Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Spitfire

Something About Us...

Polecane posty

Gość Spitfire

Wybacz formę i miejsce jakie sobie wybrałem. Kiedyś zaglądałaś tu dość często, wiem że to głupie ale może mi się poszczęści. Tak jak wtedy gdy cię spotkałem... Noemi, Pamiętam dzień w którym ujrzałem cię po raz pierwszy. Pamiętam jak stałem przyklejony do szyby, odprowadzając wzrokiem dziewczynę której włosy mają kolor zachodzącego słońca. Oczy zaś, są tak błękitne że gdy płacze wylewa niebiosa na swe policzki... Piękna niczym Hero, kapłanka Afrodyty, Której Leander swą duszę poślubił Posąg bogini w ogrodzie rzeźb ukryty, Wzrok jej uśpione me serce przebudził. Brakło mi tchu, jakbym stał na Olimpie W Pałacu Zeusa, za wiecznymi śniegi Na nowo się zrodził kiedy była przy mnie, Upił kielich, nektarem wypełniony po brzegi. Nie wiem co mi dolega, co się ze mną dzieje Błądzę od tamtej chwili, nie poznaje świata, Raz jestem smutny, raz ze szczęścia szaleje Bez niej godziny zmieniają się w lata. I choć dzieli nas przepaść, świat stoi między nami, Radość jej, mą słodyczą jest, łzy zaś, mymi łzami. ...Facet stojący za mną spytał mnie: - co ja tak podziwiam? - Wschód słońca... - Przecież jest środek dnia? - No właśnie. Zaśmiał się i odszedł, pewnie wziął mnie za wariata (częściowo słusznie). Na początku próbowałem zaprzeczyć samemu sobie, ale jakoś ciężko było codziennie na nowo wplatać w swe myśli dekret o samowystarczalności. Chyba po raz pierwszy w życiu zacząłem tak naprawdę odczuwać samotność, nie tą którą czuje dziecko nie mogąc wytłumaczyć rodzicom co widziało we śnie. Lecz tą która sprawia że człowiek wracając z pracy zwalnia nagle kroku, zdając sobie sprawę z tego że nikt na niego nie czeka i tak naprawdę mógłby już zawrócić. Spogląda za siebie, widzi wydeptaną ścieżkę i marzy o tym by któregoś dnia zaprowadziła go gdzieś gdzie będzie mógł wreszcie być sobą. Szuka wewnątrz duszy wspomnienia, czegoś co daje mu siłę by codziennie rano nie rozpieprzyć budzika; przystaje na chwilę, zamyka oczy, bierze głęboki wdech i uśmiecha się do siebie, przez chwile jest całym sobą. Ja, zawsze przypominałem sobie twój uśmiech i to spojrzenie które pozostawiało mnie sparaliżowanym na kilka minut. Niesamowite jak ludzie potrafią na siebie oddziaływać, nagle czas staje w miejscu a padający dokoła śnieg wydaje się jedynie letnim deszczykiem. Próbowałem z tym walczyć, ale ciężko jest wyrzucić z serca kogoś kogo wyrwał byś z objęć śmierci po to by zająć jego miejsce; wiedząc że będzie bezpieczny. Kogoś, kto znaczy dla ciebie więcej niż wszystko co znałeś do tej pory... Za nic mam wszystkie skarby tego świata, Wiedzę zaklętą w symbole, księgi, zwoje Jeśli mam zliczać dni, miesiące, lata Nie mogąc, choć przez chwilę, spojrzeć w oczy twoje. Nie pragnę bogactwa, tytułów, ni sławy Wolę uniknąć próżnego ich wzroku I niczym dzień za nocą, zdążać twymi ślady, By co dzień w sen zapadać u twojego boku . Bez ciebie jestem tylko pustą, białą stroną Warkoczem gwiazdy, własnych marzeń cieniem Gdyż ognie serca mego, w twojej duszy płoną Zaś oczu twych ocean, jest mym przeznaczeniem. Dałbym wszystko co posiadam, życie złożył w podarunek, Aby móc, twym słodkim ustom, skraść choć jeden pocałunek. ...Powiedz jak można zapomnieć, gdy nawet wiatr zna jego imię i szepcze ci je do ucha sprawiając że serce zaczyna bić szybciej? Na tę chorobę nie ma lekarstwa. Włada nami odkąd istniejemy i choć czasem nie zna litości zawsze ma w sobie kroplę nadziei. Żałuje że nie starczyło mi odwagi, że uciekłem jak tchórz, sądząc że zdołam się przed nią ukryć. Bałem się tego co się ze mną działo, nienawidziłem za to że wystawiła mnie na tak ciężką próbę. Sprawiła że zakochałem się w kobiecie której nie mogłem wyznać swych uczuć. Zazdrość wypełniała mnie po brzegi, za każdym razem gdy skrywał cię świat. Wracałaś do mnie