie wzielas tych papierow do domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To u mnie w firmie zauwazyłam sytuację odwrotną, a mianowicie takie równanie osób \"z obowiązkami\" do tych \"samotnych- dyspozycyjnych\". Większośc dziewczyn zatrudnionych to porzedział wiekowy 22-25 lat, przeważnie studentki wynajmujące mieszkania, chcą zarobić a za nadgodziny nieźle płacą, totez bez wahania biorą dodatkową pracę.....ale takie osoby jak ja, czyli posiadające obowiązki wobec dzieci, męza, domu niekoniecznie sa takie chętne, bo np. dla mnie czas to pieniądz - i to się nie podoba niestety i właśnie z powodu takiej presji musiałam zwolnić sie z pracy :O....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a u mnie
OK tylko u mnie było tak że czas pracy ten sam obowiązki te same wywiązywałaś się cześto lepiej z nich niż inni i co g.... ty nie dostałaś podwyżki bo po co ci ona, przecież mieszkasz np. z rodzicami więc za nic nie płacisz, chore myślenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie no nie mogę
odmówiłam bo to przeszło już moje granice cierpliwości. Tak jak napisałam, znosiłam ulropy w kwietniu maju czy w pażdzierniku, ale samotny wyjazd nad morze na jesieni mimo, że ma wiele uroku to nie równa się z prawdziwym letnim wyjazdem. Znosiłam to, że jako samotna i bezdzietna jestem bardziej dyspozycyjna bo nie musze prać koszul i pilnować lekcji dzieci. Nigdy nie było ważne, że też mam rodzinę - rodziców rodzeństwo z którymi po prostu nie mam czasu się spotkac, mam jakieś zycie prywatne bo zawsze było to samo - ale ty jestes sama. Normalnie jak jakaś kara. A własnie, że chciałabym mieć kogoś ale nawet nie mam mozliowści bo zwyczajnie nie mam czasu, żeby kogoś spotkać a przestałam już wierzyć, że ten wymarzony sam przyjdzie do mnie do domu. Dlatego jak usłyszałam ten absurdalny argument, że przecież będę na urlopie wiec mam mnóstwo wolnego czasu a planów prawdopodobnie żadnych bo jestem sama to przecież nic mi się nie stanie jak w komfortowych warunkach w domowym zaciszu sobie popracuje a potem przyjde wypoczeta do pracy. Dlatego już chce mi się tylko z tego smiać a jednoześnie nie mogę w to uwierzyć.No bo piwedzcie sami, czy to nie jest absurdalne??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZEUS.
to jest absurdalne:o a nie uważasz ,że trochę dałas sobie wejść na głowę? gdyby nie wiedziała ,że może na Ciebie liczyć to by pewnie nie zadzwoniła a tak może jesteś uważana nie tylko za singla ale i za naiwnego pracusia? ale nie znam całej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urzędniczka w małym mieście
u nas niestety też jest problem z urlopami,bo zawsze są zależne od humoru szefowej.Bardzo mile widziane jest to, jeśli ktoś podczas urlopu co jakieś 3-4 dni wpada do pracy i przegląda papiery albo wdaje sie w pogawędki ze współpracownikami.Kiedyś poszłam na 2-tygodniowy urlop i ani razu nie zaszłam do pracy,to po powrocie usłyszałam,że swojego stołka nie pilnuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urzędniczka w małym mieście
a koleżanka,której podczas uropu trafił się niezaplanowany wcześniej wyjazd w góry,po powrocie usłyszała,że opuszcza stanowisko pracy SAMOWOLNIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo dobrze ze odmowilas..jesli czlowiek sam siebie nie szanuje to nikt nie bedzie go szanowal Pomysl tylko ile sytuacji przedtem bylo takich ze dalaś sobie coś wepchnąc to i to z wlasnej woli dlatego szefowa wziela to z standart

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja to akurat rozumiem i wcale nie popieram dyskryminacji, każdy ma prawo do prywatnego życia, urlopu w lato itd, tylko że tak jak akurat u nas zauważyłam to zdecydowana większosc samotnych osób sama chętnie zgadza się na te nadgodziny, dyżury w święta, a z urlopów to by w ogóle najchętniej zrezygnowały a ci co tego nie robią, nieważne jaką mają sytuację rodzinna sa postrzegani jako \"niezaangażowani\" w pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wlasnie o tym mowie, nawet nie masz okazji zeby kogos poznac, a szefowej to chyba na reke...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urzędniczka w małym mieście
tak,później różne paranoje wychodzą.Kolejna moja koleżanka z pracy jest osobą samotną,mieszka z rodzicami choć ma ponad 40 lat (ale nic mi do tego) i podczas urlopu do pracy normalnie przychodzi,listy obecności oczywiście nie podpisuje.Siedzi 8 godzin w robocie,a później przez pryzmat jej postępowania ocenia się innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie no nie mogę
