Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dlaczego tak mam

nie umiem

Polecane posty

Gość dlaczego tak mam

rozmawiać z ludźmi o wszystkim i o niczym. Jak to zmienić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też tak mam....
:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna nieśmiała
Znam ten ból:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczego tak mam
czy nikt nic nie poradzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie przejmuj się!! ja tez znam ten ból! ostatnio staram się to zmienić. Przyjełam taktyke: ludzie lubia mówic o sobie - malo kto nie lubi. Jesli wiem cos o mojej kolezance, koledze czy jakiesj znajomej cos nowego... np. byla gdzies na wakacjach staram sie zadawac jej duzo pytan na ten temat. Pytam o szczegoly... ona wtedy zaczyna opowiadac, rozkreca sie i sama mi daje powod do zadania kolejnego pytania. Na pocztaku bylo cholernie trudno... ale jest coraz latwiej!! bedzie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale wlasnie sztuką jest
gadac o niczym i zaciekawic tym rozmówcę. czasem nie ma żywcem tematu do rozmowy a cisza jest krępująca:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupupupupupupup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamferol ma trochę racji. Ale wcale nie zalecam ci się zmieniać. Po co tracić czas i energię na gadanie o niczym? Jeżeli ktoś nie ma nic do powiedzenia na tematy interesujące, to znaczy że sam interesujący być nie może. Gdanie o \"dupie Maryni\" przystoi małolatom, którzy dopiero nabiorą doświadczenia. Często to widac na tym forum. Wystarczy spojrzeć na \"Śmietnik\". Ja cenię siebie zbyt wysoko, żeby zniżać się do poziomu bezmózgowców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna nieśmiała
W moim przypadku brak jakiejś swobody wypowiedzi...lekkości...właśnie umiejętności gadania o wszyskim i o niczym, poczucia że jestem rozumiana przez rozmówcę i że ja go rozumiem. A "dupie maryni" właśnie chciałabym umieć rozmawiać, bo nie da się rozmawiać w kółko o konkretach. I nie jestem małolatą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczego tak mam
czasem nie mówię czegoś bo wiem, że wszyscy to wiedzą (to po co to mówić), a zauważyłam właśnie, że ludzie o takich rzeczach rozmawiają. Niby każdy wszystko wie, a w kółko jest powielana informacja, którą np. przeczytano gdzieś w gazecie lub obejrzano w tv.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i co z tego, ja umiem i jakoś nic specjalnego z tego nie mam 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale nie wiem dlaczego
do swobona nieśmiała >> przecież z Twojej wypowiedzi "bije" lekkość, taka normalność. przenieś to na zwykłą rozmowę. mów, co byś chciała powiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna nieśmiała
Z wypowiedzi, ale pisanej. U mnie jest podobnie jak w internecie - na konkretny temat mogę się wypowiedzieć, ale taka gadka - szmatka mi nie wychodzi. Po prostu nie wiem co mówić, zapominam słow, czuję pustkę w głowie. Komunikatory internetowe to dla mnie koszmar, kompletnie nie wiem co pisać. Cześć, cześć... i co dalej? O realu już nie piszę, bo jest jak jest. Czyli jeszcze gorzej. Bardzo chciałabym coś zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja pamiętam ze na początku związku z moim facetem tez nie potrafiłam z nim rozmawiać..... czasem po prostu nie wiedziałam co powiedzieć... teraz jest świetnie i potrafimy rozmawiać nawet o największych głupotach:) wydaje mi sie3 ze tak sie dzieje bo sie krepujemy tej osoby i wtedy jak jest niezręczna cisza to na sile próbujemy znaleźć jakiś temat ale nie da sie bo jest za duży stres....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja kiedyś
tez tak miałam,nie umiałam rozmawiać z ludzmi.Teraz jest inaczej.Jak to zmieniłam?Jesli cos mnie zainteresowało lub miałam jakiś problem Mówiłam o tym na głos.....sama do siebie.Nawet prowadziłam dyskusje z nieistniejącym rozmówcą.Starałam się rozwijać dany temat,dodawać nowe pojęcia i słowa.Siedziałam w internecie,coś nowego dowiedziałam się i wtedy zaczynałam "rozmowę"Z każdym dniem było lepiej,aż w końcu udało mi się zrobić to w realu.Wtedy usłyszałam:"Aśka,ale ty to dużo wiesz,kto by pomyslał.kobieto udzielaj się częściej" I poszło dalej samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×