w snach sprawiając mi jednocześnie radość i ból. Ironia losu, człowiek który kryje w sobie największą radość swego życia nie może o tym nikomu powiedzieć. Spala się jedynie w ogniu który płonie w jego wnętrzu... Błagam cię Wenus, rozbij mą klepsydrę, I spośród drobin pustynnego złota Zbierz o niej wspomnienia, sercu ich nie wydrę, Zanim na popiół, wysuszy mnie tęsknota. Przekłuj je w klejnot i zanieś w niebiosa, Pozwól zatonąć w wodach Erydanu Niech Kasjopeja, nosi go we włosach, Na znak miłości, wbrew całemu światu. Schowaj go tak bym go nigdy nie znalazł, Nie musiał snów gonić, co znikają rankiem Nigdy, choć nie wiem jak bardzo bym się starał, Nie będzie mi dane zostać jej kochankiem. Zakończ wreszcie moją mękę, odczyń wszystkie czary swoje Wiesz przecież, że pęknięte serce, nie zdoła nigdy bić za dwoje. Wróciłem bo nie mogę bez ciebie żyć i choć wiem że to nie będzie łatwe, jestem gotów stanąć do walki. Muszę próbować, takie jest moje przeznaczenie. Zdaję sobie sprawę że nie da się nikogo zmusić do miłości, nie tego pragnę. Chcę żebyś była szczęśliwa ale ponad wszystko pragnę jednego. Tego byś uwierzyła mi w to że cię kocham. Napisz proszę, pozwól mi się odnaleźć... Ł. P.S. Błagam tylko nie pisz że nie możemy być ze sobą ze względu na różnicę wieku, bo nigdy w to nie uwierzę. Wobec niej, wszyscy jesteśmy równi. Wolałbym już przeczytać że to nic dla ciebie nie znaczy. spitfire1809@o2.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piękne takie smutne
:( Gdybyś to był Ty... ale ja nie ma niebieskich oczu i włosów zachodzącego słońca :( Walcz o nią, miłość jest tego warta!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire
Będe walczył, dopóki starczy mi sił, albo każe mi iść do diabła. Taki już mój los...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak powie idź do
diabła to też nie słuchaj od razu. Taka kobieca rada :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
łojojoj, ale kogoś trafiło. złośliwy jestem, to podnoszę :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire
Bez obaw, za nią pójdę do diabła i z powrotem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To właśnie miłość
A dlaczego nie jesteście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire
Długo by opowiadać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aż szkoda że to na pewno
nie do mnie. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To własnie miłość
Opowiadaj :) Mamy czas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire
W skrócie, przez Kodeks Etyki Akademickiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire
I brak pewności siebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To walcz
Czy ten wpis to jest jedyna rzecz, którą zrobiłeś by o Was walczyć? Napisz do niej to wszystko albo prześlij jej linka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire
Pisałem i to nie raz, ale ona albo całkowicie mnie ignoruje, albo udaje że jej nie zależy, trudno powiedzieć. Z mojej strony to szczere uczucie. Nie chce wyjść na natręta. Poza tym długo się nie widzieliśmy może mnie nie pamięta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire
Heaven knows what a girl can do...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piękna choć smutna
to historia. Walcz o nią, jeśli ją kochasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boze, jaka to piekna historia, ale taka smutna...Jestes bardzo wrazliwym facetem, rzadko mzna spotkac kogos takiego. I dlatego zasługujesz na swoje szczęście, więc walcz o nią!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire
Miłość nie zawsze jest radosna. Mimo wszystko warto o nią walczyć, a zwycięstwo po trudach jest jeszcze słodsze. Dzięki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsgdsgdg
ktoś tu się lubi umartwiać zieeeeeew

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire.
