Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rfrf

CHCE ZE SOBA SKNCZYC

Polecane posty

Gość mnie się nie pytaj
bad-bad-girl: wygadac sie ok, na przyjaciele.org np. tam pomoga tu zdoluja i popchna dalej a ze moderatorzy czy forumowicze zawiadamiaja policje, to w celu zapobiegania raczej pamietasz jak uratowali dziewczyne co chciala skoczyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***marion
też zakładałam taki topic niedawno ale już wiem że tego nie zrobię będę walczyć i bardzo pomogło mi to że mam świadomość że są ludzie, chociażby na kafe bezinteresowni życzliwi ludzie którzy naprawdę chcą pomóc tak po prostu i tak sobie myślę że takich ludzi jest więcej to daje mi nadzieję po za tym mam przyjaciółkę której nie mogłabym tego zrobić... po naszej przedwczorajszej rozmowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam paskudną depresje,ale nie zostawie Mamy,mojego faceta i zwierzaków...wiem ze czasem jest chu...ale czy to ma sens. niewarto się zabijać. wsytarczy spojrzec na zdjęcia samobójców....po co??????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asiii
rfrf, nie mysl o najgorszym, wyobraz sobie jak bys skrzywdzila tym inne bliskie ci osoby np. rodzicow. Badz dzielna, wyobrazam sobie jak ci ciezko, ale zycie przed toba!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***marion
przytul się do kogoś bliskiego obejrzyj komedię idź na spacer do lasu moim problemem jest matka wykańcza mnie psychicznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfrf
ale ja nie umiem zyc bez niego!!! to tak boli!! do tego studiouje z nim w jednej grupie !!! nbaprawde mialam nadzieje 7 miesiecy!!! mialam znim kontakt na gg on tego sam chcial ale spotakc si enie chciak nigdy sam na sam.... nie raz dawal nadzieje o odbietal nie umiem wam nawet opisac bolu jaki czuje!! nie da sie;(nie chce czekac az sie ocknie a wiem ze teraz brak konraktu to jedyne wyjscie!!! ale ja nie mam sily czekac miesiac dwa na odp na to co zrobi!! nie umiem sobie z tym dac rady!!!!!!!pisze zawile chaotycznie bo nawet plakac nawet nie przestaje:(((ja dzienw dzien rycze on mi sie sni kazdej nocy budza sie zmysla o nim i tak caly dzien i noc!! co to za zycie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfrf
marion to nie pomaga nicmi nie pomaga!!wyje calymi dniami!! moje zycie to jakis koszmar!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani p..
powiem tak- posiadam wiedze na temat zachowan suicydalnych(samobojstw) motywow itp. Powiem Ci tak rfrf- z tego jak piszesz i co piszesz wydaje mi sie ze jestes poprostu w depresji -stan ten moze trwac bardzo bardzo dlugo. Tu nie pomoga wpisy innych typu: dasz rade, bedzie lepiej. Najgorsze co mozna powiedziec samobojcy to to: przytul sie, nie zalamuj sie , wez sie w garsc, zawsze jest rozwiazanie.. Muisz sama nad soba popracowac znalezc sens zycia np. w jakim zajeciu ktore cie fascynuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfrf
ale ja probowalam nawet z innym i nic!!! nic nie pomaga moja miosc jesttak silna ze nie pozwala mi zyc samej obok niego!!! w szkole masakra wykaldy zajecia ja ciagle chodzilam ze lazai w oczach a on sie zachowywal roznie.... jakby dawal dziecku zabawke i ja odbieral!!!!!ja niemam sil naprawde!!!chce zeby bylo juz po wszystkim! nie chce wcale zyc. chce zasnac ale juz na zawsze.. nawet sny mnie mecza bo jest w nich on!!!!a ja nie chce tego juz czuc!! chce zapomnioec!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emylaaa
zapomnisz, potrzebujesz czasu jak każdy, jak nie ten lekarz to nastepny i następny. ale musisz wierzyć, pomyśl o rodzinie, kup sobie zwierzątko i przelej na niego wszystkie uczucia, zajmij sie czymś jakieś hobby: rower basen. ZAWSZE JEST JAKIEś WYJśCIE Z SYTYUACJI !nawet z sytuacji bez wyjścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfrf
