Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość /DDA/

DDA

Polecane posty

Gość /DDA/

Czy jest tu ktos z DDA??? Ja juz sama nie wiem co robic:( Dluzej juz chyba nie wytrzymam. Chyba potrzebuje pomocy:( Powoli rozwalam cale swoje zycie:( Kawalek po kawalku:(:(:( Nie umiem przestac:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co to jest DDA
???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość /DDA/
Dorosle Dzieci Alkoholikow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaa...
aaa... to nie ja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Don Compotte
A mieszkasz z rodzicami jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no cóż...
a z czym dłużej nie wytrzymasz?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Don Compotte
A ile masz lat? Nie myslalas o wyprowadzeniu sie? Czy zamierzasz zerwac z nimi kontakt calkowicie? Czy masz jakies wiezi uczuciowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sie boje stad wyprowadzic:( boje sie zostawic siostre:( ja chyba to sie boje wszystkiego:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem w zwiazku od 7 lat, niedlugo wychodz za maz i caly czas go krzywdze:( czasami sie zastanawiam, czy ja go wogole kocham:( wszystko rozwalam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no cóż...
tak prawdę powiedziawszy nie jest jasne dla mnie ... w czym, jaki masz problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak moge nie wchodzic:( ja sie zgodzilam zostac jego zona:( slub w lipcu:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wstajesz rano z usmiechem na twarzy, patrzac w lustro usmiech ciagle tam jest, jestes szczesliwa z kazdego przezytego dnia, czujesz w srodku zadowolenie, ktore objawia sie takze zadowoleniem w stosunku do innych ludzi, itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no cóż...
skoro masz wątpliwości co do wchodzenia w związek s t a ł y to nikt Cię siłą nie zaciągnie :) Przecież można powiedzieć że... nie jesteś gotowa na tego typu związek. Jedna dziewczyna wycofała się na 3 dni przed ślubem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie to chyba zalezy od dnia, dzisiaj to nie kocham siebie, nie kocham nikogo:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eh, to nie dobrze, ze to uczucie takie zmienne, bo odbija sie ono w stosunku do innych ludzi. 1. Znajdz to, co wplywa na to, ze to uczucie tak sie zmienia. 2. Zmien to, co wplywa na zmiany. 3. Jesli nie da sie zmienic to zaakceptuj to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiele razy mialam chwile zwatpienia..nie wierzylam tez w moja rodzine, ale z czasem wszystko jakos sie poukladalo, chyba w chwili kiedy zrozumialam, ze nie na wszystko mam wplyw..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Don Compotte ale jak mozna zaakceptowac czlowieka, ktory nie dosyc ze zrujnowal sobie zycie, to jeszcze ciagnie za soba innych??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez nie potrafilam go zaakceptowac, wrecz go nienawidzilam i zyczylam mu tego co najgorsze, ale od kiedy z nim nie mieszkam jakos latwiej mi go zaakceptowac...wlasciwie to chyba bylo mi go tez szkoda, ze ta choroba dosiegla wlasnie jego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie pisze, zebys go zaakceptowala!!! Moj ojciec to alkoholik, nie zywie w stosunku do niego zadnych uczuc, ale takze nie zycze mu zle, po prostu nie chce miec z nim nic do czynienia, ale mysli o nim nie wplywaja na mnie destrukcyjnie. Oczywiscie mozesz zerwac z nim kontakt, ale powinnas popracowac nad psychika, zeby zaszlosci nie wplywaly na obecne i przyszle zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z jednej strony go nienawidze, czasami chcialabym zeby umarl, a z drugiej strony niewyobrazam sobie jakby go moglo nie byc, mi jest go zal czasami jak ma kaca:( przeciez to jest nienormalne:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no cóż...
wiesz co dziewczyno....zastanów się czego chcesz, co chcesz w życiu. Stawiaj na siebie i nie licz na schronienie się, czy zapewnienie sobie bezpieczeństwa kogokolwiek. Dopóki nie poczujesz, że jesteś samodzielną osobą potrafiącą żyć samodzielnie nie pakuj się w stały związek bo uzależnienie się od drugiej osoby...i odkrycie tego później wcale nie jest fajne. Takie to czasy :) nastały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no cóż...
jeśli ktoś pije...to się boi...bardzo boi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezeli kochasz swojego faceta to wez ten slub, a jesli traktujesz to jako ucieczke z domu to i tak nie bedziesz szczesliwa. mieszkalam sama z ojcem jak bylam nastolatka i przeszlam z nim nie jedno, ale dzis moge powiedziec, ze o tyle jestem dojrzalsza. i choc w to nigdy nie wierzylam to dzis moge powiedziec, ze czas wplywa na nasza korzysc. nigdy nie bylo mi go zal, nawet jak mial kaca...dopiero teraz kiedy jest starszy o te kilka lat i czas odcisnal na nim swoje pietno. staram sie podchodzic do tego bez emocji, bo wiem, ze nie mam na to wplywu, jedyne co moge to zadbac o siebie...smutne, ale prawdziwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no cóż...
mam koleżanki które mają ojców alkoholików. Zaakceptowały ten fakt i to, że to oni tak chcą żyć i w niczym im to nie przeszkadza żyć swoim życiem. Jedna kończy studia i zamierza robić doktorat, druga dyrektoruje w szkole, trzecia kończy anglistykę. Ty też masz swoje życie, jedno życie i jak chcesz żyć zależy od Ciebie. Tylko od Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no cóż...
coś mi się wydaje, że ...obwiniasz go za to, że jesteś córką alkoholika. Najgorsza rzecz to ucieczka w małżeństwo...a tak przy okazji czy przypatrzyłaś się swemu przyszłemu mężowi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×