Od umartwiania się to są mnisi. Nie założyłem tego topicu żeby się nad sobą użalać, tylko po to żeby kogoś odnaleźć, lub chociaż spróbować. Każdy sposób jest dobry. P.S. Też se ziewne bo dziś od 5:45 w pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire.
"Kochać, to znaczy zapomnieć o sobie..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta od uwagi o umartwianiu
ach, myślałam że masz ten kontakt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire.
Niestety nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to moja obsesja
Jesteś naprawdę bardzo...bardzo uczuciowym, wrażliwym człowiekiem. Wiele bym dała by mój ukochany tak pięknie pisał, mówił.... Ale niestety, ja mogę sobie o tym tylko pomarzyć...... "Mój" potrafi tylko mi powiedzieć, że nie może mnie kochać, bo mamy swoje rodziny; że swoją szansę na bycie razem straciliśmy dawno temu( w dniu mojego , a potem Jego ślubu) ; że nie powinniśmy niczego "rozgrzebywać"... itd, itd.... Masz rację. Każdy sposób, by dotrzeć do ukochanej osoby jest dobry. Ja trzymam za Ciebie kciuki:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznikowo
Spitfire.- powodzenia oraz szczęścia Ci życzę... :) O prawdziwą miłość warto walczyć, ona nie zdarza się często...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I dla niego
O prawdziwą miłość warto walczyć, ona nie zdarza się często... -- warto o nią zawsze dbać.. czemu ludzie tego nie robią? Dbają o znajome, wyrachowańców..im słodzą, noszą na piedestale.. czemu tak nie robią ze swoją ukochaną???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I dla niego
Dobrze, ze sie chociaz w pore opamietali.. jaką Miłosc maja obok i jak o nią nie dbają.. :) nareszcie ukochana bedzie tak traktowana jak do tej pory był wyrachwaniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire.
Najdroższa, Twe włosy są jak jesienne liście, opadłe z koron drzew Splecione nicią złotą, co im nadaje blask Głos twój zaś, niczym słowiczy słodki śpiew, Klejnotem wśród wszystkich natury jest łask. Na próżno mi szukać wśród nieba twych oczu, Choć kryształ ich, nieziemskim spowity błękitem Wyryty on bowiem na gwiezdnym przeźroczu, Ukryty gdzieś między zmierzchem jest, a świtem. Usta twe słodkie, są niczym róży płatki, Wilgotne i pełne, jak kwiat w strugach deszczu, Skóra twa zaś rozsiewa, woń niezapominajki Co niczym wiosenny motyl unosi się w powietrzu. I nawet gdyby sama Wenus, bogini miłości, Spojrzała choć na ciebie, spłonęłaby z zazdrości. ...to tylko słowa, które nawet po części nie są w stanie oddać twej urody. I nie mówię tu o pięknie „a la photoshop”, które usilnie próbują w nas wpoić kolorowe periodyki. Ani też o „pięknie” z dna szklanej bańki, którą nie trzeba już nawet potrząsać by ujrzeć miniaturową rzeczywistość. Mowa tu o czymś co sprawia że świat staje na chwile w miejscu i zdejmuje z twych barków cały jego ciężar. Ty zaś patrzysz nań niczym zahipnotyzowany, nie mogąc wydobyć z siebie ani słowa i wiesz że dane było ci ujrzeć coś niezwykłego. Coś co tak cudownie wymyka się wszelkim regułom i już do końca twych dni mieszka w twej pamięci, przypominając ci: czym tak naprawdę jest wolność. Nasiono kwiatu które odnalazłeś wśród piasków pustyni. Miejsce do którego wracasz