to bzudra!! a to moje zycienie moich bliskich!!!to ja sie mecze a nie oni!! mi tak ciezko zyc bez niego!! nie chce tak!!!!! nie moge i juz!!! nie piszcie ze zapomne bo jak mozna zapomniec o kims kto jest dla was wszytskim calym swiatem!!!! jaki leki moge wziasc!@ do holery nikt mi nie odpowie nie chce zadbnych rad!! bo mi to nie pomoze!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aco jesli
a co jesli nie mozna tak zwyczajnie bez bolu i bez swiadomosci odejsc? nie wiemy co sie dzialo w tych ludziach ktorzy sie zabili. moze choc przez sen mieli swiadomosc bolu, moze chcieli z calych sil wrocic do zycia i nie mogli??? a co jezlei po smierci nadal bedziesz to czula- od roblemow nie da sie uciec tak prosto. trzeba je rozwiazac nie uciekac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aco jesli
po smierci moze nie byc juz wyjscia i mozesz byc skazana na ten bol. dopoki zyjesz wszytsko mozna zmienic. to jest oczywiste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lidkakk
rfrf-jest ktos, kto jest tobie przeznaczony - on czeka na ciebie na ktorejs z drog i masz miec z nim dzieci i byc szczesliwa. nie mysl o samobojstwie, zeby ten czlowiek, dzieci i twoje szczescie nie czekaly w nieskonczonosc musialas rozstac sie z tym twoim poprzednim facetem by spotkac tego wlasciwego. daj tylko szanse swojemu losowi to tak jakbys po liceum nie chciala isc na studia - ten etap, choc dobry ma sens tylko jezeli poprzedza studia rozumiem co czujesz - to ten chlopak podjal decyzje o waszym rozstaniu i ty teraz nie wyobrazasz sobie ruszyc dalej bo to by bylo jakby przyznaniem racji, ze jego decyzja byla sluszna a ty nie chcesz przylozyc reki do waszego rozstania. zrozum - to nie tak. fakt ze idziesz na studia nie uniewaznia tego czasu, ktory spedzilas w liceum. bez liceum nie moglabys studiowac. tobie tylko sie wydaje ze w zyciu cos poszlo nie wedlug planu ale jest odwrotnie - wszytsko zacznie sie ukladac w calosc jesli pozwolisz swojemu losowi pokazac tobie, co dla ciebie przygotowal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfrf
ale zrozumcie ze ja nie chce innego!!!!ze ja nie potrafie!!!! probowalam i nic!!!nie wyobrzam sobie zycia z innym slubu itd!! zawsze bede kochac jego co to za zycie?!!!! jak nie moge znim byc to nie chce wcale zyc!!!!!!!!!!!!!!janie mam sily juz czekac czy sie jemu odwidzi za bardzo to skomplikoane jak dla mie ja naprawde nie mam juz sil:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lidkakk
Kochanie ale smierc nic nie rozwiaze. Zabijesz tylko cialo a przeciez nie w nim czujesz bol. Szczerze ci pisze – to nie jest rozwiazanie.i nie chodzi mi o slogan. Przytulam cie wirtualnie. Ten facet jest czescia twojej historii i nic tego nie wymaze. Nie pisz, ze probowalas, bo naprawde jeszcze nie ruszylas z miejsca. i to wcale nie jest dziwne - siedem miesiecy to normalne - wcale nie za dlugo. jedno mne dziwi. jezeli mozesz odpowiedz mi na pytanie czy czujesz jakbys wszytsko juz stracila?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfrf
ale w jakim sensie starcila? jego???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lidkakk
czy jezeli on odszedl - jak sie domyslam. czy gdybys miala sie z ta decyzja pogodzic - to czy uwazalabys ze stracilas wszystko, co mialas w zyciu? piszac wszytsko mam na mysli tak wiele ze rownie dobrze mogloby byc wszystko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lidkakk
zastanawiasz sie, czy sobie poszlas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfrf
tak uwazam ze starcilam wszystko!! cale moje szczescie...czuje jakby nagle moje zycie zmienilo sie o 180st....bo sie zmienilo...z tym czlowiekiem spedzalam kazdy dzien kazda chwile bylismy nierozlaczni!! teraz siedze sama nie mam nikogo on"zabral" znajomych siedzi z nimi przebywa..a mnie przeciez jego widok by dobil smiejacego sie itd....juz tak mialam na uczelni:( on byl calym moim zycie!!!a teraz nie mam nic.. i nie piszcie zebym sobie zajecie znalazla itd bo to nie daje nic!!mysli i bol wciaz sa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lidkakk
rfrf-prosze nie pisz do mnie w liczbie mnogiej. chce pogadac a nie wciskac ci tanie kity. wiem co czujesz bo mi ktos bliski umarl - to chyba podobne uczucie, co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfrf
"MY" to dluga i cieszka historia:( tak bardzo chce z nim byc ze nawet boje sie zrobic cokolwiek zeby on sobie czasem czegos nie pomyslal:( tak bardzo chce z nim byc!!!!:(:(:(a nie mam sil juz czekac na cos co jest jednym wielkim znakiem zapytania(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lidkakk
wiesz - minely przeszlo dwa lata a ja dopiero zaczynam jako tako przyzywczjac sie do tej mysli, wiec absolutnie sie tobie nie dziwie. nie wiem, kto ci wmamwia ze te 7 mies to dlugo. ktos kto nie rozumie tej rozpaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfrf
tak mi sie napisalo w liczbie mnogiej:( przykro mi ze starcilas kogos bliskiego:( ja czuje sie identycznie jakby on umarl jakby cos we mnie umarlo:( a wiem ze zyje ze smieje sie ze sobie radzi ze nie czuje jak ja....i to boli jeszcze bardziej:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lidkakk
a nie jestes na niego wsciekla? nie czujesz nienawisci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katjeniusza
Nie wierze... Autorko tego tematu; czy Ty chcesz to zrobic z powodu jakiegos zlamasa ?? No nie wierze... Przepraszam, ale nie dowierzam po prostu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfrf
ja zyje z tym bolen ponad pol roku i nie mija ani troszeczke nie jest slabszy czasem boli jeszcze bardziej.....mnie wlasne mysli dobijaja....analizuje kazde slowo mysle co on robi to jakis szal:( nie mam sily na to wszystko:(nie chce tak zyc ani miesiaca dluzej:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lidkakk
rfrf-absolutnie sie tobie nie dziwie.tylko najgorsze ze smierc nie jest wyjsciem, bo wtedy zostaniesz z tym uczuciem i niczego juz nie zmienisz. powiem ci cos - ja sobie zdalam sprawe dopiero wtedy kiedy ta osoba ktora tak kochalam umierala, ze tylko kiedy ktos juz umiera sytuacja jest beznadziejna. obiecalam sobie ze zapamietam sobie to na cale zycie. nie poddalam sie jak ta ososba zyla z wyrokiem smierci , dopiero kiedy juz konala-kilka godzin- uswiadomilam sobie, ze dopoki sie zyje nie ma beznadziei. z mich ust -to nie slogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfrf
wlasnie nie!!! nie czuje nienwisci!! mimo tego ze cierpie przez niego nie potrafie go nienawidziec!!raz wlasnie jest taki ze nie chce go znac...czuje chwilowa nienawisc a on pozniej lagodzi wszystko!!pisze w taki sposob ze ja mam na nowo nadzieje i tak wkolko!!!!!!!!!kurwa to nie jest zycie!!!nawet nie macie pojecia jak sie mecze!!dobija mnie to wszystko tak ze teraz nie jestem w stanie myslec inaczej jak to zreobic...kombinuje kiedy bede sama mysle szukam jakis porad w necie...boje sie ale moj bol jest nie do wytrzymania!!!:(:(:(:(:( budze sie rano i placze zasypiam na mokrej poduszce od lez....kurwa jak to boli!!!:( inni sobie jakos radza a ja nie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfrf
a moge wiedziec kto ci umarl?:( to byl chlopak? maz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×