szefowa ma zwyczaj dzwonienia do pracowników w porach wolnych od pracy bo to jest słuzbowy telefon i jej się chyba wyadaje, że to onzacza, że zawsze może sobie zadzwonić kiedy chce. Pamietam jak kiedyś zadzwoniła do mojej kleżanki z pracy, też samej, w sobotę bardzo późnym wieczorem a ona akurat była w pubie ze znajomymi. Spanikowana odebrała jak zobaczyła, że wyświetla się szefowa i nasłuchała się co ona sobie wyobraża, że muzyka gra, jakieś smiechy a co by było gdyby zadzwinił jakiś człowiek w słuzbowej sprawie i słyszał by te odgłosy zabawy. W sumie chodziło o to, ze chciała się tylko upewnić czy na pewno wykonała jakieś zadanie w piątek, kiedy akurat szefówka była na zwolnieniu. Normalnie na te służbowe telefony to sporadycznie się zdarza,że dzwoni ktoś inny niż ona ale broń Boże go nie odebrać albo ze sobą gdzieś nie zabrać. Ta kobieta tak ma, że dzieli osoby na samotne i zamęzne albo z dziećmi. Rozumiem, że matki śpieszą sie do domów, ale ja też bym chciała pobiec do swojego domu i zrobić dziecku kolację, a nawet nie wiem czy go będe miała szansę mieć. To wygląda jak gloryfikowanie kobiet zamężnych i dzieciatych bo są spełnione i w zyciu prywatnym i zawodowym, a my samotne bidulki możemy się wykazać w pracy no bo po co wracać do pustego mieszkania i się smucić, ech

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja z kolei mam męża tylko nie mam jeszcze dzieci. I z tego tytułu jestem - w mniemaniu kierowniczki - dyspozycyjna 24 godziny na dobę. Bo jestem młoda i nie mam dzieci. To oznacza, że nie muszę mieć żadnego życia prywatnego, tak jakby tylko posiadanie dzieci było usprawiedliwieniem, że chcę mieć wolne. Ciągle przekładam wizyty u lekarza, zawalam studia, bo w weekendy zjazdowe dostaję najgorsze zmiany. W dodatku panicznie boję się jej postawić. Jestem beznadziejna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie no nie mogę
współczuje Twojej koleżance, musi byc juz bardzo samotna i wcale nie jest wylkuczone, ze za 10 lat sama będę rezygnowac z uropu albo przesiędzę go w pracy nie wczytując sie w listę pracowników. A potem wrócę do domu i będe płakac przytulona do moich 20 kotów....kurde koniec. Odmówiłam i nie przyjde jutro do pracy za to pójde na zakupy i kupię sobie fajny kostum kąpielowy i okulary przeciwsłoneczne, a co!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urzędniczka w małym mieście
też mam męża i nie mamy jeszcze dzieci,a jak biorę urlop to zawsze jak mantrę powtarzam,że mój mąż też jest na uropie i chcemy spędzić go razem,przybieram ton błagalny i pochylam głowę...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tez sie zbuntowałam...złozyłam wypowiedzenie i odmówiono mi urlopu, w związku z czym jeden tydzień byłam na zwolnieniu a w tym tygodniu wezmę 2 dni na żądanie...jeden na pewno jutro :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie no nie mogę
to jest okropne, mamy 26 dni urlopu na rok które należą nam się jak psu buda a jak przychodzi co do czego to jest problem, żeby wykorzystać. koleżanka mi kiedyś powiedziała, że u niej w pracy nie dość, że musi tak jak Ty tłumaczyć się, że jej mąż też ma urlop to jeszcze ma odpowiadać na pytania jak ma zamiar go spedzić i gdzie bo jak to jest zwykły wyjazd na działkę to przecież można z niego zreygnować, działka nie ucieknie a mąż doskonalne sobie da radę sam z synem. Nie mam zamiaru się zamartwiac polityką szefowej. Jest dziś coś ciekawego w telewizji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urzędniczka w małym mieście
jak idę z kartą urlopową do podpisu ,to mam serce w gardle :O Daję ją szefowej i jest chwila ciszy...(chyba specjalnie to robi,by podkreślić nastrój grozy),potem zazwyczaj z niechęcią podpisuje albo mówi coś w rodzaju:a ty na tym urlopie to opalaj się, bo blada jak śmierć jesteś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak już dostanę jeden dzień urlopu to potem - jako że wypoczęłam - dostaję najgłupsze zmiany, np. ostatnio po drugiej zmianie miałam pierwszą i to jeszcze 12 godzin. Do tego kierowniczka wywraca oczami, mówi że jej nie obchodzi czy jestem chora, czy idę do lekarza, czy mam szkołę, bo ona jest zmęczona. Mam ochotę zajść w ciążę (bo wiek już stosowny) i iść na chorobowe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×