gdy cały świat odwróci się do ciebie plecami. Wiem to, bo sam do niedawna nie znałem takiego miejsca, lecz to się zmieniło gdy ujrzałem ciebie. Wierz mi że nawet gdybym potrafił sobie poradzić z tym co do ciebie czuje, nie zrobiłbym tego. Zbyt wiele dla mnie znaczysz. I choć wiem że to tylko marzenie, sen z którego nie chce się obudzić. Świadomość tego że jesteś tak blisko doprowadza mnie niemal do szaleństwa. Czasem mam już dość ciągłego udowadniania wszystkim wokół że nie jestem już dzieciakiem. Nie zrozum mnie źle, ja nie żyje w przekonaniu że należy mi się coś od świata, wręcz odwrotnie. Po prostu nigdy nie sądziłem że zdoła mnie on czymś tak zadziwić. Że przytrafi mi się coś tak pięknego, coś co zmieni mnie już na zawsze. Wiem że dla ciebie to pewnie nic nie znaczy i nie mam ci tego za złe. Zdaje sobie sprawę z tego iż nie można nikogo zmusić by poczuł coś do drugiej osoby. Ale musisz mnie zrozumieć, jesteś moim wytchnieniem, słońcem które ogrzewa mnie swymi promieniami. Tęsknie za tobą, za twym uśmiechem, za twoim głosem... Nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką radość dają mi wspomnienia o tobie. Ile czasu spędzam na wyławianiu ich z oceanu swych myśli. Trzymam je wszystkie schowane w swej pamięci, są mi droższe niż życie którym jeszcze do niedawna gardziłem. Po to by teraz odkrywać je na nowo... Ach, Pani! być choć przez chwilę, blaskiem w twoim oku, Nie zaś bez wytchnienia gonić za twym cieniem, Czuć bicie twego serca, od świtu do zmroku, Być cząstką twego świata, choć jednym westchnieniem. Być promieniem słońca, tańczącym na twej twarzy, Choć jedną kroplą deszczu co spływa po twej dłoni, Wspomnieniem co policzki, uczucia ogniem sparzy, I sprawi, że ich perła, szkarłatną łzę uroni. Być choć najmniejszą iskrą w twym sercu skrzesaną Jedną łzą niebiosa na twym nieboskłonie, Nie zaś pustą kartą, wśród wspomnień pogrzebaną, Co w ogniu myśli twoich, niczym źdźbło trawy spłonie. Tego właśnie pragnę, gdyż na ziemi i w niebie, Nie ma siły co z mej duszy mogłaby, wymazać obraz ciebie. ...Wiem że to cię przytłacza, ale zrozum nie mam innego sposobu na to by przekonać cię co do szczerości swoich intencji. Nie wiem co jeszcze mógłbym napisać byś mi uwierzyła. Zwykle nie pisuje o sobie, bo w przeciwieństwie do kilku osób, uważam że nie ma o czym. Nie jestem typem człowieka który za życia zasiada do pisania własnej autobiografii. Gdy pisze robię to dla innych, po to by mogli odkryć trochę inny świat. Pozwalam im wędrować razem ze mną w poszukiwaniu swego domu, zanurzyć się w mojej wyobraźni. Daję im miejsce w którym choć na chwilę mogą ukryć się przed światem. Nie zależy mi na pieniądzach, rozgłosie czy nagrodach które o niczym nie świadczą. Echa braw, przyjęcia i bankiety to nie moja bajka. Największą nagrodą i jednocześnie zaszczytem, jest dla mnie sama możliwość tworzenia i świadomość tego że trafiam do serc innych ludzi. Jak każdy mam swoje wady, nikt z nas nie jest bowiem doskonały. Nie wiem czy do jednej z nich miałbym zaliczyć swój wiek (Rocznik 84 ;-). Choć nie sądzę by miał on w tym wypadku decydujące znaczenie (oczywiście mogę się mylić). Ale wierz mi że gdybym nawet miał tych kilka lat więcej byłbym tym samym człowiekiem co dziś, tyle tylko