Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

volkswagen.

studia tam czy tu...???

Polecane posty

cholera jasna:O no i nie wiem co mam zrobic, bo dostalam sie do warszawy na studia (na UW..;]), a z drugiej strony.. mieszkam na wybrzezu, do stolicy cholernie daleko, zyc cholernie drogo.. :O no i boje sie ze bede strasznie tesknila za domem, za moim miastem itp.:O co robic..?? studia na miejscu czy pozyc troche inaczej.. w koncu wawa to chyba jakis rozwoj, krok w przyszlosc co:P?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elf jest swietny
yhm, tak warszawa to bylby dobry pomysl, tam mozesz znalezc prace jednoczesnie uczac sie i swietnie zyc. zalezy jeszcze czy to na co idziesz jest potrzebne w dzisijeszych czasach. domyslam sie, ze dostalas sie na uniwersytet gdanski tak?przeciez on tez jest dobry nawet bardzo i wydaje mi sie, ze jesli tylko chceszto po wszystkim mozesz sobie poradzic.wszystko zalezy od ciebie.ja ide na uwm w olsztynie, moze nie ma renomy ale wiem, ze duzo w zyciu zalzy ode mnie i, ze po takim uwmie dam sobie swietnie rade:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie, nie na UG:P na mniejsza akademie:D ale nie moge wlasnie podjac w wawie pracy.. studia sa dzienne i na I roku nie ma szans na prace bo za duzo jest zajec;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, ja właśnie kończę studia w Warszawie - został mi ostatni rok. Pochodze z południa Polski, więc mam do domu jeszcze dalej niż Ty... Moim zdaniem, jak studiować to w porządnym mieście i na porządnej uczelni. Owszem tęsknię, nawet bardzo, ale da się wytrzymać. Pozatym Warszawa naprawdę daje duże możliwości na przyszłość. Polecam Warszawe zdecydowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm... jesli chodzi o I rok to naprawdę zależy od wydziału. Ja na swoim I roku od listopada pracowałam. Wprawdzie tylko 1 dzień w tygodniu i było to \"zwykłe\" sprzątanie, ale kasa była i zaoszczędziałam dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
germa.. slyszalam, ze tam nie ma szans na I roku:( ale moze faktycznie.. w koncu sa tacy co maja jeszcze dalej:( czasem mi sie zdaje ze jestem kompletnie niesamodzielna emocjonalnie:P ze tak powiem. no taka jeszcze dziecinna jestem.. ze za mama bede tesknic:P i za domem:P i za misiam:P buahaha;) jak to czytam to sama sie z siebie smieje:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echhhhhhhhhhhhh
ja studiuje w uk :P na zachodnim wybrzezu, nie jest tak strasznie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gdyby w moim mieście rodzinnym była uczelnia wyższa na której oczywiście chciałabym studiować to zostałabym, to są dużo dużo mniejsze koszty - kupujesz książki, ksero a wszystko znasz jesteś u siebie no i co najważniejsze jak masz sama pokój w domu to jesteś w niebie ;) wierz mi. czasami zostanie we własnym mieście nie jest takie złe. a stolica jest rzeczywiście droga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak ale moja uczelnia jest baaaaardzo prowincjonalna.. wiem, ze mniejsze koszty, wiem..:O jeszcze czekam na wyniki z Torunia:O ech, a takie utrzymanie w Wwie to ile? 1000/m-c??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elf jest swietny
tez mi sie wydaje, ze czasem nie ma co wybrzydzac. a prace mozesz podjac na kolejnym roku niekoniecznie na 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam brata w wawie, tylko że tam nie studiował ale jakoś tak będzie 1000 zł miesięcznie studia dzienne = bezpłatne to straszna bzdura w tej naszej konstytucji :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elf jest swietny
1000 zl to praktycznie zawsze trzeba wylozyc zeby jakos wyzyc, moj kolega studiowalw gdansku i tez rodzice mu miesiecznie tysiaka dawali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ale ja nie wybrzydzam:D matura z niemca mi sniezle poszla to uwazam, ze stac mnie na wiecej niz germa w rodzinnym miescie.. gorzej z nastawieniem emocjonalnym:D bo generalnie to studiowac w wwie to spoko, ale boje sie ze ebde tesknila. kosztow tez sie obawiam, ale chce miec papier dobrej uczelni.. ajajaj;) ponawiam pytanie-z jakimi kosztami musze sie liczyc studiujac w wwie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elf jest swietny
nas zawsze nasza wychowawczyni wysylala do arszawy blo mowila,ze tam warto studiowac jej sen byl na informie juz na ktoryms roku znalazl swietnia platna prace, bez problemu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