że z większą ilością prezentów urodzinowych... Czy aż tak wiele nas od siebie dzieli, Czy świat twój, memu, tak bardzo jest odległy? Byśmy już nigdy ujrzeć się nie mieli, By miłość i nadzieja u jego stóp poległy? Przecież żyjemy pod tym samym niebem, Każdego ranka wstajemy wraz ze słońcem Mijamy się, próbując odnaleźć samych siebie, Lękamy się swych uczuć, tych które nam najdroższe. Czym wobec miłości jest tych kilkoro wiosen, Gdy swą potęgą, odmienia ona świat I daje mi nadzieje, szepcząc serca głosem, Kto kocha prawdziwie, nie liczy dni i lat. Nie mów proszę nigdy więcej, iż daremny jest mój trud, Miłość drwi z niemożliwego, od kołyski aż po grób. O zaletach pisać nie będę (w końcu to nie żaden głupawy kwestionariusz), bo poza tym że takowych u siebie nie znajduję, to jeszcze komputer mi się zawiesi ze śmiechu. Proszę cię, nie skreślaj mnie tylko dlatego że jestem odrobinę młodszy i ze względu na okoliczności w jakich się spotkaliśmy. Daj sobie szanse na to by mnie poznać, a przyrzekam że nie pożałujesz. Jeśli zaś znalazłaś już swoje szczęście i niczego ci nie brakuje to życzę ci tego byś zawsze miała kolejne marzenie za którym ruszysz w pogoń. Wiedz również że zrozumiem (czyt. nie zrozumiem) jeśli nie zechcesz mi odpisać i bez względu na to jaka będzie twoja odpowiedź, moje uczucia wobec ciebie nie ulegną zmianie. Tak, wiem że jestem szalony, ale czym byłoby życie bez odrobiny szaleństwa. Wolę choć raz spić słodycz z twych ust, niż codziennie wychwalać zalety swej jałowej egzystencji. Wieczność to nie życie bez kresu, lecz czas jaki możemy wykraść światu będąc z tymi których kochamy. To czas gdy choć raz ustępuje nam on we wszystkim. Nie utraciliśmy raju dlatego że popełniliśmy błąd, zabrano nam go, po to byśmy zdali sobie sprawę iż stanowimy go razem dla siebie. Żałuje że tak późno to zrozumiałem i tego że zabrakło mi odwagi by wyznać ci co czuję. A fool in love with you. P.S Bez względu na to co postanowisz, pamiętaj o jednym: nigdy nie jest za późno, by być sobą. Kocham cię Noemi, gdziekolwiek jesteś... Śniłem o tobie, w pewną noc zimową, Szedłem wśród tańczących na wietrze płatków śniegu I wspiąłem się na samą koronę lodową By znaleźć cię, klęczącą, przy jeziora brzegu. Twój wzrok niczym kamień, zatonął w jego wodach, Zmienionych w lustra kryształ, księżyca skinieniem, Serce swe skryłem, przed chłodem, w twych dłoniach I wzrok swój splotłem, razem z twym spojrzeniem. Wtem, przemówiłaś do mnie: powiedz mi rycerzu, Czy starczy ci sił by trwać przy mnie do końca? Czy nadal będziesz w swe marzenie wierzył, I szukał swej gwiazdy, po zachodzie słońca? Tak Pani, odrzekłem, gdyż kocham cię całym sobą I dokąd świat cię porwie, tam pójdę ja za tobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plastic
Autorze, mam pytanie trochę niezwiązane z topikiem... ;) Skąd wziąłeś imię Noemi? Dlaczego akurat takie? ;) Pytam, bo mnie to zaintrygowało... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plastic
Przeczytałam na spokojnie to, co dziś napisałeś... Piękne... Z resztą język prawdziwej miłości zawsze jest piękny, w końcu z serca płynie... :) Z całego serca życzę Ci powodzenia :) Tylko, a może aż tyle... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×