haha ok:P mam nadzieje ze ta zasada jest uniwersalna i obejmuje rowniez przyszlych filologow jezykow obcych:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Studia w wawie kosztuja róznie, zależy od wielu zmiennych: a) gdzie bedziesz mieszkac - mieszkanie, stancja czy akademik b) jaki jest to wydział - czy ja praktyki, wyjazdy, albo zajecia za które musisz troche doplacic c) jak czesto zamierzasz imprezowac - bardzo milo jest chodzic na imprezy ale kosztuje to swoje pieniadze d) ile wydajesz na \"artykuły\" poza jedzeniem - kino, ksiazki, ubrania, itp,itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elf jest swietny
jasne, ze tak,filologow tez obejmuje, wiesz uwazam, ze jezyki zawsze maja przyszlosc.chociazby na samych korkach mozesz taka kasiore zbic, ze glowa mala, mozesz dawac korepetycje juz na 1 roku, dostosowywac lekcje z ucznniami tak jak tobie pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie noe generalnie jade tam sie uczyc nie:P? korki.. niezla mysl;] tylko ze teraz rynek jest wymagajacy:P uczniom naajczesciej nie chodzi o kilkurazowe wytlumaczenie jakis kwestii tylko kompleksowe przygotowanie do matury itp:P a nie wiem czy robie czasowo;) ale w sumie .. zobaczymy;) no wlasnie nie wiem czy w wawie mi przydziela akademik:( stancja droga.. :O jajks!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehehe... jeśli chodzi o korki to się jeszcze rozczarujesz ;) nawet nie wiesz ile rodzice potrafią zapłacić żeby jednorazowo zrobić zadanie domowe za dzieciaka. Ja też teraz param się korkami (chemia, matma, fizyka) i od drugiego roku studiów nie miałam ucznia, z którym przeprowadzałabym osobny plan przygotowujący do matury przykładowo, albo do jakiejś olimpiady. To czego oni chcą to: zrób za mnie zadanie i wytłumacz mi na tyle, żeby nie wyglądało, że przepisałem od kolegi. Jeśli chodzi o akademik to zależy jaka jest odległość od domu do uczelni: jeśli powyżej 100 km to przyjmują bez problemu. Biorą też pod uwagę ilość osób w rodzinie. Moja znajoma pochodzi z Pułtuska - czyli 70 km od wawy ale ma liczne rodzeństwo i przyjęli ją odrazu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bez problemu znajdziesz ucznia na korki. Udzielajacych korepetycje jest wielu, ale chcących korki jeszcze więcej. Poza tym, spójrz prawdzie w oczy. Germanistów też jest wielu, więc jeśli chcesz później pracować w zawodzie (nauczyciel, tłumacz czy coś tam innego) MUSISZ się czymś wyróżnić. Koncząć UW masz prestiż dobrej uczelni. Ponadto na UW jest mnóstwo organizacji, w których możesz się wykazać. I będą to kolejne punkty do CV. Możesz pracować w wolontariacie - jeśli nie w czasie roku akademickiego to podczas wakacji (tak jak moi znajomi mają teraz 2 tyg w górach za darmo i ich zadanie to 5 h dziennie uczyć dzieci). Możesz działać w samorządzie studenckim. Możesz pracować jako wolotariuszka w jakiejś fundacji. W wakacje możesz załatwić sobie praktyki - jest naprawdę dużo ogłoszeń tego typu. Uwierz mi, będziesz miała tyle zajęć poza wydziałem, że nie będziesz miała czasu tęsknić... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ojejku jestes kochana:) podnioslas mnie na duchu, chyba masz racje:D;**** musze leciec, ale zajrze tu wieczorem (tak po 10):) nie ma to jak ktos madrzejszy:);)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elf jest swietny
kkamferol, masz racje, ze liczy sie prestiz przy tak wysokiej liczbie germianstow:) zainteresowal mnie ten wlontariat, czy sa jakies inne sposoby zeby byc w takim wolontariacie ale nie naucac jezyka, bo te akurat znam slabo.gdzie tego szukac, ja nic nie wiem to mnie przeraza;|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem jak jest w Wawie. Poza stolycą nie mam pojęcia. Jest jakaś stronka: np. wolontariat.pl - zajrzyj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a wlasnie ze germanistow nie ma tak wiele:P vide- ranking popularnosci kierunkow:D anglistyka jest o wiele bardziej pozadana;) no przychylam sie coraz bardziej do opcji z warszawa:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:) pewnie masz rację, ale mi chodzi o to, że na rynku pracy jest już wiele wykształconych germanistów z ciepłymi posadkami... I co roku są produkowani nowi... Więc biorąc temat całościowo - jest ich dużo. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm... a poza tym to, że germanistów nie ma wielu nie oznacza, że nie możesz być najlepsza